Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Ci z którymi się związałem liną
Autor Wiadomość
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #1
Ci z którymi się związałem liną

Tak sobie dumam-o tych co mnie przyasekurowali -w życiu-myślę -że to zaufanie i przyjaźń na dłuuugo.Co Wy o tym sądzicie ?



22-04-2009 04:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: Ci z którymi się związałem liną

Doktorze, jakoś Cię nie rozumiem. Ostatnio z Ciebie filozof się stał. Możesz wyjaśnić trochę jaśniej, bo moja główka-makówka nie pojmuje. Shy



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
22-04-2009 07:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bober37

*****


Postów: 1,194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #3
RE: Ci z którymi się związałem liną

Stasiu napisał(a):
Doktorze, jakoś Cię nie rozumiem. Ostatnio z Ciebie filozof się stał. Możesz wyjaśnić trochę jaśniej, bo moja główka-makówka nie pojmuje. Shy


Stasiu Ty taki górolaz i nie rozumiesz Doktora? ja związanie liną rozumiem tak że jeżeli ktoś Cię asekuruje i trzyma linę w swoich rękach to tak jalbyś dal mu życie w Jego ręce! czyż nie tak to jest? i to wiąze na dlugo. Doktor masz racjeSmile))



Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
22-04-2009 08:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #4
RE: Ci z którymi się związałem liną

A ja wychodzę z założenia: "Umiesz liczyć - licz na siebie".


22-04-2009 08:15 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
bober37

*****


Postów: 1,194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #5
RE: Ci z którymi się związałem liną

Sokół napisał(a):
A ja wychodzę z założenia: "Umiesz liczyć - licz na siebie".

Marsz racje i każdy się z tym zgodzi, przyslowie za cytowaleś mądre ale nie to tym razem chodzi..
Sokól a Ty wraz nie rozumiesz pojęcia ,,zaufanie i wiara w drugiego czlowieka,, trzymanie kogoś na linie i bycie trzymanym to naprawde cudowna sprawa, powinieneś juz to wiedzieć........



Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz

Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2009 10:18 PM przez bober37.

22-04-2009 08:19 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #6
RE: Ci z którymi się związałem liną

bober37 napisał(a):
Stasiu Ty taki górolaz i nie rozumiesz Doktora? ja związanie liną rozumiem tak że jeżeli ktoś Cię asekuruje i trzyma linę w swoich rękach to tak jalbyś dal mu życie w Jego ręce! czyż nie tak to jest? i to wiąze na dlugo. Doktor masz racjeSmile))


Uże panimaju. Dzisiaj mi wszystko jakoś uciążliwie do główki wchodzi. To chyba z przepracowania Toungue



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
22-04-2009 08:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #7
RE: Ci z którymi się związałem liną

Tak, masz rację. Ale jest też druga strona medalu.

Poszedłem na Granaty bez liny. A wiesz dlaczego? Nie dlatego, że nie ufam komuś tam (choć jak miałbym być asekurowany przez Adasia to wolałbym chyba sam rzucić się w przepaść).

Nie związalismy się, bo ja nie daję nikomu gwarancji, że będę niezawodny. Nie jestem takim tuzem, jak Wy. I nie chcę chyba być... Nie związałbym się z np. Magdą liną, bo gdybym zawiódł, poleciałaby ze mną. Wolę już iść w teren teoretycznie łatwiejszy. Wybijać stopnie krok po kroku. Wolę ciężkie warunki przeczekać, wyczekać lepsze, bardziej dogodne.

Gdy Wy szaleliście na Świnicy i Kościelcu, ja budowałem kondycję w Beskidach i w lesie. W kopnym śniegu, nieraz po pachy. To procentowało teraz w Tatrach. W warunkach dogodnych dla mnie, gdy wystarczała intuicja, znajomość terenu i podstawowe zasady poruszania sie w rakach i z czekanem. No i kondycja, ciężko wypracowana. Myślałem, że w zeszłym roku byłem w formie, ale gówno prawda. Na Giewoncie w kopnym śniegu wymięklem po godzinie przecierania.

A dziś biegam jak przecinak. cztery dni pod rząd z przerwą na wieczorne bibowanie na Trzech Kopcach.

A co do liny... Lina jeszcze ok, ale na przykład zupełnie nie ufam karabinkom, pętlom i hakom. Nie wiem, dlaczego, po prostu nie ufam.


Ale.... gdyby wszystkim się podobało to samo, świat byłby nudny.
Wszyscy tylko chodziliby związani liną, zdobywali najwyższe góry i pokonywali najtrudniejsze trasy.


Ale tacy zwykli ludzie też są potrzebni. Góry byłyby nudnawe bez pań w szpilkach na Świnicy, laski w japonkach na Buli pod Rysami czy też ... sokoła?


22-04-2009 08:35 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #8
RE: Ci z którymi się związałem liną

re. z Sokoła: "A co do liny... Lina jeszcze ok, ale na przykład zupełnie nie ufam karabinkom, pętlom i hakom. Nie wiem, dlaczego, po prostu nie ufam"
Nie ma sprawy w sobotę pójdziesz nie w kopny śnieg, ale na wypionowaną ścianę i zobaczymy wtedy co jest warta Twoja intuicja, o ile oczywiście zobaczymy ...
Nie myl Tomek pojęć i skup się na tym co wrzucił w temacie Etker ...


22-04-2009 08:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bober37

*****


Postów: 1,194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #9
RE: Ci z którymi się związałem liną

Sokól a i zawsze możesz sobie zrobić sam doświadczenie obok domu bloku czy gdzie kolwiek, zrób test takiegoż karabinka i pamiętaj ze nie projektują ich byle slusarze a specjaliści najwyższej klasy!!!!! i czytaj to co się pisze w temacie tak jak wyżej napisano, tak jak Sylwester odpisal....i dr.Etker zapodal......karabinki to dalszy plan.......



Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz

Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2009 10:23 PM przez bober37.

22-04-2009 10:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #10
RE: Ci z którymi się związałem liną

"Wy" - w sensie ludzie z wyższymi umiejętnościami i aspiracjami.

ooooo, odpowiedziałem na post Bobra, a on zniknął... czary jakieś.... Smile


22-04-2009 10:17 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
bober37

*****


Postów: 1,194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #11
RE: Ci z którymi się związałem liną

Coś mi sie wdaje Sokole że brak Ci przyslowiowych...... nie powiem czego, ale spoko masz prawo nie lubić tego co Ci z wyższymi aspiracjami..........



Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
22-04-2009 10:34 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #12
RE: Ci z którymi się związałem liną


22-04-2009 10:52 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #13
RE: Ci z którymi się związałem liną

W tej materii akurat wielkiego doświadczenia nie mam... ale tak ja to widzę. Jak dla mnie związanie się liną to z jednej strony wyraz pełnego zaufania w stosunku do drugiej osoby, a z drugiej wzięcie na siebie wielkiej odpowiedzialności jaką jest zdrowie i życie partnera. Jak dla mnie partnerem na pewno nie może być przypadkowa osoba.

Sokół napisał(a):
Nie związalismy się, bo ja nie daję nikomu gwarancji, że będę niezawodny.

O żadnym człowieku nie można mówić, że jest niezawodny. A co do gwarancji... to pomyśl może w drugą stronę. Jeśli coś się stanie partnerowi to może związanie się liną uratuje mu zdrowie i życie? Przy prawidłowej asekuracji właśnie tak powinno się stać.



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
22-04-2009 11:55 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mar.an

*****


Postów: 1,092
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2008
Status: Offline
Post: #14
RE: Ci z którymi się związałem liną

Wspólna lina - dla mnie partnerstwo oparte na głębokim zaufaniu. I ogromna odpowiedzialność za drugiego człowieka. I wdzięczność, że ktoś będzie mnie wspierał swoją osobą w razie pomyłki, odpadnięcia etc.
Partnerem od liny nie powinna być przypadkowa osoba - jak wyżej napisał Bartek.
Lina to prawie jak obrączka, tyle że w świecie skał i powietrza.



http://www.youtube.com/watch?v=syTcL8OIP7A
23-04-2009 05:41 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Galleahad

****


Postów: 489
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #15
RE: Ci z którymi się związałem liną

Związanie się liną to już od dawna oznaczało partnerstwo i wspólnotę. W polskim chyba nie ma słynnego niemieckiego "Seilschaft", czyli zespół związany jedną liną (dosł. "linostwo"). Zastanawia tu zastosowanie końcówki -schaft, która używana jest do oznaczenia grup, albo też wyniku jakiegoś postępowania, czy też przynależności (Freundschaft - przyjaźń, Erbschaft - dziedzictwo, Vaterschaft - ojcostwo)... czyli z grubsza to co polskie "-stwo", "-ctwo".
Nie mam jeszcze za bardzo doświadczeń w wiązaniu się liną. Ale jakby co, to ciekaw jestem, może sam też będę miał podobne przemyślenia.


23-04-2009 11:16 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: