Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Wreszcie wyjechałem na urlop !!!!! - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Temat: Wreszcie wyjechałem na urlop !!!!! (/showthread.php?tid=2356)


Wreszcie wyjechałem na urlop !!!!! - Fazik - 06-10-2009 07:05 PM

Najwyższy już czas podzielić się moją radością z pobytu w Tatrach na zasłużonym urlopie.
Najsamwpierw chciałem się pochwalić fotkami, wszystkimi fotkami z tego wyjazdu więc proszę, nieco przewrotnie Smile
[attachment=26724]
Relacja już się zaczęła pisać jak widać więc... cierpliwości Smileclap


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - dr.Etker - 06-10-2009 07:10 PM

Fazik napisał(a):
Wreszcie wyjechałem na urlop Smile

No to czekam na relację Smile

Ps.
Kiedy ja wyjadę na urlop ? uhm Huh


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - jacko - 06-10-2009 07:27 PM

Fazik napisał(a):
Najsamwpierw chciałem się pochwalić fotkami, wszystkimi fotkami z tego wyjazdu więc proszę, nieco przewrotnie Smile

Przejrzałem se je wszystkie baaardzo dokładnie giggle


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Stasiu - 06-10-2009 07:30 PM

dr.Etker napisał(a):

Fazik napisał(a):
Wreszcie wyjechałem na urlop Smile

No to czekam na relację Smile

Ps.
Kiedy ja wyjadę na urlop ? uhm Huh


Nie wiem Doktorku, ale ja w tym roku myślałem, że jesteś pernamętnie na urlopie. Wiem, ż Ci zawsze zazdrościłem pogody. A może Twoje wyprawy to jakieś delegacje służbowe uhm


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - dr.Etker - 06-10-2009 07:41 PM

Stasiu napisał(a):

dr.Etker napisał(a):
Ps.
Kiedy ja wyjadę na urlop ? uhm Huh


Nie wiem Doktorku, ale ja w tym roku myślałem, że jesteś pernamętnie na urlopie. Wiem, ż Ci zawsze zazdrościłem pogody. A może Twoje wyprawy to jakieś delegacje służbowe uhm

Stasiu-takie wrażenie powstaje dlatego, że daleko mieszkam od gór i tylko czasem na jaki weekend udaje mi się je nawiedzić.... (staram się jak mogę) , o taplaniu się w w wodzie nie wspomnę-bo to z kolei bliżej.
Ale tak naprawdę przydał by mi się odpoczynek i solidna kuracja górskim powietrzem... Huh


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - magda.s.77 - 06-10-2009 11:07 PM

Fazik, świetne zdjęcie Smile Wiele rozpoznawalnych miejsc, choć nie ukrywam, pierwsze co rzuca się w oczy, to muchomorek i wagonik na Kasprowy Smile Pisz szybciutko relację...


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 10-10-2009 05:57 PM

Trochę mi się pomieszało bo to miał być post nr. 8 ale cóż Toungue

Poniedziałek:

Wyjazd planuję na 7:30 z Katowic jednak nie wytrzymuję w zderzeniu z prognozami pogody i zmieniam czas wyjazdu na 3:55. W Zakopcu jestem o 7:30, wreszcie jestem Smile
Gęba śmieje mi się jakbym wygrał w totka Smile, jajecznica w FIS-ie, chleb do plecaka (reszta już jest) i kierunek Kuźnice.

Mając na względzie mój absolutny brak przygotowania kondycyjnego rozważam wjazd kolejką z czego rezygnuję widząc kolejkę do kolejki... a w sumie nic i nikt mnie nie goni, tylko ja i góry Smile
Wybieram Jaworzynkę, wydaje się ze więcej luda idzie Boczaniem, mylne stwierdzenie Smile ale po informacjach ze schronisk spodziewam sie tłumów i tak jest.
Po drodze dościgam wycieczkę ze szkoły informatycznej która robi częstsze odpoczynki niż Ja Big Grin tym samym jestem w Murowańcu przed nimi Big Grin
Jakie mają miny kiedy wchodząc do jadalni Ja sączę lane złoto Smile Tym bardziej są zaskoczeni gdy dowiadują się że to mój pierwszy urlop po 18 miesiącach od zmiany pracy Smile

Wracam do wcześniej zamkniętych drzwi Betlejemki, chwila rozmowy z Chatarem choć według mnie z uwagi na nazwę lokalu powinien się nazywać "Wielebny" i dowiaduję się że Smok jest tu jeszcze ale nie chcę na niego czekać zbyt długo, pogoda lekko zachmurzona ale stabilna zachęca do spaceru, wybieram kierunek Kościelec.
Schodzę na dół chaty i... w drzwiach staje Sylwester-Smok po przejściu drogi na Kościelcu, chyba to była Sprężyna co niewiele mi mówi, chwila rozmowy, Sylwek w dół, Ja w górę Smile

Spacerek na pojezierze za Kościelcem całkiem przyjemny, im dalej jestem tym wyżej stają chmury odsłaniając powoli szczyt Kościelca.
Wejście na Karb od strony stawków spokojne ale jak spoglądam na stronę Czarnego stawu wiem że raczej tamtędy ani nie będę schodził i raczej nigdy nie wejdę, masakra, stromo jak diabli i czysty piarg, jazda w dół zimą wchodzi w grę ale nie latem, nie dla mnie.
Wejście na podejście do szczytu z uwagi na legendarne opowieści o Kościelcu budzi we mnie emocje ale z każdym krokiem w górę coraz bardziej oswajam się z bestią, chmury odsłaniają wierzchołek i okoliczne szczyty, banan na mojej gębie może stwarzać wrażenie że jestem ostro naćpany i to się zgadza, to co widzę wokół i to podczas pierwszego dnia mojego wypoczynku przechodzi moje wszelkie oczekiwania, jest dobrze...
Szczytowanie przychodzi nad wyraz niespodziewanie choć dla mnie wreszcie, jestem na szczycie Kościelca i jestem z tego dumny Smile
Siedzę długo, schodzę po 18 ale okazuje się że jeszcze parka sprinterów chłopak i dziewczyna są na podejściu, ostrzegam o czasie i schodzę w dół, widoki boskie, tego nie mam w ciężarówce, po takie widoki trzeba się wspiąć Smile
Dochodzę do Betlejemki z przejściem bufetu w Murowańcu szczęśliwy że tu jestem i że tyle dałem radę zrobić pierwszego dnia, czas zaplanować jutro czyli Wtorek Smile...


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 10-10-2009 05:59 PM

Prolog:

Dzień w którym miałem rozpocząć swój pierwszy po opuszczeniu tramwajowej pracy czyli od marca 2008 roku nijak nie mógł wejść w życie, a to dobre kursy, finansowo o niebo lepsze niż normalnie płacą za trasę, a to jak już się one skończyły telefon od Dyrektora że jest potrzeba jeżdżenia dla sekretariatu za dodatkową kasę również wzięła górę podczas już płynącego urlopu ale z zapewnieniem że jeszcze tydzień wolnego dostanę Smile

Termin znam, telefon do Murowańca i...:
"Kolego szanowny, na wrzesień to w czerwcu trzeba rezerwować" blink
OK, telefon do M'Oka i... to samo!!!! 150% obłożenia stanu ermm
Myślę sobie nie jest dobrze, dzwonię więc do Pabla i Sylwka, dostaję info że jak rano dojdę do godziny 10 to spanie w Murze będzie ale Sylwek jest na miejscu, odzywa się popołudniu i... NIC informuje mnie że w Murowańcu niczego nie załatwił ale żeby zadzwonić do Betlejemki więc dzwonię, głos w słuchawce miło mnie zaskakuje i zaklepuję spanie na całe 5 nocy Smile jestem szczęśliwy Smile moja małżonka mniej... ona nie jedzie.


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - magda.s.77 - 10-10-2009 06:10 PM

Fazik, ten napis to na koszulce jest (szczytowa fotka), czy na zdjęciu? Bo mam wątpliwości...
Nie lubię wstręciucha, widzę nawet miejsce, z którego zawsze się cofam... brrr... Więc graty za udane wejście ok
I pisz dalej, dobrze się czyta Smile


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 10-10-2009 06:30 PM

Fotoszop a raczej Pikasa 3 Smile program taki, łatwy i szybki i bardzo prosty w obsłudze, piszę dalej Smile


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 10-10-2009 06:39 PM

Dzień drugi czyli Wtorek:

Wstaję około 7, czasu mam mnóstwo, nie trzeba podchodzić z Kuźnic ani tam wracać, cel na dziś przełęcz Zawrat, tam mam zdecydować czy w prawo czy w lewo, zabieram termos, kanapki, mleko w tubie i 3 litry picia z glukozą i witaminami, nie chcę żeby mnie siły opadły jak to już bywało (Sylwek wie Smile)

Wychodzę przed schronisko, ludzi sporo, większość schodzi do Murowańca, ja nie muszę, kierunek Czarny staw gąsienicowy, pogoda wspaniała, lekko pochmurno, nie za gorąco i w zasadzie bezwietrznie, marzenie Smile
Czarny pojawił się nad wyraz szybko, to dobrze Smile
Skręcam w lewo, obchodzę staw, pierwszy raz latem, wcześniej bywałem tu zimą, dziwnie się idzie dookoła a nie na przełaj po lodzie Smile
Kościelec się do mnie uśmiecha, odwzajemniam mu uśmiech Smile
Podejście na przełęcz dość proste, zabezpieczone łańcuchami, bez szaleństw z ekspozycją aczkolwiek nieco strome.
Jestem na przełęczy, widoki mmmm Pycha Big Grin
Odpoczynek i chwila zadumy, dokąd iść, nie jestem przekonany co do moich sił więc skręcam w prawo czyli na Świnicę, plan dojście na Kasprowy.
Po drodze żadnych sensacji, podejścia łańcuchowe, ludzie w klapkach (!!) z torebkami i... szkoda słów...
Tłok na łańcuchach oznacza podejście na szczyt Świnicy, jestem tu wreszcie Smile 2301 mnpm. Bosko...
Pobyt na Świnicy to czas oddechu i chwila na przemyślenia ale jak obok siedzi chyba ze 30 osób to na zadumę nie bardzo jest czas, odpoczywam, sesja zdjęciowa i w dalszą drogę czas ruszać Smile
Schodzę powoli na przełęcz świnicką, tu tłok który widać z dołu, nie staję tu, przechodzę dalej gdzie cicho i bezludnie, i odpoczywa chwilkę kontemplując widoki.
Na Liliowym widząc tłum na Beskidku decyduję zejść tędy ale nie spieszę się wcale więc zalegam na trawie, nic mnie nie goni, nigdzie mi się nie spieszy...
Do tymczasowego domu docieram oczywiście po odwiedzinach w bufecie Murowańca, zasłużyłem na Schabowego z napojem turystycznym, zwięczenie dnia i czas pod prysznic i spać, jutro kolejny dzień, w planach lekko, nogi dają o sobie znać czyli czas je rozchodzić spokojnie bo nie dadzą dalej rady Smile


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 10-10-2009 06:45 PM

C.D. wtorku i dwie panoramki Smile


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 10-10-2009 07:36 PM

Środa, dzień lekki w zamyśle

Dziś zaplanowałem lekkie spacerowanie po okolicy ale jak lekko spacerować gdy się jest w dolinie Smile
Plan Kasprowy i kierunek Kondracka Kopa, lekko...

Na podejściu na Kasprowy kilka razy "walczę" ze schodzącymi z góry wycieczkami młodych ludzi, powinni iść gęsiego ale tak obok siebie im jest raźniej, Ja tymczasem usiłuję nikogo nie zniszczyć ale po jakimś czasie przestaję zwracać uwagę na nadchodzące tłumy i w tym miejscu moja masa ciała daje mi niewątpliwą przewagę Smile lepiej mnie ominąć niż się ze mną zderzyć Big Grin

Na kasprowym sprawdzam czy piwo za 3 zeta smakuje tak samo jak to za 10!! Smak ten sam, zawiodłem się Sad

Zapoznaję się z najnowszą technologią wywozu mas ludzkich w góry czyli kolejką po czym kieruję się w stronę Kondrackiej Kopy ale determinacji starcza mi tylko do Pośredniego Goryczkowego Wierchu, dalej mi się zwyczajnie nie chce, wracam.

Popołudniem do schronu wpada ekipa Poznańska, Dwie pary, m.in Maurycy z... Przepraszam ale nie zapisałem sobie waszych imion a skleroza w moim wieku to normalka ale liczę że się ujawnicie Smile

Ja z dwójką gości poznanych w poniedziałek (skleroza...) opracowuję żołądkową gorzką wniesioną z dołu, gramy w "Machaczka" i w "Robale" fajne gierki kościane, przegrany leci po flaszkę Smile, gdzie pójdzie czy do Murowańca czy do sklepu na "dole" to nie istotne, obyśmy czekając nie wywietrzeli Big Grin (ja nie wchodzę w losowanie Smile)...
Po kilku chwilach i drugiej pustej idziemy do bufetu w Murowańcu, tam siedzi Maurycy ze swoją załogą, dołączamy się, wracamy o 22.
Koniec dnia, Ja mam jutro planowy dzień lenia czyli nie robić nic, ekipy zmierzają do M'Oka.
Idziemy spać.


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 10-10-2009 07:39 PM

Czwatrek, nie robię absolutnie nic, jestem sam w Betlejemce, zamiatam pokój, myję kuchnie co daje mi zniżkę na kolejne noclegi Smile i nadal nie robię nic...
Na fotkach wnętrze Betlejemki, pokój na piętrze.

C.D.N... znaczy Piątek nadchodzi...


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Lorelei - 10-10-2009 08:54 PM

Pięknie Smile
Czekam na piątek Smile


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Sylwester - 11-10-2009 07:22 AM

Ej brutalu sam w tej Betlejemce byłeś, czy pognałeś wszystkich wspinaczy?


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 11-10-2009 10:50 AM

Nikogo nie pognałem, ekipy poszły realizować zaplanowane zadania górskie a Ja realizowałem "dzień lenia" takoż byłem sam do popołudnia Smile nawet Wielebny z partnerem poszli się wspinać tak że samiuśki jak palec byłem Smile


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Johny - 11-10-2009 10:57 AM

Fajnie Fazik miałeś.
Jeżeli chodzi o zablokowane szlaki przez młodzież szkolną...mas rację. Idą całą szerokością, po kilka osób. Sam nieraz się o nich obijałem ramieniem, ale stwierdziłem pieprzę to! Nie będę schodził! W końcu idę swoją stroną Devil
W tej Betlejemce jest bardzo przytulnie, jak widać na załączonych zdjęciach. Fajnie.
I mam pytanie, czy tam może zanocować każdy, czy tylko jacyś kursanci, etc?


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Sylwester - 11-10-2009 11:06 AM

Każdy to może nocować w Murowańcu, bo tam jest schronisko, a Betlejemka to przede wszystkim Centralny Ośrodek Szkolenia PZA, a więc pierwszeństwo mają /jacyś/ kursanci i etc /wspinacze/.
Warunki socjalne są tam gorsze, brak bufetu, tylko jeden prysznic, a cena 24 zł /zniżki mają wspinacze/ to przede wszystkim baza dla wspinaczy, choć zawsze możesz zapytać o możliwość przekimania przy obłożeniu w Murowańcu.


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Johny - 11-10-2009 11:09 AM

Z ciekawości zapytałem, bo już kilka razy czytałem o tym, że właśnie osoby nie będące wspinaczami etc lądowały w Betlejemce. Ale to pewnie wynik dużego obłożenia schroniska, i akurat wolnych miejsc w Betlejemce Wink


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 11-10-2009 12:01 PM

Dokładnie tak jak pisał Sylwek, jest miejsce to istnieje możliwość bytowania ale to przede wszystkim baza PZA i wszystko zależy od dnia i WIELEBNEGO Smile (Będę się upierał przy tej nazwie kierownika obiektu Smile)
Standardowa cena 30/dobę.
Komfort... no, 24 ludzie w pokoju, bywa dość ciasno. Plus Instruktorzy to jakieś 30-34 osoby w obiekcie, może więcej, kuchnia 4 palnikowa w holu wejściowym, ale co tam.


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 11-10-2009 03:31 PM

Piątek:
Całą noc leje, Ja mam problemy z żołądkiem i pół nocy spędzam w kiblu...
Pobudka o 6:00, za oknem mleko, widoczność praktycznie zerowa, wracam do śpiwora.
Restart o 7:30, kierunek... kibel Sad
Pogoda się poprawia, mgła się podnosi, czas podjąć decyzję więc... szykowanie picia, kanapki do wora i w drogę, plan: Kozia, Kozi, Kulczyński może dalej. Obawiam się poważnie o kondycję, nocne posiedzenia mogą mnie poważnie osłabić a trasa dla mnie wymagająca ale wychodzę.
Przejście do czarnego nastraja mnie pozytywnie, mgły wraz ze słońcem tworzą bajkowe widoki.
Dochodzę do zmarzłego stawu i moczę głowę w potoku, bajecznie ale zakładam polar którego nie zdejmę do końca dnia a jako że jestem wyjątkowo gorącokrwisty bardzo, a to znaczy że jest chłodno Smile
Podejście na kozią przełęcz nie jest specjalnie trudne, tylko końcówka dojścia jest ubezpieczona łańcuchami ale we mgle nie radzę nikomu zbaczać z wytyczonego szlaku, stromo o krok od ścieżki, trzeba uważać bo można się "przelecieć" niezdrowo.
Tuż przed dojściem do przełęczy z prawej mojej strony z kierunku Zawratu we mgle słyszę głosy!!!:
"Halo, proszę pana, czy jest tam koło pana zielony szlak do Murowańca??" ciarki przechodzą mnie i zwracam uwagę gościom że zeszli ze szlaku, a oni mi że zabłądzili trochę blink Gdyby poszli kilka metrów dalej w dół mieliby ogromne kłopoty ale wrócili na szlak ale nie zielony którego tam nie ma lecz na żółty którym ja wchodziłem.
Wchodzę na przełęcz, widzę sławną drabinkę ale nie mam przyjemności się z nią zmierzyć bo to byłoby "pod prąd" a ja idę na Kozi Smile
Plan miałem na przełęczy zrobić przerwę na małe conieco ale brak miejsca do wygodnego posiedzenia spożywczego wymusza marsz dalej, jestem już nieco wyczerpany bo od rana nic prócz płynów nie miałem w ustach a jestem już 3,5 godziny w drodze ale łyk mleka i cherbaty stawia mnie na nogi.
Po kilkunastu metrach znajduję półkę na której mogę się rozsiąść żeby nie przeszkadzać innym na szlaku, po chwili metr wyżej przysiada jeszcze dwóch wędrowców.

Podchodzącym w naszym kierunku po łańcuchach rzucam: "No jak długo można czekać na zamówioną pizzę co, a jak znam życie to już jest zimna, za taką płacić nie zamierzamy" kompani piętro wyżej łapią temat i dodają: "a jak jeszcze nie macie wegetariańskiej to w ogóle kicha jest" goście podchodzący kumaci byli i włączają się do zabawy: "jest wegetariańska ale na pół z szynką i tylko duża, może być?" "No może" wtrącają sąsiedzi, Ja dodaję że się zgodzę ale jeśli jeszcze nie mają browara, zimnego browara to złożę skargę do Sztrasburga Smile doręczyciel mówi że browar niosą ci za nimi ale oni nie skumali dyskusji wogóle, browara nie było Sad

Czas dalej, wspinam się po łańcuszkach i klamrach, czuję się pewnie, ekspozycja nie robi na mnie wrażenia a widoki coraz rozleglejsze, chcę wyżej.

Po chwili zauważam widmo brockenu, tego jeszcze nie spotkałem w górach ani poza nimi, jestem mocno podekscytowany tym faktem, pstrykam fotki i idę dalej.
Na Kozich Czubach odpoczynek i kontemplacja przestrzeni, jak widzę komin podejścia na Kozi to... się lekko zdziwiłem Smile konkretny pion ale żeby do niego wejść trzeba najpierw do niego zejść co mnie lekko martwi, przydałby się jakiś mostek lub tyrolka, byłoby ciekawiej Smile
Docieram wreszcie na szczyt Koziego wierchu, najwyższego całkowicie Polskiego szczytu Smile duma wylewa się z mojego czoła, a może to tylko pot Smile jestem zadowolony Smile

Kolejna sesja zdjęciowa, odpoczynek i... konsternacja, liczyłem na przejście granią a tu szlak schodzi na stronę DPSP Sad potem wspina się lekko na przełączkę nad Buczynową Dolinkę z której zejście żlebem Kulczyńskiego do najprzyjemniejszych nie należy, kruszyzna i duża stromizna ale dalej nie mam sił iść, Granaty zrobię następnym razem, dziś czas schodzić, siły się kończą, noc daje mi się we znaki ale nie goni mnie w krzaki na całej trasie Smile
Do Murowańca doczołguję się resztkami sił, jestem skrajnie wyczerpany, tak nie czułem się dawno, łyk piwa zanim zawołano z okienka "Naleśniki ze śmietaną" prawie powala mnie na podłogę, byłoby ekonomicznie jak na moje możliwości ale się trzymam, z następnym łykiem czekam na naleśniki które wracają mnie do rzeczywistości Smile

Urlop zaliczam do wyjątkowo udanych w ostatnich latach, nigdy nie planowałem tylu przejść które wypełniłem w 100%, akumulatory naładowałem potężnie na kilka tygodni, może trzeba będzie wytrzymać i kilka miesięcy, kierowca ciężarówki lekko nie ma Smile a jak jest robota to są i dudki które bardzo lubię wydawać Smile
Teraz jestem pewny że Rysy dam radę ale z moją kondycją wyłącznie ze schroniska, może zima najbliższa, kto wie...[attachment=26967][attachment=26968][attachment=26969][attachment=26970][attachment=26971][attachment=26972][attachment=26973][attachment=26974][attachment=26975][attachment=26976][attachment=26977][attachment=26978][attachment=26979][attachment=26980][attachment=26981]


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 11-10-2009 03:58 PM

Dalsze zdjęcia z piątku:
[attachment=26982][attachment=26983][attachment=26984][attachment=26985][attachment=26987][attachment=26989]
Na Kozich czubach[attachment=26991]
[attachment=26993]
Komin podejścia na Kozi[attachment=26995][attachment=26997][attachment=26999]
Kozi Wierch[attachment=27002]
Żleb Kulczyńskiego[attachment=27004][attachment=27008]
[attachment=27010][attachment=27012]
Widmo:[attachment=27013]


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 11-10-2009 04:23 PM

Sobota, dzień nieco smutny bo to czas powrotu ale jestem zadowolony z moich dokonań choć wielu z Was zrobiłoby wiele więcej.

Pogoda wspaniała aż żal wracać ale rzeczywistość wzywa, tylko fotki:
[attachment=27015]
Pierwszy śnieg Smile [attachment=27016]
Ostatnie spojżenie za plecy[attachment=27017]
Babia[attachment=27018]
Giewont[attachment=27019]
Szlak przez Boczań, w oddali Babia[attachment=27020]
Panorama Gąsienicowej z tarasu betlejemki[attachment=27021]


KONIEC URLOPU Smile




RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Sylwester - 11-10-2009 04:47 PM

No stary, ta ostatnia fota zajebista, zabrałem ją sobie, a nawiasem mówiąc dla mnie ten wrzesień w Tatrach to też był wyjątkowy i magiczny czas Smile


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 11-10-2009 04:48 PM

EPILOG:

Po tym całym jakże wspaniałym pobycie w Tatrach bardzo żałuję że nie zrealizowałem jeszcze jednego planu-zaproszenia, na sobotnio-niedzielny wieczór już poza Tatrami ale... co się odwlecze Smile

[attachment=27022]



I TO BY BYŁO NA TYLE




RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Lorelei - 11-10-2009 06:02 PM

Zdjęcie pierwszego śniegu jest genialne Smile
Pozostałe foty zresztą również!
tak mi się przez to tęskno za polskimi górami zrobiło...

Ale za Babią masz przechlapane Toungue Chodzi za mną łobuzica od jakiegoś czasu i co teraz? Jak nic, trza będzie do niej do Polszy przyjechać Wink


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - paaulo - 12-10-2009 08:02 AM

Pięknie. Po 18 miesiącach taki urlop musiał smakować. Gratuluję wytrwałości.
Jakim programem robiłeś panoramy? Ładnie Ci wyszły.

Fazik napisał(a):
ale... co się odwlecze Smile

Liczę na to, że już niedługo. ok


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - bober37 - 12-10-2009 02:39 PM

Cześc DużySmile)) świetny opis wycieczki-urlopu, gratuluję podejśc Smile fajowe focie Smile Smile Big Grin


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - lapikus - 12-10-2009 03:41 PM

Fazik, fajne z Ciebie chłopisko, ale nie bardzo by mi się widziało podpaść Ci kiedyś na szlaku. Ambitne sobie plany założyłeś i brawurowo zrealizowałeś. To, czego mi się do tej pory nie udało, Ty zrobiłeś pstryknięciem jednego palca. A że nóżki bolały, no cóż, po tylu dniach na skale - miały prawo! Bardzo mi było przyjemnie być z Tobą w tych górach za pomocą tej relacji.


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop :) - Fazik - 12-10-2009 04:44 PM

Panoramki PhotoStitch Canona na płycie ze sprzętem.


RE: Wreszcie wyjechałem na urlop !!!!! - gosia3ek - 16-10-2009 07:21 PM

Faziku zazdroszczę... długiego jesiennego urlopu w Taterkach no i tych chmur pod stopami.
ale w sumie... należało Ci się po takim czasie bez gór Smile
zdjęcia skał i widma - świetne... a to z koziego miodzioSmile