![]() |
|
Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19) +--- Temat: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) (/showthread.php?tid=1936) |
Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 21-04-2009 11:47 AM Na pewno jeszcze wiele czasu upłynie nim śniegi w Tatrach znikną, ale niestety był to mój ostatni wyjazd zimowy w tym sezonie. Na razie kilka zdjęć jako "zwiastun" (jeszcze w pracy ) krótką relacyjkę zamieszczę później Pogoda i towarzystwo dopisało, pierwszy raz nocowalem w starym Moku, wrażenia bardzo pozytywne w porownaniu do nowego dużego obiektu.Oki, fotki: [attachment=21174][attachment=21175][attachment=21176][attachment=21177][attachment=21178] RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Edyta85 - 21-04-2009 12:08 PM Pablo napisał(a): pierwszy raz nocowalem w starym Moku, wrażenia bardzo pozytywne w porownaniu do nowego dużego obiektu.
zgodzę sie w 100%, mi szczególnie spodobała się kuchnia, bardzo klimatyczna RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - paaulo - 21-04-2009 12:24 PM Kuchnia w starym Moku ma rzeczywiście świetny klimat. Jedyna wada - gleba kosztuje tyle co łóżko. Dobrze, że pogoda dopisała i wędrówka w takim gronie się udała. Czekam na relację i więcej zdjęć.
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Łukasz - 21-04-2009 01:29 PM paaulo napisał(a): . Jedyna wada - gleba kosztuje tyle co łóżko.
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Agnieszka.S - 21-04-2009 02:05 PM No, no Sąsiad-piknie Ja również czekam na relacyję i fot więcej! Pogoda widać super, towarzystwo też-fajnie chyba było
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - dr.Etker - 21-04-2009 05:44 PM Szlaki turystyczne w rejonie Murowańca zawsze mi się podobały ![]() Brawo ! Gratuluję uczestnikom wycieczki
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Stasiu - 21-04-2009 05:44 PM Wygląda na to, że w Taterkach zima jeszcze będzie zakwaterowana co najmniej 1 miesiąc.
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - bober37 - 21-04-2009 06:37 PM No to Pablo czekamy na szerszą relacyjkę, Edyto Tobie życzę coraz częstszych wyjazdów, Pablo fajne foty zrobilłes, buziaki na zdjęciu usmiechnięte towarzystwo zadololone i o to chodzi )))
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 21-04-2009 07:00 PM http://www.youtube.com/watch?v=ZGztaWNLpYI - uwaga długo się rozkręca. opisu topo nie będzie ![]() Godzina 16sta, koniec pracy, do domu, dopakować się, szałerek i wio na pociąg. Bana wypełniona po brzegi nie ma szans na wyspanie się, ale to normalne... O 6.30 przesiadam się w Krakowie na autobus i tu już głowa się kiwa z rozdziawiona paszczą, póki spod przymrużonego oka nie ujrzałem zaśnieżonych szczytów. W Zakopanem zakupy w moim ulubionym sklepie społem "Jagna", miedzy innymi kilka 0,5l. puszek napoi izotonicznych hehehhhh. Szybko busikiem dostaję się do Palanicy Białczańskiej i w drogę. Wiadomo jaki asfalt jest każdy wie - do d.. Wariant przez starą Roztokę "umila" drogę zlodowaciałym śniegiem. Przy skrótach miłe spotkanie z Gandzią i DrEtkerem, dalej już razem, kwaterujemy się w starym schronie. Jest puściutko, ja kładę się na drzemkę, Doktor w międzyczasie odkopuje tylne drzwi, dzięki temu nie musimy biegać naokoło po drzewo do pieca i tak razem do późnego wieczora gadamy, snujemy plany, nawadniając się odpowiednio przed jutrzejszą turą. Po godzinie 22giej ruszamy naprzeciw Edycie85, która to wbrew wszelkim znakom przeciwnym jej od początku drogi, dzielnie dociera do Palenicy i po zmroku sama podąża do schronu. Witamy się przy skrótach i dalej już razem z powrotem eskortujemy naszą Forumowiczkę, jako obrońcy przyrody, chroniąc przed nią misia, który to gdzieś tam w okolicy się obudził. Idziemy spać już "dzisiaj" ale na dodatek wszystkiego jeszcze zbłądzony turysta robi nam pobudkę w nocy, w akcie łaski wpuszczamy go do środka ( jakbyś to przeczytał dobry człowieku to pozdrawiam )Rano szybka kawka i atakujemy, Edyta, Doktore i ja, niestety mrozu nie budiet więc brniemy na początku przez las w dość nieprzyjemnej kaszce. Jak każdy wie, przy takiej wycieczce trzeba korzystać z usług przewodnika, i tak też robimy zapoznając się z nim dzień wcześniej i wyciągając go czasem z plecaka. Pogoda piękna widoki cudne, zespół szybki, tylko mi się jakoś niemrawo idzie - nie wyspałem się czy co? Na szczęście czasu jest sporo nie trzeba się spieszyć. W oczywistym miejscu wychodzimy na grań, a tam czeka na nas nagroda za wysiłek w postaci pięknej panoramy Tatr Słowackich ahhhhh . Po małej przerwie na herbatę napieramy dalej granią na sam szczyt. Tam stwierdzamy jednoznacznie, że dzień należy do tych bardziej udanych i trzeba to uwiecznić na wspólnej fotce. Focę na około jak japoński turysta, jest pięknie, ale wiaterek mówi nam, że czas już wracać. W powrotnej drodze już częściej zapadamy się miejscami w głębokim śniegu (albo to raczej tylko ja) Drogę kończymy na ładnym lawinisku bezpiecznie drepcąc sobie przy lawinowej jedynce. Na koniec telefon do Gandzi czy szlak mamy przetarty na dole, po potwierdzeniu udajemy się w stronę werandy na uczczenie wycieczki małym jasnym Gandzia opowiada nam różne śmieszne historie o turystach którzy po karkołomnym wysiłku dotarcia do stawu stwierdzają że musiał w nocy być przymrozek i zamarzł i inne takie przezabawne historie. Po jakimś czasie docierają pozostali forumowicze. W kuchni wieczorem spotykamy się w składzie Gandzia, Doktor, Mar.an, Edyta, Bober i ja i tak w sympatycznej jak zwykle atmosferze przy herbatce i górskich opowieściach snujemy plany na przyszłość i następny dzień... ale to już zupełnie inna historia.Jeszcze na koniec chciałem tylko krótko o osobach występujących w tejże noweli: Gandzia była dobrym duchem naszej wycieczki i łącznikiem z główną bazą. Doktore po tak długim czasie w górach był po prostu nie wiem jak to napisać... wtopił się w otoczenie, zrósł się z nimi, z daleka nikt by go nie odróżnił od skalnej wanty A Edyta... ani razu nie dała poznać, że to dopiero drugi raz w zimowych Tatrach. Ja to mam jakieś takie szczęście trafiać na dobrych kompanów.
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - dr.Etker - 21-04-2009 07:21 PM Pablo napisał(a): Doktore po tak długim czasie w górach był po prostu nie wiem jak to napisać... wtopił się w otoczenie, zrósł się z nimi, z daleka nikt by go nie odróżnił od skalnej wanty
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - dr.Etker - 21-04-2009 07:31 PM Hmmmm....Pablo- w trakcie wyjazdu spotkaliście jeszcze jednego Forumowicza
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 21-04-2009 07:44 PM Spotkanie było tak dynamiczne, ze do tej pory jestem w szoku RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - dr.Etker - 21-04-2009 08:10 PM Pablo napisał(a): Spotkanie było tak dynamiczne, ze do tej pory jestem w szoku
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - paaulo - 21-04-2009 08:25 PM Fajnie. Pozytywna relacja. A żaby na Żabim były?
Pablo napisał(a): Focę na około jak japoński turysta
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 21-04-2009 08:25 PM Zdjęcia [attachment=21185][attachment=21186][attachment=21187] [attachment=21188][attachment=21189] [attachment=21190][attachment=21191][attachment=21192] [attachment=21193][attachment=21194] RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 21-04-2009 08:31 PM zdjęcia cd. [attachment=21195][attachment=21196][attachment=21197] [attachment=21198][attachment=21199][attachment=21200] RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 21-04-2009 08:35 PM I ostatnie [attachment=21201][attachment=21202][attachment=21203][attachment=21204][attachment=21205] RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Edyta85 - 22-04-2009 07:10 AM Pablo powiem Ci szczerze masz talent do pisania Jeszcze raz dziękuje wszystkim uczestnikom za wspólny wypad i z niecierpliwością czekam na kolejne RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Łukasz - 22-04-2009 07:36 AM Poza Wami ile luda leżakowało w Starym ? RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Zoe - 22-04-2009 08:55 AM Świetne zdjęcia Pablo! A Tobie Edytko gratuluję, masz talent do chodzenia po górach zimą widać
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - magda.s.77 - 22-04-2009 09:16 AM Ciekawie... Jak widać liczba amatorów zimowych wypraw rośnie. Brawa dla Edytki. Choć z wieści od niej samej i paru innych postach, wnioskuję że ciekawszy był dzień następny I gdzie relacja?
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - KasiaA - 22-04-2009 09:28 AM Fajnie choc szkoda ze z buta ![]() Szkoda ze nie zgadaliśmy sie z Edytą bo my tez w nocy z Palenicy wyruszaliśmy. Kogo jeszcze spotkaliście? RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Edyta85 - 22-04-2009 09:37 AM Pisałam do Paula o której jedziecie z Krakowa ale powiedział że o 17, a ja bankowo bym nie dotarła na tą godzinę. Szkoda, ale pewnie będzie jeszcze okazja Dziękuje Zoe, zimowe górołażenie zdecydowanie bardo mi się podoba
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 22-04-2009 09:46 AM Łukasz napisał(a): Poza Wami ile luda leżakowało w Starym ?
W pierwszy dzień chyba z 4 osoby (rezerwacji było wiecej ale deszcz skutecznie zatrzymał ludzi na dole) z soboty na niedziele już był prawie komplet. Zoe napisał(a): Świetne zdjęcia Pablo!
...
dziękuję magda.d.77 napisał(a): Ciekawie... Jak widać liczba amatorów zimowych wypraw rośnie. Brawa dla Edytki. Choć z wieści od niej samej i paru innych postach, wnioskuję że ciekawszy był dzień następny
I gdzie relacja? ![]()
Niestety Magda, nie będzie relacji z dnia następnego. Ze względu na górski etos, dobro tego forum i jego uczestników, propagowanie takich relacji jest ideologicznie i edukacyjnie niepoprawne, więc pozostaną tylko plotki ... RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Łukasz - 22-04-2009 09:47 AM Czyli schlaliście się jak normalni ludzie ? RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - dr.Etker - 22-04-2009 09:50 AM Łukasz napisał(a): Czyli schlaliście się jak normalni ludzie ?
Nooooooooooooooooo jasne ! RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Łukasz - 22-04-2009 09:52 AM A to dobrze. RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - magda.s.77 - 22-04-2009 10:30 AM Pablo, Edzia już pokrótce opisała mi pełen przygód dzień. Zima kończy sie emocjami dla wszystkich i dziękować dla wszystkich bez większych uszczerbków. Cieszmy sie tym, czego dokonaliśmy, zostawmy resztę jako plany na kiedyś. Idzie sezon letni, zaczynamy nowe przygody Pozdrawiam wszystkich.
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - paaulo - 22-04-2009 10:47 AM Edyta, wyjechaliśmy z Krakowa dopiero po 18. Nie udało się nam wcześniej. Pablo,teraz legendy będą krążyć o tajemniczym dniu. Ratowanie kozic, lawiny, nurkowanie w Moku. Jak ja zasnę? KasiaA napisał(a): Fajnie
choc szkoda ze z buta
Jakie ma znaczenie co kto lubi. Ważne, że w górach.
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 22-04-2009 10:54 AM magda.d.77 napisał(a): Pablo, Edzia już pokrótce opisała mi pełen przygód dzień. Zima kończy sie emocjami dla wszystkich i dziękować dla wszystkich bez większych uszczerbków. Cieszmy sie tym, czego dokonaliśmy, zostawmy resztę jako plany na kiedyś. Idzie sezon letni, zaczynamy nowe przygody
Pozdrawiam wszystkich.
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 22-04-2009 10:59 AM paaulo napisał(a): ...
Pablo,teraz legendy będą krążyć o tajemniczym dniu. Ratowanie kozic, lawiny, nurkowanie w Moku. Jak ja zasnę?
Zionie grozą, więc opowieść bez spotkania przy butelczynie w jakim schronie się nie rozwinie RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Edyta85 - 22-04-2009 11:02 AM paaulo napisał(a): Edyta, wyjechaliśmy z Krakowa dopiero po 18. Nie udało się nam wcześniej.
Ja w sumie w Kraku byłam o 19. RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Sokół - 22-04-2009 11:06 AM Nietrudno się domysleć, co się stało. Wstali rano i pewnie nigdzie im się nie chcialo iść. I leżeli plackiem na słońcu pół dnia. A teraz owiewają wszystko tajemnicą, żeby się nie wydało. Ot, wielka tajemnica. RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - dr.Etker - 22-04-2009 11:06 AM paaulo napisał(a):
Pablo,teraz legendy będą krążyć o tajemniczym dniu. Ratowanie kozic, lawiny, nurkowanie w Moku. Jak ja zasnę?
Pauulo-śnij spokojnie śnij RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - dr.Etker - 22-04-2009 11:11 AM Sokół napisał(a): Nietrudno się domysleć, co się stało.
Wstali rano i pewnie nigdzie im się nie chcialo iść. I leżeli plackiem na słońcu pół dnia. A teraz owiewają wszystko tajemnicą, żeby się nie wydało. Ot, wielka tajemnica.
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Sokół - 22-04-2009 11:15 AM Hmmm.... Wiesz co Doktór? Tomtur powtarza do znudzenia na każdym naszym spotkaniu, że seks nie jest modny. Teraz modne jest malarstwo, kanalizacja... Pewnie dlatego tak to trzymacie w tajemnicy!
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - Pablo - 22-04-2009 12:19 PM Widać staromodni jesteśmy ... a Tomtura warto jest posłuchać,Ale to offtop, temat jest inny
RE: Żegnaj śniegu, wiosna idzie. (Żabi Szczyt N.) - dr.Etker - 22-04-2009 03:51 PM Sokół napisał(a): kanalizacja...
Mały kanał ....? No tak
|