Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Forum: Dyskusje na górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=10)
+---- Forum: Tatrzańskie (/forumdisplay.php?fid=43)
+---- Temat: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? (/showthread.php?tid=2233)


Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Kiwi - 19-08-2009 10:34 PM

W tym roku w lipcu wybrałam się na kilka wycieczek z rejonu Szczyrbskiego Plesa i przyznam się szczerze, że przygnębiło mnie to co tam zobaczyłam. Już od dawna nad tym stawem były hotele i restauracje ale to co w ostatnich 2 latach uczyniono jest nie do opisania. Od strony kolejki praktycznie zabetonowano teren przy brzegu jeziora. Wybudowano nowe ośrodki a teraz na ukończeniu jest okropny hotel spa wyglądający jak stare bloki (nie wiem kto to projektował ale jest osobą tak świadomą spójności architektury z przyrodą jak ja jestem baletnicą :-)) Po Szczyrbskim Plesie pływają łódki z "turystami", w godzinach południowych nawet koło 6-8 jednocześnie (mam nadzieję, że kaczki nie utrudniają im "ruchu na wodzie"). Nie lepiej jest na trasie na Predne Solisko. Wokoło Chaty na Solisku ma powstać "tylko" restauracja, ośrodek z miejscami noclegowymi, nowa trasa zjazdowa (pięknie wycięto juz sporo kosodrzewin). W planach jest też doprowadzenie tam kanalizacji i wybudowanie nowego wyciągu narciarskiego. Zamiast na wycieczce znalazłam się na placu budowy z wygodnymi "turystkami" w tle, które wjechawszy kolejką krzesełkową (w letnich sukienkach i japonkach) udały się wraz ze swoimi pieskami na buchty do chaty i spacer wokoło niej.
Hmm a może patrzę na to ze złej strony. Może powinnam cieszyć się, że osoby, które nigdy nie spędziłyby urlopu w górach (gdyby nie luksusowe hotele), dzięki tym udogodnieniem będą mieć szansę obcowania z "naturą"?unsure

Nie, chyba nie będę się z tego cieszyć ...


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Galleahad - 19-08-2009 10:50 PM

Świetnie Cię rozumiem. Niestety Słowacy mają bardzo dziwne rozumienie ochrony przyrody w swoim parku narodowym... powiem, że bardzo wymierne nastawione na portfele tych, co za głęboko w ten park nie wejdą. Żeby zaś widoki Szczyrbskiego lub lasów pod Łomnickim Stawem nie straszyły swoją betonowatością, erozją i brakiem jawną dewastacją natury, to trzeba udać się już troche dalej w głąb Tatr.
Wrażenia takie zapewnia np. wejście w dolinę Młynicką. Gdy Bystry Przechód jest za bardzo oblegany, polecam Furkot albo, jeszcze lepiej, Hruby Wierch. Tam jest spokojnie i jeszcze w miarę dziewiczo. Można zerknąć do Koprowej albo Niewcyrki ze stawami Teriańskimi... Regle Słowackie omijam z daleka od słynnych pożarów i wiatrołomów. Z początku przykro było patrzeć na hektary wypalonej ziemi, potem na to, co Słowacy z tego zrobili (vide skipark Łomnica Tatrzańska).


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Kiwi - 19-08-2009 11:08 PM

Wiem, im "głębiej" w Tatry tym bardziej naturalnie, a więc dla mnie piękniej. Jednak nawet gdy moim celem jest np. Furkot, czy tez jak mówisz oblegany ale mimo wszystko fajny szlak na Bystry Przechód to po zejściu np. Furkotną cudownie byłoby u progu dnia usiąść sobie nad Szczyrbskim i tak po prostu odpocząć i chłonąć piękno tego miejsca.
Martwię się po prostu tym, że to może dalej postępować i że ten beton będzie zajmować coraz więcej pięknych terenów. Kto wie, gdzie Słowacy zechcą wytyczyć kolejne trasy narciarskie ...


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Łukasz - 20-08-2009 06:13 AM

Słowacy oczywiście baaaardzo przeginają z tymi inwestycjami. Ale ze dwie rzeczy opisane przez Kiwi mnie się podobają Smile. Mianowicie :
- turystki w letnich sukienkach;
- łódeczka na stawie.

Wiele bym dał za przepłynięcie w wygodnej łódeczce Morskiego jesiennym wieczorem. Było tak do lat 60 ( ? , jak się mylę to mnie poprawcie ). I było wspaniale.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Mallaidh - 20-08-2009 07:25 AM

Też byłem nad Plesem jakiś czas temu i też mnie..zamurowało.
Słowacy po prostu, tak samo jak nasi górale i biznesmeni, chcą po prostu szybko zarobić nastawiając się na klienta masowego. Pewnie stwierdzają, że maja tyle tatrzańskich terenów, że na przerobienie jednego jeziora na basen kąpielowy i zaoranie doliny orczykami mogą sobie pozwolić.

Już gdzieś padł temat betonowania gór dla lepszego dostępu dla turystów. Ten problem dotyczy także Beskidów, Bieszczad. Co jakiś czas pojawiają się debilne pomysły w stylu krzesełka na Babią itp.

Ale nie martwcie się, na starość będziemy górołazić już tylko online Wink


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Edyta85 - 20-08-2009 07:32 AM

Mallaidh napisał(a):
Ale nie martwcie się, na starość będziemy górołazić już tylko online Wink

martwi mnie jednak fakt iż nasze potomstwo też byćmoże będzie mogło górołazić tylko on line blink to jest dużo gorsze


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - przemo - 20-08-2009 07:52 AM

Edyta85 napisał(a):

Mallaidh napisał(a):
Ale nie martwcie się, na starość będziemy górołazić już tylko online Wink

martwi mnie jednak fakt iż nasze potomstwo też byćmoże będzie mogło górołazić tylko on line blink to jest dużo gorsze


taa... założy się super spec okulary i hola... wirtualna podróżgiggle


Mallaidh napisał(a):
Co jakiś czas pojawiają się debilne pomysły w stylu krzesełka na Babią itp.

w00t aż mnie zamurowało

trochę betonu wokół jeziora to jeszcze nie taka tragedia

zastanawia mnie coś innego - dlaczego Słowacy tak bardzo wycinają las na wysokości regla??
okolice Starego Smokovca - tam jakieś inwestycje planują, czy to może walka z kornikiem??
Ale z takiego Sławkowskiego wygląda to gorzej niż jakikolwiek beton nad jezioremSad


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Mallaidh - 20-08-2009 08:26 AM

Przemo - nie wycinają raczej - to wiatr wyciął wszystko w pień kilka lat temu (w2005).
Teraz wykorzystują te okoliczności do wchodzenia z wyciągami, hotelami itp...


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Kiwi - 20-08-2009 08:37 AM

Łukasz napisał(a):
Słowacy oczywiście baaaardzo przeginają z tymi inwestycjami. Ale ze dwie rzeczy opisane przez Kiwi mnie się podobają Smile. Mianowicie :
- turystki w letnich sukienkach;
- łódeczka na stawie.

Wiele bym dał za przepłynięcie w wygodnej łódeczce Morskiego jesiennym wieczorem. Było tak do lat 60 ( ? , jak się mylę to mnie poprawcie ). I było wspaniale.


Tak, chyba rozumiem co masz na myśli pisząc o tych turystkach Big Grin.

Co do łódeczek - zdecydowanie wolę mniej udogodnień i atrakcji turystycznych typu łódki na Morskim Oku, bo ma to swój wpływ na przyrodę (turysta turyście nie jest równy, nie każdy szanuje przyrodę, dodatkowo płoszy to ryby itd.). Wiadomo ile już teraz wyciągano śmieci z dna Morskiego Oka przy okazji corocznego, jesiennego oczyszczania jeziora, więc nie wiem czy rejsy łódeczkami nie przyczyniłyby się do zwiększenia zanieczyszczenia.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Łukasz - 20-08-2009 08:40 AM

Ta kalamita w 2005 to i mi zerwała antenę satelitarną ze ściany.

Zbocza Sławkowskiego , Łomnicy i innych w tej okolicy wręcz "prowokują" do budowania nartostrad. A że u nich góral równie pazerny jak u nas to "cywilizacja wkracza na salony". I realnie patrząc nasze narzekanie ( słuszne oczywiście Smile ) nic nie da. Łapówki zagościły już w odpowiednich kieszeniach.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Łukasz - 20-08-2009 08:54 AM

Kiwi napisał(a):
Tak, chyba rozumiem co masz na myśli pisząc o tych turystkach Big Grin.

Co do łódeczek - zdecydowanie wolę mniej udogodnień i atrakcji turystycznych typu łódki na Morskim Oku, bo ma to swój wpływ na przyrodę (turysta turyście nie jest równy, nie każdy szanuje przyrodę, dodatkowo płoszy to ryby itd.). Wiadomo ile już teraz wyciągano śmieci z dna Morskiego Oka przy okazji corocznego, jesiennego oczyszczania jeziora, więc nie wiem czy rejsy łódeczkami nie przyczyniłyby się do zwiększenia zanieczyszczenia.


Powinny być zestawy turystyczne - sukiennki z materiałów "górskich" Wink

Co do łódeczki na Moku - wydaje mi się, że za bardzo "demonizujesz" wpływ człowieka na przyrodę. Ona da sobie radę prawie ze wszystkim. Tak jak daje od tysięcy lat. No i przecież od czegoś będzie sternik na łódce. Raz czy drugi opierdoli "śmieciarzy" i powinno pomóc. A patrząc na zdjęcie na werandzie i czytając wspomnienia po prostu zazdroszczę tym , którzy tak pływali. Stałem pare razy zimą na środku Moka i ten widok mnie powalił. Jesienią to dopiero musi być coś cudownego.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Kiwi - 20-08-2009 09:02 AM

Kalamita spowodowała wielkie zniszczenia, potem jeszcze ten pożar ale to nie znaczy, że trzeba te obszary zagospodarować budując nowe ośrodki, trasy narciarskie itd.
W końcu można byłoby spróbować odtworzyć las ale przywracając prawidłową jego strukturę, czyli sadzić drzewa o mocnym systemie korzeniowym (jodły zamiast świerków) aby zapobiegać tak ogromnym skutkom halnego w przyszłości ...


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - lapikus - 20-08-2009 09:32 AM

Mój pogląd na temat komercjalizacji rejonów górskich, wszyscy których to zagadnienie interesuje, już chyba dobrze znają. Nie raz już w ostrych słowach potępiałem bezmyślną (ochrona naturalnych zasobów przyrody) i całkowicie pozbawioną architektonicznej estetyki urbanizację górskich terenów, które przedstawiają jakąkolwiek wartość dla portfeli miejscowych włodarzy. Nie neguję całkowicie powstawania nowoczesnych ośrodków wypoczynkowych, wyciągów, czy wszelakich udogodnień dla weekendowych turystów. Niech oni też zaznają górskich przyjemności w stopniu im odpowiadającym. Niech jednak polityka planowania przestrzennego i gospodarki zasobami naturalnymi, nie narusza suwerenności i tożsamości górskich enklaw przyrody i w sposób zupełnie płynny zintegrowana zostanie ze środowiskiem. Przecież można wkomponować się w górski pejzaż nie naruszając jego wizualnej struktury. Niestety, o tym nikt nie myśli. Wszystko musi być szybko, jak najmniejszym kosztem i bez liczenia się z przyszłościowymi szkodami takiej dewastacji, które zazwyczaj są wynikiem skutków ubocznych nieprzemyślanych inwestycji. Nawet nie winię za ten stan rzeczy samych pomysłodawców, czy wykonawców. Oni po prostu liczą na duże zyski i trudno im się dziwić. Największe pretensje mam do tych, którzy swoimi decyzjami bezmyślnie pozwalają na kontynuację tak bezeceńskiego procederu. To jest haniebne i karygodne zaniedbanie ze strony lokalnych władz, które powinno być ze wszech miar napiętnowane przez społeczeństwo. No cóż, kiedy im właśnie w to graj. Wydaja im się, że wystarczy stworzyć rezerwaty przyrody i parki narodowe, a reszta do ich dyspozycji. Tylko gdzie MY, pasjonaci naturalnej, dziewiczej i niczym nie skażonej turystki górskiej mamy się podziać. Czy w tym świecie pieniądza i biznesu o nas już nikt nie pomyśli?


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Mallaidh - 20-08-2009 09:50 AM

Mam taki sam pogląd jak Ty, lapikusie, i pewnie wszyscy pozostali. Niestety jednak światem rządzi pieniądz i inwestorzy kierują się prosta zasadą zwrotu nakładów, a to zapewnią im rzesze klientów, a nie pojedynczy człowiek z dobytkiem na plecach, kontemplujacy otaczającą przyrodę. Najgorsze, że temu poddaja się gminne samorządy, licząc na łatwy i szybki zysk by załatac lokalny budzecik. Myśleć tak jest po prostu łatwiej, bo nie uważam, że dobrze skonstruowana oferta turystyki ekologicznej, jest bozbawiona sensu i szans powodzenia. Coraz więcej ludzi (z pieniędzmi) szuka alternatywnych sposobów spędzania wolnego czasu. Może ludzie musza się zmęczyc hotelami, łatwizną, by potem szukać blizszego kontaktu z przyrodą - tylko czy cokolwiek z niej jeszcze zostanie?
Niestety ludzie preferujący spokojną górską turystykę nie mają w tym momencie odpowiedniej siy przebicia, by promować swoja wizję. Nie działają w samorządach, w organizacjach, mediach - woląc zaszyć się gdzieś przed tą strasna komercją, która coraz bardziej depcze im po piętach. Może czas wyjść z ukrycia i stawić jej czoła?
(sam mam sobie w tej sprawie bierność do zarzucenia)


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - majecha - 20-08-2009 09:58 AM

Łukasz napisał(a):
Co do łódeczki na Moku - wydaje mi się, że za bardzo "demonizujesz" wpływ człowieka na przyrodę. Ona da sobie radę prawie ze wszystkim. Tak jak daje od tysięcy lat. No i przecież od czegoś będzie sternik na łódce. Raz czy drugi opierdoli "śmieciarzy" i powinno pomóc. A patrząc na zdjęcie na werandzie i czytając wspomnienia po prostu zazdroszczę tym , którzy tak pływali. Stałem pare razy zimą na środku Moka i ten widok mnie powalił. Jesienią to dopiero musi być coś cudownego.


Moim zdaniem będzie jak z woźnicami przy palenickim parkingu.1 łódka na Moku to utopia.Górole muszą liczyć dutki, DUTKI TO PODSTAWA.A pan z łódki musiałby mieć bloczek do mandatów i naszywkę TPN na kurtce żeby mieć szansę bycia skutecznym.

Co do tematu.Gdyby zaoranie stoków i posadzenie kukurydzy byłoby korzystne już by to przeforsowali.Słyszałem o takim pomyśle jak kopanie tunelu pod Kasprowym dla przyjemności narciarzy, pomyśle o kolejce na Rysy.Na szczęście pomysły te mają iluzoryczna szansę realizacji, ale choćby i najbardziej szalone w naszych warunkach, biorą się z jednej potrzeby - kasa...

....i żeby jak woźnica przy kasowaniu 40 zł od stonki mówić :"dutki, lecą dutki"....Sad


...właśnie w radiu usłyszałem, że w Zakopcu naliczyli juz 500000 turystów.było tez o planach kolejki w Kościeliskiej.włos się jeży.....


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - przemo - 20-08-2009 10:08 AM

lapikus napisał(a):
Tylko gdzie MY, pasjonaci naturalnej, dziewiczej i niczym nie skażonej turystki górskiej mamy się podziać. Czy w tym świecie pieniądza i biznesu o nas już nikt nie pomyśli?


niestety w starciu MY vs. KASA
... wygrywa piniądzkwasny


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - przemo - 20-08-2009 10:33 AM

majecha napisał(a):
....i żeby jak woźnica przy kasowaniu 40 zł od stonki mówić :"dutki, lecą dutki"....Sad


w niedzielny słoneczny poranek wybrałem się na Rusinową Pol. przez Palenice... i to co tam zobaczyłemblink... nieważne, więcej takich widoków nie pragne

Można by postawić tablice przy wjeździe do miasta:

Miejsca których należy unikać:
Krupówki
Giewont
Gubałówka
Moko
giggle

majecha napisał(a):
...właśnie w radiu usłyszałem, że w Zakopcu naliczyli juz 500000 turystów.


w letnim numerze Tatr jest artykuł: Plecami do Tatr - upadek Zakopanego?
mniej więcej własnie o niekontrolowanym rozwoju miasta i jego przyszłości


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Snieshka - 20-08-2009 01:44 PM

http://www.sfora.pl/Tatry-zatloczone-Turysci-zrzucaja-na-siebie-kamienie-a10551

pięknie.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Łukasz - 20-08-2009 01:49 PM

To znak, że trzeba szukać miejsc ustronnych. A są takie. jest ich wiele Rolleyes


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Mallaidh - 20-08-2009 01:52 PM

Pozytywny wniosek z tego taki, że Polacy lubią po górach chodzić Wink
Negatywny, że to wszystko jest bez ładu i składu Sad


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Łukasz - 20-08-2009 01:54 PM

I jeszcze w Polsce jest za mało tych gór Wink


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - majecha - 20-08-2009 02:06 PM

Snieshka napisał(a):
http://www.sfora.pl/Tatry-zatloczone-Turysci-zrzucaja-na-siebie-kamienie-a10551

pięknie.


Straszne.Co za upór, co za mania.Ludzi tych nie rozumiem, nie chcę...


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Mallaidh - 20-08-2009 02:12 PM

Byłoby więcej gó gdyby Mieszki i inne Chrobry miast za dziewkami się oglądać poszły dalej na południe i wschód przesuwać nasze słupki graniczne...Wink

Trzeba będzie jeździć do sąsiadów...(wczoraj np. rozmarzyłem się o rumuńskich Karpatach...)


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Łukasz - 20-08-2009 03:04 PM

Mallaidh napisał(a):
Byłoby więcej gó gdyby Mieszki i inne Chrobry miast za dziewkami się oglądać poszły dalej na południe i wschód przesuwać nasze słupki graniczne...Wink


Bardzo ciekawy temat: "Wpływ gwałtownego charakteru Mieszka I i Bolesława I Chrobrego na powierzchnię gór Polski".

Liczę na ognistą dyskusję.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - przemo - 20-08-2009 03:56 PM

Snieshka napisał(a):
http://www.sfora.pl/Tatry-zatloczone-Turysci-zrzucaja-na-siebie-kamienie-a10551

pięknie.


widok... zatrważającyblink

to może jakąś kampanie społeczną rozpoczniemy? pod tytułem:

Jak zniechęcić ludzi do chodzenia po Polskich tatrach?uhmBig Grin


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Galleahad - 20-08-2009 04:23 PM

Czytałem kiedyś opowieści przewodnickie z lat 50-tych. Wówczas były organizowane zakładowe lub gieesowe wycieczki do Zakopanego z całej Polski. Wszystko obowiązkowe, w systemie zmianowym. Dochodziło do takich absurdów, że grupa przejechawszy 17 godzin pociągiem i autobusem dzielona była na trzy, pierwsza z nich szła na kawę i śniadanie, druga na wycieczkę, trzecia na wykład. Potem grupy się zmieniały. Najgorzej miała ostatnia, ponieważ jadła na końcu. A bagaży nie było gdzie zostawić. Wycieczka standardowo kolejką na Kasprowy, na Świnicę i z powrotem. Bywało, że brak widoków pozwalał dostrzec tylko kamienie. Gdy zaś była niepogoda, urządzano przejście Zakopanem z objaśnieniem co ważniejszych zabytków oraz wirtualnym opisem panoramy: Szanowni Państwo, jesteśmy właśnie na Równi Krupowej. Tu na południowy wschód za chmurami widać otoczenie Hali Gąsienicowej, po kolei Kasprowy Wierch ze stacją kolejki linowej oraz najwyżej w polsce położonym laboratorium meteorologicznym stanowiącym zarazem najwyżej zlokalizowany budynek Polski, dalej Beskid, Skrajną Turnię, Pośrednią Turnię oraz wybitny Wierzchołek Świnicy należący administracyjnie jeszcze do Zakopanego... buhahahaha!!! Po takich jazdach chyba każdy miałby dość. Zainteresowanych odsyłam do lektury Tadeusza Staicha pt.: "Góry wołają. Opowiadania przewodnickie".


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Kiwi - 20-08-2009 06:19 PM

Hehehehe wiesz mimo, że czasy się zmieniły, nadal wiele jest takich wycieczek (lecz bardziej kosztownych) i takich "turystów górskich", którzy zdobywają szczyty Wzgórz Krupówkowych przez cały urlop ...

Może dla odmiany podejdźmy do tematu z drugiej strony. Jakie jest/są Wasze ulubione, ustronne szlaki/miejsca w Tatrach, takie na/w których nie czujecie oddechu innych osób na ramieniu ;-)?


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Stasiu - 22-08-2009 07:10 PM

Kiwi, ja myślę, że całe Taterki są piękne i ciche. Trzeba je tylko odwiedzać w inną porę. Najlepszy jest chyba listopad. Wtedy na szlaku wałęsają się już na pół senne tylko misie i madziorni turyści. Dlatego Taterki odwiedzę w listopadzie może zaryzukuję i w okresie Babiego Lata.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Lelko - 22-08-2009 08:11 PM

Dokładnie, w poszukiwaniu ciszy i spokoju w Tatrach równie ważne od miejsca, gdzie się podąża jest czas w jakim wyruszasz na szlak.
Odnosi się to zarówno do pory roku - tak jak wspomniał Stasiu ale również do pory dnia czy okresów z ładną i brzydką pogodą ograniczającą w jakimś stopniu dostępność gór.

Pierwsze promienie słońca widziane o świcie z Giewontu, na którym spokojnie można posiedzieć delektując się widokami może być wspaniałym przeżyciem.
To samo miejsce kilka godzin później przypomina górskie piekło z wielką kolejką ludzi, wdrapujących się nierzadko w klapkach zakorkowanym szlakiem na zapchaną do granic możliwości kopułę szczytową.
Jak dla mnie - to są dopiero prawdziwie ekstremalne warunki wędrówki nie mające nic wspólnego z przyjemnością a bardziej z walką o przetrwanie podczas zaliczania obowiązkowego dla każdego zakopiańskiego turysty miejsca.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Kiwi - 23-08-2009 03:23 PM

Stasiu napisał(a):
Kiwi, ja myślę, że całe Taterki są piękne i ciche. Trzeba je tylko odwiedzać w inną porę. Najlepszy jest chyba listopad. Wtedy na szlaku wałęsają się już na pół senne tylko misie i madziorni turyści. Dlatego Taterki odwiedzę w listopadzie może zaryzukuję i w okresie Babiego Lata.


Smile zgadzam się z Wami Stasiu i Lelko. Przyznaję jednak, że do tej pory wybierałam bardziej "bezpieczne" pod względem pogody miesięce, czyli gł. między majem a wrześniem - październikiem. Chyba ostrożniej podchodzę do tematu ze względu na realną ocenę (albo samokrytycyzm) własnych i koleżanki możliwości (w danym sezonie) i umiejętności również. Robię jednak postępy Big Grin - w tym roku planuję wyjazd na przełomie października i listopada ale raczej indywidualny bo koleżanki jako "istoty" ciepłolubnej nie uda mi namówić ... Wtedy będzie zupełnie "inne światło" w górach i zdjęcia mogą wyjść wyjątkowe (jednak na spotkanie z miśkiem nie liczę :-), zdecydowanie wolę tatrzańskie świstaki np. tego przystojniaka udało mi się uwiecznić w tym roku w okolicy Stawów Hińczowych ...


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Łukasz - 24-08-2009 08:10 AM

Jednak nie "wszystko dla "turystów"" Smile. Tubylce planują walkę z alkoholem Smile:

"Zakopane nawarzyło piwa, którego nie można wypić

Turyści mogą mieć kłopot ze znalezieniem na Krupówkach lokalu, w którym napiją się piwa. Strefą wolną od pijaństwa - jak mówią złośliwie górale - może być nawet Gubałówka

W Zakopanem burmistrz gorączkowo przygotowuje nową uchwałę regulującą zasady sprzedaży alkoholu. Utrzymanie obecnych przepisów skończy się prohibicją w najpopularniejszej części miasta. Egzekucja obowiązującego dziś prawa grozi odebraniem koncesji na sprzedaż alkoholu ponad 20 przedsiębiorcom z okolic Krupówek.

- Jeszcze przed tą zmianą mieliśmy najbardziej rygorystyczną uchwałę w Polsce. Próbowałem ją złagodzić, ale radni PiS zrobili mi na złość - mówi obecny burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, członek Partii Demokratycznej.

Ale zdaniem radnego Jerzego Zacharki z PiS (byłego wiceburmistrza) do prohibicji doprowadził sam Majcher.

- Od 1995 r. mieliśmy uchwałę, która nikomu nie wadziła. W każdym z zagrożonych dziś lokali można było sprzedawać alkohol - mówi Zacharko. - Od kiedy Majcher został burmistrzem, postanowił złagodzić stare przepisy, bo kiedy był jeszcze restauratorem, sam nie mógł dostać koncesji. Choć ma większość w radzie wyszło na odwrót, niż chciał - opowiada Zacharko.

Według Zacharki duży w tym udział miał jego partyjny kolega z zakopiańskiej rady miasta Józef Figiel oraz Piotr Sambor (redaktor naczelny Radia Alex), którzy toczą od dwóch lat prywatną wojnę z pijaństwem w stolicy Tatr. Rok temu udało im się zaostrzyć starą uchwałę regulującą przyznawanie koncesji na sprzedaż alkoholu. Według niej nie można go sprzedawać w odległości mniejszej niż 100 m od dworców, kościołów, szkół i przedszkoli oraz schronisk młodzieżowych, internatów i świetlic. Odległość mierzy się od granicy działki do granicy działki. W ten sposób w "strefie wolnej od pijaństwa", jak prześmiewczo komentują górale, znalazło się nieoczekiwanie ponad 20 lokali.

Ograniczenia dotykają m.in. ponadstuletniej karczmy U Wnuka czy hotelu Sabała albo Gazdowej Kuźni u wylotu Krupówek. Ich licencje zaczną wygasać w końcu tego roku, a według obowiązujących obecnie zasad przedłużyć ich nie można.

Restauratorzy o przepisach wyrażają się ostro, ale niechętnie pod nazwiskiem. Im też niedługo będą wygasać koncesje, więc chcieliby je bez problemów przedłużyć.

- To absurd. Nie słyszałem o kurorcie, który miałby tak ostre przepisy antyalkoholowe - denerwuje się jeden z nich. - Radni kopią sobie dołek, do którego wpadną w następnych wyborach - dodaje inny.

Ci, których prohibicja ominie, cieszą się, że przepisy nie są bardziej restrykcyjne. - Był pomysł, żeby te sto metrów liczyć też od gabinetów lekarskich i stomatologicznych. Wtedy interes zwinęłoby pół miasta - ironizuje właściciel klubu przy Krupówkach.

Sytuację pogarsza też nowa interpretacja prawna uchwały: za dworce uznaje też stacje wyciągów narciarskich. - W ten sposób trzeba zlikwidować sprzedaż alkoholu na Gubałówce - wzdycha Janusz Majcher.

Burmistrz zapewnia, że tym razem poradzi sobie z problemem. - Przygotowuję nowe przepisy wzorowane na pomysłach z Częstochowy i Krakowa. Tam jest mnóstwo kościołów i wiele lokali, a jednocześnie przedsiębiorcy nie mają kłopotów - obiecuje Majcher.


Źródło: Gazeta Wyborcza"

To absurd. Nie słyszałem o kurorcie, który miałby tak ostre przepisy antyalkoholowe

To mi się najbardziej podoba. Wynika z tego, że to śmierdzące końskim nawozem, brudnymi wozakami, starym serem i smogiem miasteczko to kurort. Niech żyje samozadowolenie Smile


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Łukasz - 24-08-2009 08:17 AM

Kiwi napisał(a):
Może dla odmiany podejdźmy do tematu z drugiej strony. Jakie jest/są Wasze ulubione, ustronne szlaki/miejsca w Tatrach, takie na/w których nie czujecie oddechu innych osób na ramieniu ;-)?


Polana Stoły, Dolina Lejowa, Przełęcz pod Chłopkiem, Polana pod Kopieńcem.

P.s. 1 Oczywiście wymieniłem tu miejsca ekumeniczne tj oficjalnie dostępne.
P.s. 2 Tak na prawdę to nie przeszkadza mi obecność innych osób. Nawet tłumnych. A jak są za głośno to gotów jestem podnieś głos aby ich uciszyć.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - przemo - 24-08-2009 11:37 AM

no jeszcze na krupówkach brakuje tylko tzw. "dopalaczy"
w kurortach nadmorskich są, więc może to tylko kwestia czasu że pojawią się i w tym zakopiańskim "kurorcie"
to już będzie wtedy za****ścieblinkkwasny


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - jarzabek - 28-08-2009 08:49 PM

przemo napisał(a):
no jeszcze na krupówkach brakuje tylko tzw. "dopalaczy"
w kurortach nadmorskich są, więc może to tylko kwestia czasu że pojawią się i w tym zakopiańskim "kurorcie"
to już będzie wtedy za****ścieblinkkwasny


Oczywiście że są dopalacze. Strasznie pastwicie się nad "turystami Krupówkowymi", ale żyjemy w wolnym kraju gdzie każdy może robić na co ma ochotę.

Inna kwestią jest to że pewne sprawy powinny być jasno unormowane, np. kwestia odpłatności za akcje ratownicze, także może czas pomyśleć aby na najbardziej uczęszczanych szlakach wprowadzić limity wejść. Myślę tu przede wszystkim o Giewoncie. Miałem wątpliwą przyjemność być w takim tłumie na szczycie i mnie ciarki przechodziły, bo spaść stamtąd nie trudno, a gawiedź ogłupiała.

Nie trzeba też chodzić do Morskiego Oka, na Giewont i do dolinek, jest przecież dużo miejsc gdzie prawie zupełnie nie ma ludzi.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - dr.Etker - 28-08-2009 09:04 PM

jarzabek napisał(a):
może czas pomyśleć aby na najbardziej uczęszczanych szlakach wprowadzić limity wejść.


Tak ! Tak !
Dość z niepotrzebnymi śmierciami w górach !

Gdy A.Marasek z kumplami będą wodzić po OP obowiązkowo śmiałków-za miskę ryżu.
Koza będzie się pasła z lwem na jednej polanie, a dziecko włoży rękę do nory żmiji.... uhm
A Wszyscy będą To robili ze Wszystkimi..... w00t

....wtedy doświadczymy raju... Rolleyes


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Galleahad - 29-08-2009 12:52 AM

Dokładnie Etkerze, też tak myślę. Wszelkie próby ograniczania wstępu, odpłatności za akcje ratunkowe, albo tylko akcje w przypadkach "rażącego niedbalstwa" nasz naród odbierze jako zamach na złotą wolność szlachecką.

Po Tatrach chodzę jakieś 25 lat. Jednak pierwsze kilkanaście chodziłem w adidasach, wyposażony tylko w pelerynę foliową, sweter i żarcie w plecaku. I jak tu teraz zdefiniować i określić jakiekolwiek kryteria ograniczeń? Podczas gdy kiedyś Długosz i spółka łoili w Alpach i Kaukazie wyposażeni w wełniane portki, trikunie i okulary spawalnicze, a mój wujek Zamarłą robił z asekuracją na słowo honoru i dwa kiepskie haki, to dziś byłby to szczyt nieodpowiedzialności... o tempora, o mores.

Niczego jednak nie sugeruję. Tylko może następnym razem wykupię OC turysty, jak będę planował wycieczkę na Giewont Smile


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - jarzabek - 29-08-2009 09:38 PM

Na Słowacji się płaci za akcje ratownicze i nikt z tym nie dyskutuje. Nie wiem dlaczego u nas podatnicy mają zawsze rożnym oszołomom fundować ratowanie życia i zdrowia. Wystarczy poczytać cotygodniową kronikę TOPRu, aby przekonać się że przynajmniej połowy wypadków by nie było gdyby ludzie mieli świadomość ile będzie ich kosztowała akcja ratownicza.

Poza tym najwyższy czas się zastanowić jak ma wyglądać ochrona przyrody w TPN, bo obecnego stanu na dłuższą metę nie da się utrzymać.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - Galleahad - 29-08-2009 09:55 PM

TOPR jest pogotowiem ratunkowym, działalność ratownictwa medycznego ma wpisaną w status. Zgodnie z konstytucją nie może więc pobierać opłat za akcje ratunkowe. Tu niczego niestety się nie ruszy. TOPR może czerpać dochód z dotacji, od sponsorów itp. Nie może jednak na swojej działalności zarabiać.

W innych krajach wygląda to inaczej, ale wówczas należy się ubezpieczyć i problem ewentualnych kosztów akcji ratunkowej mamy z głowy - rozwaga w górach pozostaje zaś cały czas ta sama, a odpłatność za śmigło nie ma na nią żadnego wpływu.


RE: Wszystko dla "turystów" - czyli jak zabetonować Tatry? - dr.Etker - 29-08-2009 10:05 PM

jarzabek napisał(a):
Na Słowacji się płaci za akcje ratownicze i nikt z tym nie dyskutuje. Nie wiem dlaczego u nas podatnicy mają zawsze rożnym oszołomom fundować ratowanie życia i zdrowia.

Dobrze prawisz.Precz z komuną !Precz ze służbami budżetowymi ! uhm Choćby taka policja -po co komu to potrzebne-otworzyć arsenały WP-wydać środki koniecznej obrony obywatelom.Niech sami zadbają o własne bezpieczeństwo.
Sam mam na oku-zestaw "Piwonia" !

Galleahad napisał(a):
W innych krajach wygląda to inaczej,

Francja jest o ile pamiętam -jeszcze zkomunizowana