|
Zachodnie Tatry Zachodnie
|
| Autor |
Wiadomość |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
Zachodnie Tatry Zachodnie
Siwy Wierch, czyli w ucieczce przed ulewą, grzmotami i... muchami...
Choć wyjazd był w środę to zaczęło się wszystko we wtorek. Po raz setny sprawdzana prognoza pogody, rozmowa telefoniczna z Dzienciołem i chwilę później wysyłam faks do mojego szefostwa - a w nim zawiadomienie. W dniu jutrzejszym nie mam zamiaru stawić się na posterunku w pracy i stanowczo proszę o urlop. Niech sobie radzą beze mnie, ja jadę w góry.
Dojazd jak to dojazd, zbyt wiele ciekawego się nie wydarzyło, choć po przejechaniu odcinka drogi Rabka - Chyżne, zdecydowanie odradzam obecnie tę trasę. Ciągłe wahadła z powodu renowacji nawierzchni, lepiej jechać do Nowego Targu (lub od razu z Chabówki), a dalej na Czarny Dunajec i Chochołów. Szybciej.
Samochód zostawiamy pod Zverowką, przesiadamy się do słowackiego SAD (czyli ichniejszy PKS) i pomykamy w dół do Zuberca. Chwila później drugi autobus i wreszcie jesteśmy na miejscu. Wyżnia Huciańska Przełęcz, 950 m npm. Najbardziej wysunięty na zachód punkt Tatr. To właśnie tu się one podnoszą, aby pierwszą swoją kulminację uzyskać na Siwym Wierchu (1805 m). I to jest właśnie nasz pierwszy cel więc w drogę.
Standardowo najpierw lasem i ciągle do góry. Wraz z czasem przybywa nam towarzyszy na szlaku. Latające insekty latają w te i we w te, jakbyśmy byli na szczycie ich ulubionego menu. Ale co tam, przecież wysoko jak wyjdziemy to ich chyba nie będzie... Już niedługo i je zgubimy...
Między drzewami wyłaniają się białe wapienne skałki, z najwyższą z nich zaznaczoną na mapie i nazwaną po prostu Białą Skałą. Wyczłapujemy się na nią, jest tam nawet krzyż i... much brak. Zostawiliśmy je więc. Nareszcie. Mała sesja fotograficzna, choć na południu trochę niepokoją chmury. Jakby burzowe, jakby deszczowe. Może to jednak złudzenie. My na razie jesteśmy w słońcu. Przyjemna sielanka trwa chwilę, ale po tej chwili trzeba się zbierać. W końcu to dopiero początek drogi.
Wracamy na szlak, a tam co? Chmara much dopada nas ponownie, jakby wiedziała że z Białej Skałki musimy wrócić tą samą drogą. No nic. To pewnie wina lasu - niedługo wyjdziemy wyżej to będzie lepiej. Na pewno... Tzn. chyba na pewno 
Widoczność nas dziś nie rozpieszcza. Jedynie delikatne zarysy przecież nie tak odległej Fatry, w tym jakby sylwetka naszego Formowego ulubieńca - Stoha. Tak to raczej on. Zdjęć rewelacyjnych jednak dziś nie będzie. Trzeba się z tym pogodzić.
Im wyżej tym zaczyna się ciekawiej, skałki zaczynają przypominać teren jakby z Jury, tylko tak jakby ktoś te wapienie przeniósł na wysokie trawiaste połoniny. Całość komponuje się niezwykle malowniczo i zdecydowanie oryginalnie w kontekście tatrzańskim. Szkoda tylko, że pogoda jest typowo nie pod zdjęcia.
Czas schować kijki, czas troszkę pomacać sobie skałę. Niewielkie kominki, a nawet gdzieniegdzie zamocowane łańcuchy witają nas w tym zachodnim krańcu Zachodnich Tatr. I te pustki na szlaku... nawet muchy zniknęły!
Dochodzimy już do szczytu, ostatnie metry... zza wierzchołka wystaje trochę ciemnej chmury. Może nie będzie burzy myślę sobie. Dobrze by było. Taa, ledwo pomyślałem jak dość głośny grzmot uświadamia nas, że ta w najlepsze zbliża się w naszym kierunku. No nieźle. Jesteśmy w niemal książkowym przykładzie miejsca, gdzie podczas burzy znajdować się człowiek nie powinien...
Na szczycie bawimy nie dłużej niż pięć minut i pędzimy już w dół ku Przełęczy Palenica. Pierwsze krople nas dosięgają, nad znajdującą się pod nami Doliną Zuberską leje tak że dna doliny nie widać. Przynajmniej much nie ma teraz, ale są grzmoty i błyskawice. A może to tak bokiem przejdzie? Kolejne uderzenia jakoś nie dają wielkich nadziei.
Planujemy nawet odbić z grzbietu w dół na zawietrzną, dojść do górnej granicy lasu do której nie mamy tak daleko. Tam przeczekać i pójść dalej... Ale? No wygląda na to że nas jednak jakimś cudem burza ominie. Ubłoceni szybką wędrówką wśród kosówki cieszymy się z oddalających się grzmotów. Radość jednak szybko zostaje ostudzona. Muchy!
Nie wiem ile ich tam było, pewnie tysiące. Siadające nawet podczas szybkiej wędrówki na głowie, na rękach, skutecznie zabierają nam przyjemność z przecież bardzo ładnego i jedynego w swoim rodzaju zakątka Tatr.
Kierujemy się teraz ku Brestowej. Podejście tutaj to zwykłe przejście trawiastym grzbietem pozbawione jakichkolwiek trudności. Burza grzmi sobie gdzieś w oddali ale w najbliższym czasie nie ma zamiaru chyba nas znowu pogonić. Odsłaniają się nam wkrótce całkiem ładnie Rohacze i dalsza część Tatr. Pomimo słabej widoczności, na horyzoncie prześwituje gdzieś nawet sylwetka Lodowego.
Osobiście miałbym ochotę pójść nawet dalej do Banikowskiej Przełęczy, jednak warunki pogodowe i związane z nimi względy bezpieczeństwa nas skutecznie od tego odwodzą. Jak się później dowiadujemy z radia, w tym czasie przechodzi solidna burza z ulewą nad Kościeliskiem i Witowem powodując solidne podtopienia. U nas jest słońce. Tzn nad nami, bo w oddali sobie pobłyskuje.
Niebieskie znaki prowadzą nas najpierw grzbietem, a później dość niewygodnymi stopniami ostro w dół. Nagle dość przeraźliwy krzyk Dziencioła. Odwracam się raptownie wystraszony, bo coś się przecież musiało stać. Ten masując łydkę mówi, że go coś latającego mocno ugryzło. Ulga. Tzn. dla mnie ulga 
W Zverowce zamawiamy obiad, wreszcie szczęśliwi że można pooglądać widoki (zza szyby) bez latającego natręctwa. Po jedzonku czas się zbierać, na 20 metrów przed autkiem spada na nas nagle istna pompa z nieba. Leje tak, że pół świata nie widać. Wskakujemy więc w pośpiechu do środka i wracamy. Było fajnie, bardzo fajnie... choć te cholerne muchy... eh. I tak było fajnie 
1)
2)
3)
4)
5)
6)
7)
8)
9)
10)
11)
12)
13)
14)
15)
1. - W okolicach Białej Skałki
2. - Dziencioł & nasze towarzyszki ze szlaku
3.-10. - W drodze na Siwy Wierch
11. Na wierzchołku
12. Burzowo
13. Siwy Wierch od wschodu
14. Na niebieskim zejściowym z Brestowej
15. Panorama podczas zejścia z Brestowej - widok na wschód
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 09-07-2009 09:29 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 10-07-2009 06:04 AM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Słowem przeżyliście ataki z powietrza-a to deszcz, a to gromy -wreszcie te muchy.... 
Dobrze , że obiad w Zwierowce był udany -jak i cała trasa
|
|
| 10-07-2009 07:18 AM |
|
 |
Snieshka
    
Postów: 1,391
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Świetny sposób na zrobienie sobie urlopu i odpoczynku od pracy w środku tygodnia 
Ale te muchy mnie przerażają, yyyyyhhhhh 
Gratuluje, mimo szalonej pogody, fajna wędrówka!
"Gdy maja Cię wieszać poproś o szklankę wody - nigdy nie wiadomo co się stanie, zanim przyniosą"
|
|
| 10-07-2009 07:19 AM |
|
 |
przemo
    
Postów: 1,258
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2008
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
|
|
| 10-07-2009 08:46 AM |
|
 |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Okolica,jak pisał Pedro jest bardzo ładna ale te muchy...mnie osobiście momentami wyprowadzały z równowagi i sprawiły,że nie byłem w stanie spokojnie cieszyć się widokami.
Pierwszy raz w życiu spotkałem taką ilość tych latających potworów...ale mimo wszystko polecam tę część Tatr
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
|
|
| 10-07-2009 09:18 AM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Okolica,jak pisał Pedro jest bardzo ładna ale te muchy...mnie osobiście momentami wyprowadzały z równowagi i sprawiły,że nie byłem w stanie spokojnie cieszyć się widokami.
Pierwszy raz w życiu spotkałem taką ilość tych latających potworów...ale mimo wszystko polecam tę część Tatr 
Trza było przezornie zabrać ze sobą butelkę "Fernet Stocka" na odkażanie ran -tak jak my .
Pomaga
|
|
| 10-07-2009 09:25 AM |
|
 |
Edyta85
    
Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Pierwszy raz w życiu spotkałem taką ilość tych latających potworów...
taa wiem coś o tych szkodnikach, mi też nie dały spokojnie wędrować Mrowie ich jakieś jest, nie wiem skąd ich sie tyle nabrało
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
|
|
| 10-07-2009 09:34 AM |
|
 |
przemo
    
Postów: 1,258
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2008
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Pierwszy raz w życiu spotkałem taką ilość tych latających potworów...
taa wiem coś o tych szkodnikach, mi też nie dały spokojnie wędrować Mrowie ich jakieś jest, nie wiem skąd ich sie tyle nabrało 
ale w Wysokich ich nie ma..., widocznie nie lubią skalistego podłoża
|
|
| 10-07-2009 09:53 AM |
|
 |
dzienciol313
okrzyknięty stukaczem
    
Postów: 1,457
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Doktorze,pomyśle o tym następnym razem
"Góry są wyzwaniem, prowokują istotę ludzką do wysiłku, do przezwyciężania samych siebie." J.P.II
|
|
| 10-07-2009 09:55 AM |
|
 |
Dosia
   
Postów: 353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Bardzo ładny rejon A te odcinki z łańcuchami to takie krótkie są? I łatwe?
|
|
| 10-07-2009 10:49 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Dwa krótkie odcinki. Da się przejść w górę bez dotykania żelastwa. W dół róznie z tym jest. W tym drugim odcinku łańcuch jest wg mnie źle założony. Niska oosba może z niego zwisać nie dotykając skał nogami.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 10-07-2009 10:53 AM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
No wkońcu długo zapowiadana relacja. Fajnie sie czytało, bardzo ciekawe rejony, trzeba będzie kiedyś się tam wybrać Ataki much o tej porze roku to norma, u mnie w Beskidzie Sądeckim jest podobnie. I racja, że moga skutecznie uprzykrzyć wędrówkę.
Miła wycieczka
|
|
| 10-07-2009 04:48 PM |
|
 |
lapikus
    
Postów: 2,441
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2009
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
Bardzo dziękuję za tą relację, która utwierdza mnie w coraz mocniejszym przekonaniu, że są w Tatrach takie miejsca, bardzo piękne w swojej rzeźbie i ukształtowaniu terenu, o które i ja, ze swoimi przeróżnymi lękami, mógłbym się i pokusić. Nawet nie specjalnie przeraziły mnie miejsca z łańcuchami, chociaż rzeczywistość mogłaby się okazać mniej dla mnie łaskawa, szczególnie przy schodzeniu. Najwyższy byłby już czas przestać marudzić i na siłę szukać usprawiedliwień odwlekania decyzji o chociażby podjęciu próby. A nuż się uda i spodoba....Czego sobie i podobnym mi osobom serdecznie życzę, a za relacje jeszcze raz dziękuję! Miło mi się z Wami "wędrowało".
Życie już dawno nauczyło mnie wielkiego szacunku, pokory i cierpliwości do gór!!!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2009 07:31 PM przez lapikus.
|
|
| 10-07-2009 07:29 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Zachodnie Tatry Zachodnie
o które i ja, ze swoimi przeróżnymi lękami, mógłbym się i pokusić. Nawet nie specjalnie przeraziły mnie miejsca z łańcuchami, chociaż rzeczywistość mogłaby się okazać mniej dla mnie łaskawa, szczególnie przy schodzeniu. Najwyższy byłby już czas przestać marudzić i na siłę szukać usprawiedliwień odwlekania decyzji o chociażby podjęciu próby.
Tak !
Dokładnie tak !
A na zejściu -drogi Lapikusie(tzn. w "Zverovce" ) proszę sobie nie żałować "Ballantines"-r.06-sukces wymaga odpoczynku !
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2009 07:39 PM przez dr.Etker.
|
|
| 10-07-2009 07:38 PM |
|
 |
|
|