Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (60): « Pierwsza < Poprzednia 51 52 53 54 [55] 56 57 58 59 Następna > Ostatnia »
Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami
Autor Wiadomość
mar.an

*****


Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #811
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pablo napisał(a):

mar.an napisał(a):
...
I ten Czarny z Jastrzębią Turnią....ech, byle je jak najszybciej ...

...tam się wdrapać Wink

Czyżby jakie zimowe zdobywanie J. Turni się szykuje??

Jastrzębia Turnia Pablo musi poczekać trochę dłużej...Nie wsio na razWink.
Jak coś się będzie szykowało to będziesz wiedział w pierwszej kolejnościSmile.

P.S. Doktorze, odliczaj już dni. Czarny czeka (w nagrodęWink )Cool



http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A

Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-03-2009 07:14 AM przez mar.an.

17-03-2009 07:12 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #812
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pierwszy dzień wiosny przyszło mi powitać w górach. Jako że w Tatrach lawinowa czwórka, więc w planie co innego - a padło na Babią Górę. Co prawda pasmo to już dość dobrze mi znane (z rachunków moich wynika że to już 9 starcie z tą górą), ale wysoki wierzchołek, bardzo specyfiiczny jak na nasze Beskidy przyciągnął mnie prawdopodobieństwem głębokiej zimy. No i się nie zawiodłem Smile

Serpentynami do góry z Zawoi, bardzo ostrożnie, droga całkiem biała no i śliska... Na Krowiarkach małe przygotowania i w drogę. Słońce pięknie rozświetla pierwszą polankę na szlaku     . Chwilę później zaczyna się jednak chować między chmurami pozostawiając mnie w troszkę ciemnym ale jednak jakże bajkowo śnieżnym lesie             .

Ponad lasem nic się niestety nie zmienia - no oczywiście poza brakiem drzew Rolleyes     Pogoda jaka była taka jest, pozostaje tylko nadzieja, że na wierzchołku może uda się wyjść ponad chmury innocent

Szlak jest trochę przedeptany, co nie oznacza jednak że jest całkiem łatwo, gdzieniegdzie się człowiek zapada, a że snieg z gatunku tych ciężkich i trochę mokrych więc sił trzeba włożyć dość dużo. Powyżej Sokolicy prawie potykam się o szlakowskaz    

Droga na szczyt jest dość monotonna, widoczność bardzo mocno ograniczona, a tempo chyba dość niezłe bo wyprzedzam kilku skiturowców. Na grani w okolicach wierzchołka śnieg robi się dużo gorszy i tu idzie znacznie wolniej, ale już niedaleko. A na szczycie trochę ludzi...    

Czekam chwilę na słońce, może coś się odsłoni. Czekam i czekam, ale po 40 minutach kapituluję i udaję sie w dół ku Bronie. A tam mała rozterka, patrząc w stronę gdzie powinien być wierzchołek Małej Babiej, na nieprzedeptany szlak i postanawiam go przetrzeć Big Grin
W efekcie po dość niedługim czasie widzę coś takiego    

No a później to już z górki, i dosłownie i w przenośni - tzn. tak mi się wydawało innocent A po drodze mijam śnieżne skrzaty    

W goprówce na Markowych Szczawinach gdzie obecnie mieści się bufet posilam się rosołem i w drogę ku autku, czekającym na mnie w odległości 6.00 km wg GPS.

I tu zaczęły się schody... Szlak niby kiedyś przetarty, ale to było kiedyś, a śnieg... jak dla pieszego tragedia. Mokry, ciężki i głęboki, po pół godzinie stwierdzam że przeszedłem 400 metrów. No to ładnie myślę sobie, jak tak dalej pójdze to chyba trzeba będzie zawrócić i naookoło - ale jak? Przez Zawoję to straszny kawał drogi.

Czarne myśli na szczęście się nie spełniły, śnieg stał się później trochę bardziej możliwy (tzn. pojawiły się nagle czyjeś ślady), nawet słońce zaczęło prześwitywać, odsłoniło się pasmo Policy     a po godzinie 17.00 trafiam "za kółko". Z dołu oglądam sobie jeszcze Babią, którą po moim zejściu nagle coś naszło (czy też odeszło) i się odsłoniła.    

Wniosek jeden - na śnieg w górach będzie można jeszcze długo popatrzeć Smile



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
22-03-2009 05:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,676
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #813
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Ładna ta wiosna Smile



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
22-03-2009 06:55 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #814
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Przyjemna wędrówka. Bardzo lubię Babią. Szkoda, że nie słońce znalazłeś dopiero przy aucie.


22-03-2009 07:44 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bober37

*****


Postów: 1,194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #815
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Hej Pedro, fajna ta Twoja wędrówka, zazdroszczę, mialem ochotę zobaczyć śnieg w ten weekend nad Mokiem ale...może w następny się uda,mile widoczki na fotach, pozdrówkaSmile)



Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
22-03-2009 07:54 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,609
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #816
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Pedro, gratulacyjki. Dobrze, że ktoś przetarł szlak na Babią. Może się niecham wciągnąć. uhm



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
22-03-2009 09:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,672
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #817
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Dobrze sie czytało i ogladało Smile gratulejszyn pomysłu, a pogoda jak na Babią to dobra była Wink



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
23-03-2009 09:00 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #818
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Fajna wycieczka Bartku Smile
Spróbuj kiedyś od Przywarówki, moim zdaniem to dużo ładniejszy szlak na Babią Smile



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
23-03-2009 09:27 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
margit
Putinowa
*****


Postów: 1,217
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #819
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Haha, Pablo mnie uprzedził - miałam napisać - Że Pedro ma względy , bo go Babia bardzo rozpieściła Wink



I feel every mountain
I hear every tree
I know every ocean
I taste every sea (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-03-2009 12:12 PM przez margit.

23-03-2009 10:10 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #820
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Fajnie miałeś AdminieSmile pogoda nawet nawet (jak na standardy Babiej oczywiścieToungue)

KasiaA napisał(a):
Spróbuj kiedyś od Przywarówki, moim zdaniem to dużo ładniejszy szlak na Babią Smile

mnie osobiście najbardziej podoba się żółty od Słowacji Smile


23-03-2009 11:43 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #821
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

gosia3ek napisał(a):
...
mnie osobiście najbardziej podoba się żółty od Słowacji Smile

Tej od Slanej Vody, prawda? Tam jest sporo po prostym a później dopiero zaczyna się nieco ciekawiej. Od Przywarówki cały czas się wznosi i ciągle się zmieniają krajobrazy, dlatego ten polecam wszystkim Smile



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
23-03-2009 12:07 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
margit
Putinowa
*****


Postów: 1,217
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #822
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

spróbujemy Smile
Swoją drogą mam zaległą , bardzo zaległa relację z Babiej z 11 listopada minionego roku ... nie wiem czy pisac w ogóle



I feel every mountain
I hear every tree
I know every ocean
I taste every sea (...)
23-03-2009 12:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #823
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

Margit, kobieto nie pytaj tylko pisz. Smile


23-03-2009 01:51 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #824
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

W piątek około 9.00 mijamy z Krzyśkiem znak Zawoja. Babia gdzieś schowana w chmurach, dookoła biało choć jakoś tak dziwnie... pierwszy śnieg tego roku przysypał drzewa jeszcze w typowo jesiennej szacie i zrobiło nam się połączenie złotej polskiej jesieni z śnieżnobiałą zimą... Gdyby nie zmienione wczoraj opony na zimowe to można by było zapomnieć o dojeździe tutaj.

Na parkingu w Markowej znajdujemy na upartego trochę odśnieżoną miejscówkę pomiędzy zaspami, pomiędzy półmetrowymi zaspami. Czas wyjść na szlak, prognozy korzystne nie były, warunki też. Chcemy jednak trochę zmierzyć się ze śniegiem i zimnem.

Chwilę później idziemy już ścieżką, no i chyba tutaj tkwi potencjalnie największe niebezpieczeństwo na naszej trasie, gałęzie drzew obwieszone liśćmi i przykryte śniegiem, nie wiadomo czy coś po prostu nagle nie spadnie na ziemię. 20 minut później przecieramy już pierwszy odcinek szlaku, tu już nikomu nie chciało się iść, śnieg póki co sięga pod kolana, ale z każdą chwilą jest go więcej. Osiągamy niemal grzbiet gdy wiatr daje znać o sobie. Może nie bezpośrednio bo jesteśmy w lesie, ale ten strąca z drzew spore ilości śniegu. Jedna z takich rozwianych czap śnieżnych spada na mnie, czuję się jakby zahaczony małą lawinką pyłową. Po chwili na nowo łapię oddech Cool

Im dalej tym ciekawiej, przez grzbiet przetaczają się falami jedna za drugą zadymki śnieżne powstałe ze strącanego i wywiewanego śniegu. Pozostaje przejść przez te śnieżną kurniawę - nikt nie mówił że będzie lekko i łatwo, choć przyjemnie to jak najbardziej Smile

Na Markowych meldujemy się w chwili gdy grupa goprowców na rakietach i skiturach zaczyna zejście/zjazd. Rozmawiamy, oni wycofali się w połowie drogi pomiędzy Broną a Diablakiem. Widoczność typu mleko, wiatr, zadymka śnieżna... my dopiero tam idziemy, choć o Diablaku to raczej już nie myślimy. Stacjonujący tutaj goprowiec prosi jeszcze o nasz raport jak wrócimy.

Pod Bronę idzie się ciężko, szlak co prawda przetarty ale na rakietach, a tych to my nie posiadamy. Zapadam się do kolana albo wyżej - pewnie tak z 3 na 4 kroki. Powyżej lasu na stromym podejściu kilka razy ląduję w śniegu do pasa, kijki chwilami wiele nie pomagają chowając się niemal w całości w śniegu.

Wychodzimy w końcu na przełęcz. Oczywiście wieje no i zbyt wiele to nie widać. Co prawda w podobnych warunkach byłem tu już kilka razy, ale wtedy była zima. Naprawdę można by pomyśleć że to co najmniej grudzień. Babią odpuszczamy. Próbujemy w stronę Małej Babiej, widoczność minimalna, ale liczę na znajomość terenu. Pierwsze ostrzejsze podejście jednak studzi mój zapał. W kilka minut zdobywam kilka metrów tonąc po pas w śniegu. Zawracamy...

Powrót to jak i przyjście następuje niemal tą samą drogą. Przecieramy raz jeszcze szlak który przecieraliśmy rano. Wszystko zawiało. No i tak wyglądało nasze powitanie zimy. Czyli całkiem sympatycznie :-)

Kilka pamiątek:

    ,     - w Zawoji
    - pod Goprówką na Markowych, w tle nowy nieoddany jeszcze do użytku budynek schroniska
    - ja w śniegu
    - i Krzychu
    - uśmiechnięci na Przełęczy Brona



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
17-10-2009 08:55 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #825
RE: Zimowo... czyli pomiędzy zaspami i lawinami

czy uśmiechnięci na Bronie to nie wiemWink
Krzysiek wygląda jakby mu za karę ktoś kazał wyjść uhm
dzięki za relacyję i kontakt Smile
a Babia Was nie wpuściła z jednego powodu: bo mnie nie było z WamiToungue macie nauczkę na przyszłośćWink ja na Babią zawsze mam pogodę, mimo że prognozy mówią inaczejToungue


17-10-2009 09:15 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: