Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (56): « Pierwsza < Poprzednia 14 15 16 17 [18] 19 20 21 22 Następna > Ostatnia »
Skitury czyli zwierzenia moheroholików
Autor Wiadomość
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #256
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

O 5.00 sms - "Zdążyłam. Kierowca autobusu dziwnie się patrzył jak biegłam z nartami". To dziś jest ten dzień, minął kac po sylwestrze w Piątce i Majka (Marycha) jedzie z nami na tury. Czad!
Zgarniamy Majkę z ronda i ruszamy pustą jeszcze Zakopianką. W mieście Krupówek i Giewontu parkujemy samochód i ruszamy busem do kolejnej atrakcji - kolejki na Kasprowy.
Na Kasprowym niespodzianka. Spotykamy pracownika PKL, dzięki któremu zeszłej zimy przetrwaliśmy atak orkanu. Wspominamy tamtą noc.
Ruszamy. Pogoda zmienna pomiędzy przewalającymi się chmurami, niebieskie niebo. Widok przed stacją kolejki jest żałosny. Topniejący śnieg przed budynkiem usiany jest dziesiątkami gum do żucia, niczym psie kupy na trawniku po odwilży. Daleko mieli "turyści" do śmietnika...
Z nartami przy plecaku wędrujemy granią w stronę przełęczy. Wokół nas widowisko światła i cienia. Słońce walczy o swoją zasłużoną zimowym oczekiwaniem pozycję. Mijamy Skrajną Przełęcz. Górny odcinek jest wytopiony, ale poniżej zjazd jest możliwy. Zobaczymy. Najpierw Świnicka Przełęcz. Na Świnickiej zmiana pogody. Grań zaciągnęła się chmurami, z nieba lecą śnieżno-lodowe kuleczki. Przygotowujemy się do zjazdu i czekamy na zmianę pogody. W końcu wiatr rozwiewa chmury. Ruszamy.
Jest twardo, niestety słońce przegrywające z chmurami nie przygotowało nam stoku. W żlebie leży sporo kamieni. Pokonujemy żleb, każde na swój sposób. W miejscu gdzie żleb się rozszerza, kończą się kamienie. Naszym następnym celem miała być Mylna Przełęcz, niestety nie nadaje się już do zjazdu. Wspólnie decydujemy się na wędrówkę w stronę wylotu żlebu z Niebieskiej Przełęczy. Na pewno nie wyżej, zdecydowanie jeszcze nie teraz.
Śniadanie. Nadciągają niskie chmury, a wraz z nimi nieprzyjemne, przenikliwe zimno. Ciepłe kurtki lądują na grzbiecie. Jemy dalej. Podchodzimy szerokim stożkiem u wylotu żlebu.
Słychać śmigło. Ten dźwięk w górach zawsze brzmi inaczej niż gdzie indziej. Przyciąga uwagę. Zastanawia. Budzi pytania. Kto? Gdzie? Żyje? Świat robi się wtedy mały. Nie istnieją codzienne problemy, wiadomości z nizin.
Śmigło zbliża się. Czekamy gotowi do udzielenia międzynarodowego sygnału N. Skręca, znika w Świnickiej Kotlince. Czy to ta para, którą widzieliśmy z daleka?
Po desancie ratowników śmigłowiec kołuje i zawisa nad brzegiem stawu. Podchodzę trochę wyżej niż dziewczyny. Robi się jeszcze jeszcze bardziej twardo, sąsiedztwo ścian gwarantuje też kamienie w żlebie w sporej ilości. Do tego ten budzący niepokój dźwięk śmigła. Zakładam narty i zsuwam się do moich towarzyszek. Śmigło zabiera załogę z pod Śwnickiej i odlatuje. Zjeżdżamy. Jest nadal twardo, niestety taka pogoda.
Kasia upada nieszczęśliwie. Kontuzja kolana.
Jest w stanie schodzić, nie trzeba wzywać pomocy. Nie zejdzie samodzielnie. Na zmianę z Majką wybijamy stopnie. Idzie nam całkiem nieźle. Majka za namową Kasi zakłada narty i zjeżdża. To jej pierwsze tury od sylwestra. Pogoda poprawiła się podczas naszego zejścia, słońce rozmiękczyło cienką warstwę śniegu. Warunki zrobiły się idealne. Szkoda, że nie godzinę wcześniej...
Słychać śmigło. Tym razem gdzieś po wschodniej stronie Kościelca.
Dochodzimy do podstawy stoku. Na płaskim Kasia idzie samodzielnie. Powoli, ale samodzielnie. Mnie również wysyła na narty. Zjeżdżam do Zadniego Stawu Gąsienicowego. Boski śnieg. Szybki powrót do Kasi. Jest nieźle.
Zjeżdżamy z Majką do Zielonego Stawu. Szybko wracamy do góry, wybijając stopnie dla Kasi. Zjeżdżamy ponownie. Majka radzi sobie świetnie. Wycina kształtne esy na ośnieżonym stoku.
Świetna zabawa. Szkoda, że nie w komplecie.
Nad Zielonym Stawem odpinamy narty, odciążamy Kasię. Kierunek Kasprowy. Powoli w górę.
Trzeci raz słyszymy śmigło. Ponownie Świnicka Przełęcz. Desant i oczekiwanie nad stawem. Zmęczeni meldujemy się na Kasprowym. Zjeżdżamy kolejką.




Załączone pliki Miniatury
                                               
24-05-2009 12:54 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #257
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

Parę fotek:




Załączone pliki Miniatury
                                               
24-05-2009 12:59 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #258
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

No, nie zmieściło się. Toungue




Załączone pliki Miniatury
   
24-05-2009 01:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lorelei
~~Avionetka~~
*****


Postów: 1,145
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #259
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

łoo, pięknie!! Smile
Kasiu - zdrówka!!



~~And I think to myself - what a WONDERFUL world!~~
24-05-2009 01:03 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
bober37

*****


Postów: 1,196
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #260
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

Hej. fajnie się bawicie na deskach, miło się oglądało focie, pozdrówka. ps: a co będziecie robic przez całe lato?przeca śnieg sie kończy?hihihih



Życie jest za krótkie....więc po cholerę być przeciętnym człowiekiem.... Kazimierz Kutz
24-05-2009 02:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,631
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #261
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

bober37 napisał(a):
Hej. fajnie się bawicie na deskach, miło się oglądało focie, pozdrówka. ps: a co będziecie robic przez całe lato?przeca śnieg sie kończy?hihihih


Bober, nie staraj się. Alpejki są niedaleko i napewno Paaulo z Kasią zafundują sobie jakiś mały zjad na alpejskich lodowcach. Wink
Inaczej relacja ok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
24-05-2009 02:45 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,582
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #262
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

No fajnie Paweł juz kiedys pisałem kupie sobie tury i to bedzie Wasza winaBig Grin



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
24-05-2009 04:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
marycha
~ netoperek ~
*****


Postów: 1,121
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #263
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

Kasiu - Pawle - dziekuje Wam!! jak zwykle bylo BOSKO!! ehhh, zeby tylko nie ta kontuzja Kasi.. Sad Kasiu, trzymaj sie i niech Ci kolanko szybko zdrowieje!!!

Co beda robic jak sie snieg skonczy - dyc wreszcie line przewietrza Wink

Bajlecznie sezon zaczelam i zakonczylam!!
Kasia, Pawel - dziekuje Hug



"Tam na dole zostało wszystko to, co Cię męczy,
Patrząc w góry w około świat wydaje się lepszy..."
24-05-2009 08:52 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,671
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #264
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

Gratki Karakowiankom i Pawłowi ok
Po smsie z "Hali" tak się właśnie zastanawiałem gdzie, który to śnieg będzie no i z kim Rolleyes to już koniec sezonu tatrzańskiego... czekamy na alpejski Wink

Kasia wracaj do zdrowia szybko Smile



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
24-05-2009 09:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #265
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

Ja też uważam, że było super, choć później dla mnie troszkę boleśnie. Wink
Zobaczymy co jutro pan doktor powie.
Póki co leczę się domowymi sposobami. Smile Paweł zbił liście kapusty, zrobiliśmy z nich okład na moje opuchnięte kolano, tylko zapach trochę taki... bardzo swojski. Toungue



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
24-05-2009 09:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #266
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

zdrowiej Kasiu, pozdrawiam.


24-05-2009 09:17 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #267
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

Kasiu, uściski Hug i wracaj do zdrowia... najlepsze życzonka przesyłamSmile i jak już będziesz wiedzieć co z kolanem to napisz Smile

a ogólnie - miło Wam tam było, ehhh śnieg końcem maja, a u nas biegowki się kurzą już od 2 mcy Sad


25-05-2009 09:40 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #268
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

Gosia, za rok zabierzcie biegówki na wiosnę gdzieś wyżej np. do Piątki. Po dolinie pięknie połazicie.

Stasiu napisał(a):

bober37 napisał(a):
a co będziecie robic przez całe lato?przeca śnieg sie kończy?


Bober, nie staraj się. Alpejki są niedaleko i napewno Paaulo z Kasią zafundują sobie jakiś mały zjad na alpejskich lodowcach. Wink

Taki mamy właśnie plan. Zobaczymy czy się uda.

Majka - Smile


25-05-2009 07:50 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
KasiaA
KrakowiankA
*****


Postów: 1,329
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2007
Status: Offline
Post: #269
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

paaulo napisał(a):
Gosia, za rok zabierzcie biegówki na wiosnę gdzieś wyżej np. do Piątki. Po dolinie pięknie połazicie.

Stasiu napisał(a):

bober37 napisał(a):
a co będziecie robic przez całe lato?przeca śnieg sie kończy?


Bober, nie staraj się. Alpejki są niedaleko i napewno Paaulo z Kasią zafundują sobie jakiś mały zjad na alpejskich lodowcach. Wink

Taki mamy właśnie plan. Zobaczymy czy się uda.

Majka - Smile


Tak, najpierw zobaczymy co jutro MR o moim kolanie powie... Sad



"[Tatry]...Przeto stałyście się marzeniem, tęsknotą ludzi spragnionych modlitwy bezsłownej i słońca"
26-05-2009 09:07 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
majouska

**


Postów: 22
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status: Offline
Post: #270
RE: Skitury, foczenie czyli zwierzenia moheroholików

Kasienka, wracaj nam szybko do zdrowia, ja juz od przyszlego tygodnia zaczynam rehabilitacje i szykuje sie na chodzenie po gorkach a w przyslzym sezonie to koniecznie musimy foczyc, bo w koncu kto mnie zarazil, kto mnie w to wszystko wpakowal jak nie najwspanialsi KasiA i Paaulo!!

ZDRÓWKA!!!!


29-05-2009 11:35 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: