|
Triglav
|
| Autor |
Wiadomość |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
Triglav
TRIGLAV W 48 GODZIN
Parę dni temu dzwoni do mnie kolega. Z pytaniem czy jadę na Triglav. Pytanie konkretne więc odpowiadam: jadę. I o godzinie 2.30 z czwartku na piątek 6 czerwca wyruszamy w czwórkę z Żywca. Zwardoń, Czadca, Zilina, Bratysława, Wiedeń, Graz, tunel graniczny, i jazda w Słowenię. Pogoda ... klnąć nie będę Widoków zero. W deszczu osiągamy pierwszy etap : schronisko przy Aljażewym Domie. Schronisko na 1015 metrów. Przy nim zaczyna się wiele szlaków. My ruszamy na Triglav. Najpierw dnem Doliny Vrata. Przy pomniku z karabinkiem skręcamy w lewo przez strumień i wkraczamy w las Makabra pogodowa. Ponoć widoki są piekne. Ponoć. My widzimy drzewa i mgły. Pada cały czas. A my trawersami w górę. Sporo drewnianych schodów. Co w deszczu jest bardzo miłe Po pewnym czasie skały zaczynają szczerzyć kły. I pojawiają się pierwsze ubezpieczenia. Ogólnie mówiąc jest tego o wiele więcej niż w Tatrach. I kilku rodzajów. Łańcuchów typowych dla Tatr brak. Akurat w mokry piątek były przydatne. Zwłaszcza, że plecaki mieliśmy ciężkie zaczyna się ciąg półek i żlebików. Na razie śniegu brak. Liny pomocne - było parę miejsc z odpychającą, wybrzuszoną skałą. Plecaki ciągły w dół I pojawia się najmniej miłe miejsce pierwszego dnia. Szeroki żleb całkowicie w śniegu. Dna nie było widać Jedyne miejsce gdzie użylismy liny. Po kolejnych trawersach wtaczamy się na płaskowyż. Po prawicy Triglav ( oczywiście go nie widzimy ) . Ogólnie nie wiele widzimy. Drogowskaz wskazuje na prawo Triglawski Dom 1, 15 godziny. Szliśmy dwie. Wszyscy bylismy tam pierwszy raz, do tego mgła, deszcz i śnieg. Po prostu HzG. Później okazało się, że mgła była taka , że nie zauważylismy schroniska. A to budowla wielkości Murowańca. Po ponad 6 godzinach "sympatycznego spaceru" pukamy do drzwi. Nie schroniska, które jest czynne od 17 czerwca, tylko punktu metereologów. Tak samo świadczą usługi kulinarno - noclegowe a są czynni cały rok. Wieczór przebiega na suszeniu ubiorów, dokumentów, pieniędzy i mojego aparatu fotograficznego. Akceptują tam karty alpenverain. Spożywamy miejscową herbatę i rum. Dostajemy pokój 4 osobowy. Wygodny.
Następuje sobota. Tak jak mówili tubylcy jest lepiej. Triglav za oknem szczerzy łeb. Sporo wieje więc chmury w szybkim tempie latają po niebiosach. My maskujemy się - uprząż, lonża. Raki nie przydatne. Ze schronu staczamy się w lewo. Po dwóch płatach śniegu wchodzimy w ścianę Małego Triglava. W sumie od początku ubezpieczenia. Skała sucha. Śnieg pojawi się w dwóch żlebach ( w jednym lekkie trudności - wartało mieć w tym miejscu 2 metry wzrostu ) i w paru miejscach na wąskiej grani - nieciekawie, zwłaszcza, że akurat tam brak było poręczówki. Po licznych trawersach wnikamy na niewybitny szczyt Małego - 2 725 metrów. Cały czas towarzyszą nam tablice pamiątkowe. Robi to wrażenie. Zwłaszcza wiek ofiar. Obawiałbym się iść tam w tłoku i w niepewnej, burzowej pogodzie. Po Małym lekko się obniżamy i ciągiem wąskich grzbietów uderzamy w górę. Poręczówki dają poczucie bezpieczeństwa. Nie wpinam się - w sumie sucho było. Lonże użyłem dopiero na niektórych odcinkach zejścia. W paru miejscach śnieg. Jeden z tych płatów posłużył nawet za jedyne ubezpieczenie. Trzeba było zejść w lewo w dół, położyć się na sniegu, oprzeć stopami na kruchutkich skałkach i przetrawersować trzymając się rękami śniegu. Miłe to było, zwłaszcza, że akurat chmury poszły w bok i widać było dno. Ale, niestety, chmury znów panują. Tak panują, że szczyt zobaczyłem dopiero jak na nim byłem. Euforia Drugie Bydle pod względem wysokości zaliczone - 2864 metry. Z radości kopnełem z prawicy w kiosk szczytowy. Koledzy wyciągają trunki i wznosimy toast za toastem Kiosk pięknie skrzypi, wiatr wieje, chmury nie poddają się. Więc czas wracać. Tym razem wracamy razem. Bo do góry koledzy poszli do góry w tempie z dwa razy szybszym niż ja. Więc mogę stwierdzić , że Triglav zdobyłem samotnie Droga w dół jak zwykle jest miła. Dochodzę do wniosku, że w szybkim schodzeniu jestem tak dobry jak armia Włoch w ucieczkach No i wreszcie zaczyna się piekna pogoda i widoki. Foty lecą. I wznoszę okrzyk : PKP Uniesieni i radośni wracamy na jedyne 2 515 metrów. Trasa Dom - Triglav - Dom zajeła nam 3 godziny. Teraz czas na przemalowanie się, śniadanie numer dwa, rozliczenie z szefem i pożegnalny toast z szefem. Obsługa bardzo w porządku. Wpisujemy się do Księgi Wyjść. Zaznaczyłem, że jestem z Forum Turystyka Górska
Teraz na dół. Wg drogowskazu 3 i pół godziny. Plus minus da się to zrobić. Z tym, że wracamy inaczej - do znajomej przełęczy a potem Drogą przez Próg na dno Doliny Vrata. Ten wariant jest zalecany do zejścia. Trochę trudno było - raz na płacie śniegu, drugi raz na Progu Planica. Coś pięknego - calkowity pion i jeszcze skały blokujące duże plecaki. I przyjemny krok w lewo aby wejść w drugi ciąg liny. Takie okolice Koziej Przełęczy od 5 Stawów razy dwa. Swoją drogą to część drogi piątkowej kojarzyła mi się z odcinkiem Skrajny - Krzyżne. Potem jeszcze trzy zaśnieżone żleby ( jeden ominełem skalistym dnem ) , jeden bardzo dobrze ubezpieczony wąwozik żlebiasty i dno doliny. Pogoda się pieknie wyostrzyła i za nami wyłoniła się Triglavska Ściana. Potęga - 3 kilometry długości, wysokość do 1800 metrów. Padłem na pysk przed nią. Pluskamy się w strumieniu, przekraczamy go i spacerek do Aljażewa. Tam sesja zdjęciowa z Triglavem w tle, zupka, piwko, kartki pocztowe i na parking. Po drodze zwiedzamy jeszcze jeden wodospad. Potem już tylko droga. W Żywcu byłem o 2.30 z soboty na niedzielę.
POLECAM !!! BYŁO WSPANIALE.
P.s. Jak ktoś ubóstwia czarnowlose i ciemnookie to jazda, Jakbym tam był z tydzień to bym się pewno zakochał
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2008 10:36 AM przez Łukasz.
|
|
| 10-06-2008 10:33 AM |
|
 |
Snieshka
    
Postów: 1,391
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Triglav
"Gdy maja Cię wieszać poproś o szklankę wody - nigdy nie wiadomo co się stanie, zanim przyniosą"
|
|
| 10-06-2008 10:45 AM |
|
 |
Zoe
    
Postów: 837
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2008
Status:
Offline
|
RE: Triglav
Świetny wyjazd! Gratuluję!
Szkoda tylko, że pogoda wredna była :/
Możemy liczyć na jakieś zdjęcia?
|
|
| 10-06-2008 10:47 AM |
|
 |
Lorelei
~~Avionetka~~
    
Postów: 1,145
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Triglav
~~And I think to myself - what a WONDERFUL world!~~
|
|
| 10-06-2008 10:50 AM |
|
 |
Karo
   
Postów: 194
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2007
Status:
Offline
|
|
| 10-06-2008 03:26 PM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Triglav
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2008 07:12 PM przez paulina.
|
|
| 10-06-2008 06:12 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Triglav
Fajnie. Szybka wyprawa. Szkoda, że nie sprawdziliście pogody. Gdzie są te fota, które potwierdzą, że było warto legnąć na buzię ?
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 10-06-2008 06:59 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Triglav
Dzień dobry. Bardzo Wam dziękuję za opinie. Polecam - góry piękne i widać różnikcę między nimi a Tatrami.
Stasiu - oczywiście , że sprawdzaliśmy Ale to nas nie zniechęciło ( no i urlopy - trudno było je zmienić ).
Paulina - witaj Sąsiadko.
Zdjęcia będą dziś. Wybieram najbardziej klasyczne.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 11-06-2008 07:43 AM |
|
 |
Agnieszka.S
Aga
    
Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status:
Offline
|
RE: Triglav
Super wyprawa, gratulacje Ja również czekam na foty
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
|
|
| 11-06-2008 07:52 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
|
| 11-06-2008 12:03 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
|
| 11-06-2008 12:27 PM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Triglav
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2008 01:11 PM przez paulina.
|
|
| 11-06-2008 01:09 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Triglav
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 11-06-2008 01:17 PM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Triglav
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2008 06:10 PM przez paulina.
|
|
| 11-06-2008 01:29 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Triglav
Co do zdobyczy to jutro z sąsiadem zrobimy 0 , 7 litra jabłkowo - gruszkowego destylatu.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 11-06-2008 01:34 PM |
|
 |
|
|