Odpowiedz  Napisz temat 
Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig
Autor Wiadomość
egon26

**


Postów: 12
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2013
Status: Offline
Post: #1
Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

Witam! Jak obiecałem tak więc zamieszczam krótki opis jednego z moich weekendów w Alpach Ennstalskich, a dokładnie tym razem w rejonie miasta Eisenerz. Do tej miejscowości z mojego gasthausu gdzie mieszkam mam zaledwie około 120km ( spokojną jazdą około 1,5 godz.Smile ). Znajdują się tam trzy wspaniałe klettersteigi oddalone od siebie o około 10 km.
- pierwszy to Eisenerzer o trudnosci D
- drugi to Kaiserschild o trudności D-E ( piękny i trudny )
- i trzeci to Kaiser-Franz-Josef o trudności D z którego to zamieszczę kilka zdjęć. Na końcu tej ferraty znajduję się krótka ferrata Rosslochhöhle ( 20 minutowa o trudności D-E , E tylko w jednym miejscu ) poprowadzona w jaskini, którą to przeszedłem!ok a której to początkowo nie brałem pod uwagę z prostej przyczyny. Nie wiedziałem co mnie tam czeka uhm i lekki strach giggle.
Moja przygoda zaczęła się 15.06.2014 według prognozy weekend miał być pogodny i słoneczny. I taki był!Smile. Pobudka o 5 rano a już pod ściana stałem o godz 7.15


Start dosć ostry (D), przede mną para austryjaków.


Za mną troje czechów.

Ferrata jest podzielona na odcinki, według przewodnika od 1 do 9 ja naliczyłem 10.














Ferrata kończy się zaraz za wiszącym mostem, gdzie musiałem zrobić sobie zdjęcie ,a pomógł mi w tym pewien austryjak ,któremu dałem się dogonićBig Grin by mógł to uczynićBig Grin. Godzina 10.30 koniec ferraty. Tak więc, że godzina jeszcze młoda to spytałem miłego austryjaka o ferratę Rosslochhöhle, gdzie dokładnie się znajduje. Ku mej radości i pewnej obawie oświadczył, że mogę iść z nim ,bo tam właśnie się udaje.


I oto jest, ja podążam za nowo poznanym kolegą.


Tu schodzimy stromo w dół ,było troszkę ślisko.


Cały czas ślisko i tak jakby serce zaczęło mi szybciej bić ,a może mi się tylko wydawałouhm. Tu atakujemy! jaskinię od dołu.


Zrobiło się troszkę ciemno! Mój kolega zniknął gdzieś tam wyżej i tylko usłyszałem czy wszystko ok? odpowiedziałem ja natürlich! choć nie byłem pewny. Z wrażenia nawet nie wiem kiedy byłem już przy wyjściu z tej "studni" gdzieś po drodze minąłem jakieś ptasie gniazdo chyba nie pterodaktyla?uhm
Na powierzchni napotkałem czechów, którzy zrobili sobie mały biwak i przyznali ,że nie mają ochoty tam wchodzić. Droga powrotna była stroma i miejscami niebezpieczna ,a ,że byłem jeszcze podekscytowany ferratą to tym bardziej musiałem ważyć każdy krok.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2015 08:29 PM przez egon26.

09-01-2015 08:16 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 6,818
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #2
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

No szacuneczek D to już jest ciężko dla turysty który nie próbował wspinaczki takiego jak ja ok



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
09-01-2015 09:23 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,509
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #3
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

No proszę, to dopiero debiut na forum Smile Ścianisko na pierwszych dwóch zdjęciach nieźle się prezentuje. Ale nic nie przebije wiszącego mostu - tam to dopiero może się człowiekowi zakręcić w głowie Rolleyes
Tak z ciekawości, ile powietrza pod nogami było podczas przechodzenia tego "mostu"? Wink



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
09-01-2015 10:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 15,865
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #4
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

Hemli, wierz mi, że ten most jest najłatwiejszy.
Egon dał sobie od razu smakowity kąsek na początek. Trzeba tylko uważać, żeby to człowieka nie zniechęciło. Po zdjęciach widać, że cały czas ostro w górę i z powietrzem pod zelówkami.
Można tylko pogratulować. ok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
09-01-2015 10:53 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
egon26

**


Postów: 12
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2013
Status: Offline
Post: #5
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

hemlighet napisał(a):
No proszę, to dopiero debiut na forum Smile Ścianisko na pierwszych dwóch zdjęciach nieźle się prezentuje. Ale nic nie przebije wiszącego mostu - tam to dopiero może się człowiekowi zakręcić w głowie Rolleyes
Tak z ciekawości, ile powietrza pod nogami było podczas przechodzenia tego "mostu"? Wink


Dziękuję za zainteresowanie moim postemBig Grin. Tak Hemli, Stasiu ma rację ten most nie był trudny, ale biorąc pod uwagę że to był mój pierwszy most linowy, to dreszczyk emocji był. Jak znajdę tylko trochę wolnego czasu to postaram się opisać inne moje samotneSad bo w pojedynkę wyprawy. Lecz cieszy fakt, że w górach zawsze można spotkać wielu życzliwych ludziBig Grin!


10-01-2015 10:01 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 3,230
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Online
Post: #6
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

Jest na takiej ferracie możliwość wspinania się po skale czy używa się w trudniejszych miejscach linki, np.jak na zdjęciu 2 od góry?



Hej ho, zwariowana przygodo!
10-01-2015 01:16 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 15,865
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #7
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

Klettersteigi są od tego, że tam zawsze jest stalowa lina przymocowana do skały. Rzecz jasna, że można się normalnie wspinać i używać stalowej liny jako asekuracji. Druga możliwość to jest używanie stalowej liny na żywca tzn. służy do asekuracji i trzymając się jej umożliwiania wspinania się (w tym też po "górolsku"). Pierwszą możliwość sporo używają prawdziwi wspinacze do treningu, z naszych zauważyłem to u Yotera. Drugą możliwość używam ja. Shy
Dalej trzeba mieć na myśli, że kiedy na klettersteigu jest skala trudności D, to w normalnych warunkach wspinaczkowych jest to trudność III lub IV w skali UIAA i potem to jest indywidualna sprawa każdego czy ma lub czy nie ma na to, żeby wspinać się normalną techniką. Smile



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
10-01-2015 02:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 6,818
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #8
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

Szewcze sama nazwa nam mówi stalowa droga ,kletterstegi.ferraty podzielone są wg.skali trudności od A do F .Stalowa lina biegnie przez całą ferratę,są miejsca że nie ma liny ale i trudności nie wielkie.Osobiście szedłem tylko jeden odcinek klasyfikowany na D i osobiście powiem że jest to już ciężka trasa,ale jak pisałem nigdy się nie spinałem.Dlatego podziwiam Egona że jak pisze 1 raz był na ferracie i przeszedł trasę D i odcinki E ok myślę że jak w każdej działalności doświadczenie powinno się zdobywać małymi krokami,nie możemy demonizować też tych dróg są do przejścia dla wszystkich ale na pierwszy raz na pewno nie polecałbym drogi Dok
Jest też według mnie różnica w oznaczaniu ferrat w Włoszech,a Austrii,ale bardziej niech w temat zagłębi się Stachu innocent



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
10-01-2015 03:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
egon26

**


Postów: 12
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2013
Status: Offline
Post: #9
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

Najpierw chciałbym coś sprostować, to nie była moja pierwsza ferrata tylko któraś z kolei. Tak po prostu wybrałem losowo na mojego pierwszegoBig Grin posta, opis tej ferraty.
Techniki na ferracie są dowolne wszystko zależy od kondycji, siły, umiejętności i oczywiście od doświadczenia. Ja osobiście staram się czasami używać też naturalnych chwytów i robię to w celu oswojenia ze skałą i nabyciu odpowiednich umiejętności. Tu muszę zaznaczyć daleko mi do prawdziwego wspinaczaSad. Lina mi bardzo pomaga i ma się ten komfort że cały czas jestSmile. Raz na Dachsteinie tj. Klettersteig "Anna" widziałem gościa który szedł bez uprzęży i lonży, miał tylko kask i krótką taśmę do przypięcia na sztywno dla odpoczynku. Później się nad tym zastanawiałemuhm, jedno jest pewne nie męczył się przy przepinaniu karabinków ale wiele ryzykował.


10-01-2015 04:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 15,865
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #10
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

Egonie, ja bym nie mówił, że taki sporo ryzykował. Pełno jest takich na ferratach. jak już wyżej pisałem, są to Ci lepsi naturalni wspinacze używając ferraty do treningu lub podejścia pod ścianę. Jedyne niebezpieczeństwo dla takich (chyba się tego nieuświadamiają) jest zagrożenie od innych mniej doświadczonych ferracistów. Można to porównać do jazdy samochodem. Niektórzy kierowcy jeżdżą brawurowo i polegają na tym, że nic się nie może stać, ponieważ są dobrymi kierowcami. Może to i prawda, ale zapominają, że nie są na drodze sami i nie wszyscy są dobrymi kierowcami. To samo na ferracie. Już o tym pisałem w relacji, kiedy z Tomturem robiliśmy Lipellę na Tofana Rozes. Popularna i dlatego zapchana ferrata. Tworzyły się kolejki. Widzaiłem takich dwóch "top", którzy szli bez zabezpieczenia i wymijali kolejki. Wszystko OK, ich sprawa. Tylko na myśl nam przychodziło, że gdyby tak jaki mniej doświadczony turysta przed nimi odpadł, to by mu karabinką paluchy utnął i nie wiem czy wtedy przydało by się ku czemu jakie doświadczenie, żeby utrzymać się na ścianie.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
10-01-2015 06:07 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
egon26

**


Postów: 12
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2013
Status: Offline
Post: #11
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

A tego nie brałem pod uwagę, dzięki za wyjaśnienieSmile, człowiek całe życie się uczy!.


11-01-2015 12:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 3,230
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Online
Post: #12
RE: Kaiser-Franz-Josef-Klettersteig

Stasiu ładnie opisał - taki człowiek w pojedynkę być może i w ogóle nie ryzykuje, bo sam na trudnościach III czy IV nie spadnie. Gorzej jak ktoś mu pomoże, a to też nie musi być wina innego turysty, że spadnie.

Dzięki za odpowiedzi!



Hej ho, zwariowana przygodo!
11-01-2015 03:57 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: