21-08-2008, 05:28 PM
Ot takie przemyślenia mnie naszły w trakcie tego wyjazdu w Tatry...
Zważyłam plecak dzisiaj po przyjeździe do chatki: 14,8kg... Jak na całodzienną wędrówkę po Tatrach Wysokich, sporo. Tzn. kłopot mój nie polega na wydolności ile na moim niepokoju o kolana... ile tak jeszcze pociągną? Wprawdzie stosunkowo szybko dochodzą do siebie (opuchlizna juz ustępuje, ból również a to raptem kilka godzin ) ale mam zamiar jeszcze wiele lat po Tatrach chodzić...
Macie jakiś pomysł? z czego zrezygnować? co odchudzić? oto moja lista bagażu (letniego):
1. plecak (damski Karrimor 60-85l)
2. karimata
3. śpiwór
4. aparat fot
5. trzy koszulki z krótkim rękawkiem
6. dwa cienkie polarki z długim rękawem
7. kurtka
8. długie spodnie
9. spodnie 3/4 (dla panów: za kolana)
10. 4 pary skarpet
11. skórzane klapki
12. klapki pod prysznic
13. peleryna p-ci deszczowa
14. stuptuty
15. menażka
16. maszynka
17. kartusz
18. kubek porcelanowy (szczęśliwy! jeździ ze mną od samego początku - nie do zamienienia na żaden inny!
)
19. łyżko-widelec, ściereczka, zapałki
20. zupki, kisiele, budynie i kaszki po 1 na dzień plus 2 zapasu, herbaty expresowe po 3 na dzień
21. kilka czekolad (teraz 4)
22. dwa komplety bielizny
23. ręcznik (szybkoschnący)
24. kosmetyki (pasta, szczoteczka, dezodorant - wszystko w wersji mini, płyn do mycia włosów i ciała - 2w1, grzebień)
25. chusteczki do nosa: 1 paczka na 2 dni
26. paczka do damskiej higieny intymnej
27. kijki
28. dwie książki
29. potrfel
30. 1,5 litrowa butelka wody
31. karidupka
32. klucze od chatki
33. koc termoizo
O butach nie napisałam bo przez cały czas werówki miałam na sobie
To wszystko. Wg mnie nie mam z czego rezygnować. To jest wersja bez sprzętu do wspinu i bez namiotu. Plecak ma/iał jeszcze moce objętościowe (spore) i mogłam włożyć i uprzaż i linę i szpej i namiot... ale tym razem łazikowałam i spałam pod dachem.
Co Wy na to? jak to odchudzić? macie jakies pomysły?
Zważyłam plecak dzisiaj po przyjeździe do chatki: 14,8kg... Jak na całodzienną wędrówkę po Tatrach Wysokich, sporo. Tzn. kłopot mój nie polega na wydolności ile na moim niepokoju o kolana... ile tak jeszcze pociągną? Wprawdzie stosunkowo szybko dochodzą do siebie (opuchlizna juz ustępuje, ból również a to raptem kilka godzin ) ale mam zamiar jeszcze wiele lat po Tatrach chodzić...
Macie jakiś pomysł? z czego zrezygnować? co odchudzić? oto moja lista bagażu (letniego):
1. plecak (damski Karrimor 60-85l)
2. karimata
3. śpiwór
4. aparat fot
5. trzy koszulki z krótkim rękawkiem
6. dwa cienkie polarki z długim rękawem
7. kurtka
8. długie spodnie
9. spodnie 3/4 (dla panów: za kolana)
10. 4 pary skarpet
11. skórzane klapki
12. klapki pod prysznic
13. peleryna p-ci deszczowa
14. stuptuty
15. menażka
16. maszynka
17. kartusz
18. kubek porcelanowy (szczęśliwy! jeździ ze mną od samego początku - nie do zamienienia na żaden inny!
)19. łyżko-widelec, ściereczka, zapałki
20. zupki, kisiele, budynie i kaszki po 1 na dzień plus 2 zapasu, herbaty expresowe po 3 na dzień
21. kilka czekolad (teraz 4)
22. dwa komplety bielizny
23. ręcznik (szybkoschnący)
24. kosmetyki (pasta, szczoteczka, dezodorant - wszystko w wersji mini, płyn do mycia włosów i ciała - 2w1, grzebień)
25. chusteczki do nosa: 1 paczka na 2 dni
26. paczka do damskiej higieny intymnej
27. kijki
28. dwie książki
29. potrfel
30. 1,5 litrowa butelka wody
31. karidupka
32. klucze od chatki
33. koc termoizo
O butach nie napisałam bo przez cały czas werówki miałam na sobie

To wszystko. Wg mnie nie mam z czego rezygnować. To jest wersja bez sprzętu do wspinu i bez namiotu. Plecak ma/iał jeszcze moce objętościowe (spore) i mogłam włożyć i uprzaż i linę i szpej i namiot... ale tym razem łazikowałam i spałam pod dachem.
Co Wy na to? jak to odchudzić? macie jakies pomysły?

). W sklepach dają to w nagrodę za udane zakupy lub kosztuje to chyba z 5zł. Można też oczywiście wyciąć ze starej, zużytej! 
)