Odpowiedz  Napisz temat 
Człowiek planuje ... a i tak nic z tego.
Autor Wiadomość
Łukasz

*****


Postów: 6,446
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #1
Człowiek planuje ... a i tak nic z tego.

Dzień dobry.

Można planować, można marzyć, można "kolekcjonować", można mieć pozytywne nastawienie ...

Marność nad marnościami.

Pewien czas temu z Chrumhakiem Hakiem odwiedziliśmy Mały Lodowy. Było elegancko. Wcześniej nogi moje zdeptały np. Małego Kościelca, Małą Kopę Królowa, Małego Kieżmarskiego, Małą Wysoką. Ogólnie fajnie było. I tak sobie pomyślałem, że można i na coś kolejnego Małego wejść.

Pośród wielu Małych nasze ( Haka Jakuba Łukasza, Łukasza P i Łukasza T ) myśli skierowały się w stronę Małego Gerlacha.

Nasza Wyprawa Mało Gerlachowska rozpoczęła się o godzinie 5.02 w Tatrzańskiej Polance ( 1005 m ). Za pomocą busa dostaliśmy się do Śląskiego Domu ( 1667 m ) w Dolinie Wielickiej. W busie 10 osób, w tym jedna z legend światowego himalaizmu. O godzinie 5.14 w cztery osoby ruszyliśmy do boju.

Widok spod schroniska na Granaty Wielickie.




Po lewicy Wielicki Staw ( 1663 m ), na wprost Wielicka Siklawa.




Wielicki Staw i Śląski Dom.




Wkraczamy w Wielicki Ogród. Po lewej Masyw Gerlacha.




Wielicki Ogród ( 1810 - 1830 m ) to po prostu piękna łąka. Można powiedzieć , że mieszka między Wielicką Siklawą a Długim Stawem. I pomiędzy Ponad Ogród Turnią ( 2433 m ) a urwiskami Granatów Wielickich.

W okolicach Kwietnikowej Młaki ( 1812 m ) nogi nasze niosą nas w lewo - w ścianę Ponad Ogród Turni. Idziemy w stronę wylotu Wielickiego Żlebu. Spada on z Przełączki nad Kotłem ( 2425 m ).

Skręt w lewo.




Granaty Wielickie po drugiej stronie Wielickiego Ogrodu.




Dolina Wielicka.




Wylot Wielickiego Żlebu.




Do wylotu dotarliśmy po 40 minutach od wyjścia ze schroniska.

Przerwa. Widoki. Założenie kasków na łby. Rozmowa z legendą i z innymi osobami.

Koniec sielanki, Wielicka Próba ( start na 1980 m ) czeka.

Przeszliśmy i siłą rozpędu weszliśmy na Przełączkę nad Kotłem. Po drodze ( 445 metrów w górę ) zatrzymaliśmy się na tzw Śniadaniowej Ławce. Na Próbie są klamry.

Ostanie metry Próby.



Najwyższy na zdjęciu Staroleśny Szczyt ( 2476 m )




Bywało ( prawie cały czas ) wąsko.




Bardzo szybko nabierało się wysokości.




Widoki z Ławki.

Na lewo piramida Małej Wysokiej ( 2428 m ), na prawo Staroleśny.




M.in. Staroleśny, Łomnica ( 2634 m ) na środku, po prawej piramidalny Sławkowski 2452 m ).




Staroleśny i Łomnica.




Wielicki Żleb z goniącym Wink nas legendarnym himalaistą.




Zbocza Ponad Ogród Turni i Sławkowski w oddali.




Łomnica I




Łomnica II




Na pierwszym planie Wielickie Granaty i Staroleśny.




Turnie Staroleśnego Szczytu.




Zbliżamy się do Przełączki nad Kotłem.




Ostatnia chwila po stronie Wielickiej Doliny.




Oto i ta dolina u dołu.




Pod nami Gerlachowski Kocioł ( od 2010 do 2140 ), przed nami Urbanowe Turnie - droga pierwszych zdobywców góry o nazwie Gerlach.




Od wejścia na Przełączkę nad Kotłem zaczyna się cykl : dół - góra - dół - góra ...



















Docieramy do żlebu, który spada z Lawiniastej Przełączki .



To stąd ( plus / minus ) można dotrzeć na nasz cel - Mały Gerlach ( 2601 m ). Nic z tego ... Osobnik nr 4 rzekł, że nie tym razem ? Sad

Poproszę o chwilę ciszy ...

...

W zamian za Małego zaproponował wyjście na niejakiego Gerlacha ( 2655 m ) . Ponoć był tu blisko. I ponoć dopiero od przełączki pod Małym Gerlachem można go zobaczyć.

A tutaj widać Kończystą ( 2538 m ) z granią, Kościółek ( 2261 m ) u jej stóp, Popradzka Kopa ( 2354 m ) w tyle, Wysoka ( 2560 m ) ze szczytami w chmurze, Kaczy Szczyt ( 2401 m ) i Batyżowiecki Szczyt ( 2448 m ).



Sławkowski w tyle .




Grań Kończystej.




Turnie na szczycie Kończystej. Kowadło po wypadku.




Górna część Batyżowieckiego Żlebu. Widać ludzi schodzących ze szczytu.




W tle ściana Kończystej.



Ostatnie metry przed szczytem. W tych okolicach jest jedyny łańcuch na trasie.




8.27 - w ramach rekompensaty za brak Małego wchodzimy na Gerlach - najwyższy szczyt Tatr - 2655 m.




Jak widać - nie wiele było widać.

Np. trochę Kończystej i Batyżowiecki.




Grań w stronę Zadniego Gerlacha ( 2637 m ? ).




Skrzynka na listy.




To my.




Chrumhak pod krzyżem.




Grań w stronę Małego Gerlacha.




Rekompensata za Małego .




Taki sam sęp był niedawno na Polskim Grzebieniu.




Mały na środku. Brakuje mi go ... :-(




Nadciąga grupa Legendy.




Po około 27 minutach odpoczynku przyszedł czas na zejście. Batyżowiecka Próba czekała na nas.






















Ciekawe typki.




Batyżowiecka Próba.



Rzut oczyma na ściany z Próbą.







Jesteśmy na Niżniej Batyżowieckiej Próbie. Przed nami Wyżnie Batyżowieckie Spady ( skalny próg, były ofiary ) i droga do Batyżowieckiego Stawu ( 1884 m ).














































Przed nami ostatni odcinek trasy nożnej - Magistrala do Śląskiego. Coś potwornego.

Ale za to ładnie było widać Staroleśny.





I Granaty.




Koniec.

Od schroniska do schroniska - 6 godzin i 40 minut.

Do tej pory płaczę nad Małym.

Był tak blisko ...

Dalej czeka na nas ...

Ale i tak było warto. Ponoć ten Gerlach to ważny szczyt w Tatrach.

Wink

P.s. Jak łatwo się domyśleć szliśmy z przewodnikiem. Bardzo elegancki człowiek. Dziękujemy za rozmowy co i jak, za topografię, za pomoc techniczną. I za prywatne rozmowy. Które są prywatne. Jak np. poglądy polityczne.

I bardzo się cieszę, że przy okazji poznaliśmy Pana Ryszarda Gajewskiego. Fajna była rozmowa o skarbowcach Wink



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2020 07:40 AM przez Łukasz.

28-09-2020 06:48 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: Człowiek planuje ... a i tak nic z tego.

Widzę, że dżentelmeni spod Żywca na poważnie wzięli się za Tatry. I od razu tego największego musieli zaliczyć. Jednak mi się wydaje, że Mały był tylko pretekstem do odwiedzin Wielkiego G. uhm



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
28-09-2020 05:47 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,446
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #3
RE: Człowiek planuje ... a i tak nic z tego.

Darz Gerlach !

Fakt jest faktem - ten rok tatrzańsko jest dobry. Ale tego Małego G dalej żal Sad

Ostatnio byliśmy kolejny raz na Małym Lodowym ! Małe jest piękne !

P.s. Początkowo mieliśmy być na Gerlachu 2 sierpnia. Oddaliśmy ten termin znajomym. Oto zdjęcia z tego dnia Smile

           

           

       



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-10-2020 08:18 AM przez Łukasz.

01-10-2020 08:17 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: