Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Temat: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) (/showthread.php?tid=8897)


O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - Fazik - 25-09-2018 08:13 PM

Siedzę w domu już ponad 3 miesiące po fizycznej "zapaści po diecie cud" i coraz bardziej mnie ciągnie w góry, nie mam zielonego pojęcia czy dam radę, na ile mnie stać, czy mnie nie zetnie na trasie ale aż mnie tyłek swędzi jak patrzę na różne informacje ze świata gór.

Rzucam w przestrzeń forumową że bym chętnie gdzieś polazł, Tomtur łapie moje wołanie i proponuje: "Przyjedź, pojedziemy" gdzie pytam, "a czy to ważne, w góry" odpowiada i za żadne skarby ani on ani inni co mogą cokolwiek wiedzieć lub się domyślać nie dają się pociągnąć za język żeby jakąś informację wydobyć z waszmościów.

Martwi mnie pogoda bo idzie załamanie a wiadomo że w deszczu i wietrze człowiek nie lubi... Tomek na to: "Ty chcesz iść w te góry czy szukasz wymówki żeby jednak nie iść, jedziesz czy nie!?"
JADĘ!!

No i pojechaliśmy w nieznane Smile

Sobota, pobudka, śniadanie, spacer z psem, pakowanie, fizjoterapełta (nie idę, nie ma już czasu) zakupy w sportowym bo wszystkie ciuchy wiszą na mnie jak worek jutowy i jazda do Tomtura, tam poczęstowany obiadem z diety Tomasza Wink przesiadamy się do TomturoVana i w drogę... w nieznane Smile

Około 19 jesteśmy na docelowym parkingu gdzie spędzimy noc, meldujemy się na wieczornym piwku w pobliskim barze po czym wracamy do vana, tam kolacja, ciasto, kawka i opowieści z Tomturowych wakacyjnych wędrówek, i stalibyśmy tak bóg jeden wie do której ale w pobliskich krzakach słychać dość dziwne pomruki przypominające misiowe odgłosy, czmychamy więc do auta, tam czujemy się bezpiecznie.
Pogadali, jeszcze wypili po piwku i spać, na 6 nastawiamy budzik...

[attachment=82812][attachment=82813][attachment=82814][attachment=82815]
CDN


Ps. W nocy dwa razy trzeba było się wygramolić z pęcherzem Smile


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - grabarz - 25-09-2018 08:50 PM

Początek dobry ... czekamy dalej ...
Fazik, jak tak dalej pójdzie to ty kulturystą zostaniesz, masa była teraz idzie rzeźba ok
Tomek, dałeś materac z gąbki ?


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - Fazik - 25-09-2018 08:59 PM

Budzik jak zwykle hałasuje kiedy się najlepiej śpi, "Daj drzemkę" słyszę z prawej, no to daję.
10 minut później jesteśmy już na nogach ciekawi jaka pogoda za zaparowanymi szybami no i natura domaga się odwiedzin...
[attachment=82816]

Szamamy śniadanie i jedziemy do Szczyrbskiego Plesa, tam zostawiamy Vana i wchodzimy w szlak, kierunek Popradzkie Pleso i dalej na Osterwę.
Ja jednak chciałem walczyć o próbę wejścia na Rysy, jeszcze nie miałem okazji stanąć na najwyższym Polsko-Słowackim wieszchołku ale Tomek zdecydowanie odmawia.
[attachment=82817][attachment=82818][attachment=82819][attachment=82820][attachment=82821][attachment=82822][attachment=82823][attachment=82824][attachment=82825][attachment=82826][attachment=82827][attachment=82828][attachment=82829][attachment=82830][attachment=82831][attachment=82832][attachment=82833][attachment=82834][attachment=82835]

Z Osterwy kierujemy się w tylko jeden kierunek, w stronę Króla Tatr któremu mamy ochotę się pokłonić. Niestety jego wysokość Gerlach jest dziś trochę pochmurny ale i tak jest piękny ok
[attachment=82836][attachment=82837][attachment=82838][attachment=82839][attachment=82840][attachment=82841][attachment=82842][attachment=82843][attachment=82844]
Ostatnie spojrzenie za plecy
[attachment=82845]
Taki zabytek
[attachment=82846]
Tyle co weszliśmy do auta zaczęło padać a góry zasłoniły się na ament, zaczęło też mocno wiać
[attachment=82847]
Masakra drogowa, chyba chodzi na samej parafinie Big Grin
[attachment=82848]
Stasiu dla Ciebie szczegółowy wykaz zakosów Wink
[attachment=82849]
zatrzymujemy się jeszcze w Zwerowce na obiad i wracamy do domów.

Powiem tak:
Jakiekolwiek wyjście w góry przy moim stanie zdrowia było ryzykowne, nie wiedziałem do końca czy gdzieś na szlaku mnie nie wyłoży na glebę, ale okazało się że jest dobrze, zejście jednak dało mi bardzo mocno w tyłek, miałem chwile że ciskałem piorunami na prawo i lewo aż mnie Tomek uspokajał, no ale się udało nie wzywać śmigła.
Po powrocie do domu myślałem że do kibla z łóżka będzie mnie Czarek za kołnierz targał ale po porannym rozciąganiu było całkiem znośnie Smile
Dziś ćwiczenia na siłowni też nie były jakieś dramatyczne, a dokłada mi personalny coraz trudniejsze ćwiczenia ok


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - grabarz - 25-09-2018 09:22 PM

No i brawo Wy !
Szkoda że wysiłek okupiony takim bólem, ale chyba było warto, przynajmniej patrząc na zdjęcia ok


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - Fazik - 25-09-2018 09:29 PM

Było warto, patrz moje motto Wink


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - Stasiu - 25-09-2018 09:34 PM

Fajnie tak popatrzeć na Was w Taterkach. Fazik, jedno ponauczenie z wyprawy - będziesz musiał planować tylko drałowanie do góry, w dół kolejka linowa lub komuś na barana. ok


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - hemlighet - 25-09-2018 09:37 PM

Ale się Wam pogoda trafiła, cudna tatrzańska jesień Smile


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - Fazik - 25-09-2018 09:43 PM

Stasiu napisał(a):
Fajnie tak popatrzeć na Was w Taterkach. Fazik, jedno ponauczenie z wyprawy - będziesz musiał planować tylko drałowanie do góry, w dół kolejka linowa lub komuś na barana. ok


Stasiu, o tym samym Tomkowi mówiłem ok
Do góry szło mi się rewelacyjnie ale w dół i to po takich schodach, masakra. Ale i to się zmieni Smile


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - PJack - 26-09-2018 08:22 AM

Fazik napisał(a):
Ja jednak chciałem walczyć o próbę wejścia na Rysy, jeszcze nie miałem okazji stanąć na najwyższym Polsko-Słowackim wieszchołku ale Tomek zdecydowanie odmawia.

Tego Tomka kolego to pewnie ci Bozia celowo zesłała żeby Cię pilnował, Rysy poczekają, ja też nie byłem, można by coś razem kiedyś pomyśleć, a Tomek miał rację.

Fazik napisał(a):
zejście jednak dało mi bardzo mocno w tyłek, miałem chwile że ciskałem piorunami na prawo i lewo aż mnie Tomek uspokajał

Fajny z Was duet ok

Fazik - gratulacje za wypad, dzięki za zdjęcia, ćwicz dalej mądrze - pewnie nie tylko mnie cieszy fakt, że z powodzeniem wróciłeś do łazikowania po górskich szlakach, ale szczególnie teraz musisz uzbroić się w cierpliwość ok


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - lutse - 27-09-2018 02:57 PM

Piękne zdjęcia i podziwiam, że ruszasz w góry mimo przeciwności. Byle tak dalej. Smile


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - szewczyczek - 27-09-2018 04:13 PM

Brawa dla Tomasza, że nie dał Fazikowi się wymigać, a i dla Fazikaok
Spokojnie, powoli, a systematycznie i będzie jak mówisz - powrócisz do górskich spacerów nie owianych obawamiSmile

No i coś mi się wydaje, że ta Filipka będzie właśnie TĄ FilipkąToungue


RE: O tym jak Tomtur Fazika w nieznane wywiózł ;) - Fazik - 27-09-2018 09:33 PM

szewczyczek napisał(a):
No i coś mi się wydaje, że ta Filipka będzie właśnie TĄ FilipkąToungue


Niestety obawiam się że może mnie nie być z uwagi na długą absencję w pracy, po powrocie trudno mi będzie dostać urlop ale nie wiem niczego do końca, czas pokaże.