Odpowiedz  Napisz temat 
Zakończenie Beskidu Śląsko - Morawskiego
Autor Wiadomość
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,268
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #1
Smile  Zakończenie Beskidu Śląsko - Morawskiego

Jakoś tak się nam poukładało,że nasze Ostatnie sześć wycieczek mieliśmy po Czeskiej stronie Beskidów Smile
Zaczęło się od Wielkiego Jawornika, później był Slawicz i szybki Travny (Sklinaliśmy na tę wycieczkę, jakaś taka najmniej przyjemna z całego Beskidu Śląsko - Morawskiego ), kolejny to Smyrk i Wielki Połom, a na zakończenie Sąsiedniego Beskidu zostawiliśmy sobie najdłuższą wycieczkę - Rodhost, Pustewny i Czartow Młyn/Knehyne. Knehyne, strikte droga na szczyt jest pozagradzana z każdej strony i wszędzie wisi zakaz wstępu uhm Sad

Trasa: Kunczice pod Ondrzejnikiem, Na Pekliskach - Roztoka Turisticka Chata - Rodhost Kaple - Radegast Pomnik - Pustewny - Tanecznice - Czartow Młyn - Knehyne sedlo - Mała Stalowa - Pod Stalową Koliba - Kunczice pod Ondrzejnikiem, Na Pekliskach.

Długość Trasy: 25 km.

Czas trasy: 8.30 godz.

Tak więc nadszedł czas, że po drugiej stronie Beskidów zabraknie nowych wyzwań...
Wygląda na to, że przeszliśmy już wszystkie ważniejsze szlaki Beskidu Śląsko - Morawskiego, ale to nie oznacza że nie będziemy wracać w tamte strony, będziemy na pewno i to chętnie Big Grin
Z domu wyjeżdżamy o 7.00, na miejscu meldujemy się po 8.00. Pogoda perfekt, no może trochę wiatr dawał się we znaki, ale wszystko w normach które można przyjąć Toungue
Cóż by tu rzec uhm trasa od samego początku jest elegancka, nogi same szły między polanami i przez las, aż dotarliśmy pod Kaplicę Św. Cyryla i Metodego, która znajduje się na szczycie Rodhosta.
Z tego miejsca nic tylko się rozpłynąć na łąkach i podziwiać piękne widoki, oczywiście robimy obowiązkową przerwę na świeżo parzoną kofeinę Big Grin ( przy dobrej widoczności widoki muszą być genialne).
                       
Dalsza droga dla wprawionych górołazów, takich jak my innocent, to czysta formalność. Idzie się grzbietem aż na sam Pustewny, po drodze mijamy pomnik Radegasata, mijamy również tłumy ludzi, którzy tak jak i my wybrali się na wycieczkę w tamte strony, ludzi było jak w Tatrach w szczycie sezonu, więc całkiem sporo Wink
Na Pustewnym lekki chaos i zamieszanie, tłumy ludków i ludzików przewalających się z jednej strony na drugą, a między nimi próbowaliśmy gdzieś się wcisnąć i coś zjeść pokey w końcu się udało.
                       
Pstrykamy trochę fotek i ruszamy dalej w stronę Tanecznicy, ciekawy szczyt inny niż wszystkie Smile Od momentu kiedy mijamy ostatnie zabudowania Pustewnego, ludzie jakby się rozpuścili w powietrzu... żadnego turysty w polu widzenia blink Chyba nie mieli czasu chodzić po kopcach, za bardzo ich zauroczył piękny Pustewny i jego przybytki Wink
Chwila relaksu w ciszy i spokoju i ruszamy ścieżką w stronę Czarciego Młyna. Droga na szczy jest delikatnie mówiąc Pod górę i potrafi wycisnąć z człowieka trochę potu, czysta przyjemność Wink
           
Z Czarciego Młyna, schodzimy na Sedlo Knehyne, odwiedzamy też źródełko z którego ledwo co kapie woda, ale termos udaje się napełnić więc kawa będzie Big Grin
gdybym miał ogólnikowo opisać tę trasę, to powiedziałbym że od początku do końca jest warta wysiłku, a każdy kawałek jest wart zobaczenia...
Trawersem mijamy szczyt i kierujemy się w stronę skrzyżowania pod Małą Stalową. Dalej idzie się dosyć ostro i długo lasem, aż do koliby pod Stalową.
Ostatnia prosta prowadzi nas koło pięknie urządzonych domków z pięknymi działkami Smile I w końcu lądujemy przy naszym oldmobilu.
                           

I taka to była wycieczka.



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
15-05-2018 07:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 14,521
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: Zakończenie Beskidu Śląsko - Morawskiego

To, że znikają ludziska na trasie z Pustewen na Kniehynię, to normalka. Większość maksymalnie zajdzie na Radhoszcz. Trasa na Kniehynię jest dla sercowych. Grabarzu, z takim tempem jestem ciekaw, gdzie będziecie dreptać za parę miesięcy i nie mówię lat. giggle Może Jesioniki. uhm
Co do wycieczki, to górska klasyka w Beskidach. Najładniejsze trasy co mogą Morawsko-Śląskie oferować.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
15-05-2018 07:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,268
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #3
RE: Zakończenie Beskidu Śląsko - Morawskiego

Sami nad tym myślimy, gdzie my będziemy chodzić uhm Wink A nasza córka, to już w ogóle...
Mamy jeszcze co nieco na Wielkiej Fatrze i całą Małą Fatre innocent to tak żeby było w miarę blisko. I zaczynamy coraz częściej powtarzać wycieczki Smile
A tak poważnie, to my dopiero raczkujemy...



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
15-05-2018 07:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: