![]() |
|
0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19) +--- Temat: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci (/showthread.php?tid=2317) |
0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 22-09-2009 08:43 AM No to znów zaczynamy naszą wędrówkę w Taterki. Ja jak zwykle punkt 2 nad ranem siedzę w samochodzie, nastawiam nawigacje i jadę. Do punktu zbiórki docieram o 5 rano bez wiekszych problemów i przestaję być kierowcą . Teraz juz na "luziku " pedzimy do Kuźnic bo przecież chcemy się zameldować w Murowańcu. No i dzieki temu, że jednak skorzystaliśmy z dobrodziejstwa busa udało się. Zajmujemy z wolnych 30 miejsc 26 i 27. Mamy nocleg!!!!! Dobrze, ze nie musimy schodzić bo oczywiście ja mam cięższy i większy plecka zapakowany w to co potrzebne i nie ...Pogoda nas rozpieszcza [attachment=26165]więc idziemy się rozpakowaći szybciutko wedrujemy pod Kasprowy, żeby skręcić na Świnice i zacząć pierwszą cześć Naszej Orlej Perci[attachment=26166]. Wejście całkiem przyjemne, przy ładnej pogodzie. Niestety przed samym szczytem na łańcuchach zaczyna się korkować więc my troche bokiem i szybkimi krokami jesteśmy na szczycie [attachment=26167]. Chwilia odpoczynku, kilka fotek i probujemy bo tak to trzeba nazwać zejść na Zawrat. I tu niestety kolejeczka aż miło i w górę i w dół. Pojedliśmy ciasteczek, nawiązaliśmy nowe znajomości,które zaowocowały wspólną biesiadą wieczorną w Murowańcu .Ale po co ja tak szybko schodziłam. Chyba tylko po to, żeby się dowiedzieć, że jak kobieta to tylko wyglądam :)i na tym podobieństwo ponoć się kończy. I to miał być komplement "górski":). No ale wreszcie schodzimy. Chwilka odpoczynku i pędzimy do tej tajemniczej drabinki między Kozią Przełęczą a Kozim Wierchem bo nie daje nam ona spokoju, jak tam jest. I lekko nas rozczarowywuje bo to taka zwykła drabina , raczej mały poziom adrenaliny (ale to tylko moja opinia a mam ponoć przesunięty poziom strachu i brak którejś klepki w głowie )[attachment=26168].I na tym koniec pierwszego dnia Orlej Preci. Schodzimy w dół i jest nagroda [attachment=26169] [attachment=26169]. Jutro zaczymany od Koziego Wierchu. jak do tej pory było super... cdn.... za jakas chwilę. RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 22-09-2009 08:52 AM jolik napisał(a): Chyba tylko po to, żeby się dowiedzieć, że jak kobieta to tylko wyglądam
:)i na tym podobieństwo ponoć się kończy. I to miał być komplement "górski":). . Jutro zaczymany od Koziego Wierchu. jak do tej pory było super... cdn.... za jakas chwilę. Rysą Zaruskiego ? ![]()
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Dawid Way - 22-09-2009 12:54 PM No to ładnie podziałaliście! my robiliśmy OP na 2 razy, najpierw Skrajny-Krzyżne potem Zawrat-Granaty, następnym razem będzie odwrotnie ![]() BTW jolik potwierdzam, że wyglądasz jak kobieta tzn. jak młoda kobieta czyli dziewczyna
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - gosia3ek - 22-09-2009 01:05 PM komplement górski the best :orla.. eh, w tym roku chyba wcześniej śnieg spadnie zanim się wybiorę ![]() ja "robiłam" orlą w całości od zawratu po krzyżne
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 22-09-2009 01:10 PM Dawid Way No to ładnie podziałaliście! my robiliśmy OP na 2 razy, najpierw Skrajny-Krzyżne potem Zawrat-Granaty, następnym razem będzie odwrotnie ![]() Oj podziałaliśmy, podziałaliśmy. Górna, przednia cześć ud boli mnie jeszczwe dzisiaj :) :
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 22-09-2009 01:12 PM jolik napisał(a): Górna, przednia cześc ud boli mnie jeszczwe dzisiaj
:) :
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 22-09-2009 01:15 PM Ale ja nie narzekam. Tylko czuję , że zrobiłam kawał dobrej roboty :)
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Stasiu - 22-09-2009 07:48 PM Jolik, będą z Ciebie ludzie. Jak tak dalej pójdzie, to się będziesz nudzić w Taterkach. Potem już tylko Alpejki ![]() Mam nadzieję, że się w Tobie nie zawiodę i jako nowicjusz wytrzymasz z nami i przeczytamy dużo o Twoich wyprawach. ![]() Powodzenia. RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 06:40 AM Stasiu w Taterkach nie można się nudzić :). Tam zawsze jest coś do zrobienia. A Alepejski pozyjemy zobaczymy. na razie jutro Slowacja :)
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 24-09-2009 07:17 AM A jakie plany? Ja na Słowacje wybieram się w niedzielę. RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 07:31 AM No wreszcie mogę skończyć to 0+ od Koziego Wierchu. Największe moje zdziewienie to schronisko, bo nie było kontaku ani w pokoju ani na korytarzu . I po co ja tą prostownicę do włososów niosłam na górę :). No ale wracamy na szlak. Wejście na Kozi Wierch wita nas dość szybki łańcuchami i klamrami co od razu nam się podoba.Niektórzy na wspinaczkę reagują tak [attachment=26291]. A po niektórych ściankach trzeba wdrapywać sie na cztery kończyny ale to jest faktycznie frajda[attachment=26293]Ale jak zobaczyłam rysę, którą trzeba sie wdrapać w górę to stwierdziłam, że jest to niemożliwe. Zastanawiałam się jak ci ludzie tam idą. Z daleka robi wrażenie [attachment=26292]. Podchodząc bliżej już nie wygląda tak strasznie. Łańcuchy pomagają jak noga za krótka żeby się zaprzeć i w górę. W odpowiedzi na pytanie co mam zrobic z tą nogą, jedyna odpowiedź jaką słyszałam to " Chiciałaś babo iść to sobie radź":) : i tak też robiłam . Później już tylko siebie pytałam , gdzie ta nogę postawić. Bo kilka momentów takich miałam , że nie wiedziałam co z nią zrobić i musiałam chwilę pomyśleć. O sorki raz jeszcze usłyszałam, że można uciąć :) i po problemie. Ale innej drogi na szczyt nie ma :). No i jesteśmy na szczycie [attachment=26294].Następnym miejscem , które mnie się podobalo to Przełaczka nad dolinką Buczynową i pozioma półka, która trzeba przejść. I tak naprawdę było to jedyne miejsce, które mnie lekko przystresowało :) ale oczywiście sie nie przyznałam i nie powiedziałam ani słówka :). I docieramy do komina pod Czarny Mniszkiem. Wdrapanie się na niego daję nam nagrodę, zmiana pogody [attachment=26295] Zaczyna się mgła ale jest cudnie[attachment=26296]. To zdecydowanie fotka dla Magdy :):Sołwa uznania od wedrujących z nami chłopaków zdecydowanie podnosza mi ego :) bo od współtowarzysza nie ma szan na dobre słowo :).No i dalej to już spokojnie wędrujemy na Zadni Granat z jeszcze jednym pinonem po drodze z łańcuchmi i kalmrami (ale nie wiem co to jest ). Widać co raz mniej [attachment=26297]. Zaczynam zapominać co to odpoczynek bo dawno go nie było i moja wiara, że będzie maleje co raz bardziej. Ale przed samymi Granatami odpoczywamy. Pechowy odpoczynek bo Paweł wylewa na siebie herbatę oczywiście z mojej winy :). I chyba dlatego był to nasz ostani postój.Granaty juz znamy to idziemy spokojnie. No i wreszcie na Krzyżne. Moje myśli o tym, ze teraz już bedzie tylko w dół szybko się rozwiewają. Raz jest w dół raz w górę. I dalej klamry i łańcuchy ale spokojnie można schodzic po babsku czyli na tzw. dupolocie i co fajne chłopaki też zaczynają tak iść. Co mnie cieszy [attachment=26298] i daje nam spore przyspieszenie. Tylko w dwóch miejscach trzeba było po tzw. męsku czyli tyłem, trzymając sie łańcuch. Dwie dość strome małe ścianki. No i wreszcie docieramy do wypłaszczenia. Teraz to już spacerek na Krzyże. Ja oczywiście ucinam sobie pogawędki z każdym. Ale jeden Pan pobił wszystkich nas na głowę. Moje gadanie przy jego to drobiażdżek. Dobrze, że współtowarzysze Orlej Perci mnie dogonili to mogłam sie delikatnie wymiksować z tej rozmowy, która nie miała końca :)No i teraz już niestety z Krzyżnego w dół do schrniska. Mój towarzysz podróży w dół biegł więc szłam sama. I powiem wam , ze nie było tak źle. Zbyt dużo czasu na myślenie nie miałam bo szłam szybko. Ale jednak jak sie idzie samemu po nieznanej drodze to mała adrenalina jest dodoatkowo jak w zasięgu wzroku nie ma ani jednego ludka. Ale zeszłam z Krzyżnego do Murowańca w 1,5h. Chyba nieźle. No i koniec wycieczki, chwila odpoczynku w schronisku i w dół jaworzynką oczywiście o zmroku do auta i domu :).
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 07:34 AM Łukasz A jakie plany? Ja na Słowacje wybieram się w niedzielę. A my od piątku. I tak w piątątek sławkowski szczyt, w sobote Bystra i w niedzielę głowny punkt programu Gerlach. A ty jaki masz plan na niedzielę???? RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 24-09-2009 07:51 AM To masz dwa "piękne" spacery. Ale jak Ci się trafi pogoda na Sławkowskim i Bystrej to widoki cudne. Mogę spytać ile płacisz ( jak płacisz ) za Gerlacha ? A w niedzielę bedziemy w okolicach Rohaczy. RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 08:10 AM Pewnie, ze możesz. Jedziemy przez biuro podróży. Płacimy za pobyt 250zł. Czyli dwa noclegi, wjazd jeppem :): do Śląskiego domu i jakieś tam ponoć dodatkowe atrakcje i przewodnik 70 EURO. Mam nadzieję na te widoki bo będą na Słowację jadę pierwszy raz. Mam nadzieję, tylko że oni mnie tam nie zatyrają :):
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 24-09-2009 08:14 AM jolik napisał(a): Mam nadzieję, tylko że oni mnie tam nie zatyrają
:):
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 08:34 AM Wiem, że wierzysz bo cały czas trzymam Cię za słowo, ze mnie z młodą na kurs zabierzesz :). A z moim współtowarzyszem górskim to raczej mam marne szanse na krótsze trasy. Dla niego trasa 8 godzin to taka normalka, spacerek całodzienny więc już sie przyzwyczaiłam. Id dalej i trudniej tym lepiej :). Nie zawiodę Waszej wiary we mnie i jak zawsze dam radę :); a przynajmniej sie postaram
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 24-09-2009 08:37 AM W okolicy połowy października zobaczę się z Don Biskupem. Przedstawię Wasze kandydatury P.s.1 Leniwy jestem. Precz z długimi trasami !!! ..... ![]() P.s. 2 Na Sławkowski i Bystrą zero trudności technicznych. RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Mallaidh - 24-09-2009 08:42 AM O, kolejna Tatromaniaczka! Uważaj przy tym towarzystwie na zawsze zejdziesz na pozaszlakowa manowce. Piękne zresztą manowce .
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 24-09-2009 08:58 AM Panie Kolego a kiedy Pan zejdzie na jedynie słuszną drogę turystyki ? P.s. Żeby nie było - w tym roku tak z trzy razy nawet na sekundę nie opuściłem szlaku
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 09:12 AM Mallaidh O, kolejna Tatromaniaczka! Uważaj przy tym towarzystwie na zawsze zejdziesz na pozaszlakowa manowce. Piękne zresztą manowce .Jak piękne to się piszę. Szlakowcem już jestem i chęteni popróbuje poza :) : a jeszcze w doborowym towarzystwie to jak najbardziej :). Tylko z tego co czytam to tu nikt ani na sekundke ze szkalu nie schodzi :) :A z tobą jak jest ???
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 09:15 AM Łukasz P.s. 2 Na Sławkowski i Bystrą zero trudności technicznych. Łukasz dobra wiadomość :). Ostatnio sporo było trudności technicznych i pewnie w niedzielę też jakieś bedę czyli piątek i sobota odpoczywam. A powiedz, gdzie tam można się wybrać żeby jednak trochę adrenaliny było. Mieszkamy w Gerlachov
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 24-09-2009 09:16 AM Łukasz napisał(a): w tym roku tak z trzy razy nawet na sekundę nie opuściłem szlaku
![]()
jolik napisał(a): Tylko z tego co czytam to tu nikt ani na sekundke ze szkalu nie schodzi
:) :
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 24-09-2009 09:19 AM jolik napisał(a): A powiedz, gdzie tam można się wybrać żeby jednak trochę adrenaliny było.
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Mallaidh - 24-09-2009 09:21 AM W moim beskidzie często łoję pozaszlakowo więc można powiedzieć, że już jedną nogą jestem po słusznej stronie ![]() W Tatrach na razie ze szlaku schodzę na siku, trwa to nawet więcej niż sekundę
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 09:32 AM Łukasz P.s. Tak stwierdzając fakty to w tym roku byłem w Tatarach z 23 razy. Więc jestem świętym szlakowcem No to fakt jesteś :):. Ale nawet szlaku ani raz nie zgubiłeś??? :). Czaasem się gdzieś zaplącze .Ja ze dwa razy zgubiłam i szłam na przełaj.....
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 09:36 AM [W moim beskidzie często łoję pozaszlakowo więc można powiedzieć, że już jedną nogą jestem po słusznej stronie ![]() Oooo to ty jesteś gdzieś z okolic mojego partnera górskiego :). Ale niestety w Beskidach nie byłam jeszcze.....Ale z ta słuszną drogą to się zgadzam :)
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Łukasz - 24-09-2009 09:45 AM jolik napisał(a): Ale nawet szlaku ani raz nie zgubiłeś???
:).
jolik napisał(a): Ale niestety w Beskidach nie byłam jeszcze.....
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - magda.s.77 - 24-09-2009 11:40 AM Ech... Zrobiło mi się tęskno Dziękuję za foto Zdecydowanie mój klimacik. Tylko czemu 0+ ? Ten plus to chyba, dla takich, o słabych nerwach, na wypadek zakorkowania, o które nie trudno w sezonie...
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 12:58 PM Nie Madziu. Tak Orlą Perć nazwał empik :), jak mi tłumaczyli co to są dwójki i trójki wspinaczkowe. Takie zrobił porównanie w stopniu trudności, że Orla w porównaniu do dwójki to 0+ :)Zakorkowania na szczęście uniknęliśmy, tylko trochę schodzac ze Świnicy na Zawrat. Ale posiedzieliśmy, pojedliśmy i intergorwaliśmy się w kolejce czekoladowymi ciastkami :)
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - magda.s.77 - 24-09-2009 01:05 PM Dlatego własnie zastanawiam się skąd plus... W dogodnych warunkach, bez strachu na ekspozycje, bez lęku wysokości i przestrzeni, Orla jest jednak bardzo łatwym szlakiem... RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 01:21 PM Ale mnie jeden trawers troszkę przystresował bo nie miałam gdzie zaczepić mojej nie za długiej nogi :)![]() No a ten bardzo łatwy to chyba po mimo wszystko nie dla wszystkich taki łatwy . Uważaj bo przeczyta to pasjonat telewizji i pomyśli, ze to coś dla niego a w tatry wybira sie pierwszy raz :)U Ciebie zawsze tylko jeszcze parę kroczków......i super mgła :). To teraz trzymaj kciuki za mnie w niedzielę, zobaczymy co to za góra ta najwyższa w tatrach :)
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Mallaidh - 24-09-2009 01:33 PM jolik napisał(a): zobaczymy co to za góra ta najwyższa w tatrach
:)
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 24-09-2009 03:12 PM Ale może droga choć będzie ciekawa na tą kupę kamieni
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - Stasiu - 24-09-2009 05:33 PM jolik napisał(a): (...) I dalej klamry i łańcuchy ale spokojnie można schodzic po babsku czyli na tzw. dupolocie i co fajne chłopaki też zaczynają tak iść. Co mnie cieszy i daje nam spore przyspieszenie. Tylko w dwóch miejscach trzeba było po tzw. męsku czyli tyłem, trzymając sie łańcuch(...)
RE: 0+ zaliczone:) czyli weekend na Orlej Perci - jolik - 28-09-2009 12:47 PM Stasiu powiem ci tyle pod górę to wszyscy tak samo idą ale kobitki z reguły trochę wolniej bo drobniejsze są A babskie schodzie to własnie przodem do góry :) Ale tego nie da się opisac to trzeba zobaczyć
|