|
Na starych śmieciach - Beskid Sądecki
|
| Autor |
Wiadomość |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
Na starych śmieciach - Beskid Sądecki
i przyszła wreszcie poświąteczna niedziela 27.12, ten jedyny dzień w całym roku, który zaplanowany jest odgórnie na tradycyjną wycieczkę.
już któryś rok (4ty bodajże) z rzędu tego dnia żeby zrzucić poświąteczna kalorie wybieramy się w te same miejsca. miejsca znane na pamięć, a jednak rok w rok inne, miejsca od których zaczęła się nasza górska przygoda więc bardzo bliskie serduchom sądeckich górołazów.
Przehyba, Radziejowa; Beskid Sądecki
skład - tradycyjny - Mieciur i ja
promienie wschodzącego słońca witają nas nie w łóżkach a dla odmiany na parkingu pod cerkwią w Szlachtowej. trochę przegięliśmy z poranną pobudką i chwilę musieliśmy czekać na świt, ale ten czas wykorzystaliśmy na śniadanie i obudzenie się ponowne
i w końcu ruszamy. dzisiaj na "tapetę" idzie podejście szlakiem narciarskim, nie chcieliśmy ruszać po ciemku bo jeszcze nasze kopytki ich nie zdeptały więc ciężko byłoby powiedzieć co i jak. ale pierwszy szok to tabliczki szlakowskazowe pod cerkwia. a potem jest tylko lepiej - łagodne podejście po zmrożonym błocie, najpierw ogromnymi polanami z widokiem na Tatry, potem leśną stokówką przez las z przebijającymi się widokami. po drodze wylazimy jeszcze na ambonę mysliwych i po 2.15h meldujemy się w schronisku.
dopelniamy niedobór płynów i ruszamy w kierunku Radziejowej po raz kolejny tym szlakiem, który to już raz - nie liczę. droga przebiega nam bez większych uciążliwości, jako że znamy ten szlak na pamięć już. ścieżka w lesie lekko przysypana śnieżkiem (dosłownie jakieś 1-2 cm). najciekawszy moment tego odcinka to łanie z jeleniem na Bukowinie, które śmignęły w las jakieś 10 metrów od nas.
Radziejowa wita nas widokami po horyzont. widocznosć jest fenomenalna, widać pięknie Tatry, Niżne Tatry, Pieniny, Podhale, Babią, Pilsko i górki Żywieckiego. Na wschodzie pięknie prezentuje się Niski, a na ostatnim planie??? tak, tak, To Bieszczadzkie połoniny!! pierwszy raz widzieliśmy tam takie widoki
W końcu ruszyć trzeba, strome zejście z Radziejca na przymrożonym błotku sprawia trochę problemów, ale po chwili jesteśmy już na przełęczy pomiędzy Wielkim a Małym Rogaczem. Tu (natchnieni ostatnim numerem npm - u) postanawiamy zdobyć jeszcze bezszlakowo szczyt wielkiego Rogacza, który okazuje się być beznamiętny (tzn polana w lesie z niewielkimi widokami). wracamy na szlak i znienawidzonym zejściem po kamyczkach idziemy w stronę Obidzy.
Pod drzewem szlakowskazowym na Obidzy spędzamy dość dobrą chwilę na popasie, jest pięknie cicho i nie ma ludzi którzy tu plątają się prawie zawsze. tu też rodzi się nam w głowach plan na tegoroczne wakacje : w końcu zbieramy się i czerwonym szlakiem podążamy w stronę Jaworek. tu jest też bardzo ślisko, ale widoki rekompensują wszelakie niedogodności. i już na dole, we wsi. ostatnie 4 km asfaltem pominę milczeniem. kolejny górski dzień zleciał
|
|
| 30-12-2009 11:29 AM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
|
|
| 30-12-2009 11:46 AM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
No proszę jaki ten nasz Beskid kapryśny - rok temu mało Was chłopaki w czerwonych polarkach nie ściągali, a w tym luz, blues i jesienna pogoda
|
|
| 30-12-2009 11:55 AM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
|
|
| 30-12-2009 01:00 PM |
|
 |
Anna
   
Postów: 417
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
|
|
| 30-12-2009 01:32 PM |
|
 |
Dawid Way
   
Postów: 440
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2009
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
Chciałbym tak mieć "na starych śmieciach" Beskid Sądecki jest naprawdę malowniczy...
~ I poczuć na sobie tę ciszę i ową się ciszą dokarmić... ~
|
|
| 30-12-2009 01:55 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2009 06:03 PM przez Stasiu.
|
|
| 30-12-2009 06:02 PM |
|
 |
jack66
   
Postów: 177
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
Przyjemnie poczytać, przyjemnie popatrzeć ,tylko szkoda,że sam tyłka nie raczyłem ruszyć w górki.
|
|
| 30-12-2009 06:23 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
Skoro to taka tradycja, to trzeba jej było zadość uczynić. Innego wyjścia nie mieliście. Jednak przejrzystość powietrza tego dnia, czego zresztą sam również doświadczyłem, była wręcz wybitna i nie wykorzystać takiej szansy, to byłoby dopiero grzechem niewybaczalnym. Czas spędzony na takich wycieczkach przynosi zawsze same korzyści.
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 30-12-2009 09:16 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki 27.12.09
Pierwsza fota, rewelacja.
|
|
| 30-12-2009 10:15 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki
odgrzebałam temat 
pełen spontan - 25.03.2010
Szczawnica - Dzwonkówka - Błyszcz - Łącko
cóż, poranek jak każdy inny, budzę się wcześnie i wpada mi do łebka myśl - a może w góry jechać?? po 2 godzinach wysiadam z busa w szczawnicy (i nich mi ktoś jeszcze raz powie, że z NS w góry daleko )
pierwszy plan - schron na Bereśniku. przez przypadek obaduję kolejną drogę stokową (heh chyba nigdy mi się nie uda trafić na dojazdówkę do schroniska ), zostaję obszczekana przez wsiowego pimpka, co skutecznie uniemożliwia mi plan przejścia przez jego terytorium, na droge wychodzi mi sarenka, w końcu dołażę po błotku do schroniska.
w schronie jestem sama, więc ucinam sobie dłuższą pogawędkę z gospodarzami : pieniny widać fajnie, tatry tylko Bielskie, widoczność jednak z każdą chwilą gorsza. czas ruszać.
odcinek pomiędzy schroniskiem a dzwonkówką od zawsze wydaje mi się nudny, nastawiam się więc na 1,5 godziny beznamiętnego tuptania. piękny lód na leśnej drodze, raki by się przydały bo nie ma jak obejść, jazda figurowa przez dłuższą chwilę i już pełznę dalej. po niecałej godzinie jakież moje zdziwienie, gdy osiągam Dzwonkówkę - najwyższy punkt dzisiejszej wycieczki. chwila postoju i ruszam dalej żółtym szlakiem.
szlak prowadzi grzbietem, czasem po prawej a czasem po lewej jego stronie. różnica jest taka, że po prawej zapadam się w mokry śnieg po kolana a po lewej piździ halny. cóż zrobić, powoli brnę przed siebie. i tak śnieg przeplata się z błotem, kamienie z gałęziami, leśne ścieżki z rozjeżdzonymi drogami a bezludne odcinki z przejściami przez osiedla. obserwuję orkę koniem, obszczekują mnie pieski, taplam się w błocie, klnę na podejściach, gubię szlak w lesie i w tych miłych okolicznościach przyrody osiągam dojście zielonego szlaku z Tylmanowej pod Błyszczem.
stąd do celu mojej wycieczki jeszcze ze 2 godzinki, ale na razie szukam miejsca na postój, a że mam wymagania (żeby było w słońcu, bez śniegu i choć trochę osłonięte od wiatru) to pełznę jeszcze ok 15 min zanim takie znajduję. po drodze z prawej strony odsłaniają się widoki na pasmo Radziejowej, a z drugiej na Gorce z Lubaniem. kiedy szłam tędy ostatnim razem, potrafiłam zidentyfikować tylko nieliczne z tych kopczyków, teraz - bez problemu
i ruszam dalej, jeszcze mały postój nad ostatnimi domami wsi o nazwie Obidza i zaczynam zejście do Łącka - ale za to jakie zejście - kolana dosyć mocno protestują na koniec atrakcja dnia - przeprawa łódką przez Dunajec (to chyba ostatni taki "prom" w moich okolicach) i już centrum Łącka... cała trasa zajęła mi na spokojnie 6,5 godziny.
|
|
| 26-03-2010 01:04 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki
|
|
| 26-03-2010 01:21 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki
Patrzajcie no, jaki się geograf z tej naszej Gosiuli zrobił.
Wszystkie szczyty! I to bez problemu! Z nazwy! No, no, no...! 
Widać, że postępowa kobieta. Nie to, co ja. Latam po tych swoich kopczykach, a nawet połowy z nich nie umiałbym zidentyfikować.
A bez przekleństw też by się nie obyło. Co? 
Dobrze, że nie było Maćka w pobliżu, bo biedak znów by cięgi niewinnie zbierał. A tak, tylko niedźwiedziom się dostało, chociaż jak wieść niesie, kiedy się dowiedziały o zamiarach Modziny, to na powrót w swoich gawrach się pochowały. 
No, dobra! Przyznaję - fajnie się miałaś. :
Ja tylko tak z zazdrości.
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
|
|
| 26-03-2010 01:33 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki
|
|
| 26-03-2010 01:38 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Na starych śmieciach - Beskid Sądecki
No nic, teraz nich się to szybko zazieleni, zakwieci, rozśpiewa... 
O wlaśnie. Muszę iść w Park doglądnąć róże.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 26-03-2010 01:41 PM |
|
 |
|
|