Z wielkim bólem serca zawiadamiamy, że w dniu 23.12.2021 zmarł nasz Przyjaciel i wspaniały górski towarzysz - Stasiu. Był serdecznym, pełnym pasji człowiekiem, duszą tego forum. Pozostanie w naszej pamięci na zawsze. Do zobaczenia na niebiańskim szlaku!


Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (3): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 [3] Ostatnia »
Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?
Autor Wiadomość
Łukasz

*****


Postów: 6,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #31
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

Jednak nie "wszystko dla "turystów"" Smile. Tubylce planują walkę z alkoholem Smile:

"Zakopane nawarzyło piwa, którego nie można wypić

Turyści mogą mieć kłopot ze znalezieniem na Krupówkach lokalu, w którym napiją się piwa. Strefą wolną od pijaństwa - jak mówią złośliwie górale - może być nawet Gubałówka

W Zakopanem burmistrz gorączkowo przygotowuje nową uchwałę regulującą zasady sprzedaży alkoholu. Utrzymanie obecnych przepisów skończy się prohibicją w najpopularniejszej części miasta. Egzekucja obowiązującego dziś prawa grozi odebraniem koncesji na sprzedaż alkoholu ponad 20 przedsiębiorcom z okolic Krupówek.

- Jeszcze przed tą zmianą mieliśmy najbardziej rygorystyczną uchwałę w Polsce. Próbowałem ją złagodzić, ale radni PiS zrobili mi na złość - mówi obecny burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, członek Partii Demokratycznej.

Ale zdaniem radnego Jerzego Zacharki z PiS (byłego wiceburmistrza) do prohibicji doprowadził sam Majcher.

- Od 1995 r. mieliśmy uchwałę, która nikomu nie wadziła. W każdym z zagrożonych dziś lokali można było sprzedawać alkohol - mówi Zacharko. - Od kiedy Majcher został burmistrzem, postanowił złagodzić stare przepisy, bo kiedy był jeszcze restauratorem, sam nie mógł dostać koncesji. Choć ma większość w radzie wyszło na odwrót, niż chciał - opowiada Zacharko.

Według Zacharki duży w tym udział miał jego partyjny kolega z zakopiańskiej rady miasta Józef Figiel oraz Piotr Sambor (redaktor naczelny Radia Alex), którzy toczą od dwóch lat prywatną wojnę z pijaństwem w stolicy Tatr. Rok temu udało im się zaostrzyć starą uchwałę regulującą przyznawanie koncesji na sprzedaż alkoholu. Według niej nie można go sprzedawać w odległości mniejszej niż 100 m od dworców, kościołów, szkół i przedszkoli oraz schronisk młodzieżowych, internatów i świetlic. Odległość mierzy się od granicy działki do granicy działki. W ten sposób w "strefie wolnej od pijaństwa", jak prześmiewczo komentują górale, znalazło się nieoczekiwanie ponad 20 lokali.

Ograniczenia dotykają m.in. ponadstuletniej karczmy U Wnuka czy hotelu Sabała albo Gazdowej Kuźni u wylotu Krupówek. Ich licencje zaczną wygasać w końcu tego roku, a według obowiązujących obecnie zasad przedłużyć ich nie można.

Restauratorzy o przepisach wyrażają się ostro, ale niechętnie pod nazwiskiem. Im też niedługo będą wygasać koncesje, więc chcieliby je bez problemów przedłużyć.

- To absurd. Nie słyszałem o kurorcie, który miałby tak ostre przepisy antyalkoholowe - denerwuje się jeden z nich. - Radni kopią sobie dołek, do którego wpadną w następnych wyborach - dodaje inny.

Ci, których prohibicja ominie, cieszą się, że przepisy nie są bardziej restrykcyjne. - Był pomysł, żeby te sto metrów liczyć też od gabinetów lekarskich i stomatologicznych. Wtedy interes zwinęłoby pół miasta - ironizuje właściciel klubu przy Krupówkach.

Sytuację pogarsza też nowa interpretacja prawna uchwały: za dworce uznaje też stacje wyciągów narciarskich. - W ten sposób trzeba zlikwidować sprzedaż alkoholu na Gubałówce - wzdycha Janusz Majcher.

Burmistrz zapewnia, że tym razem poradzi sobie z problemem. - Przygotowuję nowe przepisy wzorowane na pomysłach z Częstochowy i Krakowa. Tam jest mnóstwo kościołów i wiele lokali, a jednocześnie przedsiębiorcy nie mają kłopotów - obiecuje Majcher.


Źródło: Gazeta Wyborcza"

To absurd. Nie słyszałem o kurorcie, który miałby tak ostre przepisy antyalkoholowe

To mi się najbardziej podoba. Wynika z tego, że to śmierdzące końskim nawozem, brudnymi wozakami, starym serem i smogiem miasteczko to kurort. Niech żyje samozadowolenie Smile



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
24-08-2009 08:10 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #32
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

Kiwi napisał(a):
Może dla odmiany podejdźmy do tematu z drugiej strony. Jakie jest/są Wasze ulubione, ustronne szlaki/miejsca w Tatrach, takie na/w których nie czujecie oddechu innych osób na ramieniu ;-)?


Polana Stoły, Dolina Lejowa, Przełęcz pod Chłopkiem, Polana pod Kopieńcem.

P.s. 1 Oczywiście wymieniłem tu miejsca ekumeniczne tj oficjalnie dostępne.
P.s. 2 Tak na prawdę to nie przeszkadza mi obecność innych osób. Nawet tłumnych. A jak są za głośno to gotów jestem podnieś głos aby ich uciszyć.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
24-08-2009 08:17 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
przemo

*****


Postów: 1,259
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2008
Status: Offline
Post: #33
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

no jeszcze na krupówkach brakuje tylko tzw. "dopalaczy"
w kurortach nadmorskich są, więc może to tylko kwestia czasu że pojawią się i w tym zakopiańskim "kurorcie"
to już będzie wtedy za****ścieblinkkwasny


24-08-2009 11:37 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
jarzabek

**


Postów: 14
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2009
Status: Offline
Post: #34
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

przemo napisał(a):
no jeszcze na krupówkach brakuje tylko tzw. "dopalaczy"
w kurortach nadmorskich są, więc może to tylko kwestia czasu że pojawią się i w tym zakopiańskim "kurorcie"
to już będzie wtedy za****ścieblinkkwasny


Oczywiście że są dopalacze. Strasznie pastwicie się nad "turystami Krupówkowymi", ale żyjemy w wolnym kraju gdzie każdy może robić na co ma ochotę.

Inna kwestią jest to że pewne sprawy powinny być jasno unormowane, np. kwestia odpłatności za akcje ratownicze, także może czas pomyśleć aby na najbardziej uczęszczanych szlakach wprowadzić limity wejść. Myślę tu przede wszystkim o Giewoncie. Miałem wątpliwą przyjemność być w takim tłumie na szczycie i mnie ciarki przechodziły, bo spaść stamtąd nie trudno, a gawiedź ogłupiała.

Nie trzeba też chodzić do Morskiego Oka, na Giewont i do dolinek, jest przecież dużo miejsc gdzie prawie zupełnie nie ma ludzi.


28-08-2009 08:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #35
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

jarzabek napisał(a):
może czas pomyśleć aby na najbardziej uczęszczanych szlakach wprowadzić limity wejść.


Tak ! Tak !
Dość z niepotrzebnymi śmierciami w górach !

Gdy A.Marasek z kumplami będą wodzić po OP obowiązkowo śmiałków-za miskę ryżu.
Koza będzie się pasła z lwem na jednej polanie, a dziecko włoży rękę do nory żmiji.... uhm
A Wszyscy będą To robili ze Wszystkimi..... w00t

....wtedy doświadczymy raju... Rolleyes



28-08-2009 09:04 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Galleahad

****


Postów: 491
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #36
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

Dokładnie Etkerze, też tak myślę. Wszelkie próby ograniczania wstępu, odpłatności za akcje ratunkowe, albo tylko akcje w przypadkach "rażącego niedbalstwa" nasz naród odbierze jako zamach na złotą wolność szlachecką.

Po Tatrach chodzę jakieś 25 lat. Jednak pierwsze kilkanaście chodziłem w adidasach, wyposażony tylko w pelerynę foliową, sweter i żarcie w plecaku. I jak tu teraz zdefiniować i określić jakiekolwiek kryteria ograniczeń? Podczas gdy kiedyś Długosz i spółka łoili w Alpach i Kaukazie wyposażeni w wełniane portki, trikunie i okulary spawalnicze, a mój wujek Zamarłą robił z asekuracją na słowo honoru i dwa kiepskie haki, to dziś byłby to szczyt nieodpowiedzialności... o tempora, o mores.

Niczego jednak nie sugeruję. Tylko może następnym razem wykupię OC turysty, jak będę planował wycieczkę na Giewont Smile


29-08-2009 12:52 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
jarzabek

**


Postów: 14
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2009
Status: Offline
Post: #37
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

Na Słowacji się płaci za akcje ratownicze i nikt z tym nie dyskutuje. Nie wiem dlaczego u nas podatnicy mają zawsze rożnym oszołomom fundować ratowanie życia i zdrowia. Wystarczy poczytać cotygodniową kronikę TOPRu, aby przekonać się że przynajmniej połowy wypadków by nie było gdyby ludzie mieli świadomość ile będzie ich kosztowała akcja ratownicza.

Poza tym najwyższy czas się zastanowić jak ma wyglądać ochrona przyrody w TPN, bo obecnego stanu na dłuższą metę nie da się utrzymać.


29-08-2009 09:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Galleahad

****


Postów: 491
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #38
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

TOPR jest pogotowiem ratunkowym, działalność ratownictwa medycznego ma wpisaną w status. Zgodnie z konstytucją nie może więc pobierać opłat za akcje ratunkowe. Tu niczego niestety się nie ruszy. TOPR może czerpać dochód z dotacji, od sponsorów itp. Nie może jednak na swojej działalności zarabiać.

W innych krajach wygląda to inaczej, ale wówczas należy się ubezpieczyć i problem ewentualnych kosztów akcji ratunkowej mamy z głowy - rozwaga w górach pozostaje zaś cały czas ta sama, a odpłatność za śmigło nie ma na nią żadnego wpływu.


29-08-2009 09:55 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #39
RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry?

jarzabek napisał(a):
Na Słowacji się płaci za akcje ratownicze i nikt z tym nie dyskutuje. Nie wiem dlaczego u nas podatnicy mają zawsze rożnym oszołomom fundować ratowanie życia i zdrowia.

Dobrze prawisz.Precz z komuną !Precz ze służbami budżetowymi ! uhm Choćby taka policja -po co komu to potrzebne-otworzyć arsenały WP-wydać środki koniecznej obrony obywatelom.Niech sami zadbają o własne bezpieczeństwo.
Sam mam na oku-zestaw "Piwonia" !

Galleahad napisał(a):
W innych krajach wygląda to inaczej,

Francja jest o ile pamiętam -jeszcze zkomunizowana



29-08-2009 10:05 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi


Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: