![]() |
|
Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19) +--- Temat: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry (/showthread.php?tid=8261) |
Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - grabarz - 26-11-2017 04:31 PM Dzień dobry... Trasa dzień pierwszy : Kuźnice - Murowaniec - Czarny Staw Gąsienicowy - Karb -Zielony Staw Gąsienicowy - Murowaniec - Kuźnice. długość trasy : 15 km Czas przejścia : 7.20 godz. Wolne w Pracy, pogodę zapowiadają całkiem niezłą, nic nam nie przeszkodzi żeby uciec w Tatry... A jednak grypa przeszkodziła, a przynajmniej Izie która niestety nie była w pełni sił i dla tego trochę zmieniliśmy wspólne plany wyjścia na Karb. Po wcześniej przeprowadzonym wywiadzie w sprawie Karbu zimą, miałem już jakiś obraz jak to będzie wyglądało. Po godzinie ósmej rano wyruszamy w stronę Murowańca, idziemy niebieskim szlakiem przez Boczań. Po drodze trochę męczymy się z lodem który był wszędzie pod nogami. Pogoda piękna, świeciło słońce nie było wiatru niewiele osób na szlaku, no same plusy ![]() W Murowańcu kawa i ruszamy nad Czarny Staw, Czarny dla tego że plan się zmienił i na Karb miałem wychodzić sam, a jak sam to można wybrać trudniejszy wariant Stanąłem na skraju Czarnego stawu i popatrzyłem w stronę żlebu który prowadzi prosto na przełęcz, ogarnął mnie strach i niepewność, że niby mam wyjść po tak stromej ścianie Niestety byłem sam ze swoim pomysłem, bo nikt inny nie wychodził tą trasą. Poszedłem z założeniem że w razie czego zawrócę i tyle... Szło się całkiem dobrze, widziałem że zaraz za mną poszła para która chyba czekała aż ktoś pójdzie pierwszy, niestety po chwili zawrócili i znowu zostałem sam, może nie zupełnie sam, bo po lewej stronie żlebu w skałach wspinało się dwóch gości ![]() Byłem pewien że idzie mi świetnie, (mimo chwili zwątpienia w miejscu gdzie zrobiło się jak dla mnie poważnie stromo) kiedy w końcu wdrapałem się na przełęcz byłem sam, popatrzyłem na zegarek i z lekkim zaskoczeniem stwierdziłem że zajęło mi to 40 min. Po chwili zobaczyłem czwórkę ludzi nadchodzących od strony Zielonego stawu, więc ruch tego dnia raczej był niewielki ![]() Krótka przerwa na ciepłą herbatę i złapanie oddechu, trzeba było ruszać z powrotem bo w Murowańcu czekały moje dziewczyny. Droga powrotna w stronę Zielonego stawu to ścieżynka wydreptana ledwo na dwie nogi, chyba faktycznie w ostatnim czasie mało ludzi tam chodziło ![]() W samotności szybkim tempem wróciłem do żony i córki, które już się niecierpliwiły... Przy Murowańcu czułem że moje nogi miały solidny wycisk w ciągu ostatnich 1.5 godz, to właściwie był już koniec został tylko powrót do Kuźnic który odbywał się przy zachodzącym za góry słońcu ![]() Trasa dzień drugi : Gronik - Przysłop Miętusi - Przełęcz w Grzybowcu - Polana Strążyska - Sarnia Skała - Dolina Białego i powrót do Gronika drogą pod Reglami. Długość trasy : 15 km Czas trasy : 6.45 godz. Tego dnia nie było już tak dobrze jak poprzedniego, było pochmurno i jakoś tak nieprzyjemnie. Z kwatery wystartowaliśmy zaraz po 8.00 rano, po chwili kupowaliśmy bilety w kasie TPN, na szlaku pełno lodu, szliśmy jak po lodowisku, a w twarz wiał nam gorący wiatr, czemu się bardzo dziwiliśmy, ale nie potrafiliśmy sobie tego wytłumaczyć dla czego tak się dzieje ![]() Pierwszy przystanek widokowy to Przysłop Miętusi gdzie na dzień dobry dostaliśmy bardzo mocnym wiatrem prosto w twarz ![]() Uciekliśmy czym prędzej do lasu, tam było dużo spokojniej, przynajmniej na razie... Aż do przełęczy w Grzybowcu nie spotkaliśmy nikogo, dopiero tam napotkaliśmy pierwszych ludzi, była to młoda para która zapytała czy jak pójdą dalej to dojdą na Sarnią Skałę, niestety uświadomiłem ich że idą w innym kierunku, co ich ogromnie zdziwiło ale poszli dalej. Następny przystanek to Polana Strążyska, Gdzie zaraz poleźliśmy do szałasu na jakieś dobroci Zaraz przed nami wszedł facet na pierwszy rzut oka fachowiec ubrany w ciuchy Mammuta od stóp do głów i zaczyna robić pani w okienku wyrzuty i pretensje że jak to może tak być, że jest nie posypane przecież tam się nie da chodzić i że kiedyś sypali a teraz to mają gdzieś!!!Pani w okienku w szoku my jeszcze bardziej, bo na początku myśleliśmy że gość sobie jaja robi, a to po prost jakaś ciula była !W szałasie same smakołyki, co tu dużo mówić pewnie każdy kosztował ![]() Ruszyliśmy dalej, dziewczyny od razu w stronę Sarniej Skały a ja jeszcze szybciutko w stronę Siklawicy i później je goniłem. Zaczynało już tak wiać że człowiek zaglądał na drzewa kiedy coś poleci i tak się stało zanim dogoniłem dziewczyny zadzwoniła wystraszona Iza że właśnie obok nich złamało się drzewo i na szczęście poleciało w przeciwną stronę, bo inaczej prawdopodobnie przygniotło by panią która akurat przechodziła obok ![]() Im byliśmy bliżej Sarniej Skały tym bardziej dmuchało, pod samą skałą mało mnie nie przewróciło a na górze nie było w cale lepiej, dla tego nie zabawiliśmy tam zbyt długo. Zejście do doliny Białego to już podwójny strach, bo z górki po lodzie i obserwacja szamocących się drzew podczas każdego podmuchu ![]() Na odcinku Dolina Białego Sarnia Skała spotkaliśmy całe tłumy ludzi, którzy bez większych problemów zasuwali w adidaskach i innych takich po lodzie ![]() Końcówka trasy to droga pod Reglami w kierunku początku naszej wycieczki. i to by było na tyle, takie to były wycieczki. Foto dzień pierwszy [attachment=79687][attachment=79688][attachment=79689] [attachment=79690][attachment=79691][attachment=79692] [attachment=79693][attachment=79694][attachment=79703] [attachment=79704] Foto dzień drugi [attachment=79702][attachment=79701][attachment=79700] [attachment=79699][attachment=79698][attachment=79697] [attachment=79696][attachment=79695] RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - Stasiu - 26-11-2017 05:01 PM Miało być posypane? Ciekawe spostrzeżenie. Jeszcze mi do głowy nie przyszło, jak dobrze by się chodziło na takim posypanym szlaku. Jak po bułki i mleko zimą do sklepu. ![]() Myślę, że trzeba było o takiej porze roku i na darmo nosić raki w plecaku. Co do wiatru. Daje się we znaki. Zawsze tym szczuplejszym mówiłem coś o cegłach w plecaku do póki mnie wiatr nie zmusił do pozycji leżącej na Starorobociańskim. RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - grabarz - 26-11-2017 05:07 PM Ja też wspomniałem o tym że źle się szło po lodzie, ale raków się nie chciało ubrać ![]() Pierwszy raz widziałem takiego typa w górach
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - conti - 26-11-2017 06:05 PM Hahaha... Gość zrobił mocne wrażenie. Chciałbym zobaczyć Twoją minę Grabarzu w momencie jak zrozumiałeś, że ten człek nie nabija się. Zdjęcia tradycyjnie bardzo mi się podobają. RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - grabarz - 26-11-2017 06:26 PM Sam chciałbym zobaczyć swoją minę
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - tomtur - 26-11-2017 06:41 PM Piknie ,zazdraszczam wycieczki. Stach pamietam ten starorobociański mnie tez do gleby przydusiło
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - grabarz - 26-11-2017 06:50 PM Mam nadzieję że nie trafimy na taki wiatr, bo by nam córkę wywiało a i my sami nie należymy do wagi ciężkiej ![]()
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - Pablo - 26-11-2017 07:10 PM W bufecie dobra grzybowa była, ale ostatnio zabrakło i kwaśnice jadłem, przeciętna była. Ładną sójkę uchwyciłeś
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - Krzysiek - 26-11-2017 07:38 PM tomtur napisał(a): Piknie ,zazdraszczam wycieczki.
Stach pamietam ten starorobociański mnie tez do gleby przydusiło ![]()
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - PJack - 26-11-2017 10:48 PM grabarz napisał(a): i to by było na tyle, takie to były wycieczki.
Fajnie - dzięki za relację i zdjęcia - coś dla oka i ducha oczywiście RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - Bruno Ochocki - 27-11-2017 03:49 PM Dzięki za podzielenie się wrażeniami. Ja w tym roku, raniutko, przy wejściu na szlak w Kuźnicach słyszałem marudzenie turysty na temat tego, że nie ma tabliczki kierującej na Zawrat. Na słuszną uwagę kobiety ( która notabene tłumaczyła mu się, że pracuje przy sprzedaży biletów krótko ) dot. kupienia mapy stwierdził, że taką tabliczkęi tak powinien zobaczyć przy wejściu. Cała sytuacja zaskoczyła mnie na tyle, że aż pomogłem turyście dumnie stwierdzając, że i niebieski, i żółty zaprowadzą go w pobliże celu. RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - grabarz - 27-11-2017 04:08 PM Może przy okazji poruszenia takiego tematu, napiszcie o takich sytuacjach, które Was spotkały na szlakach ![]() Bruno, a ten "twój" przypadek też wyglądał jakby ledwo wyszedł ze sklepu z ciuchami, z najwyższej półki ?
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - Bruno Ochocki - 27-11-2017 04:25 PM Oj nie, raczej "randomowy" ekwipunek. W jakimś innym temacie natrafiłem na kanał youtube Stasia. Oglądam już trzeci filmik. W każdym wahające się warunki pogodowe. Z sentymentem oglądam zdjęcia i filmy z miejsc dość znanych, zarówno w tym temacie, jak i w filmach Stasia. RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - koko - 01-12-2017 11:37 AM Fantastyczne zdjęcia! Podziwiam, ja zimą bym się w góry nie wybierał. I jeszcze ten wiatr - pewnie bym zrezygnował i nie poszedł bym dalej. Czym prędzej zacząłbym uciekać.
RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - ekstra_Alek - 13-12-2017 09:15 AM Ja właśnie myślałem, żeby wybrać się w grudniu jeszcze przed świętami w Tatry, ale zapewne zabraknie mi na to czasu. Aczkolwiek jak oglądam ostatnio różne Instastory tatromaniaków i widzę te oblodzenia, zasypane szlaki, a w zeszły weekend nawet spory halny,który zawrócił ich ze szlaku, to troszeczkę mój zapał opada. Nie wiem czy wy tak też macie? Może lepszą alternatywą byłyby dla mnie Beskidy albo Bieszczady. RE: Snieżno - lodowo - wietrzne Tatry - conti - 13-12-2017 06:32 PM W Bieszczadach możesz spotkać głębszy śnieg niż na niejednym szlaku w Taterkach. Zapewne nie ma w Bieszczadach tak spektakularnych podejść jakie można spotkać w Tatrach, pamiętaj jednak, że każde góry potrafią dać fest w kość, szczególnie zimą. Żeby nie było, że odradzam góry zimą, bo ja osobiście wolę jechać w góry zimą niż latem. |