Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...
Autor Wiadomość
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,516
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #1
Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Pomysł na tą wycieczkę powstał po obejrzeniu relacji Łukasza... Która to nie została dokończona z powodów wyższych Wink Postanowiliśmy przekonać się sami, co było dalej... (kierowcy autobusów już nie biorą w łapę, bo robią im kontrolę innocent)


Trasa: Łysa Polana - Dolina Białej Wody - Polski Grzebień - Mała Wysoka - Sląski Dom - Stary Smokowiec - Łysa Polana.

Długość trasy: 23.5 km
Czas trasy: 11 godz.

Wstawanie o 1.00 w nocy nigdy nie przychodzi nam łatwo, ale co zrobić kiedy góry hipnotycznie wzywają do siebie, a człowiek nie potrafi się oprzeć Smile
Jak zwykle wyjazd o 3.00, żeby na parkingu zameldować się o 6.00. Po raz kolejny ta sztuka nam się udaje.
Mimo gorącej nocy w Cieszynie, Łysa Polana przywitała nas okrutnym chłodem a w zasadzie zimnem kwasny trzeba było zagęszczać ruchy żeby się trochę rozgrzać, a i tak prawie uszy nam odmarzły Wink
Dolina Białej Wody w zasadzie od początku serwuje ładne widoki i po jej przejściu śmiało możemy powiedzieć że lepiej iść właśnie tą doliną niż niektórymi po polskiej stronie kwasny Nie widzieliśmy całej doliny, ponieważ krótki odcinek po ostatnich wydarzeniach pogodowych był zamknięty i musieliśmy obejść przez błotnisty las... Ale i tak jest to bardzo ładna dolina Wink
                   
Płaski teren się jednak szybko kończy i trzeba zacząć się "wspinać", zakos po zakosie pięliśmy się w górę odsłaniając z każdym kwadransem nowe piękne widoki, Litvarovy staw i Zmarzły staw Pod Polskim Grzebieniem, które otaczają giganty pnące się dookoła nas niczym mury, tyle tego naraz...
                           
Nie jesteśmy dobrzy w topografii ale Rysy odnajdujemy Big Grin później z lekką pomocą mapy ustalamy Wysoką i Gerlach, co potwierdziły blaszane schematy na Małej Wysokiej Smile
Ustalamy że na Małą Wysoką idę sam, więc zostawiając dziewczyny ruszyłem przodem jeszcze przed podejściem na Polski Grzebień, chyba tępo było za duże bo w połowie drogi na szczyt myślałem że nie dam rady, bolały mnie mięśnie i łapały skurcze kwasny trochę rozciągania, masowania i wspomaganie szotem magnezowym pozwala iść dalej Smile
                           
W międzyczasie dziewczyny doszły na przełęcz i czekały na mnie, gdzie po około godzinie schodzę, krótka przerwa na regeneracje i dalej w drogę.
Przejście łańcuchów to jakaś katorga, nie którzy ludzie nie rozumieją że z dzieckiem nie idzie się tak szybko jak by się chciało ( A jakoś i gdzieś, to dziecko musi nabrać obycia i doświadczenia). Gdyby mogli to by nas popchnęli w przepaść byle już iść dalej ! Szarpanie łańcucha w momencie kiedy młoda miała go w rękach, pchanie się na siłę mimo braku miejsca i stwarzania niebezpieczeństwa !!! NOSZ KU..WA MAĆ !
Nie ważne, jakoś poszło i dalsza część wycieczki przebiegała w miłej turystycznej atmoswerze Wink
                       
W Śląskim Domu zabawiliśmy tylko chwilę (Nasza pierwsza wizyta) krótka przerwa na jedzonko, zakup znaczki turystycznej i takie tam Wink A później już bardzo szybko w drogę do Smokowca, bo czasu do odjazdu autobusu było mało. Po drodze były uniki przed żmijami wygrzewającymi się na szlaku, całe szczęście wyprzedziły nas dwie biegaczki i to one później torowały nam drogę od żmij innocent giggle na styk dotarliśmy na PKS.
                   
Po "przyjemnej" godzinie w autobusie, dotarliśmy do miejsca startu naszej wycieczki.
Padła decyzja że nie jedziemy na kemping jak zakładał wcześniejszy plan, tylko wracamy do domu Smile Zaparzyliśmy świeżą kawę i z bosymi nogami delektowaliśmy się jej pysznym smakiem siedząc sobie w cieniu... Do domu dotarliśmy po 22.00.

I taka to była wycieczka.



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
05-08-2018 03:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,310
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #2
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

A bardzo fajną wycieczkę sobie zrobiliście Smile Zdjęcia cudne, dobrze widać, jak krajobraz staje się surowy, od zieleni do skalistej krainy.

Dobry pomysł z zejściem Doliną Wielicką z Polskiego Grzebienia, a nie z powrotem Białą Wodą - Biała Woda jest piękna, ale po przemierzeniu jej tam i z powrotem nogi bolą Smile



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
05-08-2018 05:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,516
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #3
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Zamknięty odcinek to chyba Polana Białejwody uhm
Staramy się zawsze wchodzić i schodzić innymi trasami, jak się da. Pogoda była genialna, ale to akurat wiecie Tak samo dobrze jak my Big Grin



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
05-08-2018 07:16 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 14,904
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #4
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

grabarz napisał(a):
Zamknięty odcinek to chyba Polana Białejwody uhm...

Słowacy piszą o miejscu zwanym "pod Úplazkami". Po polsku nie wiem.
Co do wycieczki, mogę tylko potwierdzić, że fajnie sobie podreptaliście, osobne uznanie dla Lei. Żeby ją jednak takie wycieczki długodystansowe nie odradziły. unsure
Zaskoczyło mnie co za ludzie chodzą po górach, którzy nie respektują nawet dzieci.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
05-08-2018 09:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,516
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #5
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Stasiu napisał(a):

grabarz napisał(a):
Zamknięty odcinek to chyba Polana Białejwody uhm...

Słowacy piszą o miejscu zwanym "pod Úplazkami". Po polsku nie wiem.
Co do wycieczki, mogę tylko potwierdzić, że fajnie sobie podreptaliście, osobne uznanie dla Lei. Żeby ją jednak takie wycieczki długodystansowe nie odradziły. unsure
Zaskoczyło mnie co za ludzie chodzą po górach, którzy nie respektują nawet dzieci.


Lea nas zaskoczyła, że na koniec kiedy już nikomu się nie chce i nogi już dają znać o sobie, Ona wyrwała do przodu i leciała... Po drodze chłodziliśmy gorące nogi w potoku który przeplata szlak kilka razy i była kupa śmiechu Smile

A na tych łańcuchach ja byłem zawsze poniżej, żeby asekurować młodą i nie bardzo mogłem zareagować. Większość stała i czekała, ale byli też "inni" kwasny



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
05-08-2018 09:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 14,904
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #6
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Do schłodzenia jest dobre jedno miejsce. Jak już się zejdzie żółtym szlakiem na asfaltową drogę w Nowym Smokowcu, to jest tam rura w postaci sporo wydajnego prysznica. Jest tam jeszcze?



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2018 09:42 PM przez Stasiu.

05-08-2018 09:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,516
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #7
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Jest, z daleka myślałem że to auto jedzie taki był dźwięk spadajacej wody. W momencie kiedy do niej podchodziłem zatrzymała się policja i jeden leciał sobie ręce umyć pod tym prysznicem Smile trochę mnie wystraszyli, bo podjechał dość szybko jak by kogoś szukali i wyskoczył z auta jak poparzony Toungue



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
06-08-2018 05:29 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
kunlun
Iza
****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2015
Status: Offline
Post: #8
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Zaskoczyło mnie co za ludzie chodzą po górach, którzy nie respektują nawet dzieci.
[/quote]

Stasiu, pierwszy raz w górach spotkałam się z takim zachowaniem. Teraz już mogę o tym spokojnie napisać...
Wyrywanie, szarpanie łańcuchem. Pewien "niecierpliwy" turysta tak się spieszył, że było mu obojętne czy dziecko spadnie w przepaść... po czym za mną zrobił sobie przerwę w wędrówce bekając mi prosto do ucha ( nie chciałam zniżać się do jego poziomu i prowokować Adriana do awantury, więc przemilczałam sytuację ) cały wachlarz przekleństw i chamstwa z jakim się spotkaliśmy szczerze mnie zasmucił. Wstyd...
Nie obrażając osób biegających. Biegacze, których spotkaliśmy nie liczą się z nikim.
Jest w stanie popchnąć cię, byle biec dalej. Gdyby ktoś miał słabsze nerwy dochodzi do bitki na szlaku.
Oby jak najmniej takich sytuacji.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2018 09:21 AM przez kunlun.

06-08-2018 09:20 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJack
Jacek
*****


Postów: 1,034
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2013
Status: Offline
Post: #9
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

kunlun napisał(a):

Cytat:
Zaskoczyło mnie co za ludzie chodzą po górach, którzy nie respektują nawet dzieci.


Stasiu, pierwszy raz w górach spotkałam się z takim zachowaniem. Teraz już mogę o tym spokojnie napisać...
Wyrywanie, szarpanie łańcuchem. Pewien "niecierpliwy" turysta tak się spieszył, że było mu obojętne czy dziecko spadnie w przepaść... po czym za mną zrobił sobie przerwę w wędrówce bekając mi prosto do ucha ( nie chciałam zniżać się do jego poziomu i prowokować Adriana do awantury, więc przemilczałam sytuację ) cały wachlarz przekleństw i chamstwa z jakim się spotkaliśmy szczerze mnie zasmucił. Wstyd...
Nie obrażając osób biegających. Biegacze, których spotkaliśmy nie liczą się z nikim.
Jest w stanie popchnąć cię, byle biec dalej. Gdyby ktoś miał słabsze nerwy dochodzi do bitki na szlaku.
Oby jak najmniej takich sytuacji.


W temacie łańcuchów sprawa wydaje się prosta - jeden łańcuch jedna osoba - może jednak trzeba było burakowi zwrócić uwagę ...

Biegacz - to także turysta pieszy, dlaczego więc ustępujemy miejsca schodzącym z góry a mamy opory przed ustąpieniem zbiegającym?

Przykład - punkt 7
http://pttk.jgora.pl/aktualnosci/97-wazn...zlaku.html

oczywiście przepychanek nie popieram ale wzajemnego zrozumienia czasami mogłoby być więcej. Czasami biegacz niestety nie ma szans na uzyskanie wolnej prawej strony, i nie mówię tu wąskich ścieżkach tylko o górskich autostradach, gdzie szlak na całej szerokości zajęty jest przez kilka osób idących obok siebie.

W Tatrach chyba także nie ma osobnej klasyfikacji na pieszych i biegających:
http://tpn.pl/zwiedzaj/turystyka/turystyka-piesza

Niestety zawsze znajdzie się osobnik z klapkami na oczach i sianem w głowie psujący wizerunek pozostałym zarówno biegaczom jak i tym nie biegającym.

Podsumowując - bardzo ładna wycieczka Smile ok gdyby nie ta pobudka o 1 ... blink



https://picasaweb.google.com/100350902509667215668
06-08-2018 03:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
kunlun
Iza
****


Postów: 316
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2015
Status: Offline
Post: #10
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Biegacz nie dał nawet możliwości zrobienia mu miejsca, przesunięcia się. Od razu Cię popchnął i leciał dalej. Ważne,że wycieczka mimo wszystko była udana Smile


06-08-2018 03:40 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,383
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #11
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Dobry !

4 sierpnia tego roku byliśmy ponownie w Białej Wodzie i ponownie całej nie przeszliśmy Wink Tak to bywa.

Co do odcinka "zastępczego" - jest on o wiele bardziej widokowy niż normalny przebieg szlaku. A błoto można było obejść Smile

Gratuluję Wam córki. Niech dalej idzie tymi szlakami !

P.s. Tatry ( ogólnie góry ) często przyciągają ludzi prostych, zapatrzonych w siebie, bełkoczących o "przeszkadzających innych". Takie elementy należy twardo sprowadzić na ziemię. Czy to na żywo czy to internetowo. Żeby nie było , że jestem gołosłowny - kilku kolegów może potwierdzić, że parę razy się "uniosłem". A po prawie dwudziestu latach gry jako bramkarz głos mam donośny. Krótko pisząc - reagować trzeba od razu.

Jeszcze raz gratuluję pięknej tury tatrzańskiej !



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2018 03:51 PM przez Łukasz.

06-08-2018 03:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,516
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #12
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Łukasz napisał(a):
Dobry !

4 sierpnia tego roku byliśmy ponownie w Białej Wodzie i ponownie całej nie przeszliśmy Wink Tak to bywa.

Co do odcinka "zastępczego" - jest on o wiele bardziej widokowy niż normalny przebieg szlaku. A błoto można było obejść Smile

Gratuluję Wam córki. Niech dalej idzie tymi szlakami !

P.s. Tatry ( ogólnie góry ) często przyciągają ludzi prostych, zapatrzonych w siebie, bełkoczących o "przeszkadzających innych". Takie elementy należy twardo sprowadzić na ziemię. Czy to na żywo czy to internetowo. Żeby nie było , że jestem gołosłowny - kilku kolegów może potwierdzić, że parę razy się "uniosłem". A po prawie dwudziestu latach gry jako bramkarz głos mam donośny. Krótko pisząc - reagować trzeba od razu.

Jeszcze raz gratuluję pięknej tury tatrzańskiej !


Dziękujemy Smile

Jak to się stało że się nie spotkaliśmy (o której startowałeś z parkingu )? I jak to się stało że po raz kolejny nie zrobiłeś całej ?

Jak już napisałem na wstępie, to my dziękujemy tobie, bo to twoja relacja nas zachęciła ok



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
06-08-2018 04:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,383
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #13
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Ruszyliśmy o 7.15. Parkowaliśmy po słowackiej stronie.

A jakoś tak wyszło, że słońce nas rozleniwiło Wink

Miło mi, że moja pisanina jest komuś przydatna !



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
06-08-2018 04:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,516
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #14
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Łukasz napisał(a):
Ruszyliśmy o 7.15. Parkowaliśmy po słowackiej stronie.

A jakoś tak wyszło, że słońce nas rozleniwiło Wink

Miło mi, że moja pisanina jest komuś przydatna !


Po słowackiej stronie, nie na tym przed rondem po lewej stronie ?



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
06-08-2018 05:07 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,383
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #15
RE: Doliną Białej Wody na Małą Wysoką...

Po slowackiej, duży parking ze sklepami i ścianką wspinaczkową. 20 zł za dzień.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
06-08-2018 05:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: