Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Najgorsze schronisko
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich
Po przeczytaniu relacji z wyprawy Montenegro pomyślałam że warto założyć ten temat choćby po to by przestrzec innych przed niemiłymi przygodami.
W moim przypadku najgorszym ze wszystkich schronisk okazało się to na Hali Miziowej (choć to bardziej hotel). Powody:
1. Gospodarzy brak - wchodzę, nie ma nikogo, i można by tak czekać w nieskończoność aż pojawi się w końcu ktoś, kto wyda kluczyk do pokoju, gdyby nie wyruszyć na poszukiwania
2. Zaniedbanie czystości - w życiu nie widziałam czegoś tak obrzydliwego, wchodzę do wc a tam wszystko wysmarowane gównem, począwszy od kafelek na ścianie a skończywszy na sedesie, w parę godzin później wyglądało wciąż tak samo
3. Nocne imprezy na poddaszu - trafił mi się pokój tuż pod poddaszem (cały dzień obok drzwi stała drabina później okazało się po co), kiedy kładłam się spać nagle jakby stado koni przebiegło mi nad głową, jakaś ekipa wbiła się na stryszek by urządzić sobie całonocną imprezę, obfitującą w cały zestaw przekleństw i szaleństw. Wymyślili sobie zabawę w wymyślanie nowych przekleństw, które niestety do uszu nie mogły nie dojść. No a uwieńczeniem tej nocy był nocny grad (nie miałam pojęcia o co chodzi, myślałam że właśnie gradem sypnęło Big Grin )nad ranem dowiedziałam się że to nie był grad tylko ktoś z imprezowiczów postanowił wysikać się przez okno a wszystko poleciało na parapet :/
Myślę, że to schronisko można wpisać na czarną listę, wiecej tam nie zawitam
Dajcie znać jeśli znacie jakieś miejsce, gdzie lepiej się nie pojawiać by nie zepsuć sobie wyprawy.
a ja do miziowej dodam jeszcze zupelny brak tego tzw "klimatu" schroniska gorskiego. to jest pesjonat ktory znalazl sie w gorach a nie schronisko- niestety. oby takich miejsc w gorach bylo jak najmniej. ale coz mozna sie spodziewac przy nartostradzie. ja za najgorsze schronisko uwazam leskowiec- okropna kierowniczka, brak prysznica, oszczedzanie na czym tylko sie da- nawet kaza placic za wrzatek jak sie jest zameldowanym w schronisku. problem byl nawet kiedy chcielismy naladowac komorki. ja rozumiem ze gospodarzom sie nie przelewa i chca oszczedzac ale nie mozna robic tego do przesady. jezeli chodzi o reszte warunkow w tamtym schronisku jest okSmile
Co do tego schroniska to masz rację BRAK KLIMATU TURYSTYCZNEGO I KULTURY!!!

I drugie takie to Schronisko na Równicy (obskurne!!!)
A na zdjęciach Leskowiec tak ładnie się prezentuje.....
"jeżeli chodzi o resztę warunków w tamtym schronisku jest ok"
Big Grin to została jakaś reszta? Dzięki za przestrogę
Schronisko na Równicy jest obskurne? Nie byłam w tamtym schronisku, może napisz coś dokładniej
Jeśli chodzi o mnie to bardzo nie miło ("intruzowato") potraktowano mnie w schronisku nad Łomnickim Staw (pisałem zresztą o tym już co nieco na forum). Trudno jest mi jednak powiedzieć czy cała obsługa jest równie nie miła.
No mam nadzieję, że taki człowiek to tylko jeden jest w górach i że się na niego nigdy nie natknę. Może ktoś jeszcze był tam i wyrazi swoją opinię, ciekawa jestem jak prezentuje się reszta ekipy :>
Po pierwsze na Równicy mało kto śpi. Nie wolno wnosić swojego prowiantu, z czym się nie spotkałem gdzie indziej. Po drugie drzwi pokojowe są ciężkie i się nie domykają (nawet po przywaleniu w nich całym ciałem). Jest jeszcze tam absurd - 2 zł za kibelek i obsługuje go bardzo zmierzła babcia klozetowa. Podłogi wyłożone starym gumolitem z '78 roku. Zniszczone jak cholera. Następnie w tych pokojach po ścianach chodzą pająki (ale to mi akurat nie przeszkadzało). I w pokoju są tylko łóżka i na tym brzybkim zniszczonym gumolicie co wygląda fatalnie (Nie polecam pokoju nr 100). I jeszcze jak idziesz po schodach to uważaj żeby głową nie zaryć o wystające drewniane belki.
A i jak idziesz to podłoga tak skrzypi że słyszy cię całe schronisko.
I co najlepsze to w pokoju nr 100 o wymiarach 7m na 4m jest tylko jedno okienko o wymiarach około 40cm na 30cm. Światła naturalnego więc brak.
Cena noclegu w tym pokoju 20zł, a w reszcie 35zł!!!
Nie wolno wnosić swojego prowiantu??! Jakiś absurd! Przychodzisz tam, a oni każą ci wyskakiwać z kanapek? Big Grin Dziwna sprawa.
Cała reszta też nie brzmi zachęcająco :/
sprawa dotyczy zakazu spożywania własnego prowiantu na sali jadalnej gdzie jest mozliwośc zakupienia posiłku, a nie zakazu wnoszenia kanapek pod dach ...
Tak Sylwester. Ale nawet się nie spotkałem z takim czymś w innym schronisku. Zresztą potrawy na równicy i stożku są bardzo drogie.
ja spotykałem sie z tym, lecz przeważnie w miejscach aspirujących do miana hoteli górskich gdzie jest wydzielona sala na spożywanie własnego prowiantu i sala do konsumpcji zakupionego żarła
A możesz podać takie miejsca. Chętnie zobaczę gdzie to jest i czy warto jechaćSmile.
wracając do rownicy trzeba jeszcze dodac ze za wrzatek chca 2zl! dla porownania cena malego piwa w tym schronisku wynosi 4zl. a co do prowiantu: wprawdzie statut schronisk PTTK mowi ze w kazdym schronisku mozna spozywac wlasny prowiant. jednak skargi na rownice nic nie daja. a dzierzawcy tlumacza sie tym ze czlonkowie PTTK moga spozywac wlasny prowiant. zreszta na rownicy to to nie jest schronisko. juz dawno przestalo nim byc
"A możesz podać takie miejsca. Chętnie zobaczę gdzie to jest i czy warto jechać" - jeśli to pytanie do mnie, to proszę bardzo:
zacznij od Odrodzenia na Przełęczy Karkonoskiej, a jak chcesz bliżej to zacznij jeść swoje żarło przy stoliku bez zamówienia czegokolwiek z bufetu na Kasprowym - to usłyszysz co masz zrobić i jak szybko, podobnie było też na Kalatówkach, ale tam nie mam aktualnych /z tego roku/ danych, podobnie było też kiedyś w Samotni, a czy warto jechać? pytasz, sprawdź i oceń sam, pzdr.
Stron: 1 2
Przekierowanie