Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Coś na początek - idziemy na Averau
Autor Wiadomość
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,430
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #1
Coś na początek - idziemy na Averau

Skład osobowy wycieczki: Dr.Etker, Paulina, Pedro, Śnieshka, Tomtur i poza forumowo Tomek i Wojtek.

Dolomity. Myślę, że to tu w podświadomości leżał powód dla którego po wydawać by się mogło wyczerpującym wczorajszym dniu i nocy nie mogłem zbyt długo pospać. Ledwo zrobiło się jasno a moja głowa co rusz wychylała się z namiotu ale szczerze mówiąc szału nie było. A nie było bo były chmury.

Po głowie chodziły różne warianty dzisiejszej dolomitowej rozgrzewki, choć ograniczone dość mocno pogodą, godziną wyjścia (niektórzy mogli normalnie pospać), a także faktem że jesteśmy przecież dzień po dość długiej podróży z Polski. Padło zatem na pobliskie Averau. Całość wycieczki na około 5 godzin, niewielkie przewyższenie (około 600 metrów), niewysoki jak na Dolomity szczyt (2649 m) i krótki odcinek ferraty w dodatku stosunkowo łatwej.

    - na Passo Falzarego, w tle masyw Lagazuoi

Pierwsze nasze kroki prowadziły z Przełęczy Falzarego, skąd już na wstępie ewidentnie na wprost nas rysuje się nasz dzisiejszy dwuwierzchołkowy cel. Pierwszym etapem jest jednak obejście masywu do znajdującego się po drugiej jego stronie schroniska. Prowadzi tu na większości odcinków wygodna ścieżka, jedynie miejscami poprzetykana nietrudnymi skałkami.

                   

1. Jeszcze raz Lagazuoi, w dole Passo Falzarego
2. Averau (z tyłu po środku)
3. Krótki skalisty odcinek w drodze do schroniska
4. Dochodzimy do Forcella Averau
5. Averau już całkiem blisko


Okolica z pewnością ciekawa, choć brak słońca i fakt, że znaczna część szczytów spowita jest gdzieś tam wyżej chmurami dają z jednej strony odczucie pewnego niedosytu. Z drugiej strony świadomość, że do pracy dopiero za niemal dwa tygodnie jest rozbrajająca i dająca poczucie pełnego szczęścia pomimo trochę ograniczonych widoków ok

Po przekroczeniu przełęczy delikatnie obniżającym się trawersem piarżystego zbocza dochodzimy do schroniska Rifugio Averau. Doktore i Tomek tak wyrwali do przodu, że z rozpędu są już prawie w połowie wysokości podejścia na sąsiedni Nuvolau (licząc od tutejszego schroniska) giggle
Nuvolau jednak w planie na dziś nie było i na szczęście metodą zamaszystej gestykulacji udaje nam się zawrócić wspomnianych dwóch wyrywnych pod schronisko.

A stąd już niedaleko do naszej ferraty. Kiedy stajemy pod skałami, czas uzbroić się w akcesoria ferratowe no i... do dzieła. Pierwsze odgłosy zatrzaskujących się karabinków i na najbliższym odcinku nasz kierunek poruszania się oscyluje zdecydowanie bardziej w pionie niż w poziomie. Ten trudniejszy odcinek zajmuje może jednak raptem z 10 minut, a końcowe odcinki ubezpieczone są już łatwiejsze, po czym wychodzi się na rozległe i piarżyste podszczytowe zbocze.

       

Chwila, moment i jesteśmy już na szczycie, z początku co prawda dookoła nas sama szarzyzna, jednak z czasem trochę się poprawia.

                   

1. W poszukiwaniu weny
2. Coś się odsłania na stronę Nuvolau
3. Tomtur wykładowca Big Grin
4. Kolejny prześwit
5. Dolomitowe serpentyny


Powrót do samochodu odbywa się dokładnie tą samą drogą. Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie i na początku nawet przyświeca nam słońce, które jednak niedługo ustępuje miejsca burzowym chmurom i towarzyszącym grzmotom.

                       
                   


1. Pomiędzy wierzchołkiem Averau a ferratą
2,3 Ferrata Averau
4. Rifugio Averau
5-11. W drodze powrotnej na parking


Do samochodu dochodzimy na szczęście w ostatniej chwili która gwarantuje nam jeszcze poczucie jako takiej "suchości", po czym zjeżdżamy w stronę naszego campingu nad którym przetacza się w niedługim czasie istna ulewa. Tam spotykamy się ze Stasiem, aby już w pełnym ośmioosobowym gronie spędzić popołudnie i wieczór, a jutro wyjść na już bardziej ambitną wycieczkę w Dolomitach Fanes.



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
14-09-2013 05:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Nie mogę sobie przypomieć co Tomasz mi tam wyoślał, no ale gestykulacja i atrybut w dłoni przednie trzeba przyznać! Wink ok
Jednak Doktora w zadumie pod krzyżem chyba i tak nic nie pobije innocent
   



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013 06:43 PM przez paulina.

14-09-2013 06:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 6,818
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #3
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

No właśnie takie uczczenie wejścia na szczyt ,ale jakoś zawsze mnie tak na focie złapiecie jeszcze szerokie grono forumowiczów coś sobie pomyśliShySad



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
14-09-2013 07:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #4
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Kilka zdjęć z trasy-ode mnie:
                                   

                               



14-09-2013 08:16 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paulina
magurczanka ;)
*****


Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #5
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

tomtur napisał(a):
No właśnie takie uczczenie wejścia na szczyt ,ale jakoś zawsze mnie tak na focie złapiecie jeszcze szerokie grono forumowiczów coś sobie pomyśli Shy Sad


Tomku, szerokie Grono Zacnych Forumowiczów też nie jedno ma na sumieniu he. Wink Big Grin Bez atrybutu prawdziwego górołaza prelekcja by nie była taka przekonywująca gdyż mowa by była mniej płynna Big Grin

To i ja dodam kilka ludzikowatych kadrów od siebie Smile

                   
                   



Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013 09:38 PM przez paulina.

14-09-2013 09:18 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
fidelio

****


Postów: 259
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2012
Status: Offline
Post: #6
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

... ehhh miło się czyta te Wasze opowieści !!! Smile



"Podręcz ciało, aby udoskonalić duszę." - M. Twight
14-09-2013 09:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 15,865
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #7
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Fajnie się czyta, kiedy człowiek patrzy na innych, jak drepczą po świętych kopczykach. ok
U Doctora tego jeszcze nie zauważyłem, żeby pomocy do pisania w książce wierzchołkowej szukał u tych na górze. Będę musiał w przyszłym roku wyjść na Averau i osobiście przeczytać ten zapis. Będzie na pewno godne do zapamiętania.
Co do zdjęcia Tomtura z Pauliną, to przgrałem go scanerem topograficznym. Według kąta nychylenia jego prawicy trochę mierzy za wysoko. Kl. Laguzoi we względu Averau nie może być aż tak wysoko a Tofana Rozes jest chaby trochę dalej. uhm



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
15-09-2013 07:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #8
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Stasiu napisał(a):
Co do zdjęcia Tomtura z Pauliną, to przgrałem go scanerem topograficznym. Według kąta nychylenia jego prawicy trochę mierzy za wysoko. Kl. Laguzoi we względu Averau nie może być aż tak wysoko a Tofana Rozes jest chaby trochę dalej. uhm

Sądząc po geście-tłumaczy po prostu Paulinie, że "Tyskie" w dłoni- to kolejne dar od Stwórcy, prócz wszystkich tych pięknych widoków w koło.Smile



15-09-2013 07:17 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 6,818
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #9
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Z tego co pamiętam to była Tofanainnocent



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
15-09-2013 07:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 15,865
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #10
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Widzę, że Pedro już rozpoczął relacje z Dolomitów. Trzeba mi szybko dołączyć. Lecę pisać relację z następnego dnia - Conturines-Spitze. Shy



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
15-09-2013 07:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #11
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Ładne te Dolomity, nie powiem, ale takie jakieś.... nie nasze! Wink Smile

uhmChociaż.... akurat na tym zdjęciu -> http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=56485 dopatrzyłbym się jakiegoś podobieństwa do Tatr. Smile




Baaaaaaardzo ładnie. Smile


15-09-2013 07:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,430
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #12
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Stasiu no normalnie czytasz w moich myślach Big Grin

Dziś tak właśnie siedziałem nad tym drugim dniem i doszedłem do wniosku, że z weną musiałem się gdzieś rozminąć. Czekam z niecierpliwością na relację Smile



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
15-09-2013 09:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #13
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

maciek napisał(a):
Ładne te Dolomity, nie powiem, ale takie jakieś.... nie nasze! Wink Smile

Bardzo ładne-i inne.
Ale cóż jest milszego- jak nie spotkać kilka znajomych twarzy i nie powędrować z nimi po tych innych(odległych) górach ?



Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2013 10:52 PM przez dr.Etker.

15-09-2013 10:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,627
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #14
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

Góry piękne, takie surowe wyglądają choć to może kwestia trochę ponurej pogody. Ale i tak prezentują się godnie Smile
To nie przytyk z mojej strony Smile -w stosunku do wieku- ale widząc Tomtura i Doktora to sobie myślę, że może i takie góry jeszcze przede mną. Bo na razie to mogę zapomnieć, czasowo, organizacyjnie i.t.d. Ale kiedyś...

Świetny wyjazd mieliście ok



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
16-09-2013 10:20 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #15
RE: Coś na początek - idziemy na Averau

PiotrekDz napisał(a):
To nie przytyk z mojej strony Smile -w stosunku do wieku- ale widząc Tomtura i Doktora to sobie myślę, że może i takie góry jeszcze przede mną. Bo na razie to mogę zapomnieć, czasowo, organizacyjnie i.t.d. Ale kiedyś...

Pocieszę Cię.Consola
Wiesz ilu austriackich i niemieckich emerytów zdobywa knajpy na Planai - całe mnóstwo. Huh
To są królowie życia. Smile))))))))))
A jak byś dalej wątpił - to zacznij oglądać późne westerny z Johnem Wayne. Big Grin Big Grin Big Grin
Wszystko przed Tobą Smile



17-09-2013 02:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: