Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Zlot Żywczaków - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Temat: Zlot Żywczaków (/showthread.php?tid=3142)


Zlot Żywczaków - Łukasz - 27-09-2010 07:42 AM

Ave.

Któryś tam Zlot Żywczaków odbył się 26 września tego roku. Na Babiej Górze. Jako rodowity żywczanin ( tata spod Krakowa, mama za Tarnowa ) poczułem się w obowiązku udać się tam. Wszedłem i zszedłem.


RE: Zlot Żywczaków - Sylwester - 27-09-2010 07:45 AM

Łukasz napisał(a):
Ave.

Któryś tam Zlot Żywczaków odbył się 26 września tego roku. Na Babiej Górze. Jako rodowity żywczanin ( tata spod Krakowa, mama za Tarnowa ) poczułem się w obowiązku udać się tam. Wszedłem i zszedłem.


no ale wróciłeś do żywych ... więc z tym zejściem to lipa
ps. poruszasz się w kks?


RE: Zlot Żywczaków - PiotrekDz - 27-09-2010 08:00 AM

Zdaje się to był mokry zlot.


RE: Zlot Żywczaków - Łukasz - 27-09-2010 08:01 AM

Sylwester napisał(a):
no ale wróciłeś do żywych ... więc z tym zejściem to lipa
ps. poruszasz się w kks?


A co to ?

No to idziemy. Niedziela 6.20 rano. Budzę się. Co prawda momentu udania się na spoczynek nie pamiętam ( jak też wejścia w dom ) ale pobudka w miarę delikatna. Przetaczam się całe 85 metrów na parking i dokonuję czynności skarbowych. Tj kasuję kasę za bilet wstępu i kulinaria. W 11 sztuk, 3 autami ruszamy z kopyta. Ja jadę z koleżanką Barbarą, sadystką dentystyczną, i jej siostrzeńcem. Młody człek ale świadomy gór i obowiązków. Dojeżdżamy do Zawoji Markowej i zielonym szlakiem udajemy się na szlak. Czy jakoś takoś. Pustki.Większość zlotowców szła masowo od Krowiarek. I uwaga, uwaga !!! W pewnym momencie jest zmiana szlaku. Czerwone strzałki o tym informują. Tak się cieszymy tym wydarzeniem, że musimy się napić. Obowiązek to obowiązek. Docieramy w końcu do schroniska. Naród się zbiera. Wg szefa żywieczkiego PTTK zapisało się 530 osób. Ale tyle nie było. Albo zwierzyna przetrzebiła szeregi turystyczne albo sobota była za ciężka. Po nawiązaniu kontaktu z tubylcami ruszamy na szlak. Percią Akademików ( jedni z nielicznych ) docieramy na szczyt. Noga lewa parokrotnie mówiła mi żebym się gwałtownie oddalił w dół ale zlekceważyłem te wtręty. Na szczycie sporo narodu. Wiece, manifestacje, rzucanie się w otchłań, samospalenia i inne elementy turystyczne. Sesja zdjęciowa, leżenie, dysputy, nawilżanie się. I czas w dół. Część spieszy się na mszę na 13. Inna część w "klasyczny" sposób odebrała godzinę 13 i spieszy się na flaszkę. Ale scysji nie było. Kultura i szacunek. Pod schroniskiem tłum tłumny. Wydają posiłek cielesny, a potem msza czyli posiłek duchowy. Po mszy czas mija wesoło i szybko. Umawiamy się na godzinę 16 w Zawoji Markowej. Tym samym zielonym szlakiem schodzimy do aut. No i około 17.15 meldujemy się w Żywcu.

Dziękuję za uwagę.


RE: Zlot Żywczaków - Sylwester - 27-09-2010 08:49 AM

kodeks karny skarbowy


RE: Zlot Żywczaków - Łukasz - 27-09-2010 09:44 AM

To nie mój dział. A o co konkretnie chodzi ?


RE: Zlot Żywczaków - Sylwester - 27-09-2010 09:58 AM

napiszę Ci na PW


RE: Zlot Żywczaków - gabi82 - 27-09-2010 10:40 AM

Przeleciałeś po szlaku jak burza, a jakieś zdjęcia będą Smile ?


RE: Zlot Żywczaków - lapikus - 27-09-2010 10:54 AM

Z tym lataniem po szlaku, to ja bym miał pewne wątpliwości. uhm

No bo tak:
- zachwiana równowaga innocent
- szok poalkoholowy blink
- nikły stopień rozeznania terenu unsure
- klasyczny daltonizm (czerwony myli się z zielonym) Rolleyes
- chód jednonogi w00t
- dylemat "światopoglądowo-butelkowy" Shy

No czy w takim stanie można w ogóle kogoś wypuścić z domu? uhm giggle


RE: Zlot Żywczaków - Łukasz - 27-09-2010 11:22 AM

O.R.P. "Burza" już dawno na złom pocieli ...

Panie Lapikus - Równowaga była dobra ( w końcu Waga jestem ). Jaki tam szok. Rutyna Wink. Wiedziełem , że ogólnie idę na Babią. Wystarczy Wink. Kolory były prawdziwe. Jednonogi czasami ale za to parokrotnie użyłem rąk górnych. Dylematy mi są obce.


RE: Zlot Żywczaków - lapikus - 27-09-2010 11:44 AM

Łukasz napisał(a):
O.R.P. "Burza" już dawno na złom pocieli ...

Panie Lapikus - Równowaga była dobra ( w końcu Waga jestem ). Jaki tam szok. Rutyna Wink. Wiedziełem , że ogólnie idę na Babią. Wystarczy Wink. Kolory były prawdziwe. Jednonogi czasami ale za to parokrotnie użyłem rąk górnych. Dylematy mi są obce.


Znaczy się, miałeś świadomie obrany kierunek i jasno określone cele. ok


RE: Zlot Żywczaków - Łukasz - 27-09-2010 12:38 PM

Cele są jasne od lat.

[attachment=33847] [attachment=33848] [attachment=33849] [attachment=33850] [attachment=33851] [attachment=33852]
[attachment=33853] [attachment=33854] [attachment=33855] [attachment=33856] [attachment=33857] [attachment=33858]
[attachment=33859] [attachment=33860] [attachment=33861] [attachment=33862] [attachment=33863] [attachment=33864]
[attachment=33865] [attachment=33866]


RE: Zlot Żywczaków - Stasiu - 27-09-2010 03:46 PM

A czarownic na miotle nie było? Sad Bo ja bym chciał raz widzieć sabat na Babiej i zabrać się takim pojazdem. ermm Lucky, ja też ale myślałem, że Ty jednonogi i w nawale wspomnień opisujesz taterkowe wybryki. Toungue


RE: Zlot Żywczaków - margit - 27-09-2010 06:25 PM

zaraz na miotle - są bardziej komfortowe ustrojstwa Wink

Przednia relacja. Dostałam głupawki ze śmiechu i nie pytać czemu: głupi nie wie, więc jak mam odpowiedzieć (i jeszcze idiotycznie uprzedzam pytanie, które się może wcale nie pojawić) Big Grin


RE: Zlot Żywczaków - Łukasz - 28-09-2010 08:54 AM

Nie wiem co napisać. Powyższą relację pisałem całkiem poważnie i w stanie ponurym. A tu śmiech ...

Stasiu - czas skończyć wspomnienia. Turystyka półtora nożna i dwu ręczna ponad wszystko.


RE: Zlot Żywczaków - maciek - 28-09-2010 09:31 AM

Łukasz napisał(a):
Na szczycie sporo narodu. Wiece, manifestacje...

Czy to coś w tym stylu?

http://bi.gazeta.pl/im/5/6282/z6282265Z.jpg


RE: Zlot Żywczaków - Łukasz - 28-09-2010 09:35 AM

Tak. Były mównice i agigatorzy.


RE: Zlot Żywczaków - Łukasz - 28-09-2010 09:40 AM

A teraz kilka zdjęć. W tym cykl "Turysta radosny". Patrzcie i uczcie się do czego prowadzi jedna , niby "głupia" kontuzja. I uważajcie na siebie.

[attachment=33913]
Pierwszy kryzys.
[attachment=33914]
Posiłek schroniskowy.
[attachment=33915]
Małpy. W tym dwoje urzędników skarbowych.
[attachment=33916]
Chwilowo szedłem szybko.
[attachment=33917]
Buszujący w gałęziach.
[attachment=33918]
Łapy, łapy cztery łapy. A na łapach turysta kudłaty.
[attachment=33919]
Chmury I
[attachment=33920]
Chmury II
[attachment=33921]
Chmury III
[attachment=33922]
A może by tak popić ?
[attachment=33923]
Ludziki graniowe.
[attachment=33924]
Bus kursowy.
[attachment=33925]
Na wierzch wychodzą barwy jesienne. I dobrze bo są piękne.


RE: Zlot Żywczaków - PiotrekDz - 28-09-2010 10:00 AM

No dobre to zdjęcie kryzysowe giggle Niby mała drzemka na szlaku.


RE: Zlot Żywczaków - Mallaidh - 28-09-2010 12:49 PM

Re: bus kursowy:
No to już wiemy czym wyjechała ta gawiedź z Krowiarek Wink

Pojazd ten stał tam również tydzień wcześniej. Słowaccy ludzie leśni budują chyba schody na szlaku żółtym...i McDrive'a Smile


RE: Zlot Żywczaków - Stasiu - 28-09-2010 12:55 PM

PiotrekDz napisał(a):
No dobre to zdjęcie kryzysowe giggle Niby mała drzemka na szlaku.


Piotrek, taka pozycja to nietylko łapanie oddechu i drzemka na szlaku Toungue


RE: Zlot Żywczaków - PiotrekDz - 28-09-2010 02:35 PM

Taaa, że niby jogging Big Grin


RE: Zlot Żywczaków - Łukasz - 29-09-2010 07:24 AM

Jakie tam "niby". Realizowałem mikrocykl treningowy.