Piękny pomysł żeby uczcić pamięć po tacie w tak fizycznie namacalny sposób, myślę że było by cudownie żeby w książce znalazły się wszystkie znane opowieści, żarty i relacje taty.
Jeśli możemy {to mój pomysł) jakoś pomóc w finansowaniu wydawnictwa to pisz śmiało, uważam że jesteśmy w stanie coś poza zakupem książki dorzucić do jej powstania, ważne żeby nie pominąć niczego.
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
Podejmując się tego zadania, od początku zakładałem, że wydam całą kwotę na powstanie książki i później przekazując ją chętnym, koszty się zwrócą. Oczywiście wchodzę w ryzyko - nie wiem, ile nabywców ostatecznie będzie. Z GŚ, z rodziny oraz innych przyjaciół i znajomych - razem nakład sto sztuk, może się uda. To też walka z czasem - lata mijają, każdy idzie gdzieś dalej...
Od Was z GŚ proszę o rozsyłanie wiadomości o publikacji dalej wszystkimi dostępnymi kanałami, bo nie wiem, ile osób, co Tatę znało, jeszcze tu zagląda.
Czy się w książce zmieści wszystko? Wszystkie opowieści, żarty, relacje... Materiału jest mnóstwo. Będę musiał wybierać.
Tomaszu działaj wiele osób czeka na tą książkę , pamiętaj o hajece wpadnij to powspominamy może jeszcze coś się dowiesz , to będzie trzecia hajenka bez Stacha
,no i druga bez Edka .
Dla mnie Hajenka to miejsce trudne, z Tatą widziałem się tu po raz ostatni. Od tamtej pory wewnątrz nie byłem. Potwierdzam, że na Hajenkę wpadnę, jeśli tylko nic na drodze nie stanie. Wpadnę w niedzielę rano około godz. 8.
Pozostało mi zredagować ostatnich 5 relacji, żeby następnie przejść do kolejnych faz tworzenia. Działam.
Już po Hajence na Kolibiskach na końcu listopada 2025 roku. Jestem bardzo wdzięczny za to, że mogłem do was tam przybyć - byłem tak długo, ile dałem rady. Otrzymałem zarówno różne wskazówki i cenne informacje. I przez to spotkanie dostałem nową energię do pracy nad książką. Czuję cel, do którego zmierzam i wszystko, póki co, idzie w dobrym kierunku.
A dwa dni po Hajence skończyłem pierwszy etap tworzenia książki - do wydawnictwa wysłałem całość wstępnego tekstu. Stamtąd mam już informację zwrotną, że póki co materiału jest na dwie książki-cegły. Mając zamiar wydać jeden porządnie zrobiony tom, czeka mnie teraz kolejny, dość twórczy etap - wracam na początek redagując, obcinając, decydując.
A dziś osobiście zdałem relację mamie o spotkaniu w Hajence. Były oczywiście łzy, samo już zdjęcie z banerem na płocie bardzo wzruszyło. Mama nie jest w stanie na spotkania z wami przybyć tak jak ja, ale bardzo was pozdrawia.
Dla mnie spotkania z Wami są zarówno ważne oraz trudne, więc muszę oscylować pomiędzy tymi dwoma biegunami, wszystko dawkując.
Szkoda że nikt mnie nie powiadomił o Hajence,szkoda.Milego dnia.
..To wódka? ? słabym głosem zapytała Małgorzata.(...) ? Na litość boską, królowo ? zachrypiał ? czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.?
Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata
Tomasz Myślę że chętnie wudamy kilka złociszy aby Twoje opiwieści o Tacie były ABSOLUTNIE KOMOLETNE, nawet jeśli było by yrzeba zamknąć je q dwóch tomach. Myśle że jak trzeba będzie to wesprzemy wydawnictwo jakimś skromnym griszem nie myśląc o kosztach nabycia książek. Dziękujemy Ci za pracę nad wspomnieniami o Stasiu.
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
Fazik, odpowiem na Twój post: stoję na stanowisku, że ta książka nie może być jedynie czystym wydrukiem wszystkich relacji Taty z wybranymi zdjęciami. Chcę zachować to najcenniejsze, ale również muszę uwypuklić to najbardziej dla Taty charakterystyczne. Muszę bowiem brać pod uwagę, że publikacja nie będzie przeznaczona tylko dla was z GŚ, ale także dla innych przyjaciół, szerszej rodziny itp. Ale czas pokaże, jestem w trakcie tworzenia.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2025 10:51 AM przez tomaschi.
Szkoda że nikt mnie nie powiadomił o Hajence,szkoda.Milego dnia.
Mirku to już szykuj się na następny rok w połowie listopada spotykamy się w Hajence, o dokładny termin pytaj Tomtura.
Będę pamiętał, tyle że Tomtur czasem długo nie reaguje.A przez rok kto wie co zdarzy.
..To wódka? ? słabym głosem zapytała Małgorzata.(...) ? Na litość boską, królowo ? zachrypiał ? czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.?
Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata
Witam po dłuższym czasie. Książka cały czas zmierza w dobrym kierunku, dużo zależy jeszcze od obróbki zdjęć i szaty graficznej. Bardzo bym chciał, żeby na wiosnę poszło do druku. Zobaczymy.
Zasadnicza treść książki jest gotowa. Ostatnie poprawki. Kolej na zgody na wykorzystanie wizerunku od osób, które są na zdjęciach. W tym celu o pomoc proszę Tomtura.
Szanowni Forumowicze - chcę dotrzeć do jak najwięcej z was, którzy poznali Stasia, mojego Tatę. Próbuję więc również tutaj.
Jestem blisko oddania całości materiału do druku - łącznie ze zdjęciami, a niektóre z nich są też z waszymi wizerunkami. Potrzebuję zatem od was zgody na udzielenie wizerunku. W zależności od tego, od kogo otrzymam zgodę, będzie w książce ostateczny wybór zdjęć.
Choć się z wieloma z was w ogóle nie znam i nie wiem, kto jest na poszczególnych zdjęciach - z relacji Taty wiem, kto na danym górskim wydarzeniu był, więc na tej podstawie spisałem listę osób, które na zdjęciach mogą być, a mianowicie: