Odpowiedz  Napisz temat 
O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)
Autor Wiadomość
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 5,592
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #1
O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Siedzę w domu już ponad 3 miesiące po fizycznej "zapaści po diecie cud" i coraz bardziej mnie ciągnie w góry, nie mam zielonego pojęcia czy dam radę, na ile mnie stać, czy mnie nie zetnie na trasie ale aż mnie tyłek swędzi jak patrzę na różne informacje ze świata gór.

Rzucam w przestrzeń forumową że bym chętnie gdzieś polazł, Tomtur łapie moje wołanie i proponuje: "Przyjedź, pojedziemy" gdzie pytam, "a czy to ważne, w góry" odpowiada i za żadne skarby ani on ani inni co mogą cokolwiek wiedzieć lub się domyślać nie dają się pociągnąć za język żeby jakąś informację wydobyć z waszmościów.

Martwi mnie pogoda bo idzie załamanie a wiadomo że w deszczu i wietrze człowiek nie lubi... Tomek na to: "Ty chcesz iść w te góry czy szukasz wymówki żeby jednak nie iść, jedziesz czy nie!?"
JADĘ!!

No i pojechaliśmy w nieznane Smile

Sobota, pobudka, śniadanie, spacer z psem, pakowanie, fizjoterapełta (nie idę, nie ma już czasu) zakupy w sportowym bo wszystkie ciuchy wiszą na mnie jak worek jutowy i jazda do Tomtura, tam poczęstowany obiadem z diety Tomasza Wink przesiadamy się do TomturoVana i w drogę... w nieznane Smile

Około 19 jesteśmy na docelowym parkingu gdzie spędzimy noc, meldujemy się na wieczornym piwku w pobliskim barze po czym wracamy do vana, tam kolacja, ciasto, kawka i opowieści z Tomturowych wakacyjnych wędrówek, i stalibyśmy tak bóg jeden wie do której ale w pobliskich krzakach słychać dość dziwne pomruki przypominające misiowe odgłosy, czmychamy więc do auta, tam czujemy się bezpiecznie.
Pogadali, jeszcze wypili po piwku i spać, na 6 nastawiamy budzik...

               
CDN


Ps. W nocy dwa razy trzeba było się wygramolić z pęcherzem Smile



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
25-09-2018 09:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,516
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #2
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Początek dobry ... czekamy dalej ...
Fazik, jak tak dalej pójdzie to ty kulturystą zostaniesz, masa była teraz idzie rzeźba ok
Tomek, dałeś materac z gąbki ?



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
25-09-2018 09:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 5,592
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #3
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Budzik jak zwykle hałasuje kiedy się najlepiej śpi, "Daj drzemkę" słyszę z prawej, no to daję.
10 minut później jesteśmy już na nogach ciekawi jaka pogoda za zaparowanymi szybami no i natura domaga się odwiedzin...
   

Szamamy śniadanie i jedziemy do Szczyrbskiego Plesa, tam zostawiamy Vana i wchodzimy w szlak, kierunek Popradzkie Pleso i dalej na Osterwę.
Ja jednak chciałem walczyć o próbę wejścia na Rysy, jeszcze nie miałem okazji stanąć na najwyższym Polsko-Słowackim wieszchołku ale Tomek zdecydowanie odmawia.
                                                                           

Z Osterwy kierujemy się w tylko jeden kierunek, w stronę Króla Tatr któremu mamy ochotę się pokłonić. Niestety jego wysokość Gerlach jest dziś trochę pochmurny ale i tak jest piękny ok
                                   
Ostatnie spojrzenie za plecy
   
Taki zabytek
   
Tyle co weszliśmy do auta zaczęło padać a góry zasłoniły się na ament, zaczęło też mocno wiać
   
Masakra drogowa, chyba chodzi na samej parafinie Big Grin
   
Stasiu dla Ciebie szczegółowy wykaz zakosów Wink
   
zatrzymujemy się jeszcze w Zwerowce na obiad i wracamy do domów.

Powiem tak:
Jakiekolwiek wyjście w góry przy moim stanie zdrowia było ryzykowne, nie wiedziałem do końca czy gdzieś na szlaku mnie nie wyłoży na glebę, ale okazało się że jest dobrze, zejście jednak dało mi bardzo mocno w tyłek, miałem chwile że ciskałem piorunami na prawo i lewo aż mnie Tomek uspokajał, no ale się udało nie wzywać śmigła.
Po powrocie do domu myślałem że do kibla z łóżka będzie mnie Czarek za kołnierz targał ale po porannym rozciąganiu było całkiem znośnie Smile
Dziś ćwiczenia na siłowni też nie były jakieś dramatyczne, a dokłada mi personalny coraz trudniejsze ćwiczenia ok



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
25-09-2018 09:59 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,516
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #4
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

No i brawo Wy !
Szkoda że wysiłek okupiony takim bólem, ale chyba było warto, przynajmniej patrząc na zdjęcia ok



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
25-09-2018 10:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 5,592
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #5
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Było warto, patrz moje motto Wink



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
25-09-2018 10:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 14,904
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #6
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Fajnie tak popatrzeć na Was w Taterkach. Fazik, jedno ponauczenie z wyprawy - będziesz musiał planować tylko drałowanie do góry, w dół kolejka linowa lub komuś na barana. ok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
25-09-2018 10:34 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,310
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #7
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Ale się Wam pogoda trafiła, cudna tatrzańska jesień Smile



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
25-09-2018 10:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 5,592
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #8
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Stasiu napisał(a):
Fajnie tak popatrzeć na Was w Taterkach. Fazik, jedno ponauczenie z wyprawy - będziesz musiał planować tylko drałowanie do góry, w dół kolejka linowa lub komuś na barana. ok


Stasiu, o tym samym Tomkowi mówiłem ok
Do góry szło mi się rewelacyjnie ale w dół i to po takich schodach, masakra. Ale i to się zmieni Smile



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
25-09-2018 10:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJack
Jacek
*****


Postów: 1,034
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2013
Status: Offline
Post: #9
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Fazik napisał(a):
Ja jednak chciałem walczyć o próbę wejścia na Rysy, jeszcze nie miałem okazji stanąć na najwyższym Polsko-Słowackim wieszchołku ale Tomek zdecydowanie odmawia.

Tego Tomka kolego to pewnie ci Bozia celowo zesłała żeby Cię pilnował, Rysy poczekają, ja też nie byłem, można by coś razem kiedyś pomyśleć, a Tomek miał rację.

Fazik napisał(a):
zejście jednak dało mi bardzo mocno w tyłek, miałem chwile że ciskałem piorunami na prawo i lewo aż mnie Tomek uspokajał

Fajny z Was duet ok

Fazik - gratulacje za wypad, dzięki za zdjęcia, ćwicz dalej mądrze - pewnie nie tylko mnie cieszy fakt, że z powodzeniem wróciłeś do łazikowania po górskich szlakach, ale szczególnie teraz musisz uzbroić się w cierpliwość ok



https://picasaweb.google.com/100350902509667215668
26-09-2018 09:22 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lutse

*


Postów: 3
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2018
Status: Offline
Post: #10
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Piękne zdjęcia i podziwiam, że ruszasz w góry mimo przeciwności. Byle tak dalej. Smile


27-09-2018 03:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 2,707
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #11
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

Brawa dla Tomasza, że nie dał Fazikowi się wymigać, a i dla Fazikaok
Spokojnie, powoli, a systematycznie i będzie jak mówisz - powrócisz do górskich spacerów nie owianych obawamiSmile

No i coś mi się wydaje, że ta Filipka będzie właśnie TĄ FilipkąToungue



Hej ho, zwariowana przygodo!
27-09-2018 05:13 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 5,592
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #12
RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;)

szewczyczek napisał(a):
No i coś mi się wydaje, że ta Filipka będzie właśnie TĄ FilipkąToungue


Niestety obawiam się że może mnie nie być z uwagi na długą absencję w pracy, po powrocie trudno mi będzie dostać urlop ale nie wiem niczego do końca, czas pokaże.



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
27-09-2018 10:33 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: