![]() |
|
Turysta - tak, ale jaki? - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=1) +--- Forum: Dyskusje na górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=10) +---- Forum: Ogólne (/forumdisplay.php?fid=42) +---- Temat: Turysta - tak, ale jaki? (/showthread.php?tid=213) |
Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 07:06 AM "prawdziwi turyści" już kilkakrotnie w odniesieniu do różnych wątków padało takie określenie, już to gdzieś-kiedyś przerabiałem choć nie tu - zakładam nowy temat, pobawmy się słowami i pogadajmy o tym ... Porozmawiajmy i określmy kto to jest "prawdziwy turysta", kiedy kimś takim się zostaje, kiedy przestaje się nim być, co upoważnia do nazwania kogoś, lub siebie kimś takim, czy takie określenie może być stosowane w odniesieniu do ludzi, prawdziwy-nieprawdziwy, nobilitacja czy snobistyczna nazwa rodem z towarzystwa wzajemnej adoracji ... RE: Turysta - tak, ale jaki? - Danusia - 19-12-2006 08:18 AM Hehe, no to mamy powtórkę z rozrywki ![]() Owszem używam określenia "prawdziwy turysta". Dla mnie to ktoś, kto chodzi po górach z zamiłowania, szanując ich potęge i piękno. Zdaje sobie sprawę z tego, że to on jest gościem w tym środowisku i stara się w jak najmniejszym stopniu w to środowisko ingerować. On nie pozostawia śladu w górach,za to góry na stałe odciskaja sie pieczęcią w jego duszy. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Ustrik - 19-12-2006 03:19 PM a ja bym zamiast słowa turysta użył wędrowiec, bo turysta dla mnie to ktoś taki kto kupuje pamiątki, kożysta z dóbr cywilizacyjnych i mieszka w hotelu. Nie znaczy to, że turysta nie umie cieszyć się górami tak jak my, tylko jego pobyt przypomina raczej wyjazd z biura podróży. a wędrowiec już nie. to już inna kategoria. Turysta odwiedza, a wędrowiec staje się jakby mieszkańcem. tak na chwilę tylko. Wędrowiec staje się jakby częścią miejsca do którego przybywa. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 04:51 PM ten taki co to napisałeś to nazywa się letnik, a z turusty to może być i wędrownik i górołaz i samotnik milczek i wilk warkliwy i leń naskalny i jeszcze kilka innych postaci RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 19-12-2006 06:11 PM Myślę ,że Sylwestrowi chodzi nie tylko o kategorię turysty i podkategorię "prawdziwy" Tylko w górach ale także gdziekolwiek na czymkolwiek Bo czyż wyprawę czajna'y nie należy uznać za turystyczną ?Albo zamiast chodzenia to wspinaczka ściankowa .Cgodzi o różny wymiar turystyki. A czym się wyróżnia Prawdziwy? Podam przykłady .Prawdziwy ma w plecaku kanapki ,mapy aparat ,lornetkę przewodnik ,mini apteczkę .pelerynkę kamyki itp, a zwykły niesie "pełen "plecak piwa lub wina.Prawdziwy angażuje się w przygotowanie wyprawy ,przegląda mapy,przewodniki ,marzy i snuje plany a zwykły tylko dołącza do kogoś .Prawdziwy po powrocie rozmyśla na powrót to czego doświadczył ,dzieli się tym a zwykły po powrocie zapomina o całej wyprawie RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 06:19 PM hmm - wystawiłeś się na strzał /ale ostrzelam nieboleśnie/ ... prawdziwy czyli może niesztuczny? czyli jaki - naturalny, z naturalnych komponentów, czy jak ? a może to kwestia preferencji abstynenckich - lecz czy odrobina gorzały cokolwiek zmieni? albo inaczej - czy prawdziwym nie może być ktoś, kto realnie podchodzi do życia i mniej patrzy a bardziej chwyta Twoja tura - więc ... RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 19-12-2006 07:33 PM Sylwester nazwa jak nazwa Taka się przyjęła i nie chodzi ani Tobie ani mnie o skład chemiczny ,atomowy ,czy fizyczny ale o pewne podejście do rożnych form turystyki.I to podejście przedstawiłem .A propo winka prawdziwego czy piwka toć przecież napoje poprzedzające herbatę .Ale może nam Fazik powie czy czuł się prawdziwym turystą gdy dźwigał pełen plecak wina na jakiś szczyt RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 07:44 PM Fazik swoje powie - a teraz mówmy swoje MY: - którędy przebiega granica pomiędzy letnikiem, zwiedzaczem, a turystą - czy kogoś bez szpeju można uznawać za turystę /przecież sercem "czuje" klimat/ - czy ktoś bez szpeju w górach powinno uznawać się za turystę /mimo, że nie jest przygotowany pogodowo" - czy istnieje pojęcie "nierozważnego" turysty - czy nazwa "turysta" do stopień wtejemniczenia, czy nazwa własna kogoś kto "bywa w określonych miejscach" - kto teraz? RE: Turysta - tak, ale jaki? - Pedro - 19-12-2006 08:16 PM Myślę Sylwester, że nie usłyszysz konkretnej odpowiedzi kto jest "prawdziwym" turystą. To pojęcie jak i wiele innych w górach jest bardzo chwiejne i subiektywne - no i myślę że doskonale wiesz o tym. Szukanie definicji dla "prawdziwego" turysty to tak jak szukanie definicji dla "ładnego widoku". Nie oznacza to jednak że nie wiemy o co chodzi, przynajmniej zgrubsza. Dlatego też nie uważam aby było czymś złym stosowanie takich określeń. Według mnie nie nazwiesz prawdziwym turystą osoby która nie wie gdzie idzie, jaką nazwę nosi szczyt na który idzie czy też idąc szlakiem nad Morskie Oko nie będzie wiedziała czy znajduje się w Tatrach Wysokich, Zachodnich czy Bielskich. Prawdziwy turysta to z pewnością osoba która nie jest pierwszy raz na tego typu wycieczce. Skoro nie jest pierwszy raz na wycieczce to wie że warto wziąć czasem co nieco do plecaka. Mapę, jedzenie, wodę czy coś do ubrania. Takie jest moje wyobrażenie. Ja przynajmniej mówiąc o prawdziwym turyście mam na myśli osobę, która idzie w jakieś miejsce świadomie, świadomie dobierając do tego odpowiednie (przynajmniej w większości) wyposażenie. Wie w przybliżeniu ile czasu zajmuje przejście danego szlaku, wie też czy wychodzi na 1500, na 2000 czy na 2500 metrów. Zna swoje możliwości i na tej podstawie planuje swoje wyjścia. Tu nie chodzi o to że taka osoba nie popełnia błędów, ale chodzi o to że przynajmniej chwilę zastanowi się zanim wyjdzie na szlak. Wie też że lepiej jest żyć w zgodzie z przyrodą, że warto nie śmiecić, bo nie ma radości z pobytu w górach gdy widzi się dookoła sterty puszek, papierów i paczek po papierosach. Wreszcie znajduje się w górach (czy innym miejscu) bo to lubi, a nie dlatego że ktoś ją wyciągnął tam na siłę. Tak więc czekam teraz na Twoją Sylwek opinię co sobie myślisz jak usłyszysz pojęcie "prawdziwy" turysta. Bo jak narazie to innym pytania zadawałeś
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 08:33 PM "nie usłyszysz konkretnej odpowiedzi kto jest "prawdziwym" turystą. To pojęcie jak i wiele innych w górach jest bardzo chwiejne i subiektywne - no i myślę że doskonale wiesz o tym" - bo to forum jest za mądre ... trochę ![]() "czekam teraz na Twoją Sylwek opinię co sobie myślisz jak usłyszysz pojęcie "prawdziwy" turysta" - strzygę uszami ... i patrzę na buty czy zadeptane, czy oczy mają ten blask, spoglądam na dłonie czy gładkie od głaskania ściany ... spoglądam ciekawie czy widać ten spokój i czasem uśmiecham się kiwając głową
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Fazik - 19-12-2006 09:03 PM Pełny plecak wina to nie było prawdziwe turystowanie, to był czysty transport zaopatrzenia do schronu na urodziny, nie na szczyt a do schroniska na Ornaku. gdybym wtedy spotkał kogoś w potrzebie to nie miałem nawet plastra pod ręką, a to wstyd, więc już wiesz jak na to patrzę z perspektywy czasu i doświadczenia, teraz do plecaka dożuciłbym małą apteczkę i czołówkę .Prawdziwy turysta... Hm, Danusia to trafnie opisała, a i Sylwek fajnie "zauważył" atrybuty turysty. Do turystyki takiej z krwi i kości trzeba się w pewnym sensie urodzić, jak nie bawiła cię geografia to umrzesz w domu, nie będzie prawdziwym turystą ten kto wchodząc w góry widzi tylko punkt do którego ma dotrzeć, kto będąc w górach nie dostrzega jego duszy, kto wracając do domu nie tęskni u ich podnóża, kto nie potrafi się dzielić z innymi radością przebytej wyprawy, mniejsza o wyposarzenie w plecaku, to wszystko można dostać w sklepie. "Trampkarze" nigdy nie będą "prawdziwymi turystami". RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 09:11 PM oj Fazior / będą - bo są, ja czasem zakładam klapy podprysznicowe gdy schodzę do cywilizacji po gładkim, Spoko sam dobiegał w trampkach przed zmianą butów, kto wie - może ten temat się jednak rozwinie ... nie można uproszczać i zawężać, to naprawdę bardzo cienki lód, choć akurat ja takie jazdy lubię / pogadajmy o niezbędnym minimum, które jest dolną granicą tego co w temacie. Buty - tak, ale nie do końca, więc co - może światła w oczach? RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 09:16 PM Danusia napisał(a): Hehe, no to mamy powtórkę z rozrywki
![]()
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Fazik - 19-12-2006 09:21 PM Miałem na myśli "Trampkarzy" w butach na obcasie, z reklamówką na łańcuchach, prawdziwy turysta idzie w góry bo potrzebuje TEGO tlenu, a "trampkarze" bo są obok nich i wypada tam pójść. To co odróżnia pasjonatów od "trampkarzy" to szczęście ze zmęczenia i zadowolenie ze zrealizowanego wyjazdu, nie z zaliczonego, ściśle wytyczonego celu, to ten "ogień" w oczach kiedy tam jest i mgiełka w nich po powrocie. tak sądzę. RE: Turysta - tak, ale jaki? - pascalius - 19-12-2006 09:56 PM hmmm a ja odpowiem tak: oczywiscie wszyscy macie racje to co wczesniej mowiliscie. prawdziwy turysta to pasjonat, ktory wrecz jest uzalezniony od wedrowek gorskich, ze tu lepiej niz turysta pasuje wedrowiec itd. ale uwazam tez ze prawdziwy turysta to taki ktory potrafi sie odpowiednio zachowac w miejscu ktorym sie znajduje: nie pali papierosow co chwile, nie wrzeszczy, nie narzeka co chwile po co on tu tak wlasciwie przyjechal. to jest taki czlowiek ktory potrafi zachwycac sie tym co ma: ninewazne czy jest mgla, czy przepiekna widocznosc, czy ma zime czy przepiekna letnia pogode. to jest czlowiek ktory zawsze bedzie wracal w gory, niezaleznie od pogody, pory roku. to jest osoba ktora czuje klimat gor, ta ich niezwyklosc, zapach igiel, rozgrzanej trawy, osoba ktorej na sama mysl o gorach az przechodza ciarki. moglbym nawet powiedziec ze jest to osoba ktora jest wrecz uzalezniona od gor. ja sie przyznaje do takiego uzaleznienia ![]() a dla tych ktorzy nie czuja granicy- nie trzeba dlugo myslec. wystarczy porownac ludzi ktorzy sa np w bacowkach na Rycerzowej, Krawcow, a ludzi na Stozku. tego nie trzeba definiowac- to widac
RE: Turysta - tak, ale jaki? - pascalius - 19-12-2006 09:57 PM PS pieknie zdefoniowal turyste Ustrik
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 10:18 PM pascalius napisał(a): wystarczy porownac ludzi ktorzy sa np w bacowkach na Rycerzowej, Krawcow, a ludzi na Stozku. tego nie trzeba definiowac- to widac
![]()
RE: Turysta - tak, ale jaki? - pascalius - 19-12-2006 10:24 PM tylko to co w duszy gra Ty tez nieswiadomie pokazujesz na zewnatrz. Ty jako "prawdziwy turysta" wyobrazasz sobie chodzic po gorach np z na full wlaczonym grajkiem? mysle ze nie a pewnie wiele osob wpadlo by na taki pomysl
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 19-12-2006 10:26 PM he-he, ile chcesz pożyczyć? RE: Turysta - tak, ale jaki? - Ustrik - 20-12-2006 10:11 AM ja wam powiem tak. mojego jednego wujaszka smiało mozna nazwac prawdziwym turysta: mieszka w dortmundzie i przynajmniej raz w roku przyjeżdża w bieszczady. Wie jak się ubrać, wie co wziąć, nie śmieci, nie narzeka itp. szanuje góry, park narodowy, lasy - wie o co biega. ale nie ma tego błysku w oczach. Dla niego to nie pasja, wyjście w góry to nie misja ani przygoda to ... po prostu wyjście w góry. łyk natury, świeżego powietrza. Nie będzie spał w jakiejś tam kolibie tylko w hotelu. Nie pojedzie autostopem tylko samochodem, lub taksówką. Nie będzie jadł konserw tylko karkówkę w dolinie. Nie miałby nic przeciwko jakby postawili kolejkę na Tarnicy z obfitym barem. Nie umie się zapomnieć i iść przedsiebie. Turysta idzie odpocząć i zobaczyć, a wędrowiec ma pwną misję - idzie z potrzeby. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 20-12-2006 11:14 AM 1. Klapkowicz 2. Zwiedzacz 3. Letnik 4. Turysta 5. Górołaz 6. Yeti teraz napisz kim jest twój wujaszek RE: Turysta - tak, ale jaki? - Ustrik - 20-12-2006 03:37 PM jest kazdym po trochu. ale nie jest wędrowcem. RE: Turysta - tak, ale jaki? - KaRoLiNa :) - 20-12-2006 03:39 PM Prawdziwy turysta to ktoś dla kogo nie jest ważna ilość ale jakość. Nie tylko zalicza on szczyty, przemierza tarsy ale także odkrywa je, cieszy się nimi, samkuje je, próbuje je zapamiętać, pobyć z nimi, nacieszyć się ich widokiem... RE: Turysta - tak, ale jaki? - KaRoLiNa :) - 20-12-2006 03:47 PM Sylwester napisał(a): - strzygę uszami ... i patrzę na buty czy zadeptane, czy oczy mają ten blask, spoglądam na dłonie czy gładkie od głaskania ściany ... spoglądam ciekawie czy widać ten spokój i czasem uśmiecham się kiwając głową
![]()
RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 20-12-2006 04:43 PM Sylwester w zasadzie napisałeś to co tu wszyscy mówimy czyli o podejściu i stosunku do gór .Podkreśliłes tylko to i i zaakcentowałeś mocniej.Można by powiedzieć .że jeżeli w moich przykładach był "prawdziwy Turysta "to w twoich jeszcze "bardziej prawdziwy".-Wyższy stopień.A ja jeszcze do swoich przykładów dodam ,że prawdziwy turysta rodzic to do plecaka dziecka dodaje jeszcze przewodnik roślin tatrzanskich,oraz kartki z bristolu i kredki lub farbki.Siada z dzieckiem na przełęczy przed zejściem do gąsienicowej i malują Kościelec na kartce a ten zwykły wkłada do plecaka dziecka cukierki.A po wycieczce do Gąsienicowej robią przeglad krupówek. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 20-12-2006 04:53 PM KaRoLiNa napisał(a):....a gdybym tak akurat była boso, oczy miałabym zamknięte to co?? Byłabym potraktowana jak?
RE: Turysta - tak, ale jaki? - KaRoLiNa :) - 20-12-2006 05:00 PM Sylwester napisał(a): jak to jak - prawidłowo
![]()
terefere....to że prawidłowo to wiem. Pytam się czy byłabym wtedy też "prawdziwą turystką" czy może już nie??
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 20-12-2006 05:11 PM była byś tym kim jesteś tylko bardziej RE: Turysta - tak, ale jaki? - KaRoLiNa :) - 20-12-2006 05:18 PM no i cholera nie dowiem się..... Na zakończenie i podsumowanie mojej prowokacji powiem tylko tyle, że.....że nic nie jest takie jakim sie wydaje
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 20-12-2006 05:23 PM co wcale nie znaczy że jest gorsze niż się wydaje RE: Turysta - tak, ale jaki? - Danusia - 20-12-2006 05:48 PM spoko napisał(a): A ja jeszcze do swoich przykładów dodam ,że prawdziwy turysta rodzic to do plecaka dziecka dodaje jeszcze przewodnik roślin tatrzanskich,oraz kartki z bristolu i kredki lub farbki.Siada z dzieckiem na przełęczy przed zejściem do gąsienicowej i malują Kościelec na kartce a ten zwykły wkłada do plecaka dziecka cukierki.A po wycieczce do Gąsienicowej robią przeglad krupówek.
Czyli wreszcie wiem, ze nie jestem prawdziwą mamą turystką RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 20-12-2006 06:28 PM Czytałem .Ale mama Danusia pilnowała .zeby papierki nie wkładać pod kamyki.A błysk w oczach był więc ja tutaj Sylwestra nie zanegowałem .Najwyraźniej Więc moja uwaga do Danusi nie pasuje
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Danusia - 20-12-2006 07:33 PM Ale jednak spełniłam warunki zwykłego turysty a do pięt nie dorosłam temu prawdziwemu
RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 20-12-2006 07:56 PM Danusia nie przczytała mojego postu dokładnie Bo ja napisałem ,że ci którzy mają błysk w oczach Nie należą do "prawdziwych" tylko do "prawdziwszych"- w stopniu wyższym. .Wystarczy żeby do jednej z tych kategorii należeć aby być pradziwym lub bardziej prawdziwym Danusia nie miesci sie w prawdziwych ale w bardziej prawdziwych RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 20-12-2006 08:00 PM błysk w oku można osiągnąć poprzez wprowadzenie do dziurki nosa żaróweczki ukierunkowanej od wewnątrz w kierunku oczodołu, problemem jest zamaskowanie kabelków, ale w tym celu hoduje się włosy w nosie, albo zapuszcza wąsy RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 20-12-2006 08:06 PM No powiem szczerze ,że ja z tym wynalazkiem nie spotkałem się A nie chciałbym na sobie ani bliskich sprawdzać .Możesz Sylwester przybliżyć ,gdzie takie Indywiduum można spotkać RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 20-12-2006 08:10 PM KaRoLiNa napisał(a):
Sylwek..tak prowokacyjnie powiem
....a gdybym tak akurat była boso/nie widziałbyś moich butów czy zdeptane, oczy miałabym zamknięte /nie widać by było czy mają ten blask,dłoni moich byś też nie widział to co?? Byłabym potraktowana jako kto?? Opalająca się paniusia na trawce??![]()
Karolinko prowokacja nie udałaby sie a to z prostego powodu .Wystarczyła godzinka "awataru" z profilu i wszystko wiadomo RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 20-12-2006 08:11 PM samo Cię spotka gdy wymówisz trzy razy jego imię i przyjdzie do Ciebie w nocy i ściągnie z łóżka Ci kocyk i potem żarówkę oprawi i własną lampkę Ci sprawi oprawką będziesz prywatnie czym będziesz świecił - nie zgadniesz ... RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 20-12-2006 08:19 PM No,no tajemnicze te słowa Ale bardziej podoba mi się błysk naturalny.,(błysk pożądania nie zaś nienawiści) RE: Turysta - tak, ale jaki? - pascalius - 20-12-2006 08:41 PM no to z rozmowy nam wynika ze mamy kilka stopni turystow. a analizujac tego prawdziwego turyste to tez jest co najmniej kilka rodzajow tych prawdziwych to tak jak ta dzida wojskowa ktora sklada sie z przeddzidzia, dzidy srodkowej i zadzidzia, a przeddzidzie sklada sie z przeddzidzia przeddzidzia, dzidy srodkowej przeddzidzia, zadzidzia przeddzidzia
RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 20-12-2006 08:47 PM Pascaliusz aleś tu zadzidził .Po wojsku już ? Podobnie jest z masłem RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 20-12-2006 09:07 PM To jest ten jedyny prawdziwy: RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 20-12-2006 09:26 PM Czy to wilk?,że owca cała . A propo zdjęć dlaczego Sylwek nie można ukraść twoich zdjęć ?Takie są bezcenne? RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 21-12-2006 09:26 PM I jeszcze prawdziwy turysta naszywkę będzie nosił a zwykły turysta d... będzie woził (tramwajem konnym) RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 21-12-2006 11:22 PM prawdziwy to przede wszystkim gowę nosi tam gdzie trzeba, a naszywka to po prostu identyfikator z cechami ozdobnika RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 22-12-2006 10:50 AM Głowa wszędzie potrzebna a szczególnie w górach . A naszywka Górskiego Świata jest nobilitacją prawdziwego turysty i już
RE: Turysta - tak, ale jaki? - pascalius - 23-12-2006 09:03 AM zeby ta odznaka nie byla oznaka turystycznego snobizmu
RE: Turysta - tak, ale jaki? - pascalius - 23-12-2006 09:07 AM taka turystyczna arystokracja najprawdziwsi z najprawdziwszych
RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 23-12-2006 11:33 AM Pascaliusie zrób Żółtą Turnię a potem podanie o naszywkę RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 23-12-2006 11:47 AM Hej - co to za dygresje ? To forum jest przyjazne, niektórzy bardzo mocno zidentyfikowali się z górskim światem, prop. w przyszłości nie używać określeń mogących takie osoby urazić, bądź być dwojako odczytane, naszywka jest - będzie wizualizacją przynależności do grupy, a krew i jej kolor nie mają tu znaczenia ... to jak kto siebie zechce nazywać i dlaczego, to sprawa indywidualna. Ktoś kto uważa siebie za prawdziwego powinien nie mieć oporów do tego by nie deptać słów i niebolesnych marzeń innych, o tolerancji nie napiszę - bo to oczywiste, pozdrawiam świątecznie. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Ustrik - 23-12-2006 03:11 PM Spoko, a czemu Żólta Turnia ma być szybciej od naszywki? RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 23-12-2006 03:32 PM Może być Mnich lub Tarnica na kolanach.A tak powaznie to tylko moja reklama naszej naszywki.(po moim poście Fazik od razu do ostrego ataku ruszył zamawiając dużą partię naszywek )
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Fazik - 23-12-2006 04:02 PM No jasne że kilka trzeba zamówić, jak to będzie wyglądało: Idzie kilka osób, widać że Rodzinka a tylko jeden to Fachowiec a reszta ciągnięta na powrozie a tak wszyscy są oznakowani że należą do elitarnej grupy.A na żółtą się pójdzie, spoko ostro zażartował sobie z Paskaliusa, wybaczcie, Ja wybaczam
RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 23-12-2006 07:46 PM Sylwestrowi nie o to raczej chodziło Ale finał tego wszystiego jest bardzo ciekawy przynajmniej dla mnie i Sylwestra.Dzięki Fazik za wybaczenie
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 23-12-2006 07:49 PM no to do następnego ... żartu, bo czyż prawdziwy nie powinien mieć poczucia humoru i dystansu do tego co wokoło RE: Turysta - tak, ale jaki? - Fazik - 23-12-2006 07:54 PM ![]() ![]() Mało Emotikonek...
RE: Turysta - tak, ale jaki? - pascalius - 25-12-2006 03:30 PM hmmmm wybaczcie ale nie zabardzo zrozumialem dowcip z zolta turnia:/ moze ktos mi wyjasni? chodzilo o to ze niby sie wypowiadam a nie chodze po gorach? RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 25-12-2006 04:15 PM To nie do końca tak .I nie koniecznie dowcip .Po prostu Żólta Turnia została pokonana przez jednego z Forumowiczów i może być symbolem "prawdziwego" turysty .Ale każdy z nas może inaczej rozumieć to pojęcie i czuć sie za takiego za jakiego sie uważa.Wg mnie prawdziwym turystą może być też czajna ,który zrealizował prawdziwe rowerowe przedsięwzięcie RE: Turysta - tak, ale jaki? - Ustrik - 25-12-2006 07:40 PM a ja myślałem, że "prawdziwy turysta" nie zna barier ani granic. no cóż ... musze zatem wybrać się na Tarnicę na kolanach ... RE: Turysta - tak, ale jaki? - Fazik - 25-12-2006 07:58 PM He Ustrik, ty chyba masz odpuszczone, o tobie za chwile w przewodnikach będą pisać albo Ty będziesz przewodniki pisał tak często tam bywasz. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Ustrik - 26-12-2006 10:16 AM heh
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Pedro - 27-12-2006 09:57 PM Witajcie, nie było mnie parę dni a tu widzę spory jakieś o naszywki Naszywka ma być odznaką przynależności do Forum tak jak to mówił Sylwek. Tak więc proszę o zakończenie tematu "Prawdziwy turysta a naszywki" (dot. szczególnie Spoko i Pascaliusa) bo o nie o to w tym chodzi. Mam nadzieję że jak najwięcej z Was zdecyduje się na naszywkę, myślę że będzie to ciekawy element podczas wypraw górskich Przypominam że termin zamówienia (wpłaty) mija 10 stycznia. Pozdrawiam.
RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 28-12-2006 12:54 PM Ja sądzę ,że niektórzy z forumowiczów wyciągli zbyt daleko idące wnioski z mojej żartobliwej i kurtuazyjnej rozmowy z Pascaliuszem odnosnie naszywek.Nie było żadnego sporu .Ja wszystko co napisał Pascaliusz odbierałem żartobliwie i tak w domyśle odpowiadałem.Myślę ,że Pascaliusz też tak samo tę wymianę zdań potraktował ,pozdr. dla Pascaliusza RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 28-12-2006 12:59 PM Hej Spoko co tak wąsko, prawdziwy ma szeroki gest w rozdawaniu pozdrowień ... zmodyfikuj trochę pole ostrzału tymi pozdrowianiami RE: Turysta - tak, ale jaki? - spoko - 28-12-2006 01:09 PM Piękny okaz kolekcyjny.WIĘC DLA WSZYSTKICH POZDROWIENIA I STRZAŁ NA WIWAT!!! RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 28-12-2006 01:38 PM ałaaaaaaa, trafiłeś, trafiłeś jak prawdziwy snajper, dzięki
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Fazik - 28-12-2006 03:22 PM No i mnie się dostało rykoszetem, a zaczynałem się zastanawiać z kąd mam siniaka między łopatkami a to spoko walnął z grubej rury, Pozdrawiam. RE: Turysta - tak, ale jaki? - KaRoLiNa :) - 28-12-2006 05:44 PM oooołooooo.....a co to za sprzęt?? Czyżbyście szykowali sprzęt na noc sylwestrową?? Nooo to widać, że zanosi się na huuuczną nockę hihi![]()
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sylwester - 28-12-2006 08:33 PM KaRoLiNa napisał(a): Czyżbyście szykowali sprzęt na noc sylwestrową??
RE: Turysta - tak, ale jaki? - pascalius - 30-12-2006 10:02 PM hucznie jak na sylwestra przystalo
RE: Turysta - tak, ale jaki? - beskid_zywiecki1993 - 14-01-2007 03:08 PM Nie da się jednoznacznie określić sformułowania "prawdziwy turysta". Jednak to wędrowiec tak jak wspomniał Ustrik, pasjonat, kochający góry, człowiek umiejący się zachować, kulturalny.......... RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sokół - 23-06-2009 05:21 PM Ale fajny temat..... taki stary, warto go może odświeżyc... Ja nie jestem żadnym turystą.... ani tym bardziej wspinaczem.... Jestem Sokołem, działam według wlasnych praw i schematow, nie do końca rozumianych przez inne osoby. Idę, gdzie wiem, że podołam, nie śmiecę, nie robię niczego na pokaz. A prawdziwy turysta to taki, co robi coś od serca.... Tak mi się skojarzyło śmiesznie... RE: Turysta - tak, ale jaki? - przemo - 23-06-2009 07:25 PM Sokół napisał(a): Ja nie jestem żadnym turystą.... ani tym bardziej wspinaczem....
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sokół - 23-06-2009 07:30 PM Przemo, Ty Cholero Warszawska, ja teraz byłem w Tatrach w niedzielę, i co, jestem niedzielny do cholery????? ![]() ps. kazdy zaczynał od padaczki w górach, nikt nie było od razu asem.... gdzie ja to przeczytałem, ze ktoś z Kondratowej chodzil tyłem, bo miał za długie paznokcie.... hahahahahahahahahahahaha (wybacz Kompanie, nie mogłem się powstrzymać....) moje początki to było schodzenie po omacku z Giewontu bo nie wiedziałem, co to jest czołówka. Oczywiście wystąpiłem w adidasach! Piękne czasy! RE: Turysta - tak, ale jaki? - przemo - 23-06-2009 07:35 PM Sokół napisał(a): Przemo, Ty Cholero Warszawska, ja teraz byłem w Tatrach w niedzielę, i co, jestem niedzielny do cholery?????
![]()
Sokół napisał(a): ps. kazdy zaczynał od padaczki w górach, nikt nie było od razu asem.... gdzie ja to przeczytałem, ze ktoś z Kondratowej chodzil tyłem, bo miał za długie paznokcie....
hahahahahahahahahahahaha (wybacz Kompanie, nie mogłem się powstrzymać....)
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sokół - 23-06-2009 07:40 PM Pierwsze kroki, w dodatku tyłem! To się pamięta! I mandat za 50 zl też pamietam. ło matko, ile to litrów piwa.....dla jednego zdjęcia.... To się nazywa poświęcenie dla sztuki. RE: Turysta - tak, ale jaki? - przemo - 23-06-2009 07:50 PM w sumie potrafie zrozumieć ludzi którzy idą nie wiadomo gdzie i jak... sam taki byłem kiedyś ![]() na szczęscie to było tylko 50 zł., myśmy wtedy myśleli że dostaniemy tyle! że nam na reszte pobytu nie starczy... RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sokół - 23-06-2009 07:52 PM Właśnie. O to chodzi. Każdy z nas kiedyś taki był. Ale.... zapomniał wół jak cielęciem był.... RE: Turysta - tak, ale jaki? - Mallaidh - 23-06-2009 11:14 PM Turysta jaki jest - każdy widzi. Każdy z nas jest turystą, choć wielu nienawidzi tego stwierdzenia. Rzecz subiektywna - turysta jest taki, jakim człowiekiem jest na codzień. RE: Turysta - tak, ale jaki? - mieciur - 24-06-2009 02:41 PM Maciek z tym turystą to nie dokońca tak prosto... Kiedyś przez krótki czas miałem przedmiot zwany "turystyka" i co ciekawego zapamiątałem ? a no to, że naukowo podchodząc do tematu to: jadąc np w Tatry na jeden dzień (przykładowo tak jak teraz Sokół w niedziele) to nie jesteś turystą tylko "wycieczkowiczem" ! Turystą jesteśmy wtedy gdy przyjeżdzamy na więcej niż 1 dobę, przyjeżdzamy poza miejsce swojego zamieszkania i korzystamy z noclegu np. w schronisku - wtedy można siebie nazywac turysta
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Mallaidh - 24-06-2009 02:49 PM Ano od razu musiałeś definicją encyklopedyczną pojechać ![]() No ale w takim razie - człek zwiedzający Krupówki (niech będzie z tym noclegiem ) = turysta A.- człek tłuczący się z plecorem przez Zawrat = turysta B czyli więc możemy założyć, że turysta A = turysta B ?
RE: Turysta - tak, ale jaki? - mieciur - 24-06-2009 03:37 PM Zasadniczo tak, Turysta A = Turysta B bo rozgraniczenie to bieże pod uwagę tylko takie fakty jak: człowiek przyjeżdza poza miejsce zamieszkania i przyjeżdza w celu innym niż zarobkowy. A czy drałuje w klapkach po Krupówkach czy trzyma się zębami łańcucha pod Kozim Wierchem to juz inna opowieść... RE: Turysta - tak, ale jaki? - przemo - 24-06-2009 04:21 PM jakby nie było to wszyscy jesteśmy ta sama nacja po prostu różni ludzie mają różne cele, potrzeby i zainteresowania w górach RE: Turysta - tak, ale jaki? - Krzysiek - 24-06-2009 04:43 PM Osoba pragnąca zwiedzić największe niziny czy depresje, podobnie jak miłośnik muzeów ze starymi parowozami to też turysta. Chyba chodzi o czerpanie przyjemności i wniesienie czegoś w sferze doznań za pomocą zmiany miejsca pobytu i wcale nie trzeba się zmagać z jakimiś strasznymi przeciwnościami a tylko coś z tego wynieść dla siebie. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Stasiu - 24-06-2009 05:01 PM mieciur napisał(a): (...)jadąc np w Tatry na jeden dzień (przykładowo tak jak teraz Sokół w niedziele) to nie jesteś turystą tylko "wycieczkowiczem" !
Turystą jesteśmy wtedy gdy przyjeżdzamy na więcej niż 1 dobę, przyjeżdzamy poza miejsce swojego zamieszkania i korzystamy z noclegu np. w schronisku - wtedy można siebie nazywac turysta ![]()
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sokół - 24-06-2009 05:17 PM Turyści w Tatrach (podział wg Sokoła) ![]() WSPINACZ jedzie typowo na skały. Interesuje go granit, liny, haki, uprzęże. Jest przygotowany do swojej wyprawy, wykazuje się odpowiednią znajomością topografii, raczej jest samowystarczalny. ZAPALENIEC liczy typowo na tatrzańską perć. Nieważne jest jego wyposażenie, on robi takie trasy, które są w jego zasięgu i sprawia mu to przyjemność. ZBOCZENIEC zapaleniec, który bardziej ceni zbaczanie ze szlaku w celach poznawczych nowych terenów. SZPANER ma na sobie sprzęt warty tysiące i nie ma pojęcia, gdzie idzie i gdzie się znajduje WCZASOWICZ kręci się tam, gdzie wszyscy idą, robi zdjęcia z niedźwiedziem na Krupówkach i kupuje wszystkie możliwe pamiątki KOWBOJ odmiana wczasowicza korzystająca z udogodnień transportu konno-bryczkowego. STĄPAJĄCY PO OBOJĘTNIE KTÓRYCH OBIEKTACH (W SKRÓCIE s.p.o.k.o) odmiana turysty, dla ktorego nie istnieje strach, bez względu na to, gdzie się znajduje, ponieważ chroni go intuicja i uprząż zrobiona z pasów bezpieczeństwa z fiata 126p ADAM Turysta, który chce, ale nie wie jak, wspomaga się więc przekleństwami, które zmniejszają trudności drogi. jeśli macie inne propozycje, proszę, walcie śmiało RE: Turysta - tak, ale jaki? - Johny - 24-06-2009 06:07 PM A mi się wydaje, że każdy jedzie w góry w celu dla siebie wiadomym. I nie wiem, czy w porządku tutaj jest jakakolwiek klasyfikacja na wycieczkowicza, turystę, podróżnika..etc. Rzeczą wiadomą, jest, że każdy jakoś zaczynał przygodę z górami. I zastanawia mnie, czy wszyscy odrazu wiedzieli, co jak i gdzie...Czy nikomu nie zdarzyło się popełnić jakiegoś błędu... Teraz kiedy każdy ma już za sobą jakieś doświadczenie, mniejsze lub większe, poruszanie się po różnych szlakach, w różnych warunkach łatwo może nazywać kogoś szpanerem, kowbojem, Adamem, ...Tylko czy to ma sens i jest w porządku?.... RE: Turysta - tak, ale jaki? - przemo - 24-06-2009 06:22 PM Johny daj spokój... przecież to tylko luźne żarty Sokoła, nie ma co brać tego na poważnie Swoją drogą Sokół, fajnie to opisałeś ....
RE: Turysta - tak, ale jaki? - przemo - 24-06-2009 06:24 PM Sokół napisał(a): ...chroni go intuicja i uprząż zrobiona z pasów bezpieczeństwa z fiata 126p
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sokół - 24-06-2009 06:26 PM Dopisz sobie więc Johny następny rodzaj turysty... SOKÓŁ niezrownoważony, podśmiewny człowieczek w pomarańczowych gaciach, który jest zawsze tam, gdzie być nie powinien. Macha rękami na szlaku i spija napoje turystyczne w schronach. I miej troszke dystansu.... zobacz opis Przema i korzystaj z niego na codzień
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Johny - 24-06-2009 06:27 PM Abstrakując od tego, w jaki sposób odbieram różne klasyfikacje, i de facto od tych wszystkich klasyfikacji po prostu napisałem swoje zdanie i tyle
RE: Turysta - tak, ale jaki? - przemo - 24-06-2009 06:30 PM Johny napisał(a): Abstrakując od tego, w jaki sposób odbieram różne klasyfikacje, i de facto od tych wszystkich klasyfikacji po prostu napisałem swoje zdanie i tyle
![]()
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Johny - 24-06-2009 06:33 PM Sokół napisał(a): Dopisz sobie więc Johny następny rodzaj turysty...
SOKÓŁ niezrownoważony, podśmiewny człowieczek w pomarańczowych gaciach, który jest zawsze tam, gdzie być nie powinien. Macha rękami na szlaku i spija napoje turystyczne w schronach. I miej troszke dystansu.... zobacz opis Przema i korzystaj z niego na codzień ![]()
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sokół - 24-06-2009 06:33 PM Tak na marginesie.... gdzie znalazłeś o tych rakach z deski nabitej gwoździami? RE: Turysta - tak, ale jaki? - przemo - 24-06-2009 06:36 PM Sokół napisał(a): Tak na marginesie.... gdzie znalazłeś o tych rakach z deski nabitej gwoździami?
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Johny - 24-06-2009 06:38 PM Niewykluczone, ze gdzies tam, kiedyś jak brakowało techniki takie praktyki miały miejsce RE: Turysta - tak, ale jaki? - Stasiu - 09-04-2013 08:00 PM Następny temat godny do przeczytania i ewntualnie dopełnienia, kiedy człowieczyna nie ma co po nocach robić.
RE: Turysta - tak, ale jaki? - mirek - 09-04-2013 08:23 PM Stasiu napisał(a): Następny temat godny do przeczytania i ewntualnie dopełnienia, kiedy człowieczyna nie ma co po nocach robić.
![]()
A wiesz gdzie Wodzisław? Wiesz,to zapraszam bo i ja często mam bezsenne noce.I do Tomtura nie daleko. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Stasiu - 09-04-2013 09:47 PM Mirek, jako "prawdziwy" turysta lepiej, kiedy się spotkamy na jakim kopczyku.
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Pedro - 08-07-2013 08:38 PM Takich to pasowałoby powystrzelać... http://www.24tp.pl/?mod=news&strona=1&id=19524 Może nie całkiem zgodne z tym tematem, ale takiego o wandalach nie znalazłem. RE: Turysta - tak, ale jaki? - Stasiu - 08-07-2013 09:52 PM Szkoda, że tacy frajerzy nie byli przydatni onehdy w bazie pod Nanga Parbat. Tam mogli pokazać, że w kupie jest siła.
RE: Turysta - tak, ale jaki? - maciek - 09-07-2013 08:32 AM Dziś w radiu słyszałem, że grozi im 5 lat więzienia. Ale przedtem powinni to sami posprzątać tak, by śladu nie było. RE: Turysta - tak, ale jaki? - mirek - 09-07-2013 08:44 AM maciek napisał(a): Dziś w radiu słyszałem, że grozi im 5 lat więzienia.
Ale przedtem powinni to sami posprzątać tak, by śladu nie było.
Tia znając życie jak już dostaną wyrok to na pewno w zawisach,a posprzątają pracownicy parkowi wynagradzani za pieniądze TPN-u .A o ile orientuję się park ma chyba dotacje ze skarbu państwa.Więc i my zapłacimy,bo ciekawe czy grzywny będą mieli z czego zapłacić. RE: Turysta - tak, ale jaki? - mirek - 25-07-2013 09:15 AM Mniej więcej tyle ile z pensjonatów z Kaszub.Z tych co masz pod kreską.
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Marek1000 - 06-12-2013 09:55 AM Pedro napisał(a): Takich to pasowałoby powystrzelać...
http://www.24tp.pl/?mod=news&strona=1&id=19524 Może nie całkiem zgodne z tym tematem, ale takiego o wandalach nie znalazłem.
RE: Turysta - tak, ale jaki? - Sanczo - 12-12-2013 04:27 PM Powinni ich przykładnie ukarać, aby odstraszyć innych debili. |