![]() |
|
Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Górski Świat (/forumdisplay.php?fid=21) +--- Temat: Dwa dni na Wielkiej Fatrze (/showthread.php?tid=3050) |
Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Dosia - 20-08-2010 02:45 PM Po porażkach w poprzednich zwiedzaniach Wielkiej Fatry, wreszcie nadszedł czas, w którym w końcu gdzieś doszłam, i coś przeszłam. I wreszcie prawie nic nie stanęło mi na przeszkodzie. Dzień pierwszy. Przyjeżdżamy do Liptovskiej Revucy, i zaczynamy od szukania noclegu, bo Chata pod Borisovem opowiedziała nam że "w tej dacie nie ma'' i "podajcie inną datę". No ale my właśnie w tej dacie jedziemy. Szukanie noclegu pochłania trochę czasu, i nie jest to proste, jak by się wydawało. W końcu znajdujemy, ale jaki! Za 9 euro lux .Skoro już wiemy gdzie będziemy mieszkać robimy wycieczkę-pętlę: Vyżne Revuce-Rakytov-Vyżne Revuce. Dwa razy przechodzi obok nas burza, raz prawie że robimy odwrót, ale nie dopadła nas ! Z Rakytova poza mgłą i chwilowo kawałkiem Ploski nic nie widać, bo oczywiście otoczyła nas chmura, a przypuszczam że widoki stamtąd są zabójcze. [attachment=33202][attachment=33203][attachment=33204][attachment=33205][attachment=33206][attachment=33207][attachment=33208][attachment=33209][attachment=33210] RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Dosia - 20-08-2010 02:55 PM Dnia drugiego robimy drugą pętlę ze startem z naszego noclegowiska: Vyzna Revuca-Krížna-Frčkov-Ostredok- Kysky-Vyzna Revuca. Trochę mało, bo można było jeszcze choć Ploskę zahaczyć, no ale.....Tym razem pogoda dopisuje i żadna burza nas nie straszy [attachment=33211][attachment=33212][attachment=33213][attachment=33214][attachment=33215][attachment=33216][attachment=33217][attachment=33218][attachment=33219][attachment=33220][attachment=33221][attachment=33222][attachment=33223][attachment=33224][attachment=33225][attachment=33226][attachment=33227] RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Mallaidh - 20-08-2010 03:39 PM Piękna soczysta zieleń! Super górki, prawda? Dobrze wiedzieć, że można znaleźć nocleg na dole, bo w chacie na pewno często brakuje miejsc (w sezonie). No i piesio wygląda na szczęśliwego (przepiękny jest!) RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - margit - 20-08-2010 04:41 PM dużo zieloności , dużo niebieskości i w tym wszystkim taki piękniasty psiur !!! Burzy pozwolę sobie nie skomentować
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Sylwester - 20-08-2010 05:54 PM miło, a czy umiesz już gadać po psiemu? RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - PiotrekDz - 20-08-2010 06:51 PM Piękna ta Fatra, piękna. A zdjęcie z psem świetne ![]() Na szlaku pewnie pustawo było? RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - gosia3ek - 20-08-2010 06:54 PM a mi się to podoba : http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=33221 ehhhh wielka fatra... rozmarzyłam się... piękny rejon :
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - tomtur - 20-08-2010 07:57 PM Piękne miejsce i jeszcze w to miejsce powrócę ,gratuluję ci tej wyprawy ,piesek pięknhy
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - maciek - 20-08-2010 09:15 PM Ciekawe i urokliwe miejsca. Taka wędrówka to prawdziwy relaks. ![]() Zrobiłaś dużo naprawdę ładnych zdjęć - ciekawe ujęcia i ta gra cieni na wielu fotkach. Przyjemnie popatrzeć na takie widoki. ![]() *** Ponieważ jesteś wielbicielką psów, to specjalnie dla Ciebie, prosto z Sudetów taki przystojniak [attachment=33228]
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Stasiu - 20-08-2010 09:49 PM Co by tu powiedzieć Przypomniała mi się wioswnna wędrówka w tych stronach . Trzeba tam kidyś powrócić. Dosia, mogliście próbować w jakim szałasiku przespać. Tam to jest stylem "kto prędzej, temu lepiej" Powodzenia. Psia wyprawa mi przypomina inne przeżycia w chacie pod B. Tam mi się podobny czworonóg wciskał w nocy do łóżka
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Dosia - 21-08-2010 02:28 PM Dziękuję za miłe komentarze Piękna jest W.Fatra, piękna... Zdjęcia nie oddają uroku tego rejonu...Też tam muszę jeszcze wrócić, bo przecież muszę zobaczyć co widać z Rakytova ![]() Ludzi faktycznie jak na lekarstwo, ale konia z rzędem temu co znaczył szlaki, zwłaszcza te zejściowe - oczywiście nie obyło się poszukiwania właściwej drogi. A mój syn, który się od nas odłączył by "więcej przejść", zamiast szlakiem, wlazł na jakąś ścieżkę zwierząt, i nieźle miał w gaciach, gdy słońce zaczęło się chylić ku zachodowi, a on wlazł na tropy "niby psów", a później na "wielkie łapy". Na szczęście po długim kluczeniu odnalazł szlak, i zlazł na dół, choć już upatrzył sobie jakiś szałas do nocowania,gdyby ciemności zapadły ![]() Maciek a co to za piękniś? taki rudasek ![]() Sylwek nie trudno pogadać z własnym psem, zwłaszcza że północniki gadatliwe są
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - maciek - 21-08-2010 09:37 PM Ten rudasek to jeden z wielu mu podobnych. Pewien facet - prawdziwy miłośnik tych psów - ma ich kilkanaście sztuk. Organizuje zimą psie zaprzęgi w okolicy Śnieżnika.
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Dosia - 23-08-2010 02:13 PM Ciekawe co to za człek? Może go znamy
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - gabi82 - 25-08-2010 11:47 AM Naprawdę urzekające krajobrazy. Moja lista miejsc, które warto odwiedzić wydłuża się dzięki wam z dnia na dzień. Mi tego lata udało się jedynie dotrzeć na Słowacji do Tatr Wysokich kolejką linową na Skalnate Pleso, a następnie wyciągiem na Lomincke Sedlo. Taki miły odpoczynek pomiędzy szlakami pienińskimi, a castle tour po Słowacji. A dla Ciebie Dosiu skoro lubisz tak psiaki, taki oto pieniński przyjaciel , co prawda nie taki dostojny jak wasze...swoją drogą zastanawiam się czy to jakaś rasa pasterska? Piesio miał jedno oko niebieskie i naprawdę bystry był z niego zwierzak. A tu taki bacówkowy leniuszek kudłacz
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Dosia - 25-08-2010 01:40 PM Dziękuję Gabi. Ten pierwszy psiak wygląda na Border Collie. Jeśli jest nim naprawdę, to jest to faktycznie pies pracujący i bardzo inteligentny, nastawiony na współpracę z człowiekiem. Pierwotnie pies pasterski, obecnie również, ale bardzo często wykorzystuje się jego niespożytą energię i potrzebę pracy w wielu psich sportach. A kudłaczek to chyba faktycznie leniuszek, i trochę grubasek
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - gabi82 - 25-08-2010 02:37 PM Tak też przypuszczałam tylko to błękitne oko i niski wzrost troszkę mnie zastanowił (taka jakaś miniaturka z niego była). Psiak był na prawdę bystrzacha. Doskonale wiedział, w którym miejscu może przejść rzekę, jeśli stwierdził że jest za głęboko lub zbyt rwący nurt wycofywał się i szedł po prostu do najbliższego pomostu , zwinnie też poruszał się po większych kamieniach. Przynosił kijki kładł pod nogi, przykucał na przednich łapkach i grzecznie czekał aż mu się rzuci badyla Do tego szaleniec straszny, biegał jak opętany. Szybko się nudził, wszędzie było go pełno i zwracał na siebie wszystkich uwagę miło na niego było popatrzeć.
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - tomtur - 25-08-2010 08:22 PM A tak się o psach zgadało, takie sobie piękności które w chacie pod Boriszowem Stasiowi do łóżka właziły i do jego kieliszka zagladały ,i Dosiu a ta rase znasz
RE: Dwa dni na Wielkiej Fatrze - Dosia - 26-08-2010 10:14 AM gabi82 napisał(a): Tak też przypuszczałam tylko to błękitne oko
i niski wzrost troszkę mnie zastanowił (taka jakaś miniaturka z niego była).
tomtur napisał(a): A tak się o psach zgadało, takie sobie piękności które w chacie pod Boriszowem Stasiowi do łóżka właziły i do jego kieliszka zagladały ,i Dosiu a ta rase znasz
![]()
|