Odpowiedz  Napisz temat 
Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry
Autor Wiadomość
grabarz

*****


Postów: 886
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #1
Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Dzień dobry...

Trasa dzień pierwszy : Kuźnice - Murowaniec - Czarny Staw Gąsienicowy - Karb -Zielony Staw Gąsienicowy - Murowaniec - Kuźnice.

długość trasy : 15 km

Czas przejścia : 7.20 godz.

Wolne w Pracy, pogodę zapowiadają całkiem niezłą, nic nam nie przeszkodzi żeby uciec w Tatry... A jednak grypa przeszkodziła, a przynajmniej Izie która niestety nie była w pełni sił i dla tego trochę zmieniliśmy wspólne plany wyjścia na Karb.
Po wcześniej przeprowadzonym wywiadzie w sprawie Karbu zimą, miałem już jakiś obraz jak to będzie wyglądało. Po godzinie ósmej rano wyruszamy w stronę Murowańca, idziemy niebieskim szlakiem przez Boczań. Po drodze trochę męczymy się z lodem który był wszędzie pod nogami.
Pogoda piękna, świeciło słońce nie było wiatru niewiele osób na szlaku, no same plusy Smile
W Murowańcu kawa i ruszamy nad Czarny Staw, Czarny dla tego że plan się zmienił i na Karb miałem wychodzić sam, a jak sam to można wybrać trudniejszy wariant Big Grin Stanąłem na skraju Czarnego stawu i popatrzyłem w stronę żlebu który prowadzi prosto na przełęcz, ogarnął mnie strach i niepewność, że niby mam wyjść po tak stromej ścianie w00t
Niestety byłem sam ze swoim pomysłem, bo nikt inny nie wychodził tą trasą. Poszedłem z założeniem że w razie czego zawrócę i tyle...
Szło się całkiem dobrze, widziałem że zaraz za mną poszła para która chyba czekała aż ktoś pójdzie pierwszy, niestety po chwili zawrócili i znowu zostałem sam, może nie zupełnie sam, bo po lewej stronie żlebu w skałach wspinało się dwóch gości Smile
Byłem pewien że idzie mi świetnie, (mimo chwili zwątpienia w miejscu gdzie zrobiło się jak dla mnie poważnie stromo) kiedy w końcu wdrapałem się na przełęcz byłem sam, popatrzyłem na zegarek i z lekkim zaskoczeniem stwierdziłem że zajęło mi to 40 min. Po chwili zobaczyłem czwórkę ludzi nadchodzących od strony Zielonego stawu, więc ruch tego dnia raczej był niewielki Smile
Krótka przerwa na ciepłą herbatę i złapanie oddechu, trzeba było ruszać z powrotem bo w Murowańcu czekały moje dziewczyny. Droga powrotna w stronę Zielonego stawu to ścieżynka wydreptana ledwo na dwie nogi, chyba faktycznie w ostatnim czasie mało ludzi tam chodziło Smile
W samotności szybkim tempem wróciłem do żony i córki, które już się niecierpliwiły...
Przy Murowańcu czułem że moje nogi miały solidny wycisk w ciągu ostatnich 1.5 godz, to właściwie był już koniec został tylko powrót do Kuźnic który odbywał się przy zachodzącym za góry słońcu Smile

Trasa dzień drugi : Gronik - Przysłop Miętusi - Przełęcz w Grzybowcu - Polana Strążyska - Sarnia Skała - Dolina Białego i powrót do Gronika drogą pod Reglami.

Długość trasy : 15 km

Czas trasy : 6.45 godz.

Tego dnia nie było już tak dobrze jak poprzedniego, było pochmurno i jakoś tak nieprzyjemnie. Z kwatery wystartowaliśmy zaraz po 8.00 rano, po chwili kupowaliśmy bilety w kasie TPN, na szlaku pełno lodu, szliśmy jak po lodowisku, a w twarz wiał nam gorący wiatr, czemu się bardzo dziwiliśmy, ale nie potrafiliśmy sobie tego wytłumaczyć dla czego tak się dzieje uhm
Pierwszy przystanek widokowy to Przysłop Miętusi gdzie na dzień dobry dostaliśmy bardzo mocnym wiatrem prosto w twarz kwasny
Uciekliśmy czym prędzej do lasu, tam było dużo spokojniej, przynajmniej na razie...
Aż do przełęczy w Grzybowcu nie spotkaliśmy nikogo, dopiero tam napotkaliśmy pierwszych ludzi, była to młoda para która zapytała czy jak pójdą dalej to dojdą na Sarnią Skałę, niestety uświadomiłem ich że idą w innym kierunku, co ich ogromnie zdziwiło ale poszli dalej.
Następny przystanek to Polana Strążyska, Gdzie zaraz poleźliśmy do szałasu na jakieś dobroci Smile Zaraz przed nami wszedł facet na pierwszy rzut oka fachowiec ubrany w ciuchy Mammuta od stóp do głów i zaczyna robić pani w okienku wyrzuty i pretensje że jak to może tak być, że jest nie posypane przecież tam się nie da chodzić i że kiedyś sypali a teraz to mają gdzieś!!!
Pani w okienku w szoku blink my jeszcze bardziej, bo na początku myśleliśmy że gość sobie jaja robi, a to po prost jakaś ciula była !
W szałasie same smakołyki, co tu dużo mówić pewnie każdy kosztował Big Grin
Ruszyliśmy dalej, dziewczyny od razu w stronę Sarniej Skały a ja jeszcze szybciutko w stronę Siklawicy i później je goniłem.
Zaczynało już tak wiać że człowiek zaglądał na drzewa kiedy coś poleci i tak się stało zanim dogoniłem dziewczyny zadzwoniła wystraszona Iza że właśnie obok nich złamało się drzewo i na szczęście poleciało w przeciwną stronę, bo inaczej prawdopodobnie przygniotło by panią która akurat przechodziła obok Scary
Im byliśmy bliżej Sarniej Skały tym bardziej dmuchało, pod samą skałą mało mnie nie przewróciło a na górze nie było w cale lepiej, dla tego nie zabawiliśmy tam zbyt długo.
Zejście do doliny Białego to już podwójny strach, bo z górki po lodzie i obserwacja szamocących się drzew podczas każdego podmuchu kwasny
Na odcinku Dolina Białego Sarnia Skała spotkaliśmy całe tłumy ludzi, którzy bez większych problemów zasuwali w adidaskach i innych takich po lodzie Wink
Końcówka trasy to droga pod Reglami w kierunku początku naszej wycieczki.

i to by było na tyle, takie to były wycieczki.

Foto dzień pierwszy
           
           
           
   
Foto dzień drugi
           
           
       



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
26-11-2017 04:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 13,925
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Miało być posypane? uhm Ciekawe spostrzeżenie. Jeszcze mi do głowy nie przyszło, jak dobrze by się chodziło na takim posypanym szlaku. Jak po bułki i mleko zimą do sklepu. Big Grin
Myślę, że trzeba było o takiej porze roku i na darmo nosić raki w plecaku. Co do wiatru. Daje się we znaki. Zawsze tym szczuplejszym mówiłem coś o cegłach w plecaku do póki mnie wiatr nie zmusił do pozycji leżącej na Starorobociańskim.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
26-11-2017 05:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz

*****


Postów: 886
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #3
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Ja też wspomniałem o tym że źle się szło po lodzie, ale raków się nie chciało ubrać Toungue
Pierwszy raz widziałem takiego typa w górach kwasny



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
26-11-2017 05:07 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
conti

*****


Postów: 2,240
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2014
Status: Offline
Post: #4
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Hahaha... Gość zrobił mocne wrażenie.
Chciałbym zobaczyć Twoją minę Grabarzu w momencie jak zrozumiałeś, że ten człek nie nabija się.
Zdjęcia tradycyjnie bardzo mi się podobają.


26-11-2017 06:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz

*****


Postów: 886
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #5
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Sam chciałbym zobaczyć swoją minę Smile



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
26-11-2017 06:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 5,669
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #6
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Piknie ,zazdraszczam wycieczki.
Stach pamietam ten starorobociański mnie tez do gleby przydusiłoBig Grin



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
26-11-2017 06:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz

*****


Postów: 886
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #7
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Mam nadzieję że nie trafimy na taki wiatr, bo by nam córkę wywiało a i my sami nie należymy do wagi ciężkiej ToungueWink



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
26-11-2017 06:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 8,872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #8
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

W bufecie dobra grzybowa była, ale ostatnio zabrakło i kwaśnice jadłem, przeciętna była.
Ładną sójkę uchwyciłeś ok



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
26-11-2017 07:10 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Krzysiek
Administrator
*******


Postów: 782
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Dec 2008
Status: Offline
Post: #9
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

tomtur napisał(a):
Piknie ,zazdraszczam wycieczki.
Stach pamietam ten starorobociański mnie tez do gleby przydusiłoBig Grin


Ciebie przydusiło? Wydawało by się, że tupniesz mocniej i szlak robi się płaski giggle
https://www.youtube.com/watch?v=1JjQs0UMUcg dla mnie ten był najgorszy ale przynajmniej stały...



"nie możemy się tu zatrzymać, to kraina nietoperzy !"
26-11-2017 07:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJack
Jacek
*****


Postów: 684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2013
Status: Offline
Post: #10
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

grabarz napisał(a):
i to by było na tyle, takie to były wycieczki.

Fajnie - dzięki za relację i zdjęcia - coś dla oka i ducha oczywiście Smile



https://picasaweb.google.com/100350902509667215668
26-11-2017 10:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Bruno Ochocki

**


Postów: 19
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2017
Status: Offline
Post: #11
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Dzięki za podzielenie się wrażeniami.

Ja w tym roku, raniutko, przy wejściu na szlak w Kuźnicach słyszałem marudzenie turysty na temat tego, że nie ma tabliczki kierującej na Zawrat. Na słuszną uwagę kobiety ( która notabene tłumaczyła mu się, że pracuje przy sprzedaży biletów krótko ) dot. kupienia mapy stwierdził, że taką tabliczkęi tak powinien zobaczyć przy wejściu. Cała sytuacja zaskoczyła mnie na tyle, że aż pomogłem turyście dumnie stwierdzając, że i niebieski, i żółty zaprowadzą go w pobliże celu.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2017 04:15 PM przez Bruno Ochocki.

27-11-2017 03:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grabarz

*****


Postów: 886
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2014
Status: Offline
Post: #12
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Może przy okazji poruszenia takiego tematu, napiszcie o takich sytuacjach, które Was spotkały na szlakach uhm Smile

Bruno, a ten "twój" przypadek też wyglądał jakby ledwo wyszedł ze sklepu z ciuchami, z najwyższej półki ?Wink



''(...) nigdy nie umiałem pogodzić się z tym, żeby wracać z niczym. Zawsze próbowałem jeszcze raz. Czasem nawet wbrew logice, ale zgodnie z jakimś wewnętrznym przekonaniem.'' (J.Kukuczka)
27-11-2017 04:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Bruno Ochocki

**


Postów: 19
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2017
Status: Offline
Post: #13
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Oj nie, raczej "randomowy" ekwipunek.

W jakimś innym temacie natrafiłem na kanał youtube Stasia. Oglądam już trzeci filmik. W każdym wahające się warunki pogodowe.
Z sentymentem oglądam zdjęcia i filmy z miejsc dość znanych, zarówno w tym temacie, jak i w filmach Stasia.


27-11-2017 04:25 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
koko
Zbanowani


Postów: 5
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Dec 2017
Status: Offline
Post: #14
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry

Fantastyczne zdjęcia! Podziwiam, ja zimą bym się w góry nie wybierał. Smile I jeszcze ten wiatr - pewnie bym zrezygnował i nie poszedł bym dalej. Czym prędzej zacząłbym uciekać. Toungue


01-12-2017 11:37 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: