Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Planowane wyprawy, wieści z gór, relacje tematyczne (/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Temat: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY (/showthread.php?tid=363)


Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - KasiaA - 19-03-2007 12:40 PM

Planuję mały wypad w Beskid Śląski.
Termin: 30.03-2.04 ale może byc okrojony od piatku po południu do niedzieli wieczór.
Początek Głównego szlaku Beskidzkiego. Jak cza pozwoli to wejście na Równice. Jak nie, to zaczynamy od Czantorii, przez przełęcz Beskidek na Stożek, tu nocleg a dalej na Baranią.

Ktoś ma wolne wtenczas? I ma ochotę dołączyć? zapraszam.
Jestem po chorobie i z kondycja kiepsko więc będę nadrabiała miną Cool


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - spoko - 19-03-2007 01:09 PM

Kasiu ciekawe plany .Ale prognozy pogody nienajlepszeSad. Ja na 51 % w tym czasie bedę na imprezce 3 żywioły).Acha i czy mogłabyś ten post przenieśc do planowane wyprawy -spotkajmy sie na szlaku .Gdy te plany będą w jednym wątku to łatwiej może dość do spotkania Smile


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - tomtur - 19-03-2007 10:04 PM

Na 1 .04.07 wstępnie zaplanowałem wschód na baraniej może się spotkamy.


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - KasiaA - 20-03-2007 09:37 AM

No nie żrtujcie, że pogoda Was odstrasza...Cool

Jak można przenies ten temat?


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - Pedro - 20-03-2007 01:06 PM

KasiaA napisał(a):
Jak można przenies ten temat?


Nie można Smile
Moim zdaniem jest wszystko ok. Nawet gdyby się dało nie trzeba by było przenosić Smile


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - KasiaA - 20-03-2007 03:03 PM

Administrator przemówił więc zostaje Cool

Nikt się nie wybierze?

A czy jest już coś na temat wakacji i planów dłuższych wypraw?


RE:  Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - spoko - 20-03-2007 08:45 PM

KasiaA napisał(a):
No nie żrtujcie, że pogoda Was odstrasza...Cool


Mnie tak. Co mogę oglądnąć we mgle czy w chmurach?A wędrówka w stugach deszczu też nie dla mnie.Smile


RE:  Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - spoko - 20-03-2007 08:48 PM

KasiaA napisał(a):
Administrator przemówił więc zostaje Cool


Widzę Kasiu że zaskarbiłaś sobie względy u samego SzefaToungue


RE:   Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - KasiaA - 21-03-2007 09:12 AM

spoko napisał(a):

KasiaA napisał(a):
No nie żrtujcie, że pogoda Was odstrasza...Cool


Mnie tak. Co mogę oglądnąć we mgle czy w chmurach?A wędrówka w stugach deszczu też nie dla mnie.Smile


To tez jest smak gór. I słońce i deszcz i mgła i widoki po horyzont. Wszystko to są góry i dlatego tam chodzimy.


RE:    Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - spoko - 21-03-2007 01:53 PM

KasiaA napisał(a):

To tez jest smak gór. I słońce i deszcz i mgła i widoki po horyzont. Wszystko to są góry i dlatego tam chodzimy.


Lubię oglądać chmury ale z dołu albo z góry(od wewnątr nie Sad)

A deszcz to lubię słuchać i ogladać przez okno w pokoju, leżąc w łóżku z ciekawą książką o gorachSmile


RE:     Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - dr.Etker - 21-03-2007 02:13 PM

spoko napisał(a):

A deszcz to lubię słuchać i ogladać przez okno w pokoju, leżąc w łóżku z ciekawą książką o gorachSmile

Dobry sposób na uniknięcie przeziębienia-Spoko.A jak się już je złapie-polecałbym jarzębiaczek...


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - spoko - 21-03-2007 02:16 PM

Pomyślę o tym Doktorze .Coś mnie lekko drapie w gardle po ostatniej niedzielnej ekskspadzieSmile


RE:      Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - KasiaA - 21-03-2007 02:18 PM

dr.Etker napisał(a):

spoko napisał(a):

A deszcz to lubię słuchać i ogladać przez okno w pokoju, leżąc w łóżku z ciekawą książką o gorachSmile

Dobry sposób na uniknięcie przeziębienia-Spoko.A jak się już je złapie-polecałbym jarzębiaczek...


Jaki z tego wniosek? Że pić coś dobrego i mocniejszego powinno sie podczas przeziębienia nabytego w górach. A takowe mozna nabyć chodząc właśnie w chmurach. Wiec czas ruszać w góry.


RE:  Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - dr.Etker - 21-03-2007 02:19 PM

spoko napisał(a):
Pomyślę o tym Doktorze .Coś mnie lekko drapie w gardle po ostatniej niedzielnej ekskspadzieSmile

Nie należy zwlekać z tym-skoro jest diagnoza -czas na terapię
Pozdro Spoko.


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - Aniap - 21-03-2007 06:40 PM

Spoko napisał
Co mogę oglądnąć we mgle czy w chmurach?A wędrówka w stugach deszczu też nie dla mnie.

Popieram. W czasie zeszłorocznego lata z trzech szczytów mieliśmy identyczne widoki mgła, mgła i mgła - i to było okrutne!
A jarzębiaczek i zdrowemu nie zaszkodzi!


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - pascalius - 21-03-2007 08:50 PM

a ja sie bede upieral przy tym ze chodzenie w kazdej pogodze ma swoje uroki- i w tej gdzie widoki po sam horyzont i w tej gdzie mgla jak mleko, i przy deszczu- we mgle czy deszczu las przepieknie pachnie. wszystko wyglada zupelnie inaczej. sam bylem w zeszlym roku na przeleczy gluchaczki w zywieckim. w drodze na medralowa gdzie mielismy spac pod namiotem chwycilo nas takie oberwanie chmury ze tyle deszczu co wtedy jeszcze na oczy w gorach nie widzialem. na to nawet goretex nie dal radyToungue a nastepne dni no coz.. w przemoknietych butach ale za to wyjazd niezapomniany byl!


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - Aniap - 22-03-2007 09:37 PM

Pascalius - masz racje, bo to jest wpisane w urok wędrówki w górach. Tyle, że kiedy są niekorzystne prognozy, to ograniczam wyjścia - no chyba, że jest jakaś nutka nadzieji to ryzykuję i stąd mam podobne przeżycia do Twoich. Szczególnie uwielbiam zapach lasu po deszczu! pozdrawiam


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - KasiaA - 03-04-2007 06:43 AM

Mój Beskid Śląski dziwnym zbiegiem okoliczności zamienił się na Tatry. I jak łatwo się domyślić było rewelacyjnie. Pojechałam na kurs turystyki wysokogórskiej.
No i była taka mała wspinaczka w ściance lodowej, jak wydrapać sie ze szczeliny jakjuż sie tam wpadnie, jak innych wyciągnać, zakładanie stanowisk, po co mi czekan czyli jak nim hamować jak lecę na łeb na szyję ze stromego oblodzonego stoku Wink, asekuracja lotna itp. No i tak na koniec mieliśmy wycieczkę na Wierch pod Fajką.
Jestem jeszcze cała naładowana wrażeniami. Po prostu super było.


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - Pablo - 03-04-2007 11:19 AM

KasiaA gratuluje kursu napisz cos więcej jak możesz o szczegółach , tzn kto organizował, jak długi był, ile dolarów trzeba itd. (jak możesz ) no i oczywiści przydałyby sie zdjęcia Wink
pozdrawiam
P.


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia - KasiaA - 03-04-2007 11:46 AM

Na takim kursie była Olka i rob.
Mało on nie kosztuje bo 450 zł + noclegi. Trwa 3 pełne dni. W piątek w schronisku a później juz góry.
Prowadził Waldek Niemiec.
I w pełni mogę go polecic (i kurs i WaldkaWink).

W grupie do 6 osób, cały sprzęt zapewniał Waldek. Od 9 do 16-17 w górach, wieczorem wykłady-pogadanki.

Czy sie można wiele nauczyc? Wiadomości jest bardzo wiele i to bardzo cennych jeśli ktoś zamierza chodzić po górach, zwłaszcza tych niecałkiem zalesionych i niskich. Ale sam kurs nie wystarczy. Po prostu trzeba to utrwalać.

Wczoraj na grani z asekuracja lotną było niesamowicie. Dla kogoś kto sie wspina to pewnei rutyna. Ale dla nas, adeptów kursu, było to cos nowego. Jak to powiedział Ludek: No, zafundowałeś mi prawie Mont Blanc.
Idzisz po drodze o szerokości może 50 cm, w sniegu po kolana a z obu stron masz bardzo strome ściany, prawie nieośnieżone. No i ta przestrzeń pod tobą robiąca tak olbrzymie wrazenie. A później na wierzchołku: miejsca może tyle co na stole i 6 osób wpiętych do stanowiska!
Mnóstwo dobrej zabawy i humoru.

Ćwiczyliśmy jak sprawnie poruszać sie w rakach, jak wspiać sie na ścianę lodową i jak z niej zejść, jak założyc stanowisko na takiej ścianie zeby bezpiecznie zjechać. Jak używać czekana. To było na takim niewielkim lodospadzie nad Zamarzłym Stawem. W sobote.
W niedziele było wpadanie do szczeliny i nauka co dalej: jak sie samemu wydostać. Jak wydostac ranną osobę. Jak założyc stanowisko zjazdowe i jak odzyskać sprzet który uzylismy do zbudowania tego stanowiska. Wszelkie przydatne węzły i wpinanie, wypinanie itd tez były uczone. Oswajanie z przestrzenią:
Waldek: Boguś, skacz a później wychodź sam.
Bagdan: Zaraz, zaraz, tu jest stromo i wysoko. Poczekaj, przykucnę i jakoś sie zsunę do tej kosówki a później pojadę po tym śniegu...
Waldek: Bogus skacz, bo...
I przy małej pomocy poleciał Boguś. A później to juz nawet ne pytał tylko mówił: no to lecę.
Dodam, że Boguz był przywiązany liną. I przeżył kurs. To nie był odruch desperacji.
Choć tak czasem zastanawiałam sie jak Waldek wytrzymywał. Tłumaczył i tłumaczył a my swoje. Ja np nie chciałam przewrócić sie głową w dół oblodzonego stoku i sprawdzic czy potrafię wychamować. Byłam pewna ze nie. Więc po co sprawdzać. Waldek mnie "zachęcił" i wiecie ze w desperacji wyhamowałam? I to podobno poprawnie!

W poniedziałek nauka jak użyć czekana na stromym zboczu zeby nam pomagał a nie przeszkadzał a co więcej ni ezranił. Hamowanie upadków w różnych pozycjach. Później zasady poruszania sie po lodowcu i po stromych graniach, asekuracja lotna. No i wycieczka na Wierch pod Fajką.

Takie kursy sa potrzebne. Nabiera sie pojęcia jak mało sie wie i jak mało sie potrafi i jak wiele się trzeba nauczyć. Pewnei połowy z tego wszystkiego nei umiałabym teraz powtórzyc ale od czegoś trzeba zacząć pod okiem fachowca.
W ciemno mogłabym ponownie jechac. I Was zachęcam.
A zdjecia będą jak mi tylko je prześlą...


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - marycha - 03-04-2007 12:16 PM

Kasia, super sprawa! Gratuluje kursu! Smile
Czekamy na zdjecia Smile


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - Pablo - 03-04-2007 01:31 PM

eXTRA Smile a czy sa jakies wymagania (co trzeba mieć i zrobić ) przed takim kursem, myslę ze na przyszłą zimę byśmy zebrali ekipę na taki kurs , Fasmac cos pisał że też by chciał.


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - marycha - 03-04-2007 01:50 PM

i jaa teez, ja tez!! Smile


RE:  Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - fasmac - 03-04-2007 01:50 PM

Pablo napisał(a):
eXTRA Smile a czy sa jakies wymagania (co trzeba mieć i zrobić ) przed takim kursem, myslę ze na przyszłą zimę byśmy zebrali ekipę na taki kurs , Fasmac cos pisał że też by chciał.



Pewnie, że bym chciał.
Tak jak mówisz, może w grudniu.


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - Pablo - 03-04-2007 01:53 PM

No to jestesmy wstępnie umówieni, trzy osoby, może jeszcze znajdą się trzy i bedzie silna grupa pod wezwaniem Wink


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - KasiaA - 03-04-2007 01:57 PM

Z tego co wiem, to przede wszystkim trzeba miec dobry humor Cool
Ubiór troche zimowy: koniecznie ochraniacze i w miarę nieprzemakalne spodnie i buty.
Kondycja może być kiepska Shy na mnie tez musieli czasem czekać. A resztę sprzętu Waldek pożycza.
Polecam Wam jak najbardziej.


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - Ustrik - 03-04-2007 03:26 PM

ja też się na to piszę. piekielnie przydatna ta wiedza. myślę, że taki forumowy kurs to fajny pomysł.


RE: Beskid Śląski przełom marca i kwietnia zamienił sie na TATRY - Pablo - 03-04-2007 03:33 PM

Wszyscy trzymać reke na pulsie, myslę że po wakacjach mozna załorzyć taki temat i bedziemy sie umawiać,... zresztą myslę że spotkamy sie jeszcze do tego czasu Wink
pozdr