Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (60): « Pierwsza < Poprzednia 55 56 57 58 [59] 60 Następna > Ostatnia »
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
Stasiu

*****


Postów: 17,609
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #871
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pedro napisał(a):
(...)
Narzekania tyle. Reszta poezja, bo połoniny jak były piękne tak są i pewnie jeszcze długo będą. A przy zejściu zaliczyłem chyba nawet dobry uczynek Big Grin - podając rękę dziewczynie która utknęła na środku jednego z kilku zalodzonych odcinków w lesie Smile
(...)


Panie Administratorze, to chyba już druga uratowana dziewczyna w przeciągu roku Wink i znów brak fotografii Toungue Oj nieładnie zostawiać wszystkie ładne widoki tylko dla siebie. giggle Trzeba przypuścić, że nie były dotrzymane podstawowe zasady. Najpierw dokumentujemy sytuację i potem dopiero ratujemy z opałów. giggle Trzeba oświadczyć: "Fotografa przy tym nie było" Big Grin



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2010 10:12 PM przez Stasiu.

17-01-2010 09:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,722
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #872
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Mam nadzieję, że nie wykorzystałeś Waść całej pogody na ten miesiąc! kwasny

No fakt, chłopak minął się z powołaniem - ewidentnie powinien był zostać ratownikiem, nie drogowcem Toungue


Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2010 09:59 PM przez Mallaidh.

17-01-2010 09:58 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #873
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

znowu baby na szlaku podrywa... no, komentarz zostawię komu innemuToungue

nio, oby pogoda się urzymała ok:


18-01-2010 10:14 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anna

****


Postów: 417
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #874
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Karkonoska zima- czyli jak chodziliśmy wśród zaspSmile

Parę danych dotyczących wyjazdu:

Wyjazd z soboty na niedzielę.

Cel-Karkonosze.

Grupa wyjściowa-trzy osoby,docelowa-cztery łącznie z Sylwkiem,który przemierzał z nami szlaki w niedzielę.

Pogoda rewelacyjnaok

Humory w jeszcze lepszym stanieBig Grin

Na ten wyjazd czekałam od dawna,byle wyrwać się z miasta,byle uciec jak najdalej.Dlatego moment wyjazdu wywołuje u mnie ogromne zadowolenie.Droga mija nam szybko i bez jakichkolwiek problemów. Właściciel parkingu,na którym zostawiamy auto trochę dziwi się,kiedy oznajmiamy mu jak daleko idziemy,tym bardziej że wychodzimy grubo po 10.
Przy wejściu na szlak w mojej głowie od razu zaczyna się kotłowanie myśli z głosem,który jak zwykle mówi mi:
" i na co Ci to wszystko? Całe życie tak będziesz chodzić pod górkę"? "Na to wygląda odpowiadam sobie w myślach jak zawsze";)
Trasę wyjściową zaczynamy od Jagniątkowa,wchodzimy niebieskim szlakiem w stronę czarnej przełęczy.Idzie się wyśmienicie,droga jest wydeptana-widać byli przed nami amatorzy zimowych wędrówek. Niedługo na drodze spotykamy czterech chłopaków,którzy z ogromnymi ilościami sprzętu wspinaczkowego raźnie podążają w górę prawdopodobnie gdzieś na wspin oraz parkę,która idąc na lekko wyprzedza nas.My tymczasem powoli dochodzimy do rozdroża pod Śmielcem.Tam robimy mały popas,herbatka,śniadanko,sms do Smoka z informacją skąd wyszliśmy i ruszamy dalej.Przy czym im wyżej idziemy, tym śniegu jest coraz więcej a i powoli daje nam się we znaki mroźna pogoda.W pewnym momencie spostrzegamy,że parka która nas mijała robi odwrót okazuje się,że pokonały ich ogromne ilości śniegu,w którym zapadali się po uda.Nam to na szczęście nie zagraża,ponieważ uzbroiliśmy się w rakiety.Mały postój na zakładanie,ja mam jakieś dziwne problemy z założeniem swoich,na co koledzy reagują co chwilę wybuchami śmiechu-jednak w końcu litują się dżentelmeniWinki mam ustrojstwo na nogach.Ostatnie dwieście metrów do czarnej przełęczy daje nam mocno w kość.Pomimo rakiet i tak lekko gdzieniegdzie zapadamy się-to wszystko przez napój turystyczny jesteśmy za ciężcy-kwitujemygiggle
Od czarnej przełęczy dalej ruszmy czerwonym szlakiem do przełęczy Karkonoskiej i Odrodzenia.Tu na grzbiecie zaczynają panować ogromny mróz i wiatr.Zastanawiamy się ile może być na minusie-zakładamy,że dobre kilkanaście kresek poniżej zera.Odczuwalna temperatura według nas to jakieś -20 stopni.I tak nie psuje nam to humorów,jest pięknie, robimy fotki i powoli podążamy dalej.Po drodze,która na tym odcinku nie jest już wymagająca zatrzymujemy się na uzupełnienie płynów w Szpindlerowym MłynieToungue Tam zabawiamy jednak tylko chwilkę,nie ma co się roztrząsać nad jednym trunkiem za długo,tym bardziej że Odrodzenie jest praktycznie za winklem tego budynku-więc ruszamy dalej.
W schronie czeka na nas już Smok,który od jakiegoś czasu okupuje schroniskowy barWinkWykonujemy czynności zapoznawczo-meldunkowo-obiadowe i w końcu przechodzimy do czynności regenerujących nasze organizmyPiwkogiggle Atmosfera rozluźnia się,atrakcją tego wieczoru jest gra w piłkarzyki.Prym wiedzie Smok-co chwilę ogrywa konkurentów, którzy żądni odegrania się wyzywają Go ciągle na pojedynek. Ja pełnię rolę zaopatrzeniowcaWink i dopinguję swoich.Smok zostaje w naszej ekipie niekwestionowanym zwycięzcą w grzeclapTak mija nam kilka dobrych godzin. W końcu zmęczeni idziemy spać.


W niedzielę na szlak wychodzimy późno bo ok.11.Mamy jednak dużo czasu i jeszcze lepszą pogodę niż dnia poprzedniego.Jest dużo cieplej i słoneczniej.Wędrówkę zaczynamy od zielonego szlaku,jednak po chwili robi się ona poza szlakowa.Tu zaczyna się mały problem,przed nami ogromne ilości śniegu,niekiedy sięgające do ok.1,5 metra.O ile my mamy rakiety,o tyle Smok nie jest w nie dziś uzbrojony.Tu przyznaję się bez bicia,że ja ponoszę winę za całą sytuację.Nie dałam Smokowi wcześniej info,jaką trasą będziemy schodzić,więc nie brał rakiet.Pomimo tego rusza z nami.I jestem pełna podziwu jak dobrze daje sobie radę.Za punkt dojściowy obieramy sobie Bażynowe Skały.Widoki są wspaniałe, pogoda jak na zamówienie,jest cudownie.Tylko ja co chwilę wyrzucam sobie,za ten brak rakiet u Smoka.On jednak niezmordowanie brnie do przodu a moje zrzędzenie kwituje jednym "nie marudź":hihi: to się nazywa samozaparcieSmileok Droga do skałek zajmuje nam trochę czasu,robimy parę dłuższych postojów na odsapnięcie i fotki.W okolicach Bażynowych skałek ustalamy,że na dziś odpuszczamy sobie odwiedziny w chatce AKT i postanawiamy schodzić od razu do samochodu.Na skuśkę docieramy do szlaku,który sprowadza nas do cywilizacji.Zatrzymujemy się na obiad,po czym zmęczeni ale zadowoleni wracamy do domu.
Podsumowując bardzo udany wyjazd,w świetnym towarzystwieok

                        [attachment=28955]


Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2010 11:09 PM przez Anna.

25-01-2010 09:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Edyta85

*****


Postów: 2,590
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #875
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Anno czemu 1 zdjęcie takie malutkie??
Piłkarzyki... ciekawa opcja na spędzanie wieczoru Toungue



"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
25-01-2010 09:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,609
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #876
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Fajna impreza. Jednak podejrzewam, że to brodzenie w śniegu na drugi dzień było zemstą na Smokowi, że w miniony wieczór dał Wam kitu przy barze innocent Nigdzie nia ma śniegu, a Wy sobie wybierzecie trasę z 1,5 m warstwą. Ciekawe uhm

Anna napisał(a):
Przy wejściu na szlak w mojej głowie od razu zaczyna się kotłowanie myśli z głosem,który jak zwykle mówi mi:
" i na co Ci to wszystko? Całe życie tak będziesz chodzić pod górkę"? "Na to wygląda odpowiadam sobie w myślach jak zawsze";)


Aniu, wiesz kiedy będzie ok Wtedy, kiedy na widok kopczyka wpadniesz w euforię i nie będziesz mogła się doczekać na walkę z równią pochyłą innocent
Piłkarzyki...uhm Ja nie panimaju, ja inostrannyj Shy



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2010 10:03 PM przez Stasiu.

25-01-2010 10:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #877
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

a co masz Edzia do piłkarzyków, to całkiem dobra zabawa ... a te kilka fotek to uzupełnienie tego co napisała Ania:
- zdobywczyni    
- zdobywczyni o poranku, znaczy po wstaniu, znaczy dzień po dniu "D"    
- tuż przed zejściem w bardziej głęboki śnieg ...        
dwóch gości, znaczy pierwsza śnieżna para    
- to co obok piłkarzyków /dla Stasia gierojców Toungue/również trochę zajęło mój czas        
- w trakcie tego o co pytał Stasiu    
- taka sobie druga śnieżno-trekingowa parka w bieli Smile    
zdjęć z imprezy i pijaństwa nie będzie
dzięki Aniu za relację Smile

ps. z pozdrowieniami dla tych co na deskach itp    




Załączone pliki Miniatury
   

Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2010 11:35 PM przez Sylwester.

25-01-2010 10:12 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Edyta85

*****


Postów: 2,590
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #878
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

ależ nic nie mam do piłkarzyków Smile
nawet jestem za nimi, wyzwalają dużo emocji



"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
25-01-2010 10:18 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #879
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

No w końcu jakaś solidna zima ok
A gdzie Tenshi? Czy nie miała być tam z Wami?


25-01-2010 10:23 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Edyta85

*****


Postów: 2,590
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #880
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

to chyba za tydzień o ile dobrze pamiętam uhm



"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
25-01-2010 10:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anna

****


Postów: 417
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #881
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Stasiu napisał(a):
Fajna impreza. Jednak podejrzewam, że to brodzenie w śniegu na drugi dzień było zemstą na Smokowi, że w miniony wieczór dał Wam kitu przy barze innocent Nigdzie nia ma śniegu, a Wy sobie wybierzecie trasę z 1,5 m warstwą. Ciekawe uhm

Anna napisał(a):
Przy wejściu na szlak w mojej głowie od razu zaczyna się kotłowanie myśli z głosem,który jak zwykle mówi mi:
" i na co Ci to wszystko? Całe życie tak będziesz chodzić pod górkę"? "Na to wygląda odpowiadam sobie w myślach jak zawsze";)


Aniu, wiesz kiedy będzie ok Wtedy, kiedy na widok kopczyka wpadniesz w euforię i nie będziesz mogła się doczekać na walkę z równią pochyłą innocent
Piłkarzyki...uhm Ja nie panimaju, ja inostrannyj Shy


Stasiu,


co do ilości śniegu to w miejscach poza szlakowych, a w takich szliśmy w niedzielę-śniegu jest bardzo dużook

co do brodzenie w nim-to takie było zamierzenie-pochodzić wśród zasp, wręcz wytaplaćToungue się w nim.

Jeśli chodzi o euforię, to zawsze w nią wpadam widząc kopczyki- i to miałam na myśli pisząc ten tekst o kotłowaniu się myśli-może trochę pokrętnie wyszłoWink

Piłkarzyki Stasiu, to taka gra imitująca grę w piłkę nożną. Gra się na stole, które imituje boisko do gryok


25-01-2010 10:34 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anna

****


Postów: 417
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #882
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

magda.77 napisał(a):
No w końcu jakaś solidna zima ok
A gdzie Tenshi? Czy nie miała być tam z Wami?


Madzia Tenshi miała być z nami, ale dzień przed wyjazdem coś pokrzyżowało Jej planykwasny

Zima solidna, to faktSmile


25-01-2010 10:37 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #883
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Ale fajne ilości śniegu... a myślałem że obecnie w naszych górach nigdzie się tyle nie znajdzie. Szczęśliwcy Smile

No ale narzekać nie mogę. Widoczność jaką mieliśmy w Bieszczadach aż nadto zrekompensowała braki w białym puchu.

Fajnie mieliście ok



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
25-01-2010 10:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Anna

****


Postów: 417
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #884
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pedro napisał(a):
Ale fajne ilości śniegu... a myślałem że obecnie w naszych górach nigdzie się tyle nie znajdzie. Szczęśliwcy Smile

No ale narzekać nie mogę. Widoczność jaką mieliśmy w Bieszczadach aż nadto zrekompensowała braki w białym puchu.

Fajnie mieliście ok


Wy mieliście widoki, my mieliśmy śniegSmile dla każdego coś po trochuSmile


Sylwek,dzięki za uzupełnienie relacjiok

Edzia, małe zdjęcie zmienione na zadowalający formatSmile


Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2010 10:49 PM przez Anna.

25-01-2010 10:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Edyta85

*****


Postów: 2,590
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #885
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

zauważyłam, dzięki Smile



"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
25-01-2010 11:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: