![]() |
|
O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19) +--- Temat: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 (/showthread.php?tid=1783) |
O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Stasiu - 10-02-2009 07:23 PM Motto (dedykacja własna dla mnie): "Stasiu chodź po górach ze skruchą i cierpliwie, może kiedyś napotkasz Forumowicza albo niedźwiedzia." I znów nadeszła pora podzielić się wrażeniami z mej smykałki po górach, tym razem moich ulubionych Taterek. Miała to być moja kolejna biba, ale z wiadomych przyczyn zostałem sam, jak ten kołek w płocie. Najpierw parę danych technicznych: DOBA : 6.2. - 8.2.2009 PRZESTRZEŃ: Tatry Wysokie, Dolina Pięciu Stawów Polskich OBJEKT (do spania): Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, potocznie zwanego "Piątką" ODLEGŁOŚĆ: 7 km, 6 km i 7 km CZAS (wg mapy): 3 godz. 20 min, 3 godz. 20 min. i 2 godz. i 40 min. SUBJEKTY: - tylko jeden - Lonely Wolf - Stasiu. Dzień pierwszy 6.2. Dla mnie rozpoczął się o 3 rano. O 4 wyruszam z domu i po jeździe pociągiem do Popradu i dalej autobusem (2,40 Euro), pojawiam się na Łysej Polanie o 10:30. Od tąd już dalej po swych. Klasyka - najpierw Palenica Białczańska. Pogoda mi na razie dopisuje. [attachment=19389] Powinna opłata, kawka i powoli opuszczam technokratyczną społeczność. Stanowczo odmawiam propozycję przejechania się saniami. Nie przyjechałem w góry wozić d... (tyłek), ale porządnie go przewietrzyć od kancelaryjnego stołka. Nie jadę saniami i za karę przeżywam Gehennę każdego górołaza - prąd wszelkiej maści turystów płynącego w stronę Morskiego Oka. [attachment=19390] Z tej rzeki płynącej do góry wydostałem się przy Wodogrzmotach. Dolina Raztoki - jaka miła zmiana - tutaj jest już spokojnie. Narzucam normalne tempo. Jest dobrze, dno doliny podnosi się powoli. [attachment=19391] No, ale jestem w górach i trzeba się też trochę napracować. Jak by ktoś czytał moje myśli. Raptem ścieżka odbija w lewo i ten ktoś podnosi ją pionowo. Lubię takie podejścia - nazywam je "wyciskacze tchu". To najwięcej lubię na górach (jasne, że po piwku w schronisku) - łapać oddech, serce bije na maxa i pot cieknie wszędzie. Jest jednak na końcu światełko w tunelu, a tym jest Piątka. [attachment=19392] Jest 14:30 i stoję na progu schroniska. Po 4 godzinach i 700 m przewyższenia mój dzisiejszy cel. Zakwaterowanie i dopełnienie paliwa. Piątka ma swoją atmosferę. Zwłaszcza wieczorem. Jestem sam i dlatego słucham różnych przygód całkiem nieznanych mi ludzi. Dla mnie dzień kończy się o 19-tej. Dzień drugi 7.2. Kuchnia schroniska otwiera swoje wnętrze o 8. Dzisiaj ma być szczęśliwy dzień, mam się nareszcie spotkać z grupą Forumowiczów, która operuje w okolicy Murowańca. Jak głęboko się myliłem, miałem poznać później. Na razie mam dobry nastrój. Śniadanko wyśmienite. O 8:30 wyruszam w głąb doliny. Mój pierwszy błąd. Miałem możliwość niedaleko schroniska jeszcze posłać SMS do drugiej grupy szturmowej. Nie posłałem. Chyba winnym był ten halny. Zawsze o nim słyszałem, ale teraz poznałem go na własnej skórze. Bawi sią ze mną jak z igraszką, niekiedy muszę zaciąć czekan, żeby mnie nie zwaliło z nóg. Jeżeli ja miałem problemy, co potem taki Doktor i Mar.an na drugiej stronie Koziego. Ci chyba musieli mieć w plecakach dodatkowe obciążenie w postaci cegieł. No jednak powoli poruszam się naprzód. Ścieżka jest zawiana i dużo sił mnie kosztuje utrzymać prawidłowy kierunek. [attachment=19393] Dnem doliny to idzie jeszcze jako tako. Tylko podmuchy halnego niekiedy mnie zatrzymują. Kiedy zbaczam w prawo, teren zaczyna się podnosić. Jasne - muszę kiedyś tych 500 m wysokościowych pokonać. Teraz częściej tracę właściwy trop i zapadam się niekiedy aż po kolana. Szybko tracę siły, ale ja to uwielbiam, kiedy nie mogę popadnąć tchu. Ostatni etap przed Zawratem. Teren dźwiga się prawie pionowo. W lecie bym szedł zygzakiem, ale teraz muszę wybrać optymalny trop. Z lewej widzę nawiasy, z którymi nie radno żartować. W prawo jest znowu skała, gdzie może na mnie czychać zawiana przybrzeżna wyrwa. [attachment=19394] Dopiero teraz widzę, że czekan nie jest do utrzymawania równowagi górołaza a raki nie są do podwyższenia jego wzrostu. Razem się solidnie napracowaliśmy. Jednak po 3 godzinach jestem na Zawracie (2158 m). [attachment=19395] Z tąd patrzę na Kozią Przełęcz. Tam jest jeszcze gorzej, nawet widać zjechaną lawinę. Zegarek pokazuje 11:30 i mój wzrok wypatruje jakiś ruch na drugiej stronie - w Dolinie Gąsienicowej. Jednak nic nie widać. Robię swój drugi błąd. Nie stwierdziłem, czy jest sygnał w komórce. Może wtedy bym się dowiedział, że druga grupa szturmowa zacięła się z powodu warunków pogodowych gdzieś nad Zmarzłym Stawem. Źle oceniłem sytuację. Myślałem, że grupa szturmowa dojdzie do Piątki później. Dlatego ruszyłem w drogę powrotną. Tak samo dostaję w kość co przy wyjściu. O 14:30 jestem w schronisku i tu na mnie czekają złe wiadomości. Najpierw się dowiaduję, że miałem po moim odejściu telefon od Pabla i później, że grupa szturmowa musiała zawrócić i nie dojdzie do Piątki. Taka wiadomość mnie więcej dobiła niż samotne podejście na Zawrat. Znów kolejny wieczór bez przyjaznych mi ludzi. Na znak smutku likwiduję tego wieczoru parę napojów turystycznych (8 zł/szt) i słucham przygód nieznanych mi ludzi. Dzień trzeci 8.2. Rano wstaję wcześnie. Ze schroniska wychodzę o 7-mej. Czeka mnie powrotna droga. Chwila nonstalgii i lecę w stronę cywilizacji. Nigdzie się zbytnio nie zatrzymuję. Autobus mi odjeżdża z Łysej Polany o 10:25. [attachment=19396] Droga powrotna to nic ciekawego, tylko smutek i postanowienie, że nie żegnam się z Taterkami na długo. P.S. Miałem w plecaku trzy podarunki: 1. Czekoladę "Studenská pečeť" zżarłem sam, 2. Ze śliwowicy upiłem trzy łyczki dla zdrowia i 3. Czarne piwo "Kozel" miałem dla Lelko (myślałem, że też jedzie) wypiłem w domu. Pozdrowienia i życzenia szybkiego spotkania się. RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 20098 - Sylwester - 10-02-2009 07:32 PM Lubię czytać te Twoje marudzenia, bo ja po prostu Cię chłopie rozumiem ... pzdr. ps. wybrałem sobie jedno określenie do słownika zakręconego górołaza
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - margit - 10-02-2009 07:43 PM jakoś mi się smutno zrobiło.... RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 20098 - Stasiu - 10-02-2009 07:47 PM Sylwester napisał(a): Lubię czytać te Twoje marudzenia, bo ja po prostu Cię chłopie rozumiem ... pzdr.
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Pablo - 10-02-2009 08:04 PM no tak... czuję się niejako winny takiemu obrotowi sprawy... przepraszam, że tak wyszło. To też nie był mądry pomysł żeby wyjść z dwóch stron grani w nieciekawych warunkach.Nie zdziwię się wcale, jak nie będziesz chciał się umówić przy następnej okazji. ps. Ładnie napisane, jesteś szczery Facet, i można powiedzieć "prawdziwy do bólu" pozdrawiam p RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Agnieszka.S - 10-02-2009 08:09 PM Stasiu lubię bardzo czytać Twoje wspomnienia z wypraw. Są jedyne w swoim rodzaju..Jesteś taki naturalny i prawdziwy.. Życzę Ci szybkiego powrotu w Taterki-tym razem w większym, forumowym gronie!!! Pozdrawiam! RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - tomtur - 10-02-2009 08:12 PM Stasiu sam ,ale w górach a nie jak ja z gorączka 39 stopni ,zazdroszczę ci tego zawratu
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Lotka - 10-02-2009 08:13 PM Stasiu Super piszesz Nutka nostalgii, szczypta fascynacji, do tego trochę pięknych zdjęć! ![]() A sformułowanie "technokratyczna społeczność" rządzi
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Mallaidh - 10-02-2009 08:18 PM Stasiu, urocza relacja! Rzeczywiście ta nutka nostalgii i smutku, która roztaczała się w jadalni schroniska jest widoczna w tekście! Gratuluję! p.s. oczywiście, żeś Ekipa i to przez duże E Tyle, że nie skojarzyłem, że Ty też tam byłeś!
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - dr.Etker - 10-02-2009 08:21 PM Sorry Stasiu -że spotkanie nie wypaliło ![]() Bardzo relacja.Zawrat przy takim wietrze to przygoda.Ps Czekolada,śliwowica,kozejl -wszystkie te dobra są miłe , ale to pestka wobec tego-że nie zasiedliśmy razem przy stole by się nacieszyć Twoim towarzystwem
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Fazik - 10-02-2009 08:22 PM Ładnie... A fotka nr. 2 masakra, fantastyczna, szkoda że tego zabójczego wzroku nie skierowałeś na ten "tramwaj" za tobą, pomarliby na sztywno
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Mallaidh - 10-02-2009 08:26 PM Fazik napisał(a): Ładnie...
A fotka nr. 2 masakra, fantastyczna, szkoda że tego zabójczego wzroku nie skierowałeś na ten "tramwaj" za tobą, pomarliby na sztywno ![]()
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Stasiu - 10-02-2009 08:53 PM Pablo napisał(a): ...Nie zdziwię się wcale, jak nie będziesz chciał się umówić przy następnej okazji.
(...)
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - paaulo - 10-02-2009 09:12 PM Przyjemnie się czytało. Tak jak Tomtur napisał - najważniejsze, że w górach.
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Lelko - 10-02-2009 09:33 PM Co za relacja!! - mnóstwo emocji, ciężkie podejście zakończone sukcesem; po prostu czułem halny przy podejściu na Zawrat, a ten dziki tłum z drogi do MOKa to zupełny kontrast do tego co było później. Jedynie brak happyend'u w postaci spotkania forumowicza na tatrzańskim szlaku ale to dopiero połowa górskiej zimowej opowieści, dzięki czemu trzyma w napięciu i czeka się na ciąg dalszy. Jest to przecież prawdziwa historia, niebawem po kolejnym wyjeździe będziesz mógł ją dokończyć Z pewnością przewinie się w niej wielu przedstawicieli naszego forum ![]() Dzięki za relacyję uzupełnioną fotkami, świetnie się ją czytało ![]() Stasiu napisał(a): Miałem w plecaku trzy podarunki: ... Czarne piwo "Kozel" miałem dla Lelko (myślałem, że też jedzie) wypiłem w domu.
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Edyta85 - 10-02-2009 10:34 PM zgodzę się z przedmówcami w 100%. Stasiu napisał(a): Pablo napisał(a): ...Nie zdziwię się wcale, jak nie będziesz chciał się umówić przy następnej okazji.(...)
Pablo, nie smuć. Już pisałem, że mi zostało trochę kasy i mógłbym w Taterki jeszcze w marcu pojechać - takie przywitanie wiosny. Wiem, że masz kursik lawinowy (nawet w Piątce widziałem w sobotę jeden taki), ale ja mam koniec lutego już zajęty - wędzenie
szkoda, wielka szkoda. Ale zapewne będzie jeszcze niejedna okazja i być może przy lepszych warunkach RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Achaja - 10-02-2009 10:44 PM Drogi Stasiu...cóż ja tu mogę więcej napisać...jak wszyscy już trafnie skomentowali Twoja wyprawę...pozostaje mi tylko pogratulować odwagi i sił. Czytałam z zapartym tchem .Pozdrawiam też mi się smutno zrobiło...ale odbijesz to sobie zapewne już z dobrze zgrana grupą forumową RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - gosia3ek - 10-02-2009 10:46 PM nic nie pozostaje do dodania, wszystko już napisane... Stasiu, bądź dobrej myśli... jeszcze się uda styknąć w Taterkach (a jak Bozia pozwoli to w większym gronie
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Hella - 11-02-2009 07:40 AM Czasami nie mamy wpływu na siłę wyższą... Ale paaulo napisał(a): najważniejsze, że w górach.
Fazik napisał(a): ...fotka nr. 2 masakra, fantastyczna, szkoda że tego zabójczego wzroku nie skierowałeś na ten "tramwaj" za tobą, pomarliby na sztywno
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - bober37 - 11-02-2009 10:34 AM Witam, witaj Stasiu, bardzo nam bylo przykro ze musielismy zawrócic i nie doszlo do naszego spotkania moze następnym razem się uda, piękną relacyjkę napisales, milo się czytalo i oglądalo, pozdrówka )
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - paaulo - 11-02-2009 10:54 AM Hella napisał(a): paaulo napisał(a): najważniejsze, że w górach.
Ja czy Stasiu? RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Hella - 11-02-2009 12:17 PM paaulo napisał(a): Ja czy Stasiu?
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - mar.an - 11-02-2009 06:45 PM Stasiu, smutniasto żeśmy się nie spotkali... ![]() I na dodatek złego zasięgu nie było u Ciebie, byśmy się mogli z Tobą kontaktować na czas (stąd wiedzielismy, że nie jesteś na Świstówce ). Mam nadzieję, że następnym razem się uda
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - maciek - 11-02-2009 10:31 PM Stasiu napisał(a): [...] Lubię takie podejścia - nazywam je "wyciskacze tchu". To najwięcej lubię na górach (jasne, że po piwku w schronisku) - łapać oddech, serce bije na maxa i pot cieknie wszędzie.[...]
Fajnie powiedziane. RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Anna - 11-02-2009 10:42 PM Przednie się czyta takie relacje:-)ciekawie napisane. Fajna wyprawa
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Gandzia1 - 13-02-2009 10:18 AM A ja dziś dopiero zauważyłam hm gapa ze mnie samotne wyjście bardzo refleksyjne brawo ! zimowe góry halny itp RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - KasiaA - 18-02-2009 09:02 AM Tak sobie przeczytałam Stasiu to co napisałeś i nasuwa mi się jedna myśl: musisz być fajny facet Pomimo że troszkę smutno, to właśnie to dało atmosferę ![]() Dziękuje za ta relację
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - Stasiu - 18-02-2009 05:54 PM Kasiu, nie przechwalaj mojej osoby. Jestem normalny Forumowicz. Moja relacja może wygląda trochę smutniasta, ale ja takie wyprawy lubię. Wtedy najlepiej umyję głowę od problemów . Już się nie mogę doczekać marca, wtedy następna wyprawa.
RE: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009 - yumeria - 29-07-2026 04:07 PM SolaLittOlivTest????PierGarn????ndas????ArthtapaFran????????????????????olas????????AntoFuxi 143.9????Ways????????JTsbJeweTesc????????Kyur????(???XVIILaur(???SuprThomChar????????1516Bien (184GaryFree????PratOrde????MariOlmePort????TracJacqTemp????MarsTELBWhisRobe????????????John SquaHenr????Sess????????????????????Myst????????Vali????????TravColg????9046Clau????Anto???? ????Mata????????XVIIWind????????GreePachAris????????????Theo????Fash????Adri???????????????? Fuxi????MacawwwRPediCHAN????BrauWhicNigh????BorkHein????????????????SwarLake????Choe????Gard ????????????DaniThomBriaDoveChic????Econ????????OlofSaveStreBlan????????????????????????Lemo ????Jewe????????Tesc????????Amer????????AverRaym????TELB????????????TELBZone????BlueWindWill ????Giov????Arts????????????????????????RoxyOralCris????????????ARAG8904SticAnda????TELBZone ????????????????????Slic????????tuchkasdiamPatrHans????Cuis????CHAP |