Sarnia Skała i Siklawica z Dol. Strążyskiej -14 marca 2010r.
3 stopień zagrożenia lawinowego, padający obfity śnieg i porywisty wiatr nie pozwoliły w niedzielny poranek nawet wychylić nosa z domu.
Wyruszyliśmy więc dopiero w południe z Drogi pod Reglami pięknie odśnieżoną pługami Doliną Strążyską w kierunku Polany Strążyskiej.
Już na pierwszym stromym podejściu z Polany Strążyskiej w kierunku Czerwonej Przełęczy raki stały się bardzo pomocne, mimo nawianego śniegu.
Czerwona Przełęcz i szlak dochodzący z niej do Sarniej Skały były przysypane świeżym puszystym śniegiem utrudniającym bardzo dalszą wspinaczkę.
Posiłkując się wszystkim co było w zasięgu ręki wdrapaliśmy się na skalisty szczyt Sarniej Skały.
Nawet na nasze powitanie rozstąpiły się chmury i naszym oczu ukazały się wspaniałe widoki, szczególnie na pobliski Giewont.
Porywisty wiatr nie zezwolił jednak na długie delektowanie się tymi widokami i zeszliśmy, trochę zjechaliśmy z powrotem na Polanę Strążyską.
Teraz tylko spacerek, dobrze przetartym szlakiem do Siklawicy, dziwnego w zimie wodospadu bez spływającej ze zbocza Giewontu wody.
Przebywający tam wspinacze wytyczali na zamarzniętym wodospadzie szlak ubezpieczony linami na który nas zapraszali ale późna pora nie pozwoliła na spróbowanie nam sił w sforsowaniu okazałego zamarzniętego wodospadu.
Zadowoleni z realizacji w pełni założonych wcześniej planów wróciliśmy bez przeszkód piękną zimą Polaną Strążyską na parking..
RE: Sarnia Skała i Siklawica z Dol. Strążyskiej -14 marca 2010r.
Wg fotek od tak sobie fajna wycieczka w czasie 3 lawinowej. Nie trzeba się pchać tam, gdzie nas kopczyki nie chcą. Można i tak spędzić dzień e górach. Maniaku, idziesz dobrym przykładem.
RE: Sarnia Skała i Siklawica z Dol. Strążyskiej -14 marca 2010r.
Udało się akurat tego dnia wejść nam na Sarnią Skałę w tym momencie, kiedy Giewont był widoczny w pełnej okazałości.
To chyba była nagroda za tak częste odwiedzanie go
RE: Sarnia Skała i Siklawica z Dol. Strążyskiej -14 marca 2010r.
Stamtąd za blisko.
Najlepiej go lubię oglądać w pogodne dni od siebie z balkonu 1- szego piętra tylko mi przeszkadza trochę jedno drzewo.
Chyba pójdę kiedyś w nocy z piłą i je wytnę
RE: Sarnia Skała i Siklawica z Dol. Strążyskiej -14 marca 2010r.
Szkoda Doktorku, że usunąłeś swoje wypowiedzi bo myślałem że pomożesz mi w wycięciu tych drzew przesłaniających mi widok na Giewont.
Okazało się dziś, że tych drzew jest więcej do wycięcia
RE: Sarnia Skała i Siklawica z Dol. Strążyskiej -14 marca 2010r.
tatromaniak13 napisał(a):
Szkoda Doktorku, że usunąłeś swoje wypowiedzi bo myślałem że pomożesz mi w wycięciu tych drzew przesłaniających mi widok na Giewont.
Sorry tatromaniak
Ostatnio mam nieco zajmujących i nader pożytecznych zajęć w wolnych chwilach-typu czyszczenie zębów mojego psa etc.
Także niechciałem byś potraktował moje wypowiedzi -jako zachętę do dalszej dyskusji i je po prostu wyciąłem.
Niewątpię, że rozumiesz.
RE: Sarnia Skała i Siklawica z Dol. Strążyskiej -14 marca 2010r.
Stasiu napisał(a):
Wg fotek od tak sobie fajna wycieczka w czasie 3 lawinowej. Nie trzeba się pchać tam, gdzie nas kopczyki nie chcą. Można i tak spędzić dzień e górach. Maniaku, idziesz dobrym przykładem.
Tatromaniaku, chyba tutaj moja wypowiedź jest dowodem, że "młodzi" nie są tylko krytyzowani, ale i też chwaloni