Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (4): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 3 [4] Ostatnia »
Bouldering - ktoś? coś?
Autor Wiadomość
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,267
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #46
RE: Bouldering - ktoś? coś?

FOSS napisał.
"W górach szukam samotności, kontaktu z naturą, tego sam na sam ze sobą, mimo że obok może iść partner. Góry to dla mnie rozmowa ze sobą. Pójdę dalej czy nie? Czy stać mnie jeszcze na to? To są przeżycia, dla których tu jestem."

Nie wiem czyje to słowa, ale pasują mi do Kurtyki?
Jeżeli to jego słowa, to przynajmniej dobrego mentora sobie wybrałeś, w końcu jeszcze żyje i jest żywą legendą Big Grin

Po co ciągniecie temat w nieskończoność...
Foss, jak już zrobisz jakieś ciekawe przejście, albo chociaż wycieczkę po Tatrach, to wbijaj w temat relacje i opisz to, na pewno każdy z zainteresowaniem przeczyta ok
A tym czasem to tylko opowieści na dobranoc...fiuuuu Toungue



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
28-02-2018 09:15 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,338
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #47
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Szanowny Foss - ie ! Widzę, że rozmach masz też w pisaniu. Brawo ! Przekuj go w działalność turystyczną. Jak gdzieś pójdziesz to napisz. Poczytam z przyjemnością.

Tak przy okazji - na Wysoką to chyba też by się przydał przewodnik. No chyba, że się mylę.

P.s. A zimą też warto chodzić. Taka Wysoka przez Homole to rewelacyjna trasa. Polecam Ci.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
28-02-2018 09:41 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
FOSS

**


Postów: 14
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2018
Status: Offline
Post: #48
RE: Bouldering - ktoś? coś?

grabarz napisał(a):
Nie wiem czyje to słowa, ale pasują mi do Kurtyki?

O ile dobrze kojarzę to tak jak u ciebie, również Jerzy Kukuczka Wink

Łukasz napisał(a):
Tak przy okazji - na Wysoką to chyba też by się przydał przewodnik. No chyba, że się mylę.

Nie wiem, nie szukałem tej informacji ale szlaku tam żadnego nie widziałem więc pewnie jest to możliwe.
Inna sprawa, że tu od Wagi to chyba jakieś 200m różnicy poziomów i odległość podobna jak na Rysy - jak się mylę to mnie popraw.
Z jednej strony to jakby nikt tam nie chodził to można by zaryzykować jakieś szybkie podejście solo ale z drugiej strony to tam niedaleko jest Słowackie schronisko i na powrocie może mnie czekać jakieś niemiłe spotkanie - nie wiem, chętnie się dowiem jak ktoś wie.

Skali trudności tego podejścia nie znam, jeszcze tam nie byłem i nie szukałem - miałem nadzieję tutaj się dowiedzieć ale nie muszę. Równie dobrze mogę stanąć na ścieżce i sam ocenić to naocznie - korona mi z głowy nie spadnie.

Ale... do czerwca jeszcze daleko a jadę tam z rodziną i po kilku dniach dojeżdża do mnie jeszcze spora grupa znajomych więc łącznie z pogodą to jest wiele zmiennych które mogą mieć wpływ na moje wycieczki... szczególnie te w samotności.
Pójść na pewno gdzieś pójdziemy, inaczej tego nie widzę. Czy pójdę gdzieś sam o czym warto będzie pisać?... czas pokaże.

Łukasz napisał(a):
P.s. A zimą też warto chodzić. Taka Wysoka przez Homole to rewelacyjna trasa. Polecam Ci.

Zimy nie lubię. Urodziłem się w zimę, jako dzieciak przeżyłem zimę stulecia i zima mnie nie urzeka.
Chodziłem w zimę wielokrotnie jak wyjeżdżałem z przyjaciółmi ale mnie to nie urzeka.
I wprawdzie w czerwcu nie raz w Tatrach można trafić na śnieg ale czerwiec to nie zima.

Co do Wysokiej przez Homole to na razie raczej nie skorzystam. Chociażby dlatego, że z Zakopanym i Tatrami ma to niewiele wspólnego.
Z tej Wysokiej można tylko z daleka zerknąć na Tatry.
No chyba, że się mylę to mnie popraw Wink


Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-02-2018 11:43 AM przez FOSS.

28-02-2018 11:42 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz
Adrian
*****


Postów: 1,267
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #49
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Łukasz napisał(a):
Szanowny Foss - ie ! Widzę, że rozmach masz też w pisaniu. Brawo ! Przekuj go w działalność turystyczną. Jak gdzieś pójdziesz to napisz. Poczytam z przyjemnością.

Tak przy okazji - na Wysoką to chyba też by się przydał przewodnik. No chyba, że się mylę.

P.s. A zimą też warto chodzić. Taka Wysoka przez Homole to rewelacyjna trasa. Polecam Ci.


Ponawiam prośbę o zdjęcia z Pienin Smile
No pochwal się...



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
28-02-2018 11:51 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
yoter

*****


Postów: 836
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status: Offline
Post: #50
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Ale się Forum ożywiło? Wink



góry to początek nieba
28-02-2018 12:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,338
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #51
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Zdjęcia jutro dam. Ale Smile ... nie mam w tym roku szczęścia do widoków. Byłem 6 razy w górach, widoki miałem ... raz Smile

Towarzyszu FOSS ! Baczność ! Do poprawki wystąp !

Wysoka szczytuje około 300 metrów nad Chatą pod Rysami.
Szlaku tam nie ma ale nie ma też obowiązku podchodzenia od Wagi. O Złomiskach to Ty słyszał ? Korona Ci tam z głowy nie spadnie.

Nie samymi Tatrami człowiek żyje. Ucz się, Józuś, ucz !

Spocznij !

P.s. Wink



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
28-02-2018 02:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 2,569
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #52
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Oczywiście, że da się przebiec znacznie więcej niż Rysy, Wysoką i Gerlach od strzału, nawet przez chwilę w to nie wątpiłem, co nie oznacza, że Ty dasz radę. Nawet nie spróbujesz.

FOSS napisał(a):
A w którym to miejscu wykazałem brak szacunku?
...


Udajesz głupiego czy nie udajesz?



Hej ho, zwariowana przygodo!

Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-02-2018 06:26 PM przez szewczyczek.

28-02-2018 06:02 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 14,515
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #53
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Wypowiem się tylko w tym temacie

FOSS napisał(a):
Cóż, każdy zrozumiał co chciał zrozumieć.
Nie chodziło o szydzenie z tych ludzi ale o przekaz jacy ludzie wchodzą na taki Giewont czy Rysy czy inne szczyty w Tatrach Wysokich.

Już nieraz wypowiadaliśmy się w tej sprawie. Chodzą ponieważ mogą i chcą. Póki będzie popularne chodzenie po górach, to i tacy będą chodzić (chyba wypowiedź pana Łukasza). Maksymalnie możemy sobie coś pomyśleć lub pomamrać pod nosem. FOSS i jak to sobie wyobrażasz nie dopuścić takie osobniki na Giewont? Ustawić bramki przy wejściu do doliny i przy niej będzie selekcjoner, który będzie mówił: "Ta pani nie pójdzie, Wy z tymi dziećmi wynocha do domu, ten pan mi pokaże, jak się porusza po wąskim chodniku i potem zdecyduję."? Lub założymy komisje, które będą po egzaminie wydawać dekrety, że ten może robić maksymalnie babki z piasku, ten tylko może dreptać po Beskidach, no ten jest dobry na Tatry?
Mamy tutaj analogiczne sytuacje w innych czynnościach jak jazda na nartach lub kierowanie samochodami a to są tutaj ludzie po egzaminach, które nie są w stanie wykluczyć przyszłego pirata drogowego, pijaka lub niedołęgę. Jak takim zakazać w czynności, która jest niebezpieczna dla otoczenia.

FOSS napisał(a):
Poza tym tacy ludzie mogą być niebezpieczni nie tylko dla siebie ale również i dla innych - pobłażliwość, głaskanie po głowie w wielu przypadkach nie skutkuje.
A potem ekipy ratunkowe po nich wysyłają.

FOSS, myślisz, że tutaj pomoże kara chłosty lub mandat w stylu: "Ten pan nie ma czapki i rękawiczek - mandat 100 zł, ta pani idzie w szpilkach - 10 na gołą."? Tutaj możesz prowadzić tylko oświatę i tylko oświatę, na miejscu pomóc, doradzić, pokazać wykorzystując swoje doświadczenie i dany osobnik sam zadecyduje, jak sobie z tym poradzi. Ze swojego doświadczenia poznałem jedno - kiedyś chodziliśmy po kopcach z intuicją i wyczuciem, teraz chodzimy po kopcach ze smartfonem. Kiedyś polegaliśmy na własnych zmysłach, rozumie i mapie, teraz na internecie i różnych aplikacjach.

FOSS napisał(a):
Dla mnie to było raczej przerażające - gdyby któreś z nich spadło to mogło pociągnąć jeszcze kogoś za sobą. Byłem najbliżej ale nie wiem czy bym ratował kwasny

FOSS, biorąc pod uwagę, to bym nie mógł nawet nosa z domu wysunąć, ponieważ nie wiem, czy mnie jaki patałacha nie przejedzie samochodem, kiedy idę do pracy. Ludzie prowadzą sporo czynności, które są niekiedy fatalne w skutkach. Sam sobie złamię kark lub kogoś zabiję, zranię chący, niechący czy z niedbałości. Na to nic nie poradzimy. Dla mnie pozostaje tylko jedno. Ja sam robię maksymum dla swojego bezpieczeństwa - mam kask, kurtkę odblaskową, kiedy jadę na rowerze do pracy. To samo w chodzeniu po górach - używam odpowiednie środki i zabezpieczenie. Dalej mogę się już tylko modlić. Mały kamyczek mi nic nie zrobi, kiedy mi spadnie na kask, spadający głaz, tutaj i kask nie pomoże. Niebezpiecznie, dla siebie i otoczenia, poruszająca się osoba - najpierw zabezpieczam siebie i potem się staram pomóc tej osobie. No i na koniec, kiedy się obawiam, że mnie ktoś zrzuci ze skały, tak raczej siedzę w domu.
FOSS, jeszcze do ostatniego Twojego zdania. Możemy, nawet jesteśmy powinni według swych możliwości, pomóc innej osobie bez różnicy, czy jest winna, czy jest bez winy. Wiem, że w afekcie możemy czynić różne rzeczy. Jednak społeczeństwo nie może tolerować ojca, który dobija pijanego kierowcą, który zabił mu córkę lub bezczynnie patrzeć jak pirat drogowy wykrwawia po wypadku drogowym.

Do innych wypowiedzi FOSS-a się nie wypowiadam, ponieważ jest dla mnie nieczytatelny. Z jednej strony wygląda jak górski frajer, ale z drugiej mówi "nie wiem, nie znam, nie byłem, ...



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
28-02-2018 08:10 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 6,002
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #54
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Ot starego dobrze posłuchać... Miałem na myśli bardziej doswiadczonego Devil pokey pokey Tongue2 Tongue2



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
28-02-2018 08:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 14,515
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #55
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Ty mnie nie możesz "nasmolić", Ty nie. innocent



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
28-02-2018 09:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Reinhold

****


Postów: 228
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2015
Status: Offline
Post: #56
RE: Bouldering - ktoś? coś?

Skoro mowa o Gerlachu i mandatach: w mojej ocenie kierując się z Batyżowieckiego Plesa do Walowego Żlebu na przełęcz Tetmajera, stamtąd 'dwójkową' granią na Gerlach i schodząc przez Batyżowiecką Próbę można jak najbardziej uniknąć pokuty.
Ok, można powiedzieć, że ta trasa dalej ma za niską wycenę żeby usprawiedliwić przebywanie poza szlakiem. W słowackim regulaminie drogi wspinaczkowe zaczynają się od III, ale Słowacy trochę inaczej wyceniają trasy niż to co jest np. w opisach Paryskiego. Tym sposobem na stronie: http://www.sprievodca.ta3.szm.com/gerlach.html odcinek drogi Martina od Przełęczy Tetmajera na Gerlach jest wyceniony podwójnie, na II i na II-III.
Myślę że na mandat można się narazić kierując się do Batyżowieckiego żlebu. Natomiast jeżeli ktoś natknie się w tych okolicach na filanca i wytłumaczy, że chce wejść drogą Martina, to pokuty raczej nie dostanie. No chyba, że nie ma się ze sobą legitymacji KW - o ile się nie mylę, ta w dalszym ciągu jest wymagana jeżeli chcemy legalnie wspinać się w TANAPie.

FOSS napisał(a):
Ale teoretyzując...
Tak, wydaje mi się że kondycyjnie, wydolnościowo to jest do zrobienia.
Nocleg w Morskim Oku i wyjście wcześnie rano.
Finał pewnikiem w Tatrzańskiej Polance co by ktoś zabrał zwłoki do hotelu.

Trasa z Morskiego do Tatrzańskiej Polanki po szlaku to 25km, ponad 1800 podejść i 2200 zejść. Trasa spokojnie do zrobienia w jakieś 12 godzin.
Jeżeli dodać do tego Gerlach i Wysoką: z Wagi na Wysoką w obie strony ok. 3h, z Batyżowieckiego Plesa najłatwiejszy wariant na Gerlach ok. 6h. Z przerwami na odpoczynek, jak na mój gust całość wyjdzie ok. 24h. Jeżeli ktoś nie biega po górach to na Gerlachu będzie po ciemku Smile


Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2018 07:12 PM przez Reinhold.

02-03-2018 06:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: