Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Temat: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) (/showthread.php?tid=1571)


W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 15-11-2008 03:37 PM

Listopadowa aura rozpieszcza nas dobrymi warunkami turystycznymi. Postanawiamy wykorzystać tak sprzyjające okoliczności , a ponieważ długi weekend zapowiada dużą frekwencję w górach, by uniknąć tłumów na szlakach planujemy niestandardową traskę .
Około godziny 7 spotykamy się w Kuźnicach z naszym forumowiczem Grzegorzem "Kasatem" i zajmujemy miejsce bliskie kasy biletowej w kolejce do kolejki, pełni nadziei na piękną wycieczkę.
Nadzieja niestety szybko zostaje zdmuchnięta porannym podmuchem zefirku tatrzańskiego, z głośnika słyszymy wielce zasmucającą wieść- "kolejka nie kursuje, następny komunikat o godzinie 9"
Nasze plany leżą w gruzach i trza szybciutko obmyśleć coś zastępczego. Rzucam hasło-"Murowaniec przez przełęcz Mechy". Z literatury wiem, że drzewiej chadzano tą percią na Halę, a ponieważ pamiętam piękne łany kosówki ponad "Betlejemką" na stokach Kopy Magury, aż ciekawość mnie zżera jak to można przebyć te hektary kosodrzewiny.
Wpierw wygodnie drogą za zielonymi znakami szlaku na Kasprowy Wierch , by w 2/3 odcinka do Myślenickich Turni odbić w lewo czymś co początkowo wydawało się być nikłą percią , szybko okazało się być pięknym lasem górskim, pełnym urozmaiceń w postaci licznych wykrotów, chaszczy , powalonych drzew, omszałych jarów i innych przeszkód terenowych.
Szybciutko obieramy taktykę przedzierania się na azymut w stronę bielejących ścian Zawratu Kasprowego w nadziei napotkania lepszej ścieżki w pobliżu dna Doliny Stare Szałasiska i potoku Kasprowego.
Czymś co może kiedyś było ścieżką podążamy ku górze wzdłuż prawej orograficznie strony potoku przez las do górnej części dolinki, by następnie usypistym żlebikiem wyminąć zarośla kosówki i wyjść na siodełko trawiaste przełączki Jaworzyna (ca 1605m) rozdzielającej mur Zawratu Kasprowego od Kopy Magury. Z przełęczy otwiera się widok na wschód, Skupniów Upłaz ,Kopieńce i takie inne. By łacniej dostrzec dalszą trasę pośród kosówki podchodzimy na szczyt Kopy Magury(1704m), otwiera się piękny widok na otoczenie skalne Hali Gąsienicowej i na żlebik opadający z przełęczy Mechy(1662m) rokujący pewne nadzieje na dalszą drogę. Jeszcze tylko zejście w stronę najwyższych upłazków w Starych Szałasiskach-odważny rzut w stronę zwartych zarośli kosówki i po 20 m płynięcia pośród krzaczorów stajemy na przełęczy (ach te olejki eteryczne z kosówki...).
Tu już w nieco większym komforcie, trochę pośród trawek , trochę w miarę przyjaznej kosówce staczamy się do szlaku turystycznego nieopodal "Betlejemki".
Mapa wydawnictwa Sygnatura uwzględnia ten odcinek jako nieznakowaną perć , co jest znakomitym dowodem na wielki optymizm autorów.
Małe co nieco w Murowańcu wzmaga apetyt na następne górskie dokonania. Ponieważ małżonka narzeka na kolano, dalszą traskę realizujemy już we dwójkę , z kasatem. Podejście do Czarnego Stawu , następnie na przełęcz Karb dla odmiany pośród wielu weekendowych turystów , by później odbić na dawny zielono znakowany szlak w stronę kotła pod Przełęczą Świnicką. Ścieżka jest dość dobrze widoczna w terenie i trawersuje górne rejony pojezierza, w rejonie Zadniego Stawu Gąsiennicowego , napotykamy m.inn zamalowane szarą farbą oznaczenia szlakowe i jedyne sztuczne ułatwienie w postaci klamry na dość łatwym progu.
Dalej to już wiecie-przepraszamy się ze znakowanymi szlakami i tym sposobem gmeramy się na mglistą i wietrzną Świnicką Przełęcz, by niejako rzutem na taśmę zdobyć szczyt , który tak bardzo opierał się nam w godzinach porannych-Kasprowy Wierch !
Pełna ekstaza , a doznania te zwielokrotniamy jazdem kielo cudem górolskiej techniki- nowym wagonikiem PKL do Kuźnic..
W barze "Jaworzynka"- zachęceni tak owocną wędrówką snujemy przy browcu plany na wtorek. Grzegorz mający wpierw na celowniku rejony Szpiglasa- daje się skusić propozycją wycieczki w dzikie ostępy Tatr Bielskich , ale o tym w następnych odcinkach....
c.d.n
Obrazki
1-2-Zawrat Kasprowy z dna Doliny Kasprowej
3.J.w-z profilu(z przełęczy Jaworzynka)
4.Widoczek na wschód(Skupniów Upłaz)
5. Z pod szczytu Kopy Magury.
6.Szczęśliwi zdobywcy
7. A w dole -Hala.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Pedro - 15-11-2008 03:44 PM

Doktorze widzę chyba nowe kijki Big Grin


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 15-11-2008 03:45 PM

I jeszcze parę obrazków


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 15-11-2008 03:46 PM

Pedro napisał(a):
Doktorze widzę chyba nowe kijki Big Grin


Sprawdziły się znakomicie w terenie-tj.chęchach i rzęchach Cool


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Sokół - 15-11-2008 04:04 PM

Że Ty się nie boisz niedźwiedzi.... bo Filance chyba nie gryzą..


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Mordimer - 15-11-2008 06:35 PM

fajna nietypowa trasa... muszę ją zaraz prześledzić palcem na mapie Smile

czekam z niecierpliwością na relację z Tatr Bielskich ok


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Pablo - 15-11-2008 10:14 PM

Proszę Smile ciekawa traska, foteczki - miejsca niby te same ale ujęcia inne Big Grin
Powiedziałbym: jak zwykle coś ciekawego się dzieje, czekam na c.d.
pozdroofka
p


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Zoe - 15-11-2008 10:51 PM

Ale ciekawa trasa! Big Grin Gratuluje ekipie!


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Łukasz - 17-11-2008 07:22 AM

"by później odbić na dawny zielono znakowany szlak w stronę kotła pod Przełęczą Świnicką. Ścieżka jest dość dobrze widoczna w terenie i trawersuje górne rejony pojezierza, w rejonie Zadniego Stawu Gąsiennicowego , napotykamy m.inn zamalowane szarą farbą oznaczenia szlakowe i jedyne sztuczne ułatwienie w postaci klamry na dość łatwym progu."

Doktorze a stoi tam po drodze jakieś metalowe ustrojstwo w kształcie budki ?


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 18-11-2008 12:02 PM

Łukasz napisał(a):
Doktorze a stoi tam po drodze jakieś metalowe ustrojstwo w kształcie budki ?

Budki nie widziałem,ale być może byłem tak zaabsorbowany wypatrywaniem etosu górskiego, że coś mi umknęło ! innocent
Ps
Postaram się dziś zamieścić następny odcinek opisu w/w poszukiwań Wink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Łukasz - 18-11-2008 12:39 PM

A to w takim razie poszukiwania Etosu Cię tłumaczą. To temat ponadczasowy i ponadszlakowy.

P.s. Ola kiedyś wspominala, że tam pomykała i coś takiego stało.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - paaulo - 18-11-2008 03:48 PM

Doktorze ładnie napisane, czekam na więcej.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 18-11-2008 05:25 PM

W poniedziałkowy poranek ponawiamy próbę realizacji zamiaru z dnia poprzedniego. W planach mamy spacer niegdyś dość popularnym przechodem (zwłaszcza po wybudowaniu kolejki) z Kuźnic do Doliny Pięciu Stawów Polskich- przez Przełęcz Zawory (1879m).
Przejście to mające niegdyś pewne znaczenie praktyczne, obecnie nie jest używane, ze względu na zamknięcie odcinka trasy pomiędzy przełęczami Lilowe a Zawory po stronie słowackiej oraz polskiej części szlaku czerwonego z przełęczy Gładkiej.
Pierwszym kursem kolejki dostajemy się na Kasprowy Wierch. Aura przyjemnie nas zaskakuje-pełne słońce, jedynie nad Kotliną Liptowską i Niskimi Tatrami nisko zawieszone obłoki chmur .
Oddalamy się czym prędzej od zabudowań kolejki w myśl zasady-im dalej, tym mniej ludzi. Zasada się sprawdza w praktyce.
Szlakiem docieramy na pobliskie siodło przełęczy Liliowe (gdzie napotykamy grupkę kozic), po czym dość dobrze widoczną w murawach ścieżyną odbijamy w prawo , trawersując południowe trawiaste upłazy Skrajnej i Pośredniej Turni ponad Walentkową Doliną. Perć wpierw obniża się nieznacznie ,od czasu do czasu trafiają się stare słabo już widoczne zielone oznaczenia szlakowe.
O dziwo, przez pewien czas obserwuję uparcie podążającą za nami od Lilowego parę turystów. Myślę sobie-mają zapewne tego samego pomysła co my ? Po pewnym czasie jednak już ich nie postrzegam. Zabłądzili , lub pewniej doszli do wniosku , że coś tu nie gra i zawrócili do szlaku?
W rejonie niewielkiego Walentkowego Stawku, ścieżka zaczyna początkowo łagodnie piąć się stokami skalisto-trawiastej zachodniej grzędy Walentkowego Wierchu, by później serią drobnych zakosów wyprowadzić na siodełko w grańce opadającej ku Walentkowej Kopie.
Otwierają się ciekawe widoki na Kopy Liptowskie i Dolinę Wierchcichą z jednej strony, Świnicę i główną grań Tatr z drugiej.
Dalszy ciąg traski przypada na obniżający się ku Zaworom słoneczny trawers w trawach. Cisza ,spokój jak przystało na Dolinę Cichą i zero turystów ? słowem totalny dysonans do sytuacji w długie weekendy po polskiej stronie Tatr. Cool
Z Zaworów , już szlakiem znakowanym(choć wg. przepisów TANAP nieczynnym od 1.11) podążamy na pobliską Gładką Przełęcz (1994m). Stąd jeszcze na szybko, całkiem wygodną ścieżką odwiedzam pobliski Gładki Wierch (2065m). Na szczycie spotykam małżeństwo z może 10-letnim dzieckiem, najwyraźniej po biwaku w tym miejscu-o czym zaświadcza gotowa do spakowania płachta namiotu na skałach.
Z Gładkiej Przełęczy schodzimy na stronę DPSP, wspomniana rodzinka zauważam podąża za nami. Trochę mnie niepokoi , że są bajecznie kolorowo ubrani i tym samym swoim wyglądem łatwo zauważalni dla kozic i innych przedstawicieli fauny tatrzańskiej ?ale co tam.
Moje złe przeczucia (mam przeczucia !!! ?czyżbym był blisko etosu ! ? w00t ) ziszczają się , gdy wyłaniamy się zza Czarnej Skały. Na znakowanej niebiesko ścieżce siedzi ktoś , kto przypomina filanca ! w00t I nim się okazuje ! Scary
Nawiązujemy grzeczną konwersację. Okazuje się ni mniej ni więcej-że byliśmy poza szlakiem !
Ponieważ chcę zachować odpowiednio wysoki poziom dyskusji, myślę sobie nie będę wtrącał- że po żarełku w schronie DPSP najzwyczajniej może się zachcieć w krzaki i będzie to imperatyw nieodparty !
Zamiast tego nadmieniam, że turysta idący na Szpiglasową może najzwyczajniej przeoczyć rozejście szlaków i pójść sobie deko za daleczko ?
Nie wiem czy , to zasługa moich refleksyjnych uwag, czy dobrego humoru filanca sprawia , cała historia kończy się jedynie na przypomnieniu , że zwykle takie przypadki to 200 PLN-ów w plecy . Pan Filanc zastyga na stanowisku w oczekiwaniu na kolorową rodzinkę, a my zdążamy do naprawdę znakowanego miejsca ?tj. schronu , co by browarem stonować dzisiejsze emocje? Wink
Dalszy ciąg spaceru świątecznego to już możecie sobie wyobrazić-dużo ludzi w zejściu Roztoką, jeeeszcze więcej od Wodogrzmotów i co dwie minuty startujące busiki z Palenicy do Zakopanego.
To był naprawdę pogodny dzień ?. blink
c.d.n


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 18-11-2008 05:58 PM

Obrazki:
1 i 5. Świnica
2. Z podejścia na grzędę Walentkowego Wierchu.
3.Giewont,Kasprowy,Beskid-pełny odlot... Scary
4. Skrajna i Pośrednia Turnia.
6.Kąpiele słoneczne Cool
7.Ponad Wierchcichą-Kopy Liptowskie
8.Ku wschodowi.
9.Gładka Przełęcz i na prawo Gładki Wierch.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 18-11-2008 06:13 PM

Kolejna seria :
1.Przełęcz Zawory.
2. Z Gładkiej Przełęczy-Mały Kozi i Kozi Wierch
3.j.w- w stronę Walentkowego Wierchu.
4-9.Trochę krajobrazów z Gładkiego Wierchu.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 18-11-2008 06:20 PM

I jeszcze jedna porcja tatrzańskiego słoneczka na te listopadowe słoty i smutę Wink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Stasiu - 18-11-2008 06:26 PM

Doktorku, pogratulować. Ale Ci pod koniec roku pogodynka dopisała. Też bym tak chciał. Sad[/u]


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Mordimer - 18-11-2008 07:30 PM

ok ciekawe rozwiązanie. Bardzo fajna trasa.

Widzę że pan filanc polował na kolorową rodzinkę i nie był w stosunku do Was zbytnio upierdliwy Smile

Tak na marginesie to ciekawi mnie trasa z 5 Stawów przez Zavory i dalej Ciemnosmreczyńskie Plesa na Wrota Chałubińskiego.

może byłeś tam Doktorze?


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 18-11-2008 07:44 PM

Mordimer napisał(a):
Tak na marginesie to ciekawi mnie trasa z 5 Stawów przez Zavory i dalej Ciemnosmreczyńskie Plesa na Wrota Chałubińskiego.

może byłeś tam Doktorze?

I tam swego czasu poszukiwałem etosu Wink
Z wszechmiar tura godna polecenia.Zasadnicza trudność to zarośla kosodrzewiny przy północno-zachodnim brzegu Niżniego Ciemnosmreczeńskiego Stawu, później jest czytelniej, akord końcowy stanowi zaś śmiganie miejscami na wprost przez trawiasty,dość stromy żleb na Wrota (dawna ścieżka jest w kiepskim stanie )


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Mallaidh - 18-11-2008 07:49 PM

Super!

Bo etos gór to się lubi właśnie poza szlakiem plątać...

Pozdrawiam!


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 18-11-2008 07:54 PM

Mallaidh napisał(a):
Bo etos gór to się lubi właśnie poza szlakiem plątać...

W samej rzeczy ! Cool , poza szlakiem i gdy w termosie turystycznym nie widać jeszcze dna... blink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Mallaidh - 18-11-2008 08:06 PM

dr.Etker napisał(a):
i gdy w termosie turystycznym nie widać jeszcze dna... blink


No na szczęście czasem można zamówić kolejny termos innocent


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Pablo - 18-11-2008 09:36 PM

Achhhhh siem rozmarzyłem siem, ładniusi ten tatrzański listopad ok


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Sokół - 19-11-2008 06:38 PM

Czyli zejście ze szlaku kosztuje 200 zł na łeb?

No to czego tu się bać....


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 06:45 PM

Kolejny dzień to dalszy ciąg poszukiwań etosu-tym razem w odludnych rejonach Tatr Bielskich. W tym celu o nieprzyzwoitej 5.30 z rana spotykamy się w rejonie Równi Krupowej z forumowiczem kasatem (dzięki Grzegorz za wsparcie logistyczne) i dalej pomykamy autkiem przez Łysą Polanę do Tatrzańskich Kotlin-Carda, gdzie parkujemy samochodzik. Godzina 6.30 -czyli skoro świt zastaje nas już w drodze "Zbójnickim Chodnikiem"(Zn .niebieskie) w stronę nieodległej Dolinki Huczawy, gdzie jak opisują w biegłych książkach można się wbić w ścieżkę dawnego(obecnie nieczynnego ) odcinka "Magistrali".
I rzeczywiście- wbijamy się ! Wpierw w błotnistą drogę zwózkową , następnie w żleb o imponującym nastromieniu , służący co widać wyraźnie do ściągania drzewa z poręby , następnie zaś w totalne bezdroże stromego, pełnego chaszcza i wykrotów, pięknego boru górskiego.
Tedy nieco śladami perci zwierzęcych, tedy rodzajem crossu leśnego-pniemy się ku górze Kobylego Wierchu w nadziei znalezienia mitycznej niemal w danym momencie ścieżki dawnego szlaku turystycznego.
Docieramy po pewnym (dość długim czasie) do czegoś co przypomina ścieżkę -tyle , że trawersującą zbocza . Obieramy kierunek zachodni , co po pewnym czasie powoduje , że poprzez drzewa postrzegamy wpierw masyw Steżki , następnie zaś piękne gniazdo Kieżmarskich Szczytów. Nasza trasa biegnie ponad i równolegle do turystycznego szlaku do schroniska "Szarotka".
Niebawem docieramy do żlebu ponad "Plesnivcem" , i do znanej mi z wrześniowego pobytu ścieżki (dawne znaki niebieskie) wyprowadzającej na Przełęcz nad Schodkami , zatem dobrze rokującej na dostanie się do głównej grani Tatr Bielskich, tym samym do Magistrali.
Po niedługim czasie osiągamy Kozi Grzbiet w rejonie wzmiankowanej przełęczy , dołączając do trasy, tak uparcie poszukiwanej od rana.
Percią zarastającą sukcesywnie kosodrzewiną , docieramy wpierw do pięknych i malowniczych Skalnych Wrót (1620m - na skałach widoczne stare , częściowo zatarte czerwone znaki) , następnie już stromiej pośród upłazów i kosówek w zakosy na widokowy wierzchołek Bujaczego Wierchu (1947m).
Następnie już wśród traw porastający grzbiet Tatr Bielskich za śladami perci, wędrujemy poprzez niewielkie obniżenie Bujaczej Przełęczy (1912m) , na wznoszący się, kilkuwierzchołkowy mur Przednich Jatek( 2012m). Nieomal na szlaku i w bliskiej odległości napotykamy kozice zajęte uzupełnianiem płynów- poprzez zlizywanie śniegu , z płata zalegającego ocienione zagłębienie.
Zważywszy wapienny i tym samym krasowy charakter Tatr Bielskich, oraz to , że jesteśmy na grzbiecie pasma, wydaje się to dość racjonalny sposób na zdobycie wody...
Aura cały czas dopisuje, z czego skwapliwie korzystamy fotografując otoczenie, czy też po prostu korzystając z późno jesiennych promieni słonecznych wprost...
Kolejne podejście tym razem na Zadnie Jatki (2019mm) uświetnia otwór Jaskini Capiej, przebijającej się przez wapienie Murańskie wierzchołka zachodniego.
Z literatury wiemy, że we wnętrzu tej groty znajdują schron w trudnych zimowych warunkach miejscowe kozice.
Nie sposób odpuścić takiej okazji, zagłębiamy się w czeluści, przydatne się okazuje wewnątrz własne źródło światła, za załomem korytarza (ponoć długość jaskini to 45m),widzimy światło dobiegające z drugiego otworu a w nim... gostka ubranego na zielono...
Ciekawa sytuacja... My podejrzewamy, że nasz człowiek jaskiniowy może być słowackim flancem, z drugiej strony można też założyć hipotezę , że jaskiniowiec zooczywszy nas wcześniej-mógł poszukać schronienia w dziupli kierując się podobnymi obawami?
Dyskretnie, tak by nie zmącić spokoju pustelni wycofujemy się z jaskini... innocent
Jeszcze trawers nasłonecznionych południowych stoków Szalonego Wierchu (2061m) i stajemy w siodle Szalonego Przechodu (1934m), przez który przebiega ścieżka szlaku edukacyjnego z Przełęczy Szerokiej Bielskiej.
Trochę focimy, następnie małe co nieco , i chwilka zastanowienia nad dalszą trasą. Krótkość dnia listopadowego i fakt , że to już godzina 14 przemawiałby za zejściem do Zdziaru , tak co by nie błąkać się na szlakach po ciemnicy, ale ostatecznie dajemy z buta w stronę Przełęczy pod Kopą i rozstaju przy Białym Stawie Kieżmarskim. W trasie powrotnej mamy możliwość podziwiania jeszcze raz pięknej jesiennej grani Tatr Bielskich tym razem od podnóża.
W "Plesnivcu" króciutki popas -oczywiście konsumpcja flaszkowego "Złotego Bażanta" Cool i o zmierzchaniu (godzina 17) docieramy do autka w Tatrzańskich Kotlinach.
Udany dzień tatrzański , kończą równie udane zakupy w Zdziarskich "potrawinach". Ostatnie korony wydane, to co turyście niezbędne-zakupione - z poczuciem dobrze wykorzystanego dnia wracamy w polskie Tatry.
Serdeczne dzięki Grzegorzu , za towarzystwo na trasach i szlakach i oczywiście za wsparcie logistyczne w postaci autka.

I jeszcze obrazki:
1. Mało zachęcający początek- w stromym lesistym żlebie...
2....ale dalej już widokowo-Kieżmarskie Szczyty
3-6. Z dojścia na Przełęcz nad Schodkami.
7.Z przełęczy w stronę Bujaczego Wierchu....
8...i jego północno-wschodniej grani-Margicy.
9. Rysia Skała.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 06:52 PM

Sokół napisał(a):
Czyli zejście ze szlaku kosztuje 200 zł na łeb?

No to czego tu się bać....

Też tak myślę Wink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 07:12 PM

Kolejne ilustracje:
1-2.Skalne Wrota (1620m)
3.Ponad Rakuskim Grzbietem-Kieżmarskie i Durny Szczyt.
4.Pomurnikowa Ściana.
5.Wapienne Turnie Koziego Grzbietu.
6.Margica-część górna.
7.Margica-część dolna.
8-9.Patrząc spod Bujaczego Wierchu w stronę Zdziaru i Koziego Grzbietu.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 07:35 PM

Kolejna seria :
1.Pod szczytem Bujaczego Wierchu (po prawej u dołu-Skalne Wrota)
2-6.Od Jagnięcego Szczytu, przez Przednie Jatki po Hawrań....
...i w drugą stronę (widoki z Bujaczego Wierchu)
7.Z Przednich Jatek na patrząc na Bujaczy Wierch.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 07:51 PM

Kolejne obrazki:
1.Okazji do zdjęć jest co niemiara...
2-3...m.inn kozica przy wodopoju z płata śnieżnego...
4-7.Zadnie Jatki.
8.Wejście do Jaskini Capiej w Zadnich Jatkach.
9.Płaczliwa Skała.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 08:11 PM

I jeszcze klimaty tatrzańsko-bielskie Wink Cool


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - jack66 - 19-11-2008 08:38 PM

Witam i gorąco pozdrawiam.
Cóż powiedzieć ?.Niezwykłe wycieczki, odkrywanie w górach na nowo to co człowieka w nich fascynuje i ciągle do nich wiedzie.uhmDziękując za opis i fotki,znając Doktora możliwości równocześnie gratuluję i podziwiam.ok
Pozdrawiam,jacek


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Mordimer - 19-11-2008 09:04 PM

magiczne są te Tatry Bielskie. Nigdy po nich nie łaziłem, ale od dawna wiem, że się tam kiedyś wybiorę.
Teraz utwierdzam się tylko w swoim przekonaniu.
Warunki mieliście świetne. Wspaniałe zdjęcia i kolejna (do czego dr zdążył nas już przyzwyczaić) nietuzinkowa trasa.

Ciekawe spotkanie mieliście w tej jaskini. Ciekawe kim był ten zielony ludek Smile


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 09:12 PM

Mordimer napisał(a):
Ciekawe spotkanie mieliście w tej jaskini. Ciekawe kim był ten zielony ludek Smile

Może niejaki Etos albo inny ufoludek w00t W każdym razie nie filanc ! Obyło się bez pokuty Cool


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Mordimer - 19-11-2008 09:16 PM

dr.Etker napisał(a):
Może niejaki Etos albo inny ufoludek w00t W każdym razie nie filanc ! Obyło się bez pokuty Cool


zapewne szukał tego samego co Ty Doktorze Wink i pewnie znalazł


ale stracha mu narobiliście na pewno blink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Stasiu - 19-11-2008 09:18 PM

Doktorze, chyba sobie połaziłeś po kopczykach na całą zimę. Wink Ale się ufotografowałeś.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 09:20 PM

Mordimer napisał(a):
ale stracha mu narobiliście na pewno blink

I o to idzie ! ok Wejść do jaskini i się nie bać ! ? blink w00t
A tak miał zapewnioną dodatkową atrakcję vampire


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 19-11-2008 09:22 PM

Stasiu napisał(a):
Ale się ufotografowałeś.

A to Wszystko, by tematy w zagadkach górskich były znajome i nie zaskakiwały Wink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Hella - 20-11-2008 09:52 AM

I pomyśleć, że to listopad... Huh
Piękna pogoda, piękne trasy i dobre towarzystwo. Cool
I czego chcieć więcej? ok


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Łukasz - 20-11-2008 09:58 AM

Namnożyło się tych filanców ( lub pozaszlakowców Wink ) ostatnio. Człek się może nerwowy stać. Doktor dzięki za zdjęcia z grani Bielskich. Jako początkujący "bielszczanin" ( Płaczliwa i Zadnie Jatki ) wykorzystam je godnie Cool


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Sokół - 20-11-2008 02:50 PM

A jak wysoka jest słowacka pokuta, skoro polska wynosi 200 pln?
I Mar.an ma kartę euro26, czy są jakieś zniżki? Devil


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 20-11-2008 04:11 PM

Sokół napisał(a):
A jak wysoka jest słowacka pokuta, skoro polska wynosi 200 pln?


Nikt mnie nigdy nie informował u źródła Huh
Ale ze słyszenia- podobno standart to 2000 Sk , jak się ponegocjuje to można zbić do 500 Sk
Słowem cennik jest konkurencyjny do przewodnickiego Wink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Sokół - 20-11-2008 05:13 PM

Dobra. To mnie przekonuje. Dobitnie. Tylko muszę nosić ze sobą czekan na wypadek spotkania tego śmiesznego Slowackiego Vodcy.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Stasiu - 20-11-2008 07:19 PM

Z tego powodu wolę raczej Alpejki. Nikt się nie czepia. Trzeba jednak słono płacić za bilet na przewóz na noszach w śmigłowcu albo powrót do domu w pocynkowanym pudle (tutaj raczej rodzina). Devil


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - mar.an - 20-11-2008 09:03 PM

Stasiu, zawsze można wybrać pudło nieocynkowane - taniej i bez różnicy dla tego, co w pudle zamkniętyWink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - maciek - 20-11-2008 09:56 PM

dr.Etker napisał(a):
Niebawem docieramy do żlebu ponad "Plesnivcem" , i do znanej mi z wrześniowego pobytu ścieżki (dawne znaki niebieskie) wyprowadzającej na Przełęcz nad Schodkami...

No, no... ok Nie spodziewałem się Andrzeju, że tak szybko wrócisz na to miejsce i do tego w taką piękną pogodę. Pomyśleć, że dwa miesiące temu, we mgle i śniegu powyżej kostek, błądziliśmy po tej okolicy. Najwyraźniej przynoszę pecha moim towarzyszom górskich wędrówek.Wink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 21-11-2008 03:25 PM

maciek napisał(a):
Pomyśleć, że dwa miesiące temu, we mgle i śniegu powyżej kostek, błądziliśmy po tej okolicy. Najwyraźniej przynoszę pecha moim towarzyszom górskich wędrówek.Wink

Tak to już jest , że aktualnie zastane warunki turystyczne na szlakach determinują możliwości przejścia ich uhm
Trudno jednak mówić w tym przypadku o pechu- poznaliśmy we wrześniu ciekawe dojście na grań Tatr Bielskich(a ta wiedza przydała się na listopadowej wycieczce) no i ogólnie było fajnie i miło-choć trochę zimowo ... Wink
pozdrawiam


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - maciek - 21-11-2008 04:55 PM

dr.Etker napisał(a):
Trudno jednak mówić w tym przypadku o pechu...

Oczywiście, przyznaję Ci rację. Toteż oznakowałem moją wypowiedź odpowiednim emotikonem. Wink

dr.Etker napisał(a):
...no i ogólnie było fajnie i miło-choć tochę zimowo...Winkpozdrawiam

Aaaa... co do tego, to i ja nie mam wątpliwości.ok
Również pozdrawiam.Smile


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 22-11-2008 02:20 PM

Minione dni , wypełnione intensywnym poszukiwaniem etosu , pozostawiły pewien niedosyt...
Znaleźliśmy trochę chęchów , trochę rzęchów , filanca sztuk raz , człeka jaskiniowego sztuk raz no i garść kozic.... A etosu jak nie było, tak ni ma ( może przeoczyliśmy coś -może w kosówce)
Staraliśmy się nieco, nie mogę powiedzieć. Poszukiwania były prowadzone na Mechach, dwa razy odwiedziliśmy zawsze groźny szczyt Beskidu , zawiało nas w Bielskie z tej okazji i...nic.
Z braku pomysłu na dalszą działalność w tym kierunku, zdaję się na wybór trasy przez Gandzię.
Wybór jest jednoznaczny ---> Dolina Chochołowska !
Skoro są tam mityczne chochoły , to może i Etos się znajdzie !
Dajemy sobie dodatkowe szanse na spotkanie w/w osobnika poprzez wczesny wymarsz ze schronu(tj. o 8).
Godzina 9 zastaje nas na Siwej Polanie. Opłacamy jak przystało, wejściówki do parku , by wszystko się odbyło na legalu i w świetle prawa, poczym mijamy szlaban i babkę handlującą oscypkami.
Za drzewami pierwsze podziwianie-słonko pięknie świeci, trawy Siwej Polany równie pięknie skrzą się porannym szronem , nad tym Wszystkim -lesiste góry (tam gdzie te lasy jeszcze są), a na Polanie.... Na Polanie podskubują zmarzniętą trawę dwie miejscowe chabety... Słowem sielanka.
Po niedługim czasie mijamy tablicę upamiętniającą lądowanie śmigłowca przed laty- zaczyna być obiecująco...
Nóżka za nóżką, mijając niewielu w drodze wielbicieli piękna i czaru Chochołowskiej podążamy sobie ku Polanie...
Przy Huciskach mijają nas góralskie fasiągi wypełnione turystami . Jest coś w tym widoku tchnącego romantyką górskich przygody...- Ci turyści w czapach naciągniętych na uszy (bądź co bądź ?listopad), z poprzykrywanymi ciepłymi pledami kolankami co by nie zmarzły- owiewani wiatrem z hal i zapaszkiem parujących końskich zadów - zapatrzeni w dal...
Znać , że to prawdziwi turyści. Furmani na Huciskach proponują im dalszą podwózkę za jedne 20 zeta od głowy, oni zaś kręcą przecząco tylko głowami i dalszą drogę odbędą z buta.
Wnioski z tej sytuacji nasuwają się oczywiste: tylko Ci i o czystych intencjach i sercach dostąpią etosu górskiego.
Tak pokrzepieni duchowo i my raźno pomykamy w górę, czasem jeno ustępując z trasy na widok aut wiozących pracowników do wyrębu.
Przy drodze co i rusz widać efekty trudu pracowników Wsi Uprawionych w dziele przebudowy drzewostanu tatrzańskiego.
Wysiłek podejścia zostaje wkrótce wynagrodzony. Ściana lasu rozstępuje się i otwiera się przecudnej klasy widoczek na Polanę i otoczenie.
Ta łąka użyźniana corocznie stosami bobków owczych i wydająca dzięki temu co rok nowe pokolenie lilowego dywanu krokusów ....
Opuszczone po sezonie - sałasy pasterskie z któryk do niedawna wydobywał się dym o zapachu wędzonego oscypka , a jak się podeszło bliżej to można było wyczuć nosem inne cywilizacyjne góralskie zdobycze- bunc i żętycę.
Zachodzę na chwilkę do opuszczonego szałasu , rozglądam się uważnie po kątach , wdycham niepowtarzalną atmosferę tego miejsca.
W kącie zauważam walającą się na klepisku pustą flaszkę po "Gorzkiej Żołądkowej".
Tak tu byli nasi...- tu bywa Etos.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 22-11-2008 02:28 PM

I jeszcze trochę sielanki z Góralskiego Parku Narodowego


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - kasat - 25-11-2008 08:20 PM

Witam.
Pięknie Andrzeju to opisałeś. Normalnie cycuś-malina aż nie mogę uwierzyć że tam z wami byłem.
Wspaniałe trasy+wspaniali ludzie(doktor i gandzia) a do tego super pogoda no cóż trzeba jeszcze chcieć od życia.
Dziękuję wam za wspaniałą "akcję górską" i mam nadzieje że to nie była nasza ostatnia , bo chodzić z takimi towarzyszami to czysta przyjemność.
Postaram się później wrzucić jakieś zdjęcia , choć te co zapodał doktor w zupełności oddają piękny tatrzański klimat.
Jeszcze raz pozdrawiam.

P.S. Jak tam doktorze rapidshare , dajesz rady coś ściągnąć z niego?
Bo pasowało by się zdjęciami wymienić.
Heja


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 25-11-2008 08:28 PM

kasat napisał(a):
Jak tam doktorze rapidshare , dajesz rady coś ściągnąć z niego?

Spróbuję Wink
Swoją drogą Grzegorz wrzuć trochę fotek z wycieczek listopadowych na forum , co by złagodzić ostre przejście z ciepłej tatrzańskiej jesieni do mroźnej zimy Cool
Tym bardziej , że Twoje focidło było jakby z wyższej półki niż moja komóra (co za tym idzie-lepsze zdjęcia Wink )
Ps.
I ja mile wspominam traski chaszczowe- dobrze byłoby uskuteczniać podobne pomysły na Tatry i w przyszłości ok
Pozdrawiam


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - kasat - 01-12-2008 07:26 PM

To wrzucę i ja parę fotek z Tatr Bielskich.[attachment=17564][attachment=17565][attachment=17566][attachment=17567][attachment=17568][attachment=17569][attachment=17570][attachment=17571]


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - maciek - 01-12-2008 09:59 PM

kasat napisał(a):
To wrzucę i ja parę fotek z Tatr Bielskich.

Miłe oku są te zdjęcia. Smile Przyjemnie jest pomarzyć, patrząc na te widoki.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Galleahad - 01-12-2008 10:46 PM

Oj Doktorze, zachęcasz, zachęcasz, szczególnie do przejścia się w miejsca, w których nie byłem (przestrzegając przepisów filancowych).

A swoją drogą zastanawiam się od jakiegoś czasu nad zwiedzeniem doliny Cichej, Koprowej, Ciemnosmreczyńskiej, Hlińskiej, przełęczy Zawory itp... Ale z tego co patrzyłem, to albo noc pod krzakiem albo czeka mnie wielki marsz od Podbańskiej aż do Popradzkiego Stawu. Pomiędzy nic a nic, żadnego schroniska, a stara chałupa/schronisko (nie wiem, czy to aby nie w okolicach Garajowej Polany), o której pisał Szczepański daaaawno już nie istnieje. Masz może jakiś pomysł na te rejony (biorąc pod uwagę brak samochodu)?


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Pedro - 02-12-2008 06:50 AM

Galleahad, chyba dwa lata temu zrobiłem długą trasę aczkolwiek w odwrotnyym kierunku. Po noclegu w Chacie pod Rysami zszedłem na dno Mięguszowieckiej i przez Koprowy, a dokładniej oczywiście Koprową Przełęcz dotarłem do Podbańskiej. Fakt jednak że trasa długa, no i ja o Zawory nie zahaczałem wtedy. Z tego co pamiętam to jest natomiast dość sporych rozmiarów wiata przy rozstaju szlaków w Dolinie Koprowej, czyli przy odejściu szlaku do Doliny Hlińskiej...


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Galleahad - 02-12-2008 07:31 AM

Wiata brzmi ciekawe... choć region ponoć dość "zaniedźwiedziowany jest..." To nie lepiej już spać gdzieś wyżej? Np. w Ciemnych Smreczynach albo jeszcze wyżej, na Wrotach... Czasem żałuję, że nie żyję kilkadziesiąt lat wcześniej - wtedy też do Niewcyrki można było bez problemu pójść, a teraz wszędzie zatvorene.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Pedro - 02-12-2008 08:35 AM

Galleahad napisał(a):
a teraz wszędzie zatvorene.

i noclegi/biwaki zabronione Rolleyes


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - maciek - 02-12-2008 08:58 AM

Galleahad napisał(a):
A swoją drogą zastanawiam się od jakiegoś czasu nad zwiedzeniem doliny Cichej, Koprowej, Ciemnosmreczyńskiej, Hlińskiej, przełęczy Zawory itp...


Swojego czasu zrobiłem latem wielką pętlę. Nocleg w Przybylinie- wyjście z Trzech Źródeł - Dolina Koprowa- wejście w Dolinę Piaryżstą (oj warto tam wejść Smile ) - Zawory - odbicie na Gładką Przełęcz - Zawory - Dolina Cicha (prawie biegiem). Całość ok 30 km. Ponad 12 godzin w górach i ledwo zdążyłem na ostatni autobus z Podbańskiej do Przybyliny.

A znalazłem wówczas w Górach tyle etosu Smile(zwłaszcza w Dolinie Piarżystej), że do dziś wspominam tę wycieczkę, jako jedną z najbardziej udanych.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Galleahad - 02-12-2008 09:24 AM

Niezła wycieczka, musze przyznać! W ogóle tamten zakątek mnie ciągnie... może w lecie znajdzie się czas na odwiedzenie tych miejsc.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - maciek - 02-12-2008 09:40 AM

Galleahad napisał(a):
To nie lepiej już spać gdzieś wyżej? Np. w Ciemnych Smreczynach albo jeszcze wyżej, na Wrotach...

W pobliżu Ciemnosmreczyńskiego Stawu Wyżniego, w Dolinie Piarżystej, jest doskonale urządzona koleba skalna. Łatwo ją odszukać. Świetnie nadaje się na nocleg (oczywiście nielegalnyWink )


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 02-12-2008 04:22 PM

Galleahad napisał(a):
A swoją drogą zastanawiam się od jakiegoś czasu nad zwiedzeniem doliny Cichej, Koprowej, Ciemnosmreczyńskiej, Hlińskiej, przełęczy Zawory itp... Ale z tego co patrzyłem, to albo noc pod krzakiem albo czeka mnie wielki marsz od Podbańskiej aż do Popradzkiego Stawu. Pomiędzy nic a nic, żadnego schroniska. Masz może jakiś pomysł na te rejony (biorąc pod uwagę brak samochodu)?

W samej Podbańskiej są dwa duże hotele -"Permon" dość drogi i "Krivan"-tu ceny do przeżycia (mieszkałem tam kiedyś).
Poza tem , można się rozejrzeć .Osada dość mała i zamieszkała przede wszystkim przez leśników, ale słyszałem że byli tacy co znaleźli tam kwaterę Wink
Można podpytać się np. w barze "pod Svistem" (to taka buda z vareną kolbasą, takimi parkami i piwem-po drugiej stronie budynku-sklep).
Z autobusami tragedia -w stronę Szczyrbskiego Plesa bodaj dwa kursy-jeden rano, drugi o 15.
Na upartego Cichą mozna pozwiedzać wychodząć z Kasprowego(zn.żółte).Z D.Cichej niegdyś był szlak czerwono znakowany na Tomanową Przełęcz.
Można też na Kasprowy kolejką dalej dawną trasą (opisana w relacji) od Lilowego na Zawory, a stąd do wyboru:
a)Koprową lub Cichą do Podbańskiej
b)Koprową i Hlińską do Popradzkiego Stawu
c)Przez Ciemne Smreczyny na Wrota i do M.Oka
d) Gładka--->DPSP


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Pedro - 02-12-2008 05:21 PM

dr.Etker napisał(a):
ale słyszałem że byli tacy co znaleźli tam kwaterę Wink

Ano znaleźli Doktorze Smile
Warunki całkiem przyzwoite, ceny już dokładnie nie pamiętam ale coś mi tak świta że za dwie osoby za dwie noce zapłaciliśmy w sumie 800 SK (pewny nie jestem, to było ponad 2 lata temu). Ogólnie polecam.

W załączniku owa kwatera, a znajduje się ona jadąc w stronę Strbskiego Plesa po przejechaniu Białej Liptowskiej po lewej stronie na górce (na mapie Express-Map, mam zaznaczony mniej więcej właśnie tam znaczek placówki TOPR/HS).

Ze szlaków dość długich ale na pewno realnych do zrobienia w letni dzień jest jeszcze przejście z Chochołowskiej lub Kościeliskiej na Ornak, Błyszcz i dalej:
a) Bystrą i Doliną Bystrą
b) Pyszniańską Przełęcz i Kamienistą Dolinę


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 02-12-2008 05:29 PM

Milusia chatka a i cena całkiem Wink - trza będzie kiedyś skorzystać Cool


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - kasat - 02-12-2008 09:01 PM

A tam schroniska - płachta biwakowa , karimata i szukać dziury w skale.
Ludzie nie kiedy "kiblują" (w alpejskim żargonie nieplanowany biwak)na wysokościach 7000 m.n.p.m i żyją (no może nie wszyscykwasny).
Jeden warunek - zostawić po sobie czystość , nie ma być śladu po naszej obecności.
A niedźwiadki no cóż to jest ich teren i przypuszczam że 2000 metrów nie stanowi dla nich problemuBig Grin.
Zawsze można wybrać wiszący biwakuhm:uhm:.
Heja


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Galleahad - 02-12-2008 09:07 PM

No ja w ogóle myslałem o wędrownym - wszystko na plecach i wtedy albo ruszam z Popradzkiego na zachód albo, przeszedły z grubsza Tatry Zachodnie, schodzę z Bystrej przez dolinę Kamienistą i nocuję w Podbańskiej. Tylko że wtedy byłby hardcore z 20-25 kg na plecach Smile


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - maciek - 11-11-2009 03:15 PM

Andrzeju, czy przypadkiem rok temu właśnie, wraz z Anią i Grzegorzem obchodziliście Święto Niepodległości w Tatrach Bielskich? Smile

http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=1571&pid=43387#pid43387


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - dr.Etker - 11-11-2009 03:20 PM

maciek napisał(a):
Andrzeju, czy przypadkiem rok temu właśnie, wraz z Anią i Grzegorzem obchodziliście Święto Niepodległości w Tatrach Bielskich? Smile

http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=1571&pid=43387#pid43387


Prawda Smile
Uczciliśmy święto-granią Jatek.Słońce, w miarę ciepło -warunki w listopadzie potrafią być różne w różnych latach uhm


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Łukasz - 13-08-2010 12:58 PM

Na spokojnie przeczytałem całą relacje. I rozmarzyłem się. Taki sposó wejścia na Gąsienicową to jest to ok. A Bielskie ... Trza tam koniecznie zrobić Zjazd.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Stasiu - 13-08-2010 09:30 PM

Lucky przypomniałeś mi, że jeszcze mam zaległy plan Shy Chciałem przejść z SPSP na Gładką i potem albo Cichą albo Koprową Smile No i znów mam dalszą trasę w głowie na tegoroczną jesień. Wiesz co Lucky, odpocznij sobie, bo ostatnio co wyciągniesz, to sama nonstalgia. Już nie nadążam. blink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - Łukasz - 18-08-2010 09:20 AM

Stasiu napisał(a):
Wiesz co Lucky, odpocznij sobie, bo ostatnio co wyciągniesz, to sama nonstalgia. Już nie nadążam. blink



Nie poddawaj się Wink Po lekturze kolejnej relacji Doktora śniły mi się Żelazne Wrota.


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - maciek - 18-08-2010 08:15 PM

Łukasz napisał(a):
Po lekturze kolejnej relacji Doktora śniły mi się Żelazne Wrota.

Obyś miał prorocze sny, Łukaszu! Smile Wink


RE: W poszukiwaniu etosu górskiego(chęchy,rzęchy i filance) - bober37 - 30-08-2010 09:03 PM

Ach, piękne te Twoje Doktorze poszukiwania etosuSmile)
Muszę wybrać się niebawem w Twoje ślady przyjacieluSmile)