![]() |
|
Rozchodzenie butów - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=1) +--- Forum: Pytania i porady przed wyjściem w góry (/forumdisplay.php?fid=2) +--- Temat: Rozchodzenie butów (/showthread.php?tid=4590) |
Rozchodzenie butów - Ken_Kaniff - 29-07-2012 12:58 PM Cześć Zaliczyłem pierwszą wyprawę w nowych buciorach ze skóry. Wcześniej nosiłem lekkie i niskie buty trekingowe i przesiadka na wysokie, znacznie cięższe buciory robi dużą różnicę. Jakie są Wasze doświadczenia z rozchodzeniem/przyzwyczajeniem stopy do takich butów? Czy potraficie ująć to w dni wydeptane na szlaku lub czas użytkowania? Mój pierwszy dzień był bezproblemowy, jednak drugi (11h w drodze) i trzeci skończył się drobnymi, ale dokuczliwymi na trasie obtarciami. RE: Rozchodzenie butów - TomaszRT - 30-07-2012 01:47 PM A co rozumiemy przez cieżki bucior? Nigdy nie miałem żadnych problemów z jakimikolwiek nowymi butami trekkingowymi.. RE: Rozchodzenie butów - Zycia_1221 - 03-12-2012 12:38 PM Ja z każdym rodzajem obuwia mam na początku problem ale rozwiązuje go tak: po zakupie butów chodzę w nich cały dzień po domu, potem wychodzę na dość długi spacer i odstawiam je na kilka dni. Potem znowu długi spacer. Z reguły skutkuje delikatnymi obtarciami ale potem już można śmigać do woli. RE: Rozchodzenie butów - Ken_Kaniff - 03-12-2012 02:15 PM Zycia_1221 napisał(a): Ja z każdym rodzajem obuwia mam na początku problem ale rozwiązuje go tak: po zakupie butów chodzę w nich cały dzień po domu, potem wychodzę na dość długi spacer i odstawiam je na kilka dni. Potem znowu długi spacer. Z reguły skutkuje delikatnymi obtarciami ale potem już można śmigać do woli.
RE: Rozchodzenie butów - maka - 03-12-2012 10:50 PM W dobrych butach nie ma pojęcia rozchodzenie,zakłada się i chodzi.Mam 3 pary ,pierwsze buty po zakupie które mnie uciskały po 8 latach robią to nadal
RE: Rozchodzenie butów - tomtur - 04-12-2012 07:10 PM Maka mam podobne zdanie co ty ,założyłem i jak papcie
RE: Rozchodzenie butów - Stasiu - 04-12-2012 08:43 PM To jest też odznaka dobrych butów. Nie trzeba je rozchodzić.
RE: Rozchodzenie butów - urszula - 05-12-2012 01:36 PM A ja się nie zgadzam,że jeżeli jest dobra marka,to butów nie trzeba rozchodzić.Kupiłam dobre buty marki Salewa.Z początku tak mnie obcierały,że myślałam,iż więcej ich nie założę.Byłam wściekła,bo wydałam na nie trochę kasy i myślałam,ze nie będę mieć tego typu problemów,a jednak...Natomiast teraz czuję się w nich znakomicie i nie zamieniłabym na inne.No ale początki były fatalne.W sklepie powiedzieli mi,że nie miałam odpowiednich skarpetek...kto wie może mieli rację,a może ja po prostu muszę najpierw buty rozchodzić. RE: Rozchodzenie butów - bios - 05-12-2012 06:16 PM urszula napisał(a): A ja się nie zgadzam,że jeżeli jest dobra marka,to butów nie trzeba rozchodzić.Kupiłam dobre buty marki Salewa.Z początku tak mnie obcierały,że myślałam,iż więcej ich nie założę.Byłam wściekła,bo wydałam na nie trochę kasy i myślałam,ze nie będę mieć tego typu problemów,a jednak...Natomiast teraz czuję się w nich znakomicie i nie zamieniłabym na inne.No ale początki były fatalne.W sklepie powiedzieli mi,że nie miałam odpowiednich skarpetek...kto wie może mieli rację,a może ja po prostu muszę najpierw buty rozchodzić.
RE: Rozchodzenie butów - TomaszRT - 05-12-2012 08:21 PM maka napisał(a): W dobrych butach nie ma pojęcia rozchodzenie,zakłada się i chodzi.
bios napisał(a): Zgadzam się z Maka.
RE: Rozchodzenie butów - maka - 05-12-2012 09:42 PM A co zrobisz jak buty się nie rozchodzą / jak u mnie / będziesz chodził z obdartą nogą gdzieś na dłuższym treku ? RE: Rozchodzenie butów - TomaszRT - 06-12-2012 08:02 AM maka napisał(a): A co zrobisz jak buty się nie rozchodzą / jak u mnie / będziesz chodził z obdartą nogą gdzieś na dłuższym treku ?
RE: Rozchodzenie butów - maka - 06-12-2012 11:10 AM To jeszcze na koniec, moim skromnym zdaniem jest zwrócenie uwagi na to żeby przy zakupie nie myśleć a tym bardziej słuchać sprzedawcy /jego zadaniem jest wszystko sprzedać ! / że każdy but trzeba rozchodzić.But nowy gdy od razu uwiera a jest to miejsce jakiegoś usztywnienia nie zmieni się.Usztywnienia są w palcach i w butach klasy A,B /miększa podeszwa/ przy zgięciach może być problem,oraz po obu stronach kostki i tam nigdy się nie rozchodzą bo noga pracuje przód tył a nie na boki.But powinien być o 1 lub 1,5 numeracje większy niż nosi się normalnie ale to chyba wszystcy wiedzą oraz życzę zadowolenia z butów po powrocie ze szlaku
RE: Rozchodzenie butów - Issay - 06-12-2012 02:31 PM Ja obecnie chodzę w kaylandach. Podczas pierwszych dwóch wyjść nie nabawiłam się żadnych nieprzyjemnych odcisków, ale wokół kostki miałam lekką opuchliznę, wydawały się okropnie sztywne. Później było już z górki, obecnie chodzi się w nich świetnie, więc w moim przypadku była to kwestia rozchodzenia podczas krótkich tras. RE: Rozchodzenie butów - dr.Etker - 06-12-2012 03:37 PM TomaszRT napisał(a): maka napisał(a): A co zrobisz jak buty się nie rozchodzą / jak u mnie / będziesz chodził z obdartą nogą gdzieś na dłuższym treku ?
Są preparaty chemiczne w sprayu np. RE: Rozchodzenie butów - W-ldi - 08-12-2012 02:45 PM Stasiu pozwolisz że się nie zgodzę ludzka stopa jest tworem naturalnym czującym indywidualnym buty są robione według pewnego wzorca imatrycy co znaczy że dokładnie ta sama para na jednej stopie leży jak ulał inną zkolei cisną niemiłosiernie tak zwane rozchodzenie jest bardzo ważne.Polecam sposób na papier po wyprawie buty wyczyścić i napchać papieru bardzo bardzo ciasno i zostawić to naprawdę pomaga.Teraz trochę krytyki czytajcie swoje teksty zanim naciśniecie wyślij,znasz jakieś ,,odznaczone" buty? RE: Rozchodzenie butów - Stasiu - 08-12-2012 05:59 PM Wiesz Idi, chyba się nie rozumiemy. Rzecz jasna, że każde buty muszą się dostosować do indywidualnej nogi. Niektóre buty jednak trzeba rozchodzić na "nieczysto" tzn. gdzieś lżej naprz. do pracy, na miasto i potem na dalsze wyprawy. Takie nierozchodzone buty jak włożę na nogi i dam sobie lekki treking 10 km to mam odciski. Są jednak buty, które mogę nowe założyć na nogi i przejść nawet 20 km i odcisków nie mam. Czuję tylko, że coś nie jest tak, ale nic poza tym. O takiej różnicy mówię i nie jest od nikąd odczytane, ale własnonożnie wypróbowane.
RE: Rozchodzenie butów - sprocket73 - 10-12-2012 08:53 AM A pamiętacie jakie buty były dawniej? Moje pierwsze "profesjonalne" górskie buty firmy Polsport. Tam definicja obcierania była zupełnie inna niż obecnie. A nawet jak już były rozchodzone, to z podeszwy wychodziły gwoździe, dziurawliły wkładkę, skarpetki i wbijały się w piętę... ![]() Tak że nie ma co narzekać na współczesne buty. Ostatnie dwa lekkie modele jakie miałem (Asolo i Karrimor) nie robiły większych szkód nawet po pierwszym użyciu (mam na myśli całodniowe wycieczki). Jednak im cięższe (twardsze) buty, tym więcej potrzebują czasu na dopasowanie do stopy. Mam takie dość pancerne zimówki. Z 5 sezonów dawały jakieś tam skutki uboczne, aż w końcu spasowały. RE: Rozchodzenie butów - Sasanka - 19-03-2013 09:42 AM Znajomy kupił buty, próbował je rozchodzić w sezonie, nie dało się cały czas lewy but obdzierał stopę. Poszedł do sklepu i zwrócili mu pieniądze. Buty od razu muszą pasować takie jest moje zdanie RE: Rozchodzenie butów - Avael - 21-03-2013 06:11 PM Gdy kupowałem buty przesiedziałem strasznie dużo czasu czytając różne testy i podpytywałem kogo się da, czytałem fora (to też ) A gdy już miałem odpowiednią wiedzę jak dobrać sobie buty zakupiłem ATLAS GTX firmy HanWag, przed pierwszym wypadem w góry zrobiłem 2, 5-10 kilometrowe spacerki po pagórkowym terenie. W górach, miodzio, na nogach nie czułem, chodzi się bosko. Więc chyba rozchodzenie pomogło.
RE: Rozchodzenie butów - Pedro - 21-03-2013 06:37 PM Nie zawsze jest tak, że buta trzeba rozchodzić. Na pewno dobrze jednak sprawdzić nowy, nie chodzony but jak na niego noga reaguje przy dłuższym chodzeniu. Tak czy inaczej Hanwagi to bardzo dobra firma więc pewnie pozwoli Ci dużo km po szlakach w nich przemierzyć. RE: Rozchodzenie butów - maka - 21-03-2013 07:09 PM Pedro napisał(a): Nie zawsze jest tak, że buta trzeba rozchodzić. Na pewno dobrze jednak sprawdzić nowy, nie chodzony but jak na niego noga reaguje przy dłuższym chodzeniu.
Tak czy inaczej Hanwagi to bardzo dobra firma więc pewnie pozwoli Ci dużo km po szlakach w nich przemierzyć.
Potwierdzam,przemieszczam się w yukonach RE: Rozchodzenie butów - grzegorzk - 02-09-2013 01:15 PM Mamy podstawowe pytanie... Uwielbiam chodzić po górach lecz miałem kilka razy zwichniętą kostke i przeszkadza mi to niestety w pieszych wędrówkach czy możecie mi polecic jakies specjalistyczne buty która utrzymaja moją kostkę w bezruchu? czy wogole cos takiego istnieje? RE: Rozchodzenie butów - hipolitkwiat - 02-09-2013 01:19 PM Jakie preparaty do impregnowania skóry. I czy jest coś hydrofobowego na rynku?? RE: Rozchodzenie butów - soniak - 04-09-2013 04:48 PM Gdzie najlepiej i jakie kupić buty do chodzenia po górach? Polećcie coś
RE: Rozchodzenie butów - gitban - 06-11-2013 09:36 PM hipolitkwiat, Ja mam pastę olejną do swoich skórzanych bytów. Wziałem taką jaką mi polecono w sklepie w którym kupiłem buty. Jestem z niej zadowolony, sprawdza się świetnie. chodzię w tyvh butach kiedy aura nie dopisuje, no i w góry oczywiście
RE: Rozchodzenie butów - amatorka123 - 07-11-2013 03:59 PM Co do butów - wiadomo, że to chyba najważniejsza część ekwipunku. Ja mam ten typ stóp, które zawsze cierpią przy kontakcie z nowo zakupionym obuwiem. Jeśli któreś buty mnie lekko obcierają i to dopiero po długim czasie użytkowania (na drugi dzień), to jakiś cud. Dlatego wybieram buty niżej kostki (dopóki śnieg nie spadnie) i takie, które są dość szerokie, no i wypróbowanej marki. Wolę dopłacić, niż później się kłopotać. Przydają się takie specjalistyczne skarpety, które dają stopie oddychać i są wzmocnione w takich miejscach jak palce czy tył pięty. Wybieram zawsze buty niżej kostki, bo dają więcej swobody ruchu i mają mniejszą płaszczyznę gotową obetrzeć, ale zaznaczam, że mam mocne kostki i doświadczenie w chodzeniu. Jak ktoś miał skręconą kostkę lub mało chodził w przeszłości to jednak lepiej ją usztywniać przy całodziennej wyprawie. Kwestia "docierania" butów jest indywidualna. RE: Rozchodzenie butów - Tobby - 12-01-2014 08:34 PM Ja zawsze staram się kilka dni pochodzić w bardziej przystępnych warunkach, a dopiero później wybierać się na szlak Bo jeżeli okaże się, że buty są wyjątkowo oporne na rozchodzenie, z przyjemności górskiej wędrówki raczej nici.
RE: Rozchodzenie butów - PiotrekDz - 13-01-2014 07:27 AM Różnie to bywa. Obecne buty mam już prawie dwa lata i nadal w nich sie chodzi jak w drewniakach, twarde jak cholera (ale nie obcierają przynajmniej). Co ciekawe kupiłem ten sam model co miałem wcześniej a jak by były z zupełnie innej bajki. RE: Rozchodzenie butów - Sanczo - 14-01-2014 04:39 PM Też zwykle staram się kupione świeżo buty rozchodzić przez kilka dni w spokojnym terenie, zanim wyruszę gdzieś dalej. Nie mam zamiaru znowu przeżywać katuszy z odciskami
RE: Rozchodzenie butów - Stasiu - 14-01-2014 05:30 PM Nie wiem co macie za problemy. Porządne buty nie trzeba rozchodzić.
RE: Rozchodzenie butów - chmurka - 10-02-2014 11:49 AM http://www.decathlon.pl/buty-forclaz-50-id_8243939.html mam pytanie, czy takie butki są dobre na niezbyt wymagające trasy dla początkującej ?
RE: Rozchodzenie butów - talka - 26-05-2014 10:33 PM Pierwsze poważne, górskie buty, których używałam, to były używane Salewy, odkupione w stanie dobrym od osoby trzeciej. Gdyby mi stopa nie urosła, to nosiłabym je [prawie] do dzisiaj - mimo, że nie rozchodzone przeze mnie, na mojej stopie leżały idealnie! Potem, po zdaniu kursu przewodnickiego, dostałam od rodziców prezent w postaci pięknych, wysokich, skórzanych Alpinusów. W sklepie - buty idealne. Niestety, jak wyszłam na szlak, obcierały mi pięty. I robią to do dzisiaj, chociaż minęło już kilka lat. Podsumowując - uważam, że nie ma reguły. Niektóre sztuki trzeba rozchodzić, inne nie. Czasem ktoś trafi na parę idealną, w której chodzi dopóki, dopóty podeszwa się nie zedrze a zgięcia nie popękają. A czasami wydaje się kupę kasy na buty, w których nie da się chodzić. Ja rozchadzam buty tak, że pierwsze kilka dni spaceruję w nich po domu, potem idę na krótki, górski spacer. Jak się sprawdzą, biorę je na dłuższy trekking. Jak wtedy się sprawdzą, to chodzę w nich dopóki nie rozsypią mi się na stopach
|