Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Babia Góra - rewanż :) - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Temat: Babia Góra - rewanż :) (/showthread.php?tid=431)


Babia Góra - rewanż :) - Fazik - 17-04-2007 07:24 PM

Najwyższa pora podzielić się z Wami drodzy forumowicze z NASZEJ bo byliśmy tam wspólnie z Jadzią - moją szanowną małżonką, Tomturem i jego kumplem, również Tomkiem, wyprawy na łowienie słońca ze szczytu Babiej Góry, niewątpliwie KRÓLOWEJ BESKIDÓW.

Dwa tygodnie temu gdy wybrałem się po raz pierwszy na słoneczny spektakl ze szczytu Babiej moja wyprawa skończyła się tu:
[attachment=2272]
Tym razem wziąłem sobie wszystko na podwójny luz i wyjechaliśmy z domu już o 22:15, mieliśmy sporo czasu do spotkania z Tomturem i Tomkiem na Krowiarkach więc postanowiłem zajechać do Wadowic, miasta rodzinnego Jana Pawła II, nocne fotki katedry i pomnika nie zdarzają się na co dzień, tym bardziej bez tłumów. Na kilka minut zatrzymałem się również w miejscowości Skawica również przy pomniku J.P II oraz obelisku poświęconemu księdzu Jerzemu Popiełuszce.

Godzina 1:55, wjeżdżamy na przełęcz Krowiarki, chwilę wcześniej przez drogę przed samochodem przebiega nam spora łania na której widok w ciemnym lesie zmroziło mi krew w żyłach na kilka sekund, Brrr.

Na parkingu spotykamy się z naszymi partnerami w dzisiejszej wędrówce, przebieramy się w górskie graty i o 2:25 wchodzimy z czołówkami na czerwono znakowany szlak na szczyt Babiej Góry.

Sokolica, to pierwsze miejsce w drodze na szczyt skąd rozpościera się przestrzenny widok na okoliczne miejscowości, mimo nocy jest cudnie, niebo bez żadnej chmurki z miliardami migoczących gwiazd, widoczność nieograniczona a to dopiero przedsmak tego co nas dziś czeka, wspólna fotka i idziemy dalej, szukać osłoniętego od wiatru miejsca na odpoczynek i posiłek.
Chcieliśmy zatrzymać się w miejscu naszego bibowego postoju w drodze na Babią, ale przeoczyliśmy to zagłębienie terenu i w ostateczności schodzimy na południowa stronę i za kosówką siadamy na "popas" i krótki relaks.
Idziemy dalej, za naszymi plecami robi się coraz jaśniej, nie mogę się opanować żeby co sekunda nie spojrzeć za siebie, czego o mały włos nie przypłacam wywrotką z aparatem w dłoni, to co się dzieje na horyzoncie nie odda żadne nawet najlepsze zdjęcie dla tego polecam wszystkim taką wyprawę.

Diablak- Babia Góra, 1725 m.n.p.m. jesteśmy na wierzchołku Królowej Beskidów, godzina 5:03, wschód słońca dopiero o 5:50, spory zapas czasu znaczy mieliśmy dobre tempo a wcale nie szalone, jestem mile zaskoczony tym faktem (z mojej stronySmile)
Za kamiennym murkiem stoi maleńki namiot którego lokator przybył tu poprzedniego wieczora również z zamiarem podziwiania wschodu słońca, jak się później okazało przyjechał z Oświęcimia, na szczyt przybywa coraz więcej osób ze schroniska na Markowych Szczawinach, tam spali. Nadchodzący świt oświetla całą przestrzeń wokół nas, nie ma w okolicy miejsca z którego widać więcej i dalej, jesteśmy najwyżej jak się da w tych stronach, wyżej jest dopiero w Tatrach które wyłaniają się z mroku, są tak blisko że mam ochotę skoczyć na snujące się w dolinach poranne mgły i popłynąć do nich...

Wreszcie ognisty, słoneczny spektakl zaczyna się, pędzę na wierzchołek pośredni który trochę przeszkadza w robieniu zdjęć z samego Diablaka, ustawiam statyw i trzaskam ile wejdzie, wyłaniające się zza horyzontu słońce, zaczyna oświetlać okolicę, najpierw nieśmiało, po chwili coraz mocniej, feeria barw jest oszałamiająca, warto było nie spać w nocy żeby móc to zobaczyć, promienie słońca dosięgają, wierzchołków Tatr, potem sięgają dalej, nie wiem w którą stronę zwrócić obiektyw aparatu żeby niczego nie pominąć, dookoła tyle przestrzeni i cudnych widoków. Jestem zachwycony, ziściło się moje marzenie, tym bardziej jestem zadowolony że Jadzia jest tu ze mną i może to zobaczyć. Szczęśliwy   Smile

O 6:20 zaczynamy zejście z Diablaka, nasz kolejny dzisiejszy cel to Cyl czyli Mała Babia Góra 1517 m.n.p.m. po drodze robię jeszcze zdjęcie cienia Babiej na zboczach Pilska, trochę mi to przypomina zdjęcie cienia Giewontu na tle Zakopanego tyle że tu mam dwa w jednym Smile

Dochodzimy do przełęczy Brona i po kilku chwilach wytchnienia wchodzimy na Małą Babią, widoki nadal fantastyczne. O 7:35 stajemy na szczycie Cyla, nie zostajemy tu zbyt długo, kusi nas perspektywa ciepłego, smacznego śniadanka w pobliskim schronisku, wszak jesteśmy od 2:20 na szlaku, rozglądamy się wokół, robimy pamiątkowe zdjęcia i schodzimy na Bronę i dalej do schroniska.
Wewnątrz jadalni spory ruch, ci którzy tu nocowali są już na nogach, zamawiamy posiłki, zrzucamy z siebie nadmiar garderoby bo robi się gorąco i po posiłku zalegamy rozleniwieni na ławkach przed schroniskiem, ech dobrze nam, znów jesteśmy tam gdzie jest nam najlepiej, w górach.

Zbieramy się do dalszej drogi, tym razem niebieskim spacerowym szlakiem na parking przy krowiarkach, mamy tam około 2 godziny spokojnego marszu, nigdzie nam się nie spieszy. Po drodze zatrzymujemy sie przy Mokrym Stawku na którym pływa jeszcze choć bardzo cienka kra lodowa, przypominająca nam śniegi jakie zalegały tu kilka tygodni temu podczas forumowego spotkania, nasza dzisiejsza wyprawa nie może sie równać w stopniu trudności z zimowym, udanym atakiem na Babią w marcu Bogusi, Pabla, Sylwestra i Ustrika, dla nich zdjęcia szczytu, to tu byliście Big Grin

Jest południe, jesteśmy na parkingu przy samochodach, koniec dzisiejszej przygody górskiej, żegnamy się do następnego razu i wracamy do cywilizacji, Tomtur z Tomkiem nieco szybciej, my zatrzymujemy sie przy karczmie, chcę się spokojnie przyjrzeć "temu" miejscu które mnie zatrzymało dwa tygodnie temu...

Jak sobie obiecałem tak zrobiłem, zajeżdżamy do Suchej Beskidzkiej odwiedzić i poznać kolejnego naszego forumowego znajomego, spoko Władysława i jego zaczarowany ogród, mam obawy czy zastaniemy go w domu ale jest dobrze, parkuję na podjeździe i pukam do drzwi, otwiera mi niewysoka urocza osoba, szanowna małżonka Władka, przedstawiam się i pytam zmieszany o spoko, jest, wychodzi do nas, poznaje i zaprasza nas do środka. Poznajemy się, rozmawiamy, spoko wyjaśnia mi że przed kilkoma godzinami zastartował komputer po naprawie i wyczytał o naszych dzisiejszych planach, spodziewał się naszej wizyty, zostajemy poczęstowani kawą, herbatą i pysznym ciastem po czym wchodzimy do ogrodu o którym tyle czytałem i tyle słyszałem, to co tam zastałem było naprawdę magiczne, tyle serca jakie w wystrój swojego kawałka planety wkłada Władek nie wkłada chyba nikt. Zresztą zobaczcie to sami i to nie na zdjęciach!! Polecam.

Wyjeżdżamy od spoko około 16:30, na drogach coraz więcej samochodów wracających ze słonecznego weekendu do domów a ja jestem zdrowo zmęczony, jedziemy ostrożnie nie spiesząc się, jesteśmy w domu o 19:00.
Koniec wyprawy, zobaczyliśmy naprawdę niesamowity spektakl zafundowany nam przez matkę naturę, warto było.
Poztytwnie naładowany biorę kąpiel i walę się spać, w poniedziałek rano pobudka o 3:00, tym razem niestety nie na wyprawę w góry...


RE: Babia Góra - rewanż :) - Pedro - 17-04-2007 07:33 PM

No pięknie FaZik - dopiąłeś wreszcie swojego i dobrze. Szkoda tylko że mnie tam zabrakło Smile Wschody słońca, zresztą zachody też są w górach niesamowitym przeżyciem. Zresztą sam pobyt w górach też. No to teraz mając w myślach udany ostatni wypad trzeba powoli obmyślać nowy kolejny wspaniały plan Smile


RE: Babia Góra - rewanż :) - Sylwester - 17-04-2007 07:43 PM

no to "na zdrowie" wielkoludzie


RE: Babia Góra - rewanż :) - Fazik - 17-04-2007 07:43 PM

Zdjęcia:
1, 2- Wadowice
3, 4- Skawica
5- Sokolica
6, 7- Zaczęło się...
[attachment=2273][attachment=2274][attachment=2275][attachment=2276][attachment=2277][attachment=2278][attachment=2279]


RE: Babia Góra - rewanż :) - spoko - 17-04-2007 07:48 PM

To chyba pierwsza taka dłuższa relacja Twoja Fazik .Ale nieprzeciętna kanwa (mam na myśli :Szczyt ,Wschód słońca ,Droga małżonka i Przyjaciele) wspaniale pobudziła inwencję twórczą .Świetnie się czytało i życzę więcej takich wypraw.
PS jak jestem w górach ponad chmurkami to też nieraz chciałbym się położyć na nich i popłynąć w tym puchu do następnej górkiSmile


RE: Babia Góra - rewanż :) - Aniap - 17-04-2007 07:57 PM

Gratuluję! A jednak upór się opłaca. Relacja pełna radości, że z Jadzią, że Babia Góra, itd.... Zachęca to do własnych prób, bo wydaje się to prawie osiągalne.


RE: Babia Góra - rewanż :) - Fazik - 17-04-2007 07:58 PM

1- Tomtur
2- Jadzia na szczycie
3-7- Wschód
[attachment=2280][attachment=2281][attachment=2282][attachment=2283][attachment=2284][attachment=2285][attachment=2286]


RE: Babia Góra - rewanż :) - dr.Etker - 17-04-2007 08:30 PM

Piękna relacja-jestem pod wrażeniem opisu i zdjęć.Gratuluję wszystkim uczestnikom wyprawy na Babią Górę-pomysłu i realizacji.


RE: Babia Góra - rewanż :) - Fazik - 17-04-2007 08:30 PM

1- "tłumek" na szczycie
2- nasza kompanija
3- Taterki na kremie
4- lokator namiotu z tomturem i Tomkiem
5- nasz kolejny cel, Mała Babia
6- cień wielkiej góry
7- słońce nad Diablakiem
[attachment=2287][attachment=2288][attachment=2289][attachment=2290][attachment=2291][attachment=2292][attachment=2293]


RE: Babia Góra - rewanż :) - Fazik - 17-04-2007 08:48 PM

1- Grań Babiej w pełnej krasie
2- Na Cylu
3- Tu Byłam Smile
4- Lenistwo...
5- Mokry Stawek
6, 7- Czarodziejski Ogród
[attachment=2294][attachment=2295][attachment=2297][attachment=2296][attachment=2298][attachment=2299][attachment=2300]


RE: Babia Góra - rewanż :) - Fazik - 17-04-2007 08:51 PM

Dziękuję za miłe słowa, tak naprawdę to pomysł wschodu na Babiej zrodził się w mojej głowie na Bibie, trzeba było go tylko zrealizować czego i Wam życzę bo warto. Pozdrawiam.


RE: Babia Góra - rewanż :) - Pablo - 17-04-2007 09:02 PM

Dzieki Fazik za zdjęcia , cieszę się bardzo że się Wam udało, zdjecia śliczne to co zobaczyłem i przeczytałem tylko bardziej zmobilizowało mnie żeby zobaczyć taki wschód... i juz postanowiony biwak w lato Wink na szczycie.
A swoją drogą, Babia to góra o wielu obliczach, jakby zupełnie inny świat... wiadomo jak to góra Smile
Pozdrawiam Jadzię, Tomtura i Ciebie
i do rychłego zobaczenia w Tatrach!


RE: Babia Góra - rewanż :) - tomtur - 17-04-2007 10:01 PM

Witam wszystkich nic do opisu Fazika nie mogę dodać ,bo było jak on to opisał .Mogę tylko dodac pare fotek.A musze powiedzieć że zrobił to r
zetelnie.
1. brzask
2.wtle Mała Fatra
3.zaczyna się
4. wschodzi
5.wzeszło
6.Ja i Tatry
7.góra Choć moje tego roczne marzenie


RE: Babia Góra - rewanż :) - Danusia - 17-04-2007 11:02 PM

Obudziliście we mnie wspomnienia............super fotki i piękne przeżycie. Pozdrawiam serdeczniei życze więcej takich wschodów słońca Smile


RE: Babia Góra - rewanż :) - fasmac - 18-04-2007 07:36 AM

Gratulacje chłopaki, rewelacyjna pogoda.

Cieszę się Fazik, że rewanż się udał.
Z tego co pamietam masz jeszcze rewanż z jedną górą, ale tu musisz się wziąć poważnie za ćwiczenia kondycyjne. Schowaj gdzieś Seata i biegiem do pracy bo Rysy czekają.

Pozdrawiam


RE: Babia Góra - rewanż :) - Rycho - 18-04-2007 10:12 AM

brawo Jadzia ,Fazik ,Tomtur i Tomek... mam nadzieję że ten znak pochylony na zakręcie to robota kogoś innego...piekne fotki super relacja wiem że to wszystko nie oddaje tego co przeżyliście a tego wam zazdroszczę pozdrowienia od nas i gorące usciski/...
ps:jakiś bro dziś wypiję za wasz sukces....


RE: Babia Góra - rewanż :) - Fazik - 18-04-2007 02:51 PM

Na tym TYM, to znaczy tam... stanąłem 1 kwietnia w drodze na Babią po raz pierwszy...

Tomtur dla ciebie Choć z "blizka" no i Tomek 2 którego Pozdrawiamy.
[attachment=2324][attachment=2325]
A, no i zimne łapki Jadzi które błyzkawicznie postawiły drzemiącego Tomtura na baczność Smile
[attachment=2326][attachment=2327]
Tak się wydarł że dwie turystki ze stachem w oczach rozglądały się za niedzwiedziem Big Grin


RE: Babia Góra - rewanż :) - marycha - 18-04-2007 03:11 PM

No! Smile Gratuluje dopiecia swego! Smile
Sliczny wschod slonca i widoki!
(alez tlum na gorze..)

Pozdrawiam czarownicujaco Wink


RE: Babia Góra - rewanż :) - michalll_86 - 18-04-2007 09:56 PM

Świetny wyjazd Smile:)
Sam mam wielka ochote wybrac sie własnie na takie widowisko natury Smile:)
Fajny opis wyprawy Smile


RE: Babia Góra - rewanż :) - paaulo - 19-04-2007 06:44 PM

Gratuluję pogody. Fajnie, że tym razem wam się udało.
Oj ale śniegu to już wiele nie zostało. Ja już liczę dni do następnej, mam nadzieję prawdziwej zimy.


RE: Babia Góra - rewanż :) - Ustrik - 21-04-2007 06:57 PM

a więc to tak wygląda babia Smile hehehe
Tomtur, widzę, że Jadzia znalazła na ciebie sposób jak trzeba hihihi
no Fazik, fajnie brzmiało to wewnętrzne "wreszcie" no nie? bajeryczna wyprawa i relacja ładnie napisana. zdjęcia też nie byle co Smile


RE: Babia Góra - rewanż :) - kasat - 20-08-2007 09:14 PM

Witam.
No wreszcie mi się udało wejść na tą Babią Górę , nastąpiło to 15 sierpnia 2007r. Musiałem dojechać z Rajczy , a więc mapa do łapy i studiujemy dojazd aby był jak najkrótszy , tu minę Żywiec ominę Suchą Beskidzką myk , myk i jesteśmy w Zawoji - może by i tak było gdybym miał Hammera , tak nakombinowałem że zrobiliśmy 25 km. więcej , o czasie nie wspomnę...
Ale warto było , pogoda byłe piękna i o godz. 8.00 jesteśmy na Krowiarkach i wio w górę czerwonym szlakiem , moment byliśmy na głównej grani , myślę sobie jeszcze chwileczka i szczyt a tu nieeeeee... idzie się i się idzie a szczyt tak choćby się oddalał , ale w końcu się poddał.
Widoki piękne , choć niestety Tatr nie było widać (mała przejrzystość powietrza) ale Orawę w całej okazałości .
Bardzo ciekawe są tam kamienie tak choćby ktoś je młotkiem na drobne porozbijał. Czas schodzić na dół (żona pogania , przeczytała książkę Tragedie Tatrzańskie - Wł.Żuławski i za bardzo jej wyobrażnia zagrała) na Przełęcz Brona i Markowe Szczawiny . Od tej strony podejście jest trochę ostrzejsze ale nic strasznego. Schronisko jak tako funkcjonuje (browara trzeba wysączyć Big Grin a potem do Krowiarek idziemy,idziemy i końca nie ma (odnosiłem wrażenie że chodzimy na około góry i w poziomie) ale i ona się pojawiła.
Tak oto się zakończyła wycieczka na którą od ok. 1,5 roku wybieraliśmy się   z żoną i dziećmi (za daleko od Katowic a już za blisko Tatr - a ja wolę Tatry).
No i trochę zdjęć. Pozdrawiam
[attachment=4789][attachment=4790][attachment=4791][attachment=4792]

Edycja: Trochę Ci ten emotikon nie wyszedł więc Ci pomogłem Smile Pozdrawiam.


RE: Babia Góra - rewanż :) - Fazik - 20-08-2007 09:41 PM

Gratulacje!!
Babia Góra, taka tajemnicza zanim z nią nie zatańczysz, Ja jeszcze mam z nią do pogadania ale zimową porą Big Grin

No widać że na Markowych się buduje ostro, oby tylko ceny nie pozabijały bajecznej atmosfery starego schroniska.


RE: Babia Góra - rewanż :) - spoko - 21-08-2007 06:50 AM

Gratuluję Wam udanej wycieczki na Babią .Jest tu taka szczypta krajobrazu Tatrzańskiego..... .A co do drogi .To Suchą B można ominąć i znacznie skrócić drogę do Zawoi Jadąc do stryszawy Hucisko i przez przełęcz Przysłop.Droga całkiem dobra.(ale po co omijać takie ładne miasteczko gdzie i zamek i jaskinia Smile.... . Warto zwiedzić)


RE: Babia Góra - rewanż :) - dzienciol313 - 26-01-2008 11:57 AM

Mam nadzieje,że nam też tak pogoda będzie sprzyjać i zobaczymy tak piękny wschód słońcaSmile (już za dwa tygodnieSmile) Świetne zdjęciaSmile