Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (3): « Pierwsza < Poprzednia 1 [2] 3 Następna > Ostatnia »
Co z OP???
Autor Wiadomość
swiru

****


Postów: 144
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2011
Status: Offline
Post: #16
RE: Co z OP???

Przecież nikt nie wisi na lonży, ona służy raczej do tego, że jak już się w ogóle wisi - to jest przynajmniej na czym Smile

No dobra z ta obietnicą to przesadziłem Smile !!

Do TomaszaRT:
Nie chcę zastąpić rozsądku, rozwagi i samodzielnego myślenia w górach przy pomocy stalowego drutu. Przy jego pomocy, chcę zastąpić pecha! Ile razy w życiu potknąłeś się niby na prostej drodze?? A co dopiero w górach gdzie skutki mogą być tragiczne?? - choć tu uwaga i koncentracja powinny być na włączone na maxa.

Pozdrawiam po dwakroć Smile


Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2011 07:23 AM przez swiru.

15-06-2011 07:20 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
TomaszRT

*****


Postów: 1,697
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status: Offline
Post: #17
RE: Co z OP???

Artur, ile idąc Twoim tokiem myślenia należałoby ubezpieczyć w Tatrach w ten sposób wszystkie miejsca gdzie 'pech' może mieć konsekwencje poważniejsze od siniaka na siedzeniu.. Jak się obserwuje prognozy a następnie rzeczywistą pogodę, z głową planuje wędrówkę i nie porywa na przejścia przewyższające umiejętności to 'pecha' ogranicza się do minimum.. Oczywiście ten pech może mieć miejsce.. W mieście też może Ci cegła na głowę spaść.. Po prostu uważam że na OP nie ma potrzeby instalowania via ferraty.. Ty masz inne zdanie, więc dyskutujemy..

W kwestii ograniczania pecha: chadzasz w kasku w Tatrach?


15-06-2011 08:12 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,453
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #18
RE: Co z OP???

Co do obecnego metalstwa na Orlej to stwierdzam, że jest ono w doskonałym stanie. Piszę to jako osobnik , który miał kontakt z każdym OFICJALNYM metalstwem ( łańcuchy, klamry i drabinki ) Tatr Polskich. I sporą ilością żelastwa słowackiego. Proponuję odwiedzić Słowację żeby zobaczyć ichniejszy "złom" Wink. Takie Rohacze na przykład.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
15-06-2011 08:18 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,627
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #19
RE: Co z OP???

Na OP jeszcze pewnie kiedyś wrócę i wcale nie uśmiecha mi się wywalanie kasy na jakiś dodatkowy sprzęt. Bo przecież trzeba się czymś przypiąć do tych lin gdyby zrobili VF. Są łańcuchy, klamry, jest się czego chwycić w wystarczający chyba sposób.

A nawet gdyby ona powstała to aby miała się sprawdzić- w sensie ograniczenia wypadków- to musiał by ktoś pilnować czy ludziska idą odpowiednio wyposażeni. Inaczej zejść będzie jeszcze więcej bo nie ma bata, żeby się tam nie pojawiali ludzie Colą albo reklamówką w ręce (widziałem takich na własne oczy).



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
15-06-2011 08:49 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #20
RE: Co z OP???

Świru, aleś wypalił z tą ferratą. Na Honoratce masz kawałek linki, możesz zjechać. Koniecznie nagraj z tego zjazdu filmik i wciepnij na youtube.
Chętnie obejrzę. Możesz asekurować się sznurówką. Smile

Zgadzam się z Łukaszem - stan żelastwa jest bardzo dobry. Czasem może się wydawać, że ubezpieczenia są źle ustawione, ale prawda jest taka, że przy dobrej pogodzie i suchej skale polowa z nich (przynajmniej dla mnie) jest niepotrzebna, natomiast przy skale mokrej już wolę nie kozaczyć, tym bardziej, że podeszwa w butach lekko gładka....

Wypadki były, są i będą. Uważasz, że trzeba zamknąć szlak na Rysy, bo zimą schodzą tam lawiny i ludzie non stop albo są zasypywani albo po prostu zjeżdżają sobie rysą prosto w skały? Czy myślisz, że wprowadzenie takiego zakazu spowoduje, że nikt tam nie pójdzie?

Myślę, że każdy jest dorosły i wie, czym ryzykuje. Może troszkę więcej świadomości by się zdało - typu jakieś tablice ze zdjęciami z OP, co tam nas czeka - i takie tablice postawić w Murowańcu i w Piątce...?


15-06-2011 09:38 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #21
RE: Co z OP???

swiru napisał(a):
Przecież nikt nie wisi na lonży, ona służy raczej do tego, że jak już się w ogóle wisi - to jest przynajmniej na czym Smile

No dobra z ta obietnicą to przesadziłem Smile !!


Tak zasadniczo łańcuch też nie służy do tego, by na nim wisieć, a twierdzisz, że niejeden to właśnie robi. Wydaje mi się, że ten kto wybiera się na Orlą, wie jak należy się z łańcuchem obchodzić.
Mniejsza...
Jak będziesz na Orlej na przypięciu, koniecznie zdaj potem relację, jak to się "trawi" Smile Ciekawa jestem....


15-06-2011 09:49 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lidka k.

***


Postów: 69
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2011
Status: Offline
Post: #22
RE: Co z OP???

temat odświeżyliście w sam raz dla mnie. Całe lata Tatry uchodziły mi na sucho (czyt. wybywałam w inne górki) a tymczasem rodzinka podjęła za mnie decyzję, ze pora na Orlą własnie. No i trochę mam stracha. Jak się można przygotowac na taki szlak?



...zabieszczaduj dzisiaj z nami, niech pokłonią Ci się połoniny...
15-06-2011 10:42 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,708
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #23
RE: Co z OP???

Potknąć się można nawet na płaskim fragmencie, a na tyle skutecznie by krzywdę sobie zrobić.
Jak szedłem przez Granaty kiedyś, to problemem nie były trudności, ale tłumek, który powodował utrudnienia w mijaniu się, oczekiwanie na wolny łańcuch, zderzenia, czy czekanie aż ktoś, kto się właśnie posrał ze strachu zejdzie ze ścieżki.
Generalnie należałoby przeprowadzić akcję uświadamiającą turystów, że OP to nie przedłużenie Krupówek - więc pomysł Sokoła był by dobry - tablice informacyjno - ostrzegawcze przy szlakach wyjściowych + ulotki do pobrania w schroniskach / kasach biletowych i ... rozdawane przez misie na Krupówkach Wink

Ale z drugiej strony...ułańskiej fantazji Polaków chyba nie da się wyleczyć. Raz na czas ktoś spadnie w Tatrach, a ile osób ginie codziennie na drogach? Często z tego samego powodu...
(nie dostosowanie umiejętności do panujących warunków)


Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2011 10:55 AM przez Mallaidh.

15-06-2011 10:54 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,453
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #24
RE: Co z OP???

Postawić szkielety przy wejściach, księdzów z ostatnim namaszczeniem, osobnik odziany w czerń ściąga z delikwenta rozmiar, itp.

A i tak naród tłumnie się tam uda. A co do trudności - to co człek to obyczaj. Przykładowo ja boję się na zejściu z Kozich czub. Pozostała częśc trasy sprawia mi przyjemność.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2011 11:14 AM przez Łukasz.

15-06-2011 11:13 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lucyna

*****


Postów: 935
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2010
Status: Offline
Post: #25
RE: Co z OP???

Z tym informowaniem to dobry pomysł. Ja tam znalazłam się z moim lękiem wysokości przez przypadek. Prawdę powiedziawszy od tego czasu w Tatrach bywam tylko u podnóży.



Nieznane atrakcje http://www.grupabieszczady.pl/index.php?...Itemid=242
15-06-2011 11:51 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #26
RE: Co z OP???

Maćku, na szczęście chyba nie musiałeś za często czekać na tych łańcuchach, bo na Granatach (pomiędzy nimi) jest jedynie JEDEN, metrowej długości łańcuch, ten w słynnej szczelince, opisanej jako ekstremalna, którą to można obejść wyraźną ścieżką dwa metry niżej.
Zresztą jest stosunkowo od niedawna, bo wcześniej była tam klamra.

Co do posrania się ze strachu na Granatach.... to chyba nie jest możliwe, bo tam nie ma nic strasznego. Ani jakiejś wybitnej ekspozycji ( a jak jest, to taka, z którą turysta może się oswoić podczas podejścia) ani trudności. Aczkolwiek sranie mnie kiedyś na Pośrednim pogoniło (ale po oscypku zmieszanym z keltem a nie ze strachu) i ratowałem się upłazkami Posredniego opadającymi do Buczynowej. Devil Może wtedy Maćku widziałeś mnie i myślałeś, że to strach... To był chyba rok 2000. Smile

Co do strachu... dla mnie tylko jedno miejsce jest (przy dobrej pogodzie) takie mało przyjemne, a mianowicie drabinka w dół. Do góry nie mam problemu, ale w dół mam lęk wysokości. Schodząc ostatnio przyglądałem się, jak jest zamocowana i szczerze mówiąc nie napawało mnie to optymistycznie.


15-06-2011 01:07 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,708
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #27
RE: Co z OP???

Tomku: Z czekaniem na wolny łańcuch to bardziej ogólnie mi chodziło, w kilku innych miejscach tego na pewno doświadczyłem. A bywa i tak, że niecierpliwi pchają się wtedy po skale, np. na Jagnięcym brakło z 50cm żebym zarobił w łeb oderwanym kamyrdolem :/

Posranie to rzecz względna, jeden się posra tu, drugi tam Smile Akurat wtedy to była wycieczka PTTK i przewodnicy musieli sprowadzać w dół kilka zablokowanych osób...I to jeszcze na zółtym szlaku dojściowym...

Na szczęście jednak ja w Tatry chodzę tak rzadko Big Grin


Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2011 01:39 PM przez Mallaidh.

15-06-2011 01:38 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
viking

****


Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status: Offline
Post: #28
RE: Co z OP???

Witam

Ja także wrzucę swoje "3 grosze", dobrze że na OP jest jak jest ( a ich stan jest dobry i wystarczający), i cieszę się , że OP jest "hamulcem w Tatrach", dla turystów pokroju swira. Jeżeli swiru chcesz chodzić po OP w zabezpieczeniu - super , nic mi do tego, jeżeli tylko nie będzie hamował tzw. normalnego turystycznego ruchu, ale jak będzie szedł jak "ślimak" to osobiście cie op.....le, za "tempo", owszem góry są dla wszystkich tak jak i autostrady dla kierowców potrafiących i mających uprawnienia do kierowania pojazdem po drogach, jednak w górach jak i na drogach "slimaki", nie maja prawa egzystować - bo sami są zagrożeniem dla innych.
Chcesz ferrat - to "kawałek" za Wiedniem do wyboru do koloru. Ale mam lepszy pomysł, sam sfinansuj jedna taką drogę w Tatrach ? ( jak wiesz w Alpach jest wiele ferrat, które zostały zbudowane ze środków prywatnych, jak dobrze zapłacisz, to TPN napewno wyda na nią zgodę).
Jeśli chodzi o mnie - to "zero" ferrat w polskich Tatrach.
I wiem, że TPN za własne środki, nigdy takiej drogi w polskich Tatrach nie wybuduje :-), co innego zakup nowej "fury" dal TPN - tu środki "muszą" się znaleść, bo jak nie to" "strajk TPN"



"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
15-06-2011 06:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,660
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #29
RE: Co z OP???

Chyba było już wszystko powiedziane. Moim zdaniem to sprzęt ferracisty na OP nie jest zbytnio potrzebny. Łańcuchy, ze względu na swoje luźne umocowanie, nie spełniają swojej funkcji w połączeniu setem ferratowym. Na OP pomoże tylko oświata i dobre warunki pogodowe. Chyba najgorszym przeciwnikiem jest lęk wysokości i pochmurne myśli. To powoduje, że dany osobnik kurczowo trzyma się łańcucha i nie może normalnie myśleć. To jest pierwszy krok do tragedii. Jeżeli na zabezpieczonych miejscach nie jesteśmy wyluzowani i nie jesteśmy w eforii, to raczej omijać tego typu miejsca. Najgorzej, kiedy za wszelką cenę chcemy pokonać paniczny strach. Do pozbycia się lęku wysokości są dobre właśnie klasyczne ferraty, gdzie można wybrać najpierw te lżejsze i potem przechodzić na te cięższe. OP nie jest dobra do wypróbowania jaki jestem "macho".
Co do ścisku na trasie, to trzeba przeżyć szkołę cierpliwości w takich Dolomitach. Tam na łatwiejsze i popularne trasy są oblężne przez tatusiów z małymi dziećmi, które dopiero uczą się pokonywać tego typu trasy. Jest to istna szkoła przetrwania. Mnie więcej irytuje, kiedy jakiś bałwan zaczyna taką kolejkę wyprzedzać. Widzałem nawet w takich sytuacjach profesjonalnych przewodników ze swoimi owieczkami.
Swiru, ferratowy set zostaw na prawdziwe ferraty a na OP wyrusz, kiedy będziesz się czuł na tego typy trasy. ok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.

Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2011 07:48 PM przez Stasiu.

15-06-2011 07:47 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,487
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #30
RE: Co z OP???

Dla mnie OP na której są łańcuchy i klamry to pewien symbol jak i historia tego szlaku. Uważam, że tego zmieniać się nie powinno a jedynie dbać o to aby stan tych ubezpieczeń nie budził zastrzeżeń. Bezpieczeństwo to w tym przypadku kwestia przygotowania ludzi, ich świadomość gdzie się wybierają i jednocześnie odpowiedzialność aby się nie porywać z motyką na słońce. Bez spełnienia tych czynników wędrowanie tego typu szlakiem bezpieczne i tak nie będzie, bez względu jaką formę szlak by posiadał.

A to, że pech się zawsze może zdarzyć to to już nie tylko gór dotyczy...



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
16-06-2011 07:26 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: