Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Ferrata HZS - Martińskie Hole - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Górski Świat (/forumdisplay.php?fid=21)
+--- Temat: Ferrata HZS - Martińskie Hole (/showthread.php?tid=5477)


Ferrata HZS - Martińskie Hole - Stasiu - 15-10-2013 07:20 PM

Na podstawie internetowej wiadomości HZS o zakończeniu budowy ferraty na Martińskich Holach, od razu postanowiłem sprawdzić czy to nie jest tylko taki kawał od HZS. Tomtur też z niecierpliwością nalegał na mnie, żeby jeszcze przed końcem roku przewietrzyć ferratowe ustrojstwa. Na początku było wielkie zdziwienie, że słowacy zbudowali pierwszą ferratę nie w Taterkach, ale na Małej Fatrze. Przecież sporo już było omawiane o budowaniu ferraty między Lodową Przełęczą i Czerwoną Ławką. Ale w Małej Fatrze i to na dodatek w tej mniej skalistej części na Martińskich Holach? Bo kto zna Piwowarski albo Młyński potok.

Dnia 13.10.2013 mam nareszcie wolne i wraz z Tomturem i Pedrem stawiamy się rano w części Martina-Podstranie, pod dolną stacją nieczynnej kolejki linowej na Wielką Lukę. Na próżno szukamy jakieś drogowskazu. Dopiero jeden miejscowy na parkingu nas informuje, że trzeba z pół godziny żółtym szlakiem i potem po trasie biegówkowej do drugiej doliny - Młyńskiej. Trochę wyżej na drzewie jest jeszcze pineskami przybita kartka z podstawowymi informacjami.
[attachment=57942]
Ferratę zbudowano na razie w górnej części potoka (maj-wrzesień 2013). W następnym roku będzie dopełniona o dolną część i stworzą jedną całość. Ma przewyższenie 300 m i w 2/3 wysokości się rozwidla na lżejszą część o stopniu trudności B i trudniejszą o stopniu trudności C. Kartka informuje jeszcze o innych właściwościach ferraty. Jest też informacja, że po wybudowaniu całej trasy będzie ona należycie oznakowana.

Wyruszamy żołtym szlakiem prowadącym do schroniska na Martińskich Holach. Szlak pokonuje wysokość w sporych zakrętach. Z tego powodu jest ona naruszona sporymi skrótami. Po drodze podziwiamy odkrywające się widoki na jesienną Wielką Fatrę.
[attachment=57943]
Na zakrętach trzeba uważać i raczej nie skracać drogę, ponieważ gdzieś na 800 m żółty ponownie skręca ostro w prawo, ale my musimy wyruszyć na wprost po innej leśnej drodze. Na drzewie znów tylko kartka ze strzałką "Ferrata HZS".
[attachment=57944]
Na zdjęciu widzimy grzbiet z kolorowym lasem. Jego trawersem, przecinając trasę nieczynej kolejki linowej, dojdziemy do doliny za nim, gdzie jest ferrata. Po pół godzinie od żółtego szlaku nareszcie odkrywamy właściwy potok. Tutaj ma się rozpoczynać to słowackie cudo.
[attachment=57945]
Jest miejsce na ubranie ustrojstwa i możemy wyruszać do góry potokiem. Z początku jeszcze bez lin. Te zaczynają się trochę wyżej. Najpierw tak nieśmiało pojawiają się pierwsze bez zbytniej trudności.
[attachment=57946]
Raczej takie zabezpieczenie przed mokrą skałą. Potem jest nieco trudno, ale stopień trudności waha się między A/B a B. Trzeba dodać, że cała trasa wiedzie kanionem potoka i nie są tutaj jakieś nadzwyczajne ekspozycje.
[attachment=57947]
Czynnikiem, na który trzeba się raczej koncentrować to śliska skała. Ferrata jest zbudowana dla pogody ducha i dlatego w sporo miejscach są umocowane klamry i nawet jedna drabinka.
[attachment=57948]
Czas od czasu stalowa lina prowadzi tuż nad wodami, które tworzą małe wodospady.
[attachment=57949][attachment=57950]
Ciekawie będzie, kiedy zdecydujemy się tutaj wędrować podczas wiosennych roztopów. To będzie trzeba do ferratowego ustrojstwa jeszcze dopakować do plecaka sprzęt do nurkowania. Czym wyżej, tym więcej zaczyna być pionowo.
[attachment=57951]
Jednak nic do niepokonania. Dochodzimy do oczekiwanego rozstaju ferraty.
[attachment=57952][attachment=57953][attachment=57954]
W lewo warian łatwiejszy, w prawo wariant trudniejszy. My, starzy górole, rzecz jasna wariantem trudniejszym. Jednak i tutaj budowniczy nie opomnieli ułatwić wspinaczkę osadzeniem stalowych klamer.
[attachment=57955]
Dochodzimy do miejsca, które bym lekko nazwał "kluczowym". Trochę się jest w przewisie i miejsce akuratne dla wypróbowania swoich sił dla początkującego.
[attachment=57956][attachment=57957]
W obecnym czasie ze zdjęcia widać, że kto ma małpie zwyczaje to może wypróbować wodospad przejść po wywróconym drzewie i tym zaliczyć bardzo trudne podejście.
[attachment=57958]
Podane zdjęcie nic nie oznacza, tylko chciałem się też jakoś uwiecznić w mojej ulubionej, teatralnej pozie. Powoli się kończy anabaza ferratowa. Jeszcze parę skałek
[attachment=57959]
i jesteśmy u końcu ferraty. Całe to małpienie trwało godzinę. Zwijamy menele do plecaka i, po połączeniu się z chodnikiem z łatwiejszego wariantu, dojściem do niebieskiego szlaku, zatrzymujemy się na odpoczynek przy schronisku.
[attachment=57960]
Po wypiciu napoju turystycznego, czas na odwiedzenie jeszcze najwyższego punktu Łuczańskiej Małej Fatry - Wielką Lukę (1475 m). Najpierw drałujemy na wprost nartostradą na Kryżawę z przepięknymi widokami na Martin i Wielką Fatrę.
[attachment=57961]
Potem już z pełnym widowiskiem na wszystkie strony świata, gdzie ja wybieram to, dla mnie najładniejsze, z widokiem pełnym nonstalgii na Klak i Strażow.
[attachment=57962]
Po sesji zdjęciowej szybko ruszamy z powrotem do schroniska. Żołądki domagają się też swojego prawa. Obiadek i potem już można na skróty żółtym do autka. Z wierzchołka Wielkiej Luki pozdrawiają Tomtur, Pedro i Stasiu.
[attachment=57963]

Na koniec: Wiem, że prawdziwi ferraciarze będą ogarniali nosem nad Ferratą HZS, ba, co więcej, może nawet będą na to wszystko spozierać z pogardą. Jednak słowacy wypuścili pierwszy balonik w postaci ferraty na Słowacji i jest to pozytywna rzecz. Mam nadzieję, że i nie ostatnia. Faktycznie, trudności nie są takie wygórowane jak w innych destynacjach. Nawet większość turystów przechodziła bez uprzęży i kasków. Ja jednak myślę, że jest to idealne miejsce dla wypróbowania swoich sił dla tych, co pierwszy raz próbują obmacywać skałę na ferracie, ubrać odpowiednie ustrojstwo i nie musieć zjechać z powodu tego pół świata.


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - dr.Etker - 15-10-2013 07:41 PM

Stasiu napisał(a):
Wiem, że prawdziwi ferraciarze będą ogarniali nosem nad Ferratą HZS, ba, co więcej, może nawet będą na to wszystko spozierać z pogardą.

Eee tam. Smile
Fajnie wykorzystany czas i to się liczy. Smile ok
Ta dolinka z ferratą przypomina trochę środkowe partie Wąwozu Kraków- tyle, że tam są inne ułatwienia na progach- drewniane ostrewki. Smile
Można by rzec, że jeśli Słowacy mają pierwszą swoją ferratę to my już z dawna mieliśmy drewniatę. Smile


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - tomtur - 15-10-2013 07:56 PM

To jak ukończą to znowu czeka nas lukaok


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Pablo - 16-10-2013 01:37 PM

Tu widać po butach, że mokro albo i "błotniście" tam jest http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=57957
Może nie trudno ale jak mokro to każdy przez nieuwagę może sobie zrobić kuku uhm

Pogoda Was rozpieszczała, panoramy piękne ok


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - PiotrekDz - 17-10-2013 08:27 AM

Bardzo ładny ten potok, toczy się wodospadami i robi wrażenie. Na żywo na pewno dużo większe niż przy przeglądaniu fotek.
Czy zimą też tam można chodzić? Nie żebym się wybierał (sprzętu brak) ale te kaskady skute lodem muszą pięknie wyglądać.


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - dr.Etker - 17-10-2013 01:05 PM

Fajna wycieczka- jeszcze raz powtórzę.ok
Szkoda tylko, że Słowacy nie wymyślili czegoś bardziej konkretnego, - np. jak "Siega" - krótkie 140m , ale treściwe.


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Stasiu - 20-10-2013 05:37 PM

PiotrekDz napisał(a):
(...)Czy zimą też tam można chodzić? Nie żebym się wybierał (sprzętu brak) ale te kaskady skute lodem muszą pięknie wyglądać.

Na kartce było napisane, że ferrata jest otwarta od kwietnia do listopada tzn. zima jest z ferratowania wykluczona. Smile


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - paulina - 04-11-2013 08:14 PM

Bardzo elegancka pięknojesienna wycieczka Smile
A kąpał się kto...? he Wink Big Grin


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - hemlighet - 04-11-2013 08:43 PM

Ciekawa sprawa z tą ferratą i to w takim miejscu, gdzie nikt by się jej nie spodziewał Smile Myślę, że jej twórcy nie mieli ambicji do stworzenia niczego wyczynowego, ale sam pomysł wydaje się bardzo fajny.
Przyjemna wycieczka jako połączenie, jak to ująłeś Stasiu "małpienia" z pięknymi widoczkami typowo spacerowo-turystycznymi Smile


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Stasiu - 04-11-2013 10:23 PM

paulina napisał(a):
Bardzo elegancka pięknojesienna wycieczka Smile
A kąpał się kto...? he Wink Big Grin


Teee Pauli, nie prowokuj. Sama wiesz kto tutaj coś mówił o zimowym kompaniu. Devil Tomtur to nie jest, ten to ma już za sobą. giggle


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - paulina - 04-11-2013 11:50 PM

Tak tylko Stasiu zapytałam czy się komuś noga nie podwinęła na tych sliskich i mokrych skałach Wink Toungue, ale sadząc po słonku, dzień taki babioletni, miły wodospadzik, szumiąca woda... klimacik w sam raz na kąpiel. Big Grin A tu nic... naprawdę żadnych dodatkowych atrakcji... uhm... hmm...


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - tomtur - 21-06-2014 07:50 AM

Dzisiaj otwierają całą feratę ,to oznacza że za tydzień w niedzielę planujemy z Stachem ponowne przejście innocentJeśli są chętni to możemy ustalić godzinę spotkania uhm


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Stasiu - 21-06-2014 08:16 AM

Też jestem ciekaw, jak Słowacy poradzą sobie. Pierwszą, górną, część uważam za udaną.


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - tratina - 21-06-2014 09:30 AM

tomtur napisał(a):
Dzisiaj otwierają całą feratę ,to oznacza że za tydzień w niedzielę planujemy z Stachem ponowne przejście innocentJeśli są chętni to możemy ustalić godzinę spotkania uhm


Spróbowałby człowiek chętnie tego "ferratowania", ale to może innom razem, mam nadzieje, że na to też przyjdzie czas Wink miłej zabawy Panowie, a może i Panie Wink


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Stasiu - 21-06-2014 10:33 AM

Trati, już pisałem, że ta ferrata jest akuratna dla tych, co jeszcze tego nie próbowali i chcą zacząć. Siadaj do pociągu i Tomtur Cię zabierze gdzieś na dworcu. Ferratowe bebechy też się dla Ciebie znajdą. ok


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - tomtur - 26-06-2014 12:10 PM

To co chętnych nie mauhm


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - dr.Etker - 26-06-2014 02:25 PM

tomtur napisał(a):
To co chętnych nie mauhm

Kiedy ? uhm


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Pedro - 26-06-2014 03:43 PM

Ja byłbym chętny ale dopiero za jakiś miesiąc.


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Stasiu - 26-06-2014 06:16 PM

Jak tak patrzę na prognozę pogody, tak jest prawdopodobne, że będzie repriza. Sad Tam u góry na niedzielę napełniają basen. kwasny


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - tratina - 26-06-2014 09:58 PM

Hmm, ja co prawda mam weekend wolny i żadnych planów, ale inne rzeczy mnie trzymają, więc odpadam Sad


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Stasiu - 13-07-2014 05:59 PM

29.6.2014

Kiedy przeczytałem na stronach Internetowych, że dnia 21.6.2014 będzie otwarta dolna część ferraty, od razu postanowiłem sprawdzić jak sobie Słowacy z tym problemem poradzili. Od teraz miała być ferrata w całości dana do użytku. Tomtur też był ciekaw i dlatego nie zwlekamy i już 29.6. jedziemy znów w rejony Martińskich Holi. Mamy tylko jedną informację. Ścieżka ma się rozpoczynać obok końcowego przystanku autobusowego Martin-Stráne. Tablica informacyjna jest dobrze widoczna nawet z okna przejeżdżającego samochodu.
[attachment=63581]
Autko zostawiamy trochę wyżej na parkingu i z oczekiwaniem nieznanego wyruszamy na trasę. Już pierwsza informacja, że dolna część jest obukierunkowa, nie napaja nas optymistycznie. No, jednak i pionierzy musieli być przygotowani na różnego rodzaje warunki. Najpierw przechodzimy przez mocno rozbudowaną część, gdzie oferują chałupy do sprzedania.
[attachment=63582]
Może ktoś z naszych puści trochę kasy i zakupi sobie taki przybytek w górach. Dajemy nura w roklinę. Czeka nas około 700 m przewyższenia. Nasze obawy, że nie będzie ciężko, się napełniają. Jedynymi środkami technicznymi do pokonania są drewniane kładki.
[attachment=63583]
Chodnik jest raczej ścieżką dydaktyczną. Co jakiś czas napotykamy na tablice informacyjne. W jednym takim miejscu nas informują, że tutaj na początku XX stulecia wydobywano jakieś minerały. Jednak nie dochowały się żadne dokumenty i dlatego nie wiadomo co tutaj wydobywano.
[attachment=63584][attachment=63585]
Został tutaj tylko wózek, resztki maszyny do kruszenia surowca i nawet parę szyn. Sztolnia była, znając życie, zasypana, żeby jacy wścibscy nie próbowali ponowić wydobywanie czegoś. Po krótkim zaznajomieniu się z historią, ruszamy dalej korytem Piwowarskiego potoka. Niekiedy jest wąsko i ma to nawet pewien urok.
[attachment=63586]
Niekiedy roklina się znów rozszerza i wygląda to jak normalne inne rokliny.
[attachment=63587]
Taką oto naturą podchodzimy do miejsca, gdzie rozpoczynaliśmy ferratę jesienią zeszłego roku. Trochę jesteśmy zawiedzeni, że w dolnej części nie było niczego dreszczykowego. Rozpoczyna się górna, właściwa, część ferraty. Nie będę się powtarzał (można przeczytać w pierwszym poście) i od razu przejdę do miejsca rozwidlenia trasy.
[attachment=63588]
W zeszłym roku poszliśmy w prawo, gdzie wariant jest oznaczony stopniem C. Teraz postanowiliśmy przejść lewą odnogą, gdzie stopień trudności jest oznaczony B. Czeka nas słabe pół godziny.
[attachment=63589][attachment=63590]
Nie jest faktycznie trudno. Wiele osób przechodzi bez ferratowego ekwipunku. Od każdego zależy, czy pójdzie osznurowany, czy nie. Obie trasy łączą się nad potokiem przy krzyżu. Tego też tu jeszcze jesienią nie było.
[attachment=63591]
Dalej znów to samo, jak pisano wyżej. Bez problemowo dochodzimy do kompleksu budynków na Martinskich Holach. Dla zabicia czasu po raz n-ty odwiedzamy Wielką Lukę, żeby popatrzeć na nasze znajome kopczyki. Zwłaszcza nas interesują te na Wielkiej Fatrze. Wypatrujemy te nowo poznane i też te, które jeszcze nie mieliśmy czas odwiedzić. Ja mogę za siebie powiedzieć, że kuszą niezmiernie. Droga powrotna to już znów klasyka. Skrótami po żółtym szlaku (ach! te kolana) do parkingu.
[attachment=63592]
Tomtur i Stasiu pozdrawiają z legowiska od górnej stacji wyciągu narciarskiego pod Kryżawą z widokiem na Krywańską MF.


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - b1_pavel - 08-06-2015 09:10 PM

Witajcie Smile
W tym roku wybieram się na Martińskie Hole, aby rozpocząć swoją przygodę z ferratami. Mam tylko kilka pytań do tych, którzy byli w ubiegłym roku:

- jaki dystans jest to do pokonania i ile godzin zajmuje?
- czy w pobliżu jest możliwość wypożyczenia lonży i uprzęży?


RE: Ferrata HZS - Martińskie Hole - Stasiu - 08-06-2015 09:36 PM

Musisz liczyć około 2,5 - 3 godziny od parkingu do schroniska. W tym ferrata 1 godzina.
Nie wiem jak teraz, ale wtedy nie było żadnej możliwości wypożyczenia sprzętu. Wszystkie menele musisz mieć z sobą. Jednak do przyszłości i tak potrzebujesz swój sprzęt.