|
W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
|
| Autor |
Wiadomość |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Na ten wyjazd czekałam długo. Miał mi pozwolić na uporządkowanie swoich spraw, spojrzenie na nie "z boku", nabranie dystansu, ponowne przejęcie kontroli nad niekontrolowanym...
Potrzebowałam powietrza i przestrzeni. I samotności.
Takie samotne wędrówki są bardzo cenne. Pozostawiają trwały i swoisty ślad w pamięci i sercu. Człowiek doświadcza wówczas "uczucia zapomnienia o sobie, kiedy działanie i świadomość stapiają się w jedno".
Przyjemna wędrówka. Pomyśleć, że zaledwie dwa miesiące temu te miejsca, które odwiedziłaś wyglądały tak:
|
|
| 18-06-2009 08:39 AM |
|
 |
IwonaS
   
Postów: 246
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Ha, ha ha!
Siostrzyca nie strasz, że Forum ma drżeć przed Twoją następną re-aktywacją ) Przecież z ciebie taki ciepły ludzik... Tą złą zawsze byłam ja!
|
|
| 18-06-2009 09:47 AM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
A Hella ma jeszcze parę twarzy, których nie zniacie  , więc drżyjcie! 
Drżymy ! 
Jak na odreagowanie---> pięknie wybrałaś 
Miło usłyszeć było Cię pośród zefirku na Wołowcu
|
|
| 19-06-2009 05:23 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Teraz dopiero przeczytałem Twoją relację...
Dobre miejsce wybrałaś na przemyślenia. Zachodnie sprzyjają zbieraniu myśli do kupy.
Tym samym dolączyłaś do grona "samotników" szlakowych.
A, co najważniejsze w całej Twojej relacji....
Dwa dni sam na sam ze sobą pozwoliło mi nabrać dystansu do pewnych spraw, uporządkować bałagan w głowie, docenić to co mam. Tego szukałam i znalazłam.
|
|
| 19-06-2009 05:30 PM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Mar.an na sobotę zamówiła piękną pogodę u znajomej pogodynki Hmmmmmm... prognoza sprawdziła się ...
rano.
Nasz nocny tabor sprawnie zmienił się w jadalnię, kulturalnie i niespiesznie zjedliśmy śniadanie w oczekiwaniu na możliwość zakwaterowania się w pokoju nr 13, w którym piątka szczęśliwców zdobyła nocleg. 
Dyskutujemy na temat dzisiejszych planów - Mar.an z Sylwkiem planują pierwszy atak na Zamarłą, Przemo wybrał Szpiglasową Przełęcz, Kasia z Dariuszem - okolice Koziej Dolinki, a ja? Miał być Zawrat, ale spotkanie z oczekiwanym przez nas Pablem, który przybył do schroniska w towarzystwie Atanazego (Łukasza) i Agnieszki, zmienił moje plany. Razem wędrujemy na Kozi Wierch.
Pogarszająca się pogoda nie psuje nam humorów, tylko troszkę się obawiamy, czy Marta z Sylwestrem zrealizują swoje zamierzenie. My dziarsko pokonujemy kolejne metry.
W oddali majaczą się pojedyncze sylwetki innych wędrowców, którzy za cel obrali sobie Kozi Wierch. "Madziowa" pogoda potrafi każdego zaczarować. Każdy kształt, każdy kamień wygląd lekko nierealnie...
Prawie nierealne zdaje się spotkanie, w którym uczestniczyliśmy na wysokości około 2000 m. n.p.m. Za młodym chłopakiem schodzącym naszym szlakiem dziarsko dreptał mały psiak, który radośnie powitał nas machaniem ogonka. Była to ta sama kruszynka, którą wczoraj spotkałam podchodząc do schroniska... Szybko dowiedzieliśmy się, że samotny wędrowiec nie był właścicielem czworonoga , więc co to za stworzenie upodobało sobie górskie wędrówki? Przypomniałam sobie niedawno przeczytany artykuł w n.p.m. o dwóch czworonożnych rezydentach pięciostawiańskiego schroniska. Czyżby reinkarnacja Sztegiera? Na szczęście psiak, po chwili wahania, decyduje się na dreptanie w dół i nie towarzyszy nam w dalszej wędrówce. Jednak malutkie ślady łapeczek odciśnięte na śniegu towarzyszą nam jeszcze długo.
Wchodząc w pułap chmur zostawiliśmy gdzieś niżej zimny wiat i deszcz. Prószący śnieg i powodujący utratę równowagi wiatr powitał nas na samym szczycie. Wybiła 12., w Krakowie wytrąbiono hejnał, my w ciszy rozkoszowaliśmy się wspaniałymi panoramami z wierzchołka.
Radowaliśmy oczy widokami, Pablo udzielił krótkiej lekcji topografii koledze Atanazemu i tak nadszedł czas powrotu.
W dobrym towarzystwie droga minęła szybko, więc na rozstaju szlaków
pozostawiamy z Pablem Agę i Łukasza lekko w tyle i idziemy na spotkanie Mar.an i Sylwestra. Liczymy się z możliwością, że pogoda nie pozwoliła im na przyjemne spotkanie z granitem, jednak może czekają, może tęsknią za nami? 
Zamiast dzielnych wielbicieli sznurków spotykamy Tomtura ze Stasiem ? ale o tym już wiadomo .
A Marta, przy okazji, może opowie o gościnności kolib i sobotnim spotkaniu z Zamarłą.
Popołudnie
i dłuuuuugi wieczór mijają w bajecznej atmosferze. Ale o tym też wiecie, więc nie będę się powtarzała
Dziękuję za wspaniałe i serdeczne towarzystwo. Samotność jest dobra, ale dobrze wiedzieć, że po powrocie możesz spotkać ludzi, którzy samym swym uśmiechem odpędzą czarne chmury znad twojej główki.
cdn?
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 19-06-2009 06:50 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Oooooooooo, Buczynowe jeszcze zawalone śniegiem..... To mi się podoba.
|
|
| 19-06-2009 06:58 PM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Filanc i Sztegier - psy Marii Krzeptowskiej, legendarnej gaździny Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.
Filanc wnosił w zębach do schroniska jedzenie oraz inne niezbędne rzeczy. Pupil taterników, których przybycie wyczuwał z kilkudziesięciu minutowym wyprzedzeniem.
Sztegier - zapalony miłośnik samotnych górskich wędrówek. Chodził po klamrach i drabinkach, widywano go na Kozim Wierchu, Gładkiej Przełęczy, na Wrotach Chałubińskiego, na Zawracie i w dziesiątkach innych miejsc. Autobusem potrafił przejechać się do Morskiego Oka, a kolejka wjechać na Kasprowy Wierch, skąd najkrótszą drogą, ignorując wytyczone szlaki, wracał do swojej Piątki.
Nasz Sztegier chyba też nie narzekał na zły los w schronisku
I żeby nie było, że się tylko okupowało stoły w jadalni ...
Piękny to był wieczór
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 19-06-2009 07:09 PM |
|
 |
Hella
    
Postów: 1,965
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2007
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Trzynastego, w pokoju numer 13, zakończyliśmy wspólną biesiadę.
Niedziela to już czas pożegnań i powrotów do domów .
Dlatego, przed ostatnim odcinkiem mojej opowieści, na dobranockę koncert życzeń z osobistymi podziękowaniami:
1. Pedrowi, którego wreszcie miałam okazję poznać osobiście, za stworzenie GŚ
2. Pablowi za życzliwość i pomoc
3. Atanazemu i Agnieszce za przygarnięcie i szczęśliwy powrót do domu
4. Ryśkom - za pigwówkę (jestem okropna - wiem )
5. I wszystkim z osobna: Sylwestrowi, Mar.an, Kasi, Dariuszowi, Przemowi, Tomturowi, Stasiowi za niezapomniane chwile razem.
"... Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie;
żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś..."
|
|
| 19-06-2009 09:22 PM |
|
 |
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
    
Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Miłe chwile Hella
góry i Ty
no i Oni...
sympatycznie się czytało -pozdrawiam
|
|
| 20-06-2009 07:35 AM |
|
 |
Mordimer
Madderdin
    
Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Świetna przygoda i bardzo miła lektura.
Sama radość z czytania
|
|
| 20-06-2009 08:04 AM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
gratulacje Hellu wielkie
za całą samotną wyprawę za samozaparcie i za humor który Cię nie opuszczał...
bardzo fajnie piszesz :
|
|
| 20-06-2009 09:16 AM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Jeszcze raz wyrazy uznania!
|
|
| 20-06-2009 10:55 AM |
|
 |
mar.an
    
Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Sztegier przychodził, przewracał się na psie plecki i "kazał" się głaskać po brzuszku .
Kochana psina!
http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2009 11:22 AM przez mar.an.
|
|
| 20-06-2009 11:21 AM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Sztegier przychodził, przewracał się na psie plecki i "kazał" się głaskać po brzuszku  .
Kochana psina! 
To jeszcze nie wiecie, że w niedzielę "nasz" piesek wyleciał na Szpiglas. My wywracaliśmy płuca a on tak sobie jakoby nic poszedł sobie na wycieczkę. Myślę, że Pedro go nawet fotografował.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2009 08:04 PM przez Stasiu.
|
|
| 20-06-2009 08:03 PM |
|
 |
bober37
    
Postów: 1,194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: W poszukiwaniu samej siebie - czerwcowe Tatry 2009
Przemiła lektura i cala Twoja Helu samotna wyprawa, miło się czytało, fajne focie ))
Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
|
|
| 20-06-2009 08:12 PM |
|
 |
|
|