Temat zamknięty  Napisz temat 
Strony (8): « Pierwsza < Poprzednia 1 [2] 3 4 5 6 Następna > Ostatnia »
Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.
Autor Wiadomość
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #16
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Piękne fotki-Szczególnie Dolina Białej Wody z dominującym Gerlachem w tle i wyraźnie odcinająca się od śniegów ściana Nawiesistej Turni-zdjęcie przecudnej urody.
Czas dobrze wykorzystany-bo w górach-a Rysy poczekają.



30-04-2007 08:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #17
RE:  Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Pablo napisał(a):
...oj jak mi tęskno jak widzę coś takiego, achh...



A jak mi tęskno. Chciałbym się znaleźć nawet w tej grupce zmierzającej do MOka


02-05-2007 06:30 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Kania

***


Postów: 79
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #18
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Witajcie!
To ja teraz pokrótce opowiem Wam o mojej wyprawie w Gorce. Co do ludzi, o których pytał Ustrik, to w Gorcach nie za wiele, ale w Pieninach to całe mnóstwo. Ale po kolei.
Wyjechałyśmy (ja i moja znajoma, która jest niezawodna na takich wyprawach) w sobotę o 6.05 w stronę Rabki. Dotarłyśmy po 10 na miejsce i od razu czerwonym szlakiem udałyśmy się w stronę Maciejowej. Muszę się przyznać, że ja pierwszy raz byłam w Gorcach i pierwszy raz niosłam swój dobytek na plecachSmile Ale dawałyśmy radę. Na szlaku w stronę Turbacza minęłyśmy kilka osób, ale nie za wiele. Dopiero w schronisku na Starych Wierchach troszkę ludzi spotkałyśmy. I tak doszłyśmy sobie na Turbacz. Pod samym szczytem trochę pogubiłyśmy szlak, ale w końcu stanęłyśmy pod schroniskiem i niestety - pogoda nie sprzyjała nam już tak bardzo - pochmurno i mgliście i nie za wiele było widać:/ Muszę tam po prostu wrócić znowuSmile Ruszyłyśmy dalej w stronę przełęczy Knurowskiej. W planach był nocleg w Studzionkach, ale gdzieś około 19 byłyśmy w stacji prywatnej na Przełęczy Knurowskiej i tam przenocowałyśmy. Miałyśmy pokój z widokiem na Tatry - ale nic nie było widaćSmile W niedzielę rano padało i już zaczęłyśmy się wahać, w którą stronę iść, ale konsekwentnie podążyłyśmy czerwonym szlakiem w stronę Lubania. Najpiękniejsze w tym wszytkim było to, że na odcinku od Przełęczy Knurowskiej do samego Lubania nie napotkałyśmy żywej duszy. Oczywiście całą drogę wiało dość konkretnie i mgła przesłaniała wszelkie widoki, ale i tak cieszyłyśmy się z obcowania z górkami. Na Lubaniu napotkałyśmy wreszcie grupkę turystów. Nawet udało nam się załapać na kiełbaskę z grilla - pozdrawiamy górali z Nowego TarguSmile (może to kiedyś przeczytają) Niestety zaczęło padać i zaczęłyśmy schodzić do Krościenka czerwonym szlakiem. Kiedy zeszłyśmy już trochę w dół, wyszło piękne słońce i zrobiło się cieplutko. Wynika z tego wszytkiego, że muszę tam wrócićSmile, co by móc zobaczyć wszystko wokół, bo na Lubaniu było widać tylko to, co znajdowało się 5 metrów przede mną i nic więcejSmile
W poniedziałek wypad w Pieniny - i tu mnóstwo wycieczek i indywidualnych turystów. Ale pogoda była piękna - słonecznie, choć zimno. Najpierw podejście na Trzy Korony, potem Górę Zamkową, Sokolicę i zejście do Szczawnicy. Kiedy stałam w kolejce, żeby wejść na punkt widokowy na Trzy Korony, to miałam dość, ale warto było napatrzeć się choć przez kilka sekund na TaterkiSmile
Ogólnie wyprawa naprawdę bardzo udana, Gorce są przecudne, także Halska mnie na pewno nie musiałabyś namawiać na kolejną wyprawęSmile
Ostatniego dnia udało mi się jeszcze zwiedzić zamek w NIedzicy i potem bardzo długi powrót pociągami do domuSmile Ale warto było, oj wartoSmile


02-05-2007 11:36 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #19
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Gorce mają swój urok zwłaszcza widoki z odkrytych Polan.I chociaż tym razem aura nie okazała sie Wam być zbyt łaskawą jeżeli chodzi o widoki To i tak niezapomniane wrażenia pozostały gratuluję udanego wypadu



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
02-05-2007 12:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #20
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Oj fajnie było. Pogratulować.
Ja w Pieniny wybieram się w sierpniu, już z żoną zaplanowaliśmy wyjazd w Tatry, ale wyjedziemy bardzo wcześnie i jeszcze tego samego dnia mamy zamiar odwiedzić Trzy Korony i Sokolicę.
A wspominając zamaek w Niedzicy to już się nie mogę doczekać, bo mamy taką tardycję. Co roku odwiedzamy okoliczną restaurację i stołujemy się tam w rodzinnym gronie.

O i przypomniała mi się taka anegdotka gdy jeden z naszych biesiadników zamówił u kelnerki trzy dania i poprosił to wszystko na jednym talerzu. Trzeba było zobaczyć minę tej kelnerki.


02-05-2007 12:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #21
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

zjadł?



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
02-05-2007 12:19 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #22
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

No prawie. Trochę mu pomogliśmy.


02-05-2007 12:22 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #23
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

hehe, ciekawe czy ja bym zjadł, bo ja uwielbiam jeśc Big Grin



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
02-05-2007 12:23 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #24
RE:  Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

fasmac napisał(a):
No prawie. Trochę mu pomogliśmy.


zjeść, wstać, czy dobiec?


02-05-2007 12:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #25
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Kania-bardzo fajna relacja.Góry w mżącym deszczu i snujących się mgłach też mają swój urok-czasem taki trochę baśniowy.Inna sprawa-że na taką aurę trzeba być przygotowanym(myślę o odzieniu,butach itp).Trasa transgorczańska i Pieniny-pięknie-gratuluję aktywności.
pozdrawiam



02-05-2007 12:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #26
RE:   Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Sylwester napisał(a):
zjeść, wstać, czy dobiec?


Oczywiście zjeść, bo jednym z tych trzech zamawianych dań był kociołek pasterski dla dwóch osób.
Oczywiście z tylko sobie znanych powodów kelnerka nie podała go na jednym talerzu z innymi potrawami - Uparte góralki!!!!


Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2007 01:02 PM przez fasmac.

02-05-2007 01:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
nika

***


Postów: 90
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2007
Status: Offline
Post: #27
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Nika wróciła =( Myślę że majowa pogoda wywinęła nie jednemu z nas niezły kawał... Tatry, wszystko zapowiadało się pięknie... miałam być do soboty 5 maja, a tu okazało się iż w górach byłam zaledwie 3 dni. No ale nawet na te 3 dni się opłacało... w końcu liczy się każda godzinka spędzona pomiędzy moimi górami =) Ale od początku...
Big Grin 26 kwiecień 18:50 miałam pociąg do Zakopanego. Jazda ponad 13 godzin... ale czego się nie robi dla gór. W Zakopanym już w piątkowy poranek czeka na mnie Magda, poznana 9 miesięcy wcześniej na Moku. Jako iż pierwszy dzień, w planie mamy dojście do Chochołowskiej. Na miejscu okazało się że nawet załapałyśmy się na łóżka. Zostawiamy bagaże i z małymi plecaczkami idziemy przez Grzesia na Rakoń. Na Rakoniu spędziłyśmy 1,5 godziny gapiąc się na Rohacze i rozmyślając ile nas przygód czeka. A czekała tylko jedna ale za to porządna.
Do schroniska zjechałyśmy  z siodła między Wołowcem a Rakoniem. Jeszcze pare godzin miłych pogawędek w schronisku i lulu...
Sobota rano. Pobudka 7:30. O godzinie 8:30 wyjście. W planach mamy dojście na Ornak przez Wołowiec i Starobociański... Na Wołowcu miałyśmy zgodnie z planem być o 11. Niestety trochę się przeciągnęło bo dotarłyśmy dopiero o 13. Nie wiem czy to wina zmarzłego śniegu na podejściu na siodło czy też 20kg plecaków. Ale przypuszczam iż i tego i tego. Na Wołowcu mamy okazję podziwiać 11 kozic które jakgdyby nigdy nic kręcą się przy Rohaczach.
Z Wołowca ruszamy przez Łopatę na Jarząbczy. Po wejściu na niego robi się dosyć późno... zaczynam wątpić czy aby dotrzemy na Ornak. Jednak zachęcone szybkim dojściem na Kończysty postanawiamy iść dalej. Pozatym nasza ambicja nie pozwala nam pokazać się w schronisku w Chochołowskiej skoro wszyscy wiedzą że szłyśmy na Ornak. Po wbiciu się na Starobociański jesteśmy nieźle zmęczone. Jest godzina 19!!! Trochę późno. Ale co tam, teraz już nie można się cofnąć. Staramy się dotrzeć na Ornak przed zmrokiem, by dojrzeć drogę zejścia. Na Ornaku jesteśmy o 20:00 po wejściu na Suchy Wierch Ornaczański jest już zupełnie ciemno. Mamy tylko jedno światło. Zaczynamy schodzić po śladach. Coś mi nie pasuje, bo ślady prowadzą wzdłuż grani a wg mapy szlak schodzi w prawo... Tylko gdzie?! Idziemy nadal po śladach. Jest ich wiele, więc uważamy że przecież tylu ludzi nie może się mylić... No a jednak myliło się. Ślady prowadzą po stromym stoku jak skocznia narciarska. Nagle przy kosówkach się urywają... Super! Jakaś godzina schodzenia w dół i przepaść!!! Starciłyśmy zupełnie orientację. Co nam po mapie skoro nie wiemy gdzie jesteśmy. Decyduję dzwonić do TOPRu. Jest tuż przed 22. Odzywa się centrala... nakreślam sytuację. Dyżurny stwierdza że skoro nie wiemy gdzie dokładnie jesteśmy to najlepiej będzie gdy postaramy się wrócić po własnych śladach do miejsca w którym przypuszczamy że jest szlak...(tak, tylko ile wracać!) i nie schodzić na własną rękę. On zaczyna organizować akcję, Toprowców trzeba ściągać z Zakopanego bo w Zachodnich nikt nie dyżuruje... Po 20 min oddzwania iż akcja wyruszyła. Chłopacy będą za 1,5 h. Czas strasznie się nam dłuży. Po podejściu pod wspomniana "skocznię" siadamy na karimacie. Nie mamy już siły. Nogi od rana mokre powoli zamarzają. Ale co nam pozostaje... czekamy. O godzinie 12 znów dzwoni centrala, z informacją żę chłopacy są już na miejscu i że będą strzelali racami - mamy się nie bać Wink Pierwszej racy nie widzimy. Słyszę jak człowiek - centrala rozmawia z ratownikami; strzelają drugą. Tą widzimy bardzo dobrze! Jest po prawej stronie, stojąc plecami do Ornaka. Mamy czekać spokojnie. Centrala się rozłącza. W przypływie pomysłów zakładamy czołówkę na kijek i machamy. Niezły pomysł, nie? Na dole słyszymy dźwięk gwizdka i jeszcze bardzo ciche wołanie "hop, hop". Po 12 nagle słyszymy wyraźne głosy... Zza wzgórka wyłaniają się dwie postacie z czołówkami, kijkami i kurtkami TOPRu. Jak  hirousi!!! wyprostowani, bez zmęcznia, idą prosto w naszym kierunku. Z daleka zaczynamy do nich krzyczeć. Jak ja się cieszę że ich widzę!!! Oczywiście po dojściu do nas, nasi wybawcy od razu żartują: "Dobry wieczór, dziewczyny my idziemy na Ornak, czy to tędy?" Ha ha, dowciapni Big Grin Dostajemy dodatkowe kurtki, światło, chałwę. Wracamy na dół. Jeden ratownik -Piotr idzie pierwszy, dwie Magdy w środku i ratownik - Bolo z tyłu. Na Ornaku - schronisko jesteśmy o 2 w nocy. Droga z nimi minęła nam szybko. Ciągle nas zagadywali, żartowali, byli niezwykle mili. Nawet nikt na nas nie krzyczał. Pod schroniskiem czekał już samochód, stwierdzili iż jesteśmy zmęczone, a w schronisku wszyscy śpią i nie możemy liczyć nawet na wrzątek. Biorą nas do siebie. Zjeżdżamy do Zakopca. Dostajem cherbatkę i nocleg. Idziemy spać - po 17 godzinach w górach i z lekkimi odmrożeniami. Rano naszych bohaterów nie ma Sad A my nawet nie zdążyłyśmy podziękować... Zostawiamy nasze dane i po 5 godzinach snu idziemy zpowrotem w góry. Dziś tylko na Kondratową. Po dojściu do schroniska zaczyna padać. Robi się zimno... tak jak wczoraj mówili Toprowcy. Taka pogoda ma się utrzymać przez najbliższe kilka dni... W wyższtch partiach gór śnieg przeobraża się w lód. Nie mamy czekanów, w razie upadku zmieniamy się w małe bobsleje bez hamulców. Nie ryzykujemy. Postanawiamy wrócić do domu i przyjechać tu w końcu maja. TOPR i tak miał z nami trochę kłopotów... Parę łez przy pożegnaniu siebie nawzajem i gór, ale w perspektywie szybki powrót. Za trzy tygodnie zaczynamy tam gdzie skończyłyśmy - na Ornaku Wink
Teraz pozostaje nam tylko zdobyć dane naszych bohaterów i wysłać podziękowania.
A tak przy okazji przeliczyłam w ile ratownicy zrobili trasę od schroniska na Ornak. Czas dojścia jest liczony na 2:50 h a oni wbiegli w 1:10!!! Niezła kondycja. Tylko pozazdrościć.



http://www.wspinaczki.pl
02-05-2007 07:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #28
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

Gratuluję szczęśliwego zakończenia przygody.



02-05-2007 07:23 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #29
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

No, no - a teraz przeanalizuj sprawę i wyciągnij wnioski i ... pozdrawiam Magda


02-05-2007 07:32 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,657
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #30
RE: Majówkowe Forumowiczów Wędrowanie.

No niezła "Majówka z dreszczykiem" wam się przytrafiła, lekcja pokory na własnej skórze i przestroga podczas planowania następnych wypraw, najważniejsze że jesteście całe i zdrowe. Pozdrawiam.



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
02-05-2007 09:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Temat zamknięty  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: