Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza < Poprzednia 1 [2] Ostatnia »
Tatry w sierpniu
Autor Wiadomość
szewczyczek

*****


Postów: 3,635
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #16
RE: Tatry w sierpniu

Agnieszka napisał(a):
... Pomyślałam, że gdyby mi się udało zarazić ich górskim bakcylem to w przyszłym roku miałabym z kim wędrować po Tatrach...


Agnieszko, na tym forum jest troszkę osób zarażonych od maleńkościCool


Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2011 04:28 PM przez szewczyczek.

27-08-2011 04:28 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka

*****


Postów: 793
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #17
RE: Tatry w sierpniu

Pedro napisał(a):
Jeszcze ta choroba... Niejeden by już dawno odpuścił.


Fakt, było ciężko ale w góry mogę pojechać właściwie tylko raz w roku na wakacje, więc musiałam to jakoś przetrzymać Smile

szewczyczek napisał(a):
Agnieszko, na tym forum jest troszkę osób zarażonych od maleńkościCool


Wiem wiem, ale jakoś trudno dobrać terminy. Jak wyżej napisałam - w moim przypadku tylko wakacje wchodzą w grę. Niestety mieszkam daleko od gór a już od Tatr w szczególności, więc częściej nie da rady... Sad



27-08-2011 05:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 3,635
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #18
RE: Tatry w sierpniu

Wiem wiem, ale jakoś trudno dobrać terminy. Jak wyżej napisałam - w moim przypadku tylko wakacje wchodzą w grę. Niestety mieszkam daleko od gór a już od Tatr w szczególności, więc częściej nie da rady... Sad


To trochę tak jak u mnie. Też mam ponad 500km, do tego z takimi przesiadkami, że z Gdańska szybciej dojechać można.

Również jak Ty, jeździłem tylko raz w roku i tylko w wakacje. Teraz troszkę inaczej do tego podchodzę. Byłem na razie w tym roku 4 razy (na tę odległość jeżdżenie tylko na weekend to na prawdę mało opłacalne) i na tym się nie skończy. Jest jeszcze 2 plany, jeden z nich, to bibaok


Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2011 06:02 PM przez szewczyczek.

27-08-2011 06:01 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,398
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #19
RE: Tatry w sierpniu

Ja tu nic nie chcę insynuować ale dwa chłopy i jedna panienka ... Shy ... Wink



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
29-08-2011 11:27 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
rafi86

****


Postów: 280
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2011
Status: Offline
Post: #20
RE: Tatry w sierpniu

Ja też w góry tylko raz mogłem jechać - wakacje - ale teraz poszerzamy z kumplami szlaki, mamy w końcu zgraną ekipę górską i w niektóre weekendy myślimy w Beskid Sądecki i Niski pojechać, mamy niedaleko bo jakieś 100 km do Nowego Sącza, więc trzeba działać - jeden raz w roku w górach to za mało, serce i wzrok tęskni za górkami...



w górach jest wszystko co kocham...
29-08-2011 01:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka

*****


Postów: 793
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #21
RE: Tatry w sierpniu

Łukasz napisał(a):
Ja tu nic nie chcę insynuować ale dwa chłopy i jedna panienka ... Shy ... Wink


Tylko się przyjaźnimy, wiem, że mogę im zaufać. Także spoko Smile



29-08-2011 03:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #22
RE: Tatry w sierpniu

Tradycyjnie Aga, z problemami osobowymi, z dużymi planami, a niestety z dużej chmury mały deszcz.
Można by rzec - jak nie urok to sraczka.
Ale może w końcu coś zaskoczy i uda Ci się przejść na "wyższy poziom wtajemniczenia", czego Ci życzę.

Chociaż Świnica wyszła... ok


30-08-2011 07:34 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
hemlighet
Hemli
*****


Postów: 2,570
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #23
RE: Tatry w sierpniu

Z racji, że na forum jestem stosunkowo niedawno, nie śledziłam Twoich wcześniejszych wycieczek w Tatry, poza tą, na której miałyśmy okazję się też spotkać, ale z wypowiedzi wnioskuję, że po prostu wcześniej nie miałaś szczęścia do szczytów Wink

I myślę, że po tej wycieczce, której plany też zostały nieco zmienione ( niestety, to się zdarza baardzo często Wink ) , możesz czuć się zadowolona Smile Podziwiam Twoją determinację, że nie dałaś się chorobie i udało Ci się wejść na Świnicę. Myślę, że takie wypady potrafią doskonale zweryfikować ludzi, z którymi chcesz chodzić - w tym przypadku zapowiada się, że Rafał będzie zapewne dobrym partnerem do zdobywania coraz to ambitniejszych celów - oby tak dalej ok

Cytat:
20 byliśmy w Pięciu Stawach. A z tym Kościelcem jeszcze mi się uda. W przyszłym roku będzie szóste podejście...


Myślę, że z Kościelcem nie powinnaś mieć większych problemów - to był mój pierwszy tatrzański szczyt ( nie licząc Kasprowego Shy ) i weszłam tam bez zbędnego stresu. Powodzenia w takim razie w przyszłym roku Wink



http://hemli-w-gorach.blogspot.com/
30-08-2011 08:44 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #24
RE: Tatry w sierpniu

Agnieszka napisał(a):
A chłopaki? Rafał zachwycony i zakochany w Tatrach. Mówi, że wróci, ale wszystko się okaże w przyszłym roku. Marcin? Nadal trochę przerażony, ale grunt, że nie żałuje. Zarzeka się, że nie wróci, ale za każdym razem z coraz mniejszym przekonaniem. No, ale co ma być to będzie. Ja wracam na pewno!

Smile Wierzę, że za rok napiszesz kolejną relację z Tatr z Twoimi Przyjaciółmi. Co do Marcina...? Ma chłopak w twarzy coś z rasowego górołaza. Będą z Niego ludzie. Smile

Sokół napisał(a):
Tradycyjnie Aga, z problemami osobowymi, z dużymi planami, a niestety z dużej chmury mały deszcz.
Można by rzec - jak nie urok to sraczka.
Ale może w końcu coś zaskoczy i uda Ci się przejść na "wyższy poziom wtajemniczenia", czego Ci życzę.

Z Agnieszki górską karierą to pewnie będzie tak, jak w tej bajce o brzydkim kaczątku. Wink

Agnieszko, pozdrów Kompanów. Smile


30-08-2011 04:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,627
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #25
RE: Tatry w sierpniu

W sumie najważniejsze, że Aga jest zadowolona. Tak po prawdzie najbardziej liczy się to, jakie są wspomnienia a nie długość czy wysokość przejścia.



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
30-08-2011 06:17 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka

*****


Postów: 793
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #26
RE: Tatry w sierpniu

PiotrekDz napisał(a):
Tak po prawdzie najbardziej liczy się to, jakie są wspomnienia a nie długość czy wysokość przejścia.


Zawsze wychodzę z takiego założenia, ale wiadomo, że z czasem "apetyt" rośnie Smile Jestem jednak pewna, że kiedyś jeszcze mi się uda przejść ambitniejsze trasy. A góry, bez względu na to czy jestem wysoko czy nie kocham jednakowo.

maciek napisał(a):
Co do Marcina...? Ma chłopak w twarzy coś z rasowego górołaza. Będą z Niego ludzie. Smile


Przy najbliższej okazji na pewno mu to powtórzę Smile Ale jeśli powie, że nie chce wracać w góry to nie będę Go ciągnąć na siłę bo i ja się będę męczyć i on, a takie coś jest bez sensu Smile

maciek napisał(a):
Agnieszko, pozdrów Kompanów. Smile


Chłopaki dziękują i również pozdrawiają całe forum Smile

Ja od siebie dziękuję Wszystkim za miłe słowa Smile



30-08-2011 07:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #27
RE: Tatry w sierpniu

Agnieszka napisał(a):
Ale jeśli powie, że nie chce wracać w góry to nie będę Go ciągnąć na siłę bo i ja się będę męczyć i on, a takie coś jest bez sensu Smile

No to Ci powiem, Agnieszko, że czasami musimy odważyć się podjąć decyzję za kogoś, wbrew jego zdaniu, uciekając się nawet do podstępu. Ja tak kiedyś zrobiłem (właśnie w górach) i wszystkim to wyszło na dobre. Smile

Tylko nie mów Marcinowi o tym, bo zrobi się zbyt czujny i nic z tego nie wyjdzie. Wink


30-08-2011 08:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
szewczyczek

*****


Postów: 3,635
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2011
Status: Offline
Post: #28
RE: Tatry w sierpniu

Cytat:
No to Ci powiem, Agnieszko, że czasami musimy odważyć się podjąć decyzję za kogoś, wbrew jego zdaniu, uciekając się nawet do podstępu. Ja tak kiedyś zrobiłem (właśnie w górach) i wszystkim to wyszło na dobre. Smile


Lubię takie podstępy.
I też wyszły na dobreSmile


30-08-2011 08:32 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,175
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #29
RE: Tatry w sierpniu

Chodź sobie po górach jakich chcesz, wydaje mi się, że dla Ciebie nie ważne jest niskich czy wysokich, ale to twoja sprawa Agnieszko. Po prostu nie pisz, co byś chciała "dokonać", że masz takie i takie plany, a potem się tłumaczysz (za każdym razem) dlaczego się nie udało. Rób to co lubisz i tyle, podziel się wrażeniami (jak chcesz) i cześć. A jak się komu nie podoba, że nuda albo coś, to niech po prostu nie czyta.

Każdemu wg jego potrzeb i możliwości Smile
Życzę tylko częstszych wyjazdów w góry.



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
30-08-2011 09:12 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: