Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Hajenka Kolibiska 25-27 listopada 2022
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Beskidniska napisał(a):
Hej Bibowicze, Ci w drodze i Ci już bezpieczni w swoich domkach... Z serdecznymi podziękowaniami za jak zawsze ciepłą rodzinną atmosferę w trakcie Filipkowej Hajenki, oraz przyjęcie z otwartymi sercami naszej Sąsiadki (nie córki Wink). W drodze powrotnej przejechaliśmy przez Havirov i po zidentyfikowaniu właściwego cmentarza (!) dotarliśmy na miejsce do Stasia... Następnym razem, wzorem innych przyjedziemy tam z kieliszkiem whisky, ja wina jak zawsze Smile

Z ogromną mocą odczułam pozytywną siłę grupy tym razem, piątkowy ból głowy przeszedł jak nic po wpadnięciu po uszy od pierwszej chwili w super atmosferę Górskiego Świata. Bardzo fajne też wrażenia ze strony Asi, i jak tylko terminy pozwolą nam się zsynchronizować - mamy ją Wink

Nie mam żadnych zdjęć z tej biby, brak zasięgu to brak zainteresowania bezużyteczną smyczą w trakcie biesiad, ale mam w głowie. I tym samym rozpoczynam trochę wspominanie, a jak ktokolwiek miał bliższe relacje z aparatem fotograficznym i nieco utrwalonych wspólnych momentów w zdigitalizowanej formie - chętnie dodam(y) komentarze Smile


Ela dobrze, że nie ma zdjęć z biby zgodnie z zasadą co się działo w Vegas zostaje w Vegas Toungue
Mam nadzieje, że pomogłem
Jarosław
ps
Podziękuj Pawłowi za ogórki Smile

szewczyczek napisał(a):
Też nie zrobiłem ani jednego zdjęcia, jedynie poprosiłem Pawła o takie:



Staram się robić zdjęcie z Edkiem za każdą wizytą w Kolibiskach.

Ogólnie chciałem jeszcze sprostować, że suma zebrana dla Tomtura się zgadza, ja miałem w sumowaniu błąd, ale jest okok


Tak czułem, że już zacznie kręcić z tą kasą.
Niby było za dużo, teraz pisze, że jest ok.
Za dwa dni będzie brakowało Wink

szewczyczek napisał(a):
A mnie dalej bolą wszystkie mięśnie w dupie i jednej nodze, łażę jak kaczka. Podziwiam jak co niektórzy z Was dają radę dużo kilometrów po górach przebiec!ok


Dopadła Cię jakaś rwa...
Masz coś do kaczek Kolego? giggle

Myślę, że miałem dużo szczęścia, że poznałem Stanisława. Pamiętam jak pomagał ratować mnie HZS-owi po złamaniu nogi na Fatrze. Życzyłbym sobie, żeby zostać w przyszłości takim traperem jakim był Stanisław. W weekend brakowało mi jego spokoju, opanowania i oczywiście opowieści z jego wypraw.

Wiem, że uda Ci się skończyć niebiański GSB, choć znając Ciebie to na pewno już to zrobiłeś!

Stasiu dziękuję za wszystko!
Jarek

JarekRZ napisał(a):
Dopadła Cię jakaś rwa...
Masz coś do kaczek Kolego? giggle


Nie, od tego zbiegania ze Stożka nieużywane na asfalcie mięśnie dostały szokuToungue
Trzeba było jak Anetka, krążyć na asfalcie.
Ale powoli wraca wszystko do normy.

JarekRZ napisał(a):
Tak czułem, że już zacznie kręcić z tą kasą.
Niby było za dużo, teraz pisze, że jest ok.
Za dwa dni będzie brakowało Wink


Nie, teraz to już wszystko jasneok

JarekRZ napisał(a):
Myślę, że miałem dużo szczęścia, że poznałem Stanisława. Pamiętam jak pomagał ratować mnie HZS-owi po złamaniu nogi na Fatrze. Życzyłbym sobie, żeby zostać w przyszłości takim traperem jakim był Stanisław. W weekend brakowało mi jego spokoju, opanowania i oczywiście opowieści z jego wypraw.

Wiem, że uda Ci się skończyć niebiański GSB, choć znając Ciebie to na pewno już to zrobiłeś!

Stasiu dziękuję za wszystko!
Jarek


Ładnie to ująłeś Jaro... i... być traperem jak Stasiu masz zawsze szansę, następną "górską" bibę organizujesz Ty? Wink pomogę, przyniosę ogórki, a może i ser zacznę robić znów...?

I jeszcze mi tak przyszło do głowy, Specjalisto od zmiany stanu umysłu, inaczej, ale nie schodzisz z poziomu, też super Smile

Jest jedno prawie dobre zdjęcie, zdaje się że to najważniejsze[attachment=93008]
I nawet wszyscy sąok
W lewym dolnym rogu dobre miejsce na jakiś tekst czy logo.

watażka napisał(a):
Jest jedno prawie dobre zdjęcie, zdaje się że to najważniejsze

Tak - to najważniejsze zdjęcie - cierpliwie na nie czekałem, miło was widzieć wszystkich razem Smile następnym razem - a tak jak już robiłem - nie powiem wcześniej, że jadę na spotkanie GŚ - to może nikt się nie rozchoruje. Zdrówka dla Wszystkich i do zobaczenia jak to tylko będzie możliwe ok

watażka napisał(a):
Jest jedno prawie dobre zdjęcie, zdaje się że to najważniejsze


Takie zdjęcia to skarb Wink

Beskidniska napisał(a):

JarekRZ napisał(a):
Myślę, że miałem dużo szczęścia, że poznałem Stanisława. Pamiętam jak pomagał ratować mnie HZS-owi po złamaniu nogi na Fatrze. Życzyłbym sobie, żeby zostać w przyszłości takim traperem jakim był Stanisław. W weekend brakowało mi jego spokoju, opanowania i oczywiście opowieści z jego wypraw.

Wiem, że uda Ci się skończyć niebiański GSB, choć znając Ciebie to na pewno już to zrobiłeś!

Stasiu dziękuję za wszystko!
Jarek


Ładnie to ująłeś Jaro... i... być traperem jak Stasiu masz zawsze szansę, następną "górską" bibę organizujesz Ty? Wink pomogę, przyniosę ogórki, a może i ser zacznę robić znów...?

I jeszcze mi tak przyszło do głowy, Specjalisto od zmiany stanu umysłu, inaczej, ale nie schodzisz z poziomu, też super Smile


Mogę zorganizować, ale jest jeden warunek bez alkoholu Toungue

szewczyczek napisał(a):

JarekRZ napisał(a):
Dopadła Cię jakaś rwa...
Masz coś do kaczek Kolego? giggle


Nie, od tego zbiegania ze Stożka nieużywane na asfalcie mięśnie dostały szokuToungue
Trzeba było jak Anetka, krążyć na asfalcie.
Ale powoli wraca wszystko do normy.


Widzisz ja zatrzymałem się na etapie jak miałeś myśli żeby porzucić bieganie z powodu kontuzji kilka lat temu.
Czyli wszystko będzie dobrze, ciesze się Big Grin

JarekRZ napisał(a):
...

Widzisz ja zatrzymałem się na etapie jak miałeś myśli żeby porzucić bieganie z powodu kontuzji kilka lat temu.
Czyli wszystko będzie dobrze, ciesze się Big Grin


No idę zaraz, a główna przeszkoda to zadymka w bezwietrznej aurze.

Hej !
Jak to zwykle po paru dniach od spotkania, powoli człowiek dochodzi do realności po powrocie z tego magicznego świata i czasu...
Jedzonko się strawiło Big Grin, co miało, to wyparowało Shy
Ale wspomnienia...nie wyparują nigdy, dzięki Wam - uczestnikom, ale także przede wszystkim dzięki Stasiowi, który nas w ten świat wprowadził, a teraz spaja niczym najlepsza zaprawa ok

Show must go on !
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Przekierowanie