31-10-2006, 09:11 AM
Witam. Przedstawię tu swoją relację z Wyprawy Rabka-Zdrój - Ustroń
01-10.08.2006
Prawie cała moja trasa przebiegała Głównym Szlakiem Beskidzki (Czerwony)
im. K. Sosnowskiego.
Do tej wyprawy przygotowywałem się (czytając różne opisy i wiadomości) 1
miesiąc. Pierwsze pytanie co tu zabrać? Wziąłem namiot dwuosobowy,
latarkę, jedzenie na 7 dni (bo nie planowałem schodzić do osad). Trochę
ciuchów i zaczynam:
Rozpoczynam w Rabce Zdrój: Trochę się naszukałem tego szlaku, bo coś
przyrósł jeżynami. Już po pierwszej godzinie całe nogi podrapane. Ale
nie zniechęciło mnie to. Ruszyłem więc dalej.

I pierwsze co mnie zaskoczyło to wysyp jagód w sierpniu. Rosły normalnie
hektarami. Więc przed Okrąglicą 1246 najadłem się ich po brzegi.

Rzut okiem na Okrąglicę 1246

I idę do Schroniska na Hali Krupowej gdzie spalem w burzy w namiocie
(strachu mnóstwo). Ale przed spaniem postanowiłem jeszcze trochę
nazbierać jagód.

To schronisko na Hali Krupowej przed wschodem słońca.

Wyspany ruszam o 6.00 rano na Policę 1369 (mgły były tak gęste, że
widoków nie było) i zdobywam ją po 40 min. Przyznam że było tam dużo
wiatrołomów, co i tak wydłużyło mi wejscie na górę.


I ruszam na Przełęcz Krowiarki 1012. Zejście odbywało się przez piękny
zamglony las. I co najlepsze mgły były na wysokości większej niż 1200m.
Jak tylko zszedłem poniżej tej wysokości widoki już były lepsze. Na
przełęczy Krowiarki kupiłem bilet wstępu na szlaki Babiej Góry za 4zł.
Zapytałem się właścicielki tego biura informacji turystycznej o pogodę i
powiedziała, że caly czas u niej słonecznie (choć w rzeczywistości mgły
były na szczytach).

Po wyczerpującym 35 minutowym podejściu na Sokolicę 1367 zaczęła się
sesja zdjęciowa (widoki boskie choć zapowiadało się deszczowo)
Piękny widok na Babią Górę z Sokolicy 1367.

01-10.08.2006
Prawie cała moja trasa przebiegała Głównym Szlakiem Beskidzki (Czerwony)
im. K. Sosnowskiego.
Do tej wyprawy przygotowywałem się (czytając różne opisy i wiadomości) 1
miesiąc. Pierwsze pytanie co tu zabrać? Wziąłem namiot dwuosobowy,
latarkę, jedzenie na 7 dni (bo nie planowałem schodzić do osad). Trochę
ciuchów i zaczynam:
Rozpoczynam w Rabce Zdrój: Trochę się naszukałem tego szlaku, bo coś
przyrósł jeżynami. Już po pierwszej godzinie całe nogi podrapane. Ale
nie zniechęciło mnie to. Ruszyłem więc dalej.

I pierwsze co mnie zaskoczyło to wysyp jagód w sierpniu. Rosły normalnie
hektarami. Więc przed Okrąglicą 1246 najadłem się ich po brzegi.

Rzut okiem na Okrąglicę 1246

I idę do Schroniska na Hali Krupowej gdzie spalem w burzy w namiocie
(strachu mnóstwo). Ale przed spaniem postanowiłem jeszcze trochę
nazbierać jagód.

To schronisko na Hali Krupowej przed wschodem słońca.

Wyspany ruszam o 6.00 rano na Policę 1369 (mgły były tak gęste, że
widoków nie było) i zdobywam ją po 40 min. Przyznam że było tam dużo
wiatrołomów, co i tak wydłużyło mi wejscie na górę.


I ruszam na Przełęcz Krowiarki 1012. Zejście odbywało się przez piękny
zamglony las. I co najlepsze mgły były na wysokości większej niż 1200m.
Jak tylko zszedłem poniżej tej wysokości widoki już były lepsze. Na
przełęczy Krowiarki kupiłem bilet wstępu na szlaki Babiej Góry za 4zł.
Zapytałem się właścicielki tego biura informacji turystycznej o pogodę i
powiedziała, że caly czas u niej słonecznie (choć w rzeczywistości mgły
były na szczytach).

Po wyczerpującym 35 minutowym podejściu na Sokolicę 1367 zaczęła się
sesja zdjęciowa (widoki boskie choć zapowiadało się deszczowo)
Piękny widok na Babią Górę z Sokolicy 1367.




































































