Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (16): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 3 [4] 5 6 7 8 Następna > Ostatnia »
Kuchnia
Autor Wiadomość
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #46
RE: Kuchnia

co tu tak cicho?
trzeba coś na to poradzić Smile
oto co przed chwilą zjadłem :
ryż prażony po indyjsku z ważywami po europejsku Smile

składniki:
ryż
sól i pieprz
kurkuma, dużo kurkumy
imbir
jakiś mix ziołowy
masełko i cebulka

ważywa:
brukselka
bazylia
oliwki
marchewka

ugotujmy ryż. może to być biały albo brązoawy. Njalepiej jakby to był wczorajszy ryż bo jest on wtedy lekko wysuszony. Pochlastajmy cebulkę. Może być czerwona, ale chyba lepiej jak będzie zwykła. Wtedy jej smak się lepiej wkomponuje. na patelni rozgrzewamy masełko - dużo masełka (ja nie jadam masełka na kanapkach więc se mogę Toungue) ładujemy ryż i cebulę. Przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy. Jeśli smak nam odpowiada bierzemy do łapek kurkumę. Sypiemy jej dość sporo na ryż. Mieszamy aż każde ziarenko zrobi się ślicznie żółte ciągle prażąc na masełku. Właściwie to masełko wchłonął już ryż. dodajemy teraz mix ziołowy - co kto lubi. Ja dodałem trochę suszonej mięty, bazylii i majeranku. mieszamy. jak nam smak odpowiada dodajemy imbir w proszku. pycha. i tak niech się praży przez chwilę od czasu do czasu mieszajmy.

kroimy brukselkę - ja zawsze ją obkrajam po bokach. Rdzeń jest twardy i go wyrzucam. Podobnie te najblielsze listki. Kilka takich brukselek nalezy skroić. Oliwki kroimy na plasterki - ja kupiłem ostatnio oliwki firmy Figaro. Są goszkie i kwaśnie więc kupcie jakieś inne. dodajemy bazylli, trochę soli i pieprzu. aha, zapomniałem o marchewce, którą pokrójmy na kosteczke. powinna to być słodka marchewka - świetnie skomponuje się z oliwkami.
wszystko to dodajemy do ryżu i mieszamy. Gotowe.
Powąchajcie teraz swoje palce - uwielbiam ten zapach po tylu skłądnikach. Nigdy nie myję rąk między gotowaniem a jedzieniem. Tymbardziej, że przy tej potrawie zalecam odłożyć sztućce i zjeść ją rękami, tak jak to się robi w Indiach Smile palce lizać ... dosłownie Big Grin



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
13-02-2007 02:28 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #47
RE: Kuchnia

Dr. Etker się rozpisał o kulinariach.
Kurcze głodny się zrobiłem

Cielęcina na bobie
(pomysł własny - sprawdzony)

Pyszne i szybkie danie a jednak może być wykwintne.


Potrzebujemy:
Górka cielęca
Bób
Masło
Ząbek czosnku
Sól
Pieprz
Zioła (rozmaryn, kolędra)
Sos sojowy
Kieliszek czerwonego wytrawnego wina

W garnku zagotowujemy wodę z solą. Wrzucamy bób i gotujemy. Po ugotowaniu bobu odcedzamy i studzimy zimną wodą (i tu dylemat: jak ktoś woli obierać bób ze skórki, a jeśli ktoś nie ma delikatnego żołądka pozostawia bób ze skórką) i odstawiamy.
Ja osobiście wolę obrać, zwłaszcza gdy mam gości i nie znam ich żołądków - trochę dłużej to potrwa.
Na patelni rozgrzewamy masło i dodajemy czosnek. Po minucie czosnek usuwamy i dodajemy bób. Chwilę dusimy.
Z górki cielęcej przygotowujemy kotlety, które delikatnie rozbijamy ręką lub drewnianą rączką noża. Przyprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Zostawiamy na 20 min w lodówce.
Na patelni rozgrzewamy masło i wrzucamy kotlety. Smażymy po kilka minut z każdej strony. Do wina dodajemy łyżeczkę sosu sojowego i podlewamy kotlety. Po odparowaniu 3/4 sosu kotlety gotowe.
Na talerzu układamy bób i kotlety cielęce i wszystko wokół polewamy artystycznie sosem.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-02-2007 04:44 PM przez Pedro.

19-02-2007 03:59 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 9,847
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #48
RE: Kuchnia

kURCZE !!! ja jeszcze jestem w pracy a taki głodny się zrobiłem... Wink


19-02-2007 04:33 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Ustrik

*****


Postów: 1,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #49
RE: Kuchnia

Fasmac, zakładamy knajpę? Sukces murowany z twoim bobem Smile!!!



-No, ale po co ty tam leziesz?
-No bo tak i już.
19-02-2007 07:53 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #50
RE: Kuchnia

Chętnie Ustrik, tylko kiedy będziemy mieli czas po górach chodzić??


19-02-2007 08:36 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Rycho
i Tymek
*****


Postów: 511
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #51
RE: Kuchnia

mała przekąska moja goloneczka pieczona w piwie paluszki lizac

goloneczki sprawic
jakies przyprawki ( CO KTO LUBI)
piekarnik na 180 i pieczemy na blaszce podlanej wodą
po godzinoe dodajemy na blaszkę cwiartki cebulek i polewamy piwem
i tak co chwile aż do upieczenia oczywiście z tym piwem
dobrze jest naciąć skórę ładnie wygląda i lepiej się piecze
życzę smacznego

a jak ktoś się boi zrobić .... to zapraszam do siebie    



... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
07-03-2007 11:52 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #52
RE:  Kuchnia

Rycho napisał(a):
a jak ktoś się boi zrobić .... to zapraszam do siebie[attachment=1788]


Czyli nastepny zjazd rozpoczniemy u Ciebie


07-03-2007 12:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 9,847
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #53
RE: Kuchnia

Kurna, Rychu w pracy jestem i na dodatek głodny, a Ty się nade mną znęcasz Wink

ps. wygląda pysznie



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach

Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-03-2007 01:51 PM przez Pablo.

07-03-2007 01:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,424
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #54
RE: Kuchnia

Nie tylko nad Tobą Pablo. Jak można tak robić Rycho w porze obiadowej?? Eh, idę coś zjeść bo nie wytrzymam... Niestety nie będzie to golonka na piwie Sad



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)

Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-03-2007 01:52 PM przez Pedro.

07-03-2007 01:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 9,847
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #55
RE: Kuchnia

Dzisiaj upichciłem leczo Smile
4/5 cebuli
3 ząbki czosnku
4/5 papryk
pomidory w sosie własnym
oliwa
przyprawy:sól, papryka, pieprz czarny
kostka rosołowa
pęto kiełbasy, jakiejś bobrej, suchej (jałowcowa czy myśliwka) ok 35 dkg

Na patelni zeszklić pokrojoną w półplasterki cebulę, wrzucamy ją do gara, paprykujemy i dusimy chwilkę, dodalemy pomidory ( u mnie to jest słoiczek własnej roboty zmielonych pomidorów) i wrzucamy kostkę rosołową, dusimy 5 minut. Dokładamy paprykę ( ja dałem czerwonę i zieloną pół na pół) pokrojoną w paseczki, dusimy to wszystko doprawiając papryką (ostrą/słodką jak kto woli), pieprzem (najlepiej świeżo zmielonym) i solą(nie za dużo). W między czasie podsmazamy na patelni kiełbaskę drobno pokrojoną, na samym końcu smażenia dorzucamy posiekany czosnek. Kiełbaskę z czosnkiem dokładamy do garnka i wszystko dusimy jeszcze ok 15 minut.
Węgrzy na obiad jedzą leczo z ryżem, a na inne dania z pieczywem, dorzucając czasami do lecza roztrzepane jajka.
Podstawa dobrego dania to dobra kiełbaska.

Smacznego Wink



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
02-04-2007 09:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
ania
i Paweł
****


Postów: 149
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #56
RE: Kuchnia

Polecam pierogi z mięsem w Bukowinie knajpa Stancyja i na deser szarlotkę z lodami i bitą śmietaną po prostu DelicjeSmile) A co do pichcenia to Moja przyszłą żona mowi że moje potrawy są zjadliwe zwłaszcza rybkaSmile A naszą wspólną potrawą jest ryba po grecku na ostatniej imprezie rozeszła sie w ciągu kilku minut(oczywiście nie chwaląc sięSmile)



Ania i Paweł
03-04-2007 01:23 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,424
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #57
RE: Kuchnia

No to ja może podrzucę przepis na wodzionkę : Big Grin
http://youtube.com/watch?v=xBTmAT8kL5A



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
25-04-2007 02:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Rycho
i Tymek
*****


Postów: 511
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #58
RE: Kuchnia

Pedro na tą melodie też pasuje golonka..... super pozdrawiam



... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
25-04-2007 03:12 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 6,710
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #59
RE: Kuchnia

Moja teściowa jest hanyską z Boguszowic dzielnicy Rybnika ,i kiedyś jadłem tą zupę naprawdę nie jest zła mi smakowała.U nas nazywa się z niemiecka 'brunzupa',.



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
25-04-2007 07:14 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
pawel_biker

***


Postów: 94
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Apr 2007
Status: Offline
Post: #60
RE: Kuchnia

Skoro juz jesteśmy w kuchni postanowiłem napisać kilka słów na temat odżywiania sie podczas wysiłku fizycznego.

Najpierw łyk teorii.

Sekret utrzymania wysokiej wydajności podczas wycieczki czy wyścigu trwającego ponad dwie godziny (na tyle wystarcza zapas glikogenu w mięśniach)polega na regularnym odżywianiu sie co 20-30 minut. Sukces wymaga balansowania na cieńkiej linii pomiędzy głodem a uczuciem sytości i unikaniu myślenia w stylu: "jeśli mało jest dobrze, to dużo jeszcze lepiej". Otóż nie. Wzdęcia, mdłości i spadek wydajności to tylko niektóre konsekwencje spożywania cukrów w zbyt dużych ilościach.
      Każda spozyta kaloria opóźnia wyczerpanie się wewnętrznego zapasu glikogenu dlatego odpowiednio wcześnie przed wysiłkiem i podczas trzeba uzupełniać zapas. Kruche ciasteczka w czekoladzie i inne produkty zawierające proste węglowodany i ponad 30% tłuszczu, a spożywane często i w duzych ilościach powodują przekroczenie dziennej rekomendowanej dawki tłuszczów (20% - 30%). W przeciwieństwie do tego produkty zawierające złożone łańcuchy węglowodanowe mają większą wartość cukrów i mniejszą tłuszczy na gram.
    Im większy wysiłek tym prostszych węglowodanów potrzebujesz (napoje i żele energetyczne, owoce). Jeśli planujesz długą i mniej męczącą wycieczke najodpowiedniejsze będzie jedzenie zawierające bardziej złożone łańcuchy cukrów i większą zawartość tłuszczów.
Najodpowiedniejszą podczas intensywnych wysiłków jest dawka 200 - 300 kilokalorii (60 gram węglowodanów) na godzine.


Dobra..... koniec przynudzania Toungue czas na słodkości Big Grin

Gryz praktyki, czyli przepis na batonik energetyczny.

*  1 szklanka płatków owsianych, lekko prażonych (rozgrzany piekarnik do 300stopni, 10 min)
*  1 szklanka ziarna sezamowego, prażonego
*  1 1/2 szklanki suszonych moreli, zmiksowanych
*  1 szklanka wiórków kokosowych
*  1 1/2 szklanki rodzynek, drobno pokrojonych
*  1 szklanka migdałów, spażonych, bez skór, posiekanych
*  1/2 szklanki odtłuszczonego mleka w proszku
*  1/2 szklanki prażonych ziaren słonecznika, drobno posiekanych
*  1/2 szklanki orzechów włoskich, drobno posiekanych
*  3/4/ szklanki cukru
*  1/2 szklanki masła orzechowego (mozna pominąc jeśli nie lubisz)
*  1 szklanka miodu
*  3/4 szklanki ryżu, ugotowanego, odcedzonego, wysuszonego i zmiksowanego
*  1 tabliczka twardej, gorzkiej czekolady o minimalnej zawartości tłuszczu, startej na wiórki

   Płatki owsiane, wiórki kokosowe, rodzynki, ziarno sezamowe i słonecznika, migdały, orzechy, morele, mleko w proszku i ryż wymieszać razem w misce. W rondelku podgrzać na średnim ogniu miód z cukrem, często mieszając aż do rozpuszczenia. Ciągle mieszając dodać masło orzechowe. Jednorodna mase wlej do miski ze suchymi składnikami i dobrze wymieszaj. Szeroka forme do pieczenia ciast wyłóż woskowanym papierem (lśniącą stroną do góry) i przelej doń zawartość miski. Wyrównaj i odstaw do ochłodzenia na 24 godziny.
      Potnij na batony (np. 1cm x 1,5cm x 6cm). W rondelku rozpuść czekolade. Półke w lodówce lub szeroka blache do ciast wyłóż papierem woskowym. Nóżaj batony w czekoladzie, trzymaj nad rondelkiem az przestanie kapać i kładz na papierze. Gdy czekolada stężeje przenieś do zamrażalnika. Przed wycieczką każdy baton zawijaj w folie śniadaniową.

Smacznego


28-04-2007 09:18 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: