Widzisz Sylwester, nie zawsze trzeba podchodzic z ironią i niedowierzaniem do "okazji". Z ostrożnością, owszem.
Markowy sprzęt na zachodzie jest z reguły tańszy niż u nas. Kumpel kupił w Chamonix friendy za połowe ceny niż są takie same w Krakowie.
Narty w Austrii też kupisz taniej niż w Polsce.
Za specjalistyczna operację w Austrii też podali mi nizszą cene niz w prywatnej klinice w Warszawie.
I może byc ak ze ludzie przywożą po prostu to, co kupią okazyjnie czy po znajomości.
Pablo miał racie, Leki je produkują.
Nie wiem jeszcze co zrobię, zastanawiam się.
"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
dla tego latem jadę z kolegą do Włoch po ski-toury
obawiam się jednak, że nie będzie czasu (ani kasy) aby chodzić po dolomitach W Polsce sprcjalistyczny sprzęt jest drogi, a biorąc pod uwagę stan polskiego portwela jest królewsko drogi. Żeby kupić dobry sprzet tourowy nowy w Polsce trzeba liczyć z 2500 zł. nie ma bata. Tam kolegi brat kupił wszystko za ledwo ponad 400 euro (!!!!!!). To sdamo tyczy się sprzętu foto. W Niemczech na porządnym aparacie można zaoszczędzić kilka stów. Czy to nie jest śmieszne? ? ?
Widzisz Sylwester, nie zawsze trzeba podchodzic z ironią i niedowierzaniem do "okazji".
jeśli w przyszości cokolwiek napiszę w Twoim czy innym kierunku z ironią, to nie będziesz miała wątpliwości, że to jest ironia, tymczasem to ironia nie jest, bo nie miała być i nie doszukuj tego czego nie napisałem
Nie wiem Sylwester czy się dobrze sprawia ale miały być tanie, nie znajdziesz u nas w sklepie z widią i antty-shockiem (wyłączanym) taniej, specjalnie szukałem w necie tej firmy i znalazłem (bardzo trudno było) bo to tylko szyld pod którym Leki produkuje te kije do marketów (sieciówek) w niemczech,> odpowienio u nas tesco czy inne takie. Przeczytałem na niemieckim forum turystycznym gdzie tez pytali sie ludzie o tą firmę.
ja kupiłem Hi montain, wachałem sie po tym jak Fazik złamał jeden , ale wźiełem troszku wyższy model, przemawia za nimi wrazie co dobry system reklamacji, przynajmniej u mnie - bezproblemowo wymieniaja sprzęt, tak samo zresztą jak w horyzoncie.
U mnie wszystko sie liczy razy dwa wydalem na kije z rabatem i z gratisami 400PLN jak wytrzymają dwa lata to dobrze, bede zadowolony, jak skączą się szybciej to będe reklamował...
A tak na marginesie to w 100% popieram twoje zdanie, lepiej raz wydać kasę na konkretny sprzęt, jak nie muszę to wolę już czegoś nie mieć (jak mnie nie stać na dobre) niż kupić jakiś badziew, ale niestety czasami trzeba...
Pęknie kij, można dalej iść... (no chyba że gdziesz spadniesz ), ale buty, na boso np. byłoby ciężko...
Się rozpisałem...
Pozdrawiam
P.
i ok, ponawiam prośbę o informację dotyczącą tego sprzętu - wcale tańsze nie musi być złe, a gdyby się okazało, że jest wystarczająco dobre, to kupię takie kije np dla żony, bo Fizany które ma są bardzo delikatne i nie wiem jak długo jej posłużą ....
pzdr
U mnie to jeszcze nie ma bólu, ale Twoja połowica z Podhala, więc z wianem na pewno ciupaskę se przwiozła, Ty lepiej uważaj, bo ja jak zawinię to mnie żona kijami /nawet kohla/ lekko przetrąci, Ty za to bez operacji nie dojdziesz do siebie ...
Aleś to akuratnie wywiódł, nic dodać - nic ująć ... i nie ma tu przekory /może odrobinka/, bo po prostu mam podobnie, choć w odniesieniu do innej sprawy.
Każdy z nas czasem stoi przed problemem co wybrać a z czego zrezygnować Jak dla mnie ( pisałem o tym już wcześniej )może nie być butów ,kijków ,spodni górskich czy kurtek, Byleby tylko góry były
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
Spoko, jakby gór nie było, to by nic na świecie nie było
A na tourach to i góry i doliny i lasy można zwiedzić w ten inny sposób
ileż wart jest 3 dni w dolomitach, a ile całe tygodnie wszędzie indziej?