![]() |
|
Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=1) +--- Forum: Pytania i porady przed wyjściem w góry (/forumdisplay.php?fid=2) +--- Temat: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania (/showthread.php?tid=1759) |
Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - Pablo - 27-01-2009 01:37 PM "Zainspirowany" dzisiejszym postem Bobra na codziennych o jego ćwiczeniach, wklejam linka z co nie co o tym, co w temacie. Piszcie kto co stosuje, podajcie materiały dla innych. Możemy pogadać o linach, podwójne czy pojedyńcze, itd.Ciut o linach Węzły cz.I Węzły cz.II RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - bober37 - 27-01-2009 02:12 PM Wooww ciesze się ze moglem kogos do tego zainspirowac hiihi fajnie Pablo )))bardzo ciekawy material dales Pablo ))
RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - Krzysiek - 27-01-2009 04:35 PM http://www.animatedknots.com/indexclimbing.php
RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - Pablo - 27-01-2009 07:07 PM zwiacha napisał(a): http://www.animatedknots.com/indexclimbing.php
![]()
RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - KasiaA - 28-01-2009 08:37 AM Po informacjach fachowych trochę życia Czego używacie, na czym dobrze się Wam wspina? Albo o zakupie czego myślicie ?My używamy mammuta, 8,5mm, 50m, połówkową. Na prawdę fajna i godna polecenia, w tatrzańskim granicie póki co sie sprawdza, koszulka sie nie strzępi. Czasami używamy też pojedynczej 30 metrów dynamika Tendom. Lekka, do przyasekurowania w sam raz, tylko sie strasznie kręci... RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - jck - 28-01-2009 09:06 AM To zależy do czego: - Edelweiss 60 m, 11 mm. Na poważniejsze sprawy. - Beal, 35 m, 8 mm. Na lodowce, na lotną. - Mammut, 40 m, 9,8 mm. Na mniej poważne sprawy. Ogólnie to ze mnie za duży burak i amator, żeby się na te tematy wypowiadać. RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - KasiaA - 28-01-2009 09:18 AM jck napisał(a): - Edelweiss 60 m, 11 mm. Na poważniejsze sprawy.
Chyba byłabym za leniwa na coś takiego ciężkiego jck napisał(a): - Beal, 35 m, 8 mm. Na lodowce, na lotną.
A namoczyłeś ją jak była nowa? RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - Pablo - 28-01-2009 09:29 AM jck napisał(a): ...Ogólnie to ze mnie za duży burak i amator, żeby się na te tematy wypowiadać.
A tu nie o tym było kto za kogo się uważa RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - jck - 28-01-2009 09:34 AM Owszem, pojedyncza i ciężka jak sto pięćdziesiąt. Ale nieraz nam tyłki uratowała. Plus jej taki, że zawsze ma się 60 metrów. Z połówkami bałbym się tego, że lenistwo skłoniłoby mnie do brania jednej żyły i potem by mi brakło tych paru metrów. Zimą na Matterhornie tak nam franca zamarzła, że nie dało się jej do plecaka zmieścić... O sznurku Beala zostałem poinformowany w sklepie. To już wiekowa sprawa i raczej swoją ostatnią wycieczkę odbyła w listopadzie ubiegłego roku. Jest już zwyczajnie pociachana rakami, a niedawno przepiłowałem ją jeszcze przy zjeździe więc teraz to już tylko na pranie. Pozostaną sentymenty. RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - Sylwester - 28-01-2009 10:00 AM jck napisał(a): - Mammut, 40 m, 9,8 mm. Na mniej poważne sprawy.
RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - dr.Etker - 28-01-2009 10:04 AM jck napisał(a): Ogólnie to ze mnie za duży burak i amator, żeby się na te tematy wypowiadać.
Rrrrany ! RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - KasiaA - 28-01-2009 10:17 AM Pablo, nasza waży 48g/m, pojedyncza to jakieś 66g/m i nieco więcej. Przy czym dwie połówki bierzecie ty i partner i ciężar się rozkłada. Co do 30m dynamika... Hm, mam małe doświadczenie, owszem, można tak zrobić, na lotną wystarczy. Tylko jeśli zamierzasz kupować po to 30 metrów dynamika, to nie warto. Bo masz wtenczas linę na zasadzie: w razie czego. Lepiej chyba dołożyć i kupić połówkową. Jeśli są dwa zespoły to bierzecie po żyle, na pół i macie 25m lub 30m. Do zjazdu już 50m/60m. I masz linę uniwersalną: idziesz w skałki się powspinać, jedziesz w Tatry itd. jck nie miałeś obiekcji przed chodzeniem w górach na jednej żyle? Co do zabieranie tylko jednej żyły to zdarzyło sie nam raz. Dostaliśmy w... i to przezwyciężało lenistwo
RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - Pablo - 28-01-2009 11:39 AM A chodzisz na lotnej z dwużyłową? Wydaje mi się (nie znam sie za bardzo) ale taką połówkową lepiej chyba eksploatować równomiernie, czyli zawsze dwie żyły razem. RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - jck - 28-01-2009 12:48 PM Ja mój cienki sznurek używałem głównie na jakieś nieskomplikowane graniówki, które nie grożą kolosalnymi zjazdami i przede wszystkim na lodowiec. Tam lina zużywa się nieco inaczej, więc nie miałem przeciw temu żadnych obiekcji. Poprzez mniej poważne sprawy miałem na myśli np Bytom. Zdarza mi się siedzieć w tamtejszych kamieniołomach i na krótsze drogi jest w sam raz. Po co piłować na ekspresach linę, którą biorę w góry. Nie mam obiekcji przed wspinaniem się na jednej żyle, głównie z racji tego, że nie wspinam się poważnie. Poważne trudności nie są dla mnie, więc z jednym sznurkiem daję zupełnie radę, jak na razie. Połówki kupię jako następną, może w tym roku, może w przyszłym... nie ciągnie mnie specjalnie w skalne drogi więc nie bardzo mam gdzie to stosować. RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - KasiaA - 28-01-2009 03:30 PM O tym że w górach to tylko dwużyłowa nasłuchałam się na kursach. Początkowo podchodziłam że lepiej może i jeden sznur bo lżej nosić. Aż raz w tatrach na jednożyłowej (przypadek, nie było w planach) wyleciał blok skalny z przelotem. Ciepło i siarkowo było Właśnie w łatwym terenie, tam jest przeważnie krucho, od tamtej chwili pomyślałam, ze na jednożyłowej to nigdy w góry, gdyby ten kamień trafił w żyłę... No i nie lubię ciągnąć na stanowisku jak się dobrze poprowadzi żyły to dużo łatwiej ![]() jck, gdzie w Bytomiu? Masz jakieś zdjęcia? Pablo, masz rację co do tych zył, po prostu wydaje mi się, że jeśli używasz obie żyły podobnie to nie ma to wielkiego znaczenia, jak prowadzisz w ścianie dwużyłowo to jest i tak że jedna z nich ma większe obciążenia. Chyba wystarczy podobnie je eksploatować?
RE: Węzły, sznurki, pętelki, liny... nie tylko o wieszaniu prania - jck - 28-01-2009 04:01 PM Ja w ścianach mało wiszę, a na granie jakoś nie uśmiecha mi się z dwoma sznurkami, gdzie połowa asekuracji to naturalne formacje. Jak dojdę do solidnego poziomu /a raczej nie dojdę/ to wtedy pewnie będę brał dwa sznurki, bo faktycznie jest bezpieczniejsze. W Bytomiu- Suchej Górze. Stare kamieniołomy, tzw Dolomity. Dla kogoś kto lubi skalną gimnastykę w pięknej skale to raczej nie jest dobry rejon, ale jeśli alpejskie klimaty są komuś przyjazne to tam będzie miał dobry poligon ćwiczebny. Skała jest koszmarna, wszystko się sypie, można walczyć dry- toolowo. Na zimowe drogi to ściany i po 70 metrów. Latem max 25 /drogi z zakresu IV- VI.4, ja rzecz jasna gustuję w tych łatwiejszych/. Zdjęcia się jakieś znajdą, powinienem być tam w najbliższą niedzielę. |