![]() |
|
Skitoury - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=1) +--- Forum: Dyskusje na górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=10) +---- Forum: Ogólne (/forumdisplay.php?fid=42) +---- Temat: Skitoury (/showthread.php?tid=1538) |
Skitoury - paaulo - 08-11-2008 02:35 PM Sezon zimowy się zbliża, nadchodzi czas tourów! Nie ma takiego tematu na forum, więc niniejszym go popełniam. ![]() W zeszłym sezonie za namową Kasi spróbowałem, no i pomimo potłuczonej dolnej części pleców zaraziłem się tourami. Ktoś na forum jeździ? Ktoś ma ochotę zacząć? Może uda się gdzieś spotkać na szlaku. RE: Skitoury - przemo - 09-11-2008 01:01 PM eee... co to są skitoury?
RE: Skitoury - mar.an - 09-11-2008 01:10 PM przemo napisał(a): eee... co to są skitoury?
![]()
Cytat: Ski-tour czy ski-alpinizm W opisach tego sportu można spotkać się z obiema powyższymi nazwami. Zasadniczo nie można wskazać różnic pomiędzy tym co oznacza jedna i druga. Warto jednak wiedzieć, że sprzęt tego typu może być wykorzystywany zarówno w przejściach turystycznych jak i w pokonywaniu ekstremalnych trawersów oraz zjazdów w kotłach i żlebach. Ski-tour służy do poruszania się w górach typu alpejskiego, czyli wszedzie tem gdzie mamy do czynienia z długimi i stromymi podejściami i zjazdami. W zależności jednak od przeznaczenia można wpiąć się w niego w butach typu skorupy i używać nart do przemieszczania się po głębokim śniegu i tylko do łagodnych zjazdów, oraz przy użyciu twardszych butów ski-tourowych do jazdy w ternie ekstremalnym, dzikim i trudnym. Specjalistyczne akcesoria (harszle) oraz sprzęt wspinaczkowy pozwalają także na połączenie ski-tourów z zimową lub wysokogórską wspinaczką. Wejścia na wysokie szczyty a następnie zjazdy z nich stały się osobną kategorią wejść. Warto wspomnieć, że taiego wejścia dokonał już jeden Słoweniec na Mount Everest. Istota ski-tourów opiera się na możliwości przestawienia wiązań z pozycji zjazdowej, kiedy działają jak każde inne wiązania do narciarstwa zjazdowego, na pozycję pozwalającą na odrywanie pięty od narty (przy podchodzeniu). Narty są szersze, obecnie także taliowane (ale nie ekstremalnie), oraz mają możliwość doczepienia do nich fok. Foki są to specjalne paski przyczepiane do spodów nart, które pozwalają na ślizg narty tylko do przodu, przez co umożliwiają podejścia po śniegu prosto przed siebie. Do podejść na lodzie i zmrożonym śniegu używa się harszli - metalowych zębów umocowanych po dwóch stornach narty, ostrzami do dołu, przypominających trochę ostre ski-stopy. Kijków używa się teleskopowych, ponieważ przy bardzo stromych podejściach i zjazdach, a także przy trawersach bardzo przydatna jest zmiana ich długości.
RE: Skitoury - KasiaA - 09-11-2008 03:06 PM No, zabrzmiało jakby ekstremalnie i profesjonalnie było ![]() Skitoury to przede wszystkim fajna zabawa. Spróbuje się raz i zapomina się już o chodzeniu w zimie po górach bez nart. Nie zapada się w sniegu, znacznie mniej męczące: popychasz nartę do przodu, cofaniu zapobiega foka przyklejona do jej płoza i takim ruchem posuwistym odbywa się całą wycieczkę. A przy zejściu dopina się buty, dopina się wiązania i w dół ![]() Sprzęt można wypożyczyć żeby spróbować jak to działa. Wcale nie trzeba od razu wysoko, ekstremalnie Nie każdy będzie zjeżdżał Zachodem Grońskiego (6 w skali tourowej). Jest to doskonały sposób na zimowe wędrowanie, w Polsce ciągle mało popularny. W Słowackiej części Tatr całą zimę większość osób tak się właśnie przemieszcza. Wielkimi propagatorami i prekursorami takiego chodzenia w zimie byli Mariusz Zaruski i Józef Oppenheim. Wystarczy przeczytać "W stronę Pysznej". Pod Tatrami jest coraz więcej wypożyczalni sprzętu skitourowego. I jest dobrej jakości. To tak dla tych, którzy by chcieli spróbować, którzy lubią jazdę na nartach, ale nie lubią tłoku na stokach i kolejek. Którzy nie wyobrażają sobie zimy bez Tatr, zmęczenia w śniegu i mrozu na twarzy
RE: Skitoury - KasiaA - 13-11-2008 09:15 AM Zrobiła sie cisza w tym temacie ![]() Może ktoś chciałby spróbować? Pablo, rok temu się deklarowałeś
RE: Skitoury - Pablo - 13-11-2008 10:53 AM A możemy pogadać ![]() Chcę bardzo, ale... czeka mnie zmiana pracy i nie wiem jak z urlopami ![]() nie wiem nawet czy na lawinowy mi się uda, niestety życie/praca... ale jestem dobrej myśli i jak tylko zdobędę trochę czasu to na pewno się odezwę właśnie do Was ![]() Na dzień dzisiejszy to nic nie mogę powiedzieć ![]() pozdrawiam RE: Skitoury - KasiaA - 13-11-2008 11:05 AM Pablo, a Murowaniec w grudniu?
RE: Skitoury - marycha - 17-11-2008 05:18 PM To ja [zielona w temacie] zapytam o foki - jakie lepsiejsze? Mohair czy mieszane, czy tylko nylon [o ile 100% robia w ogole?] ?? RE: Skitoury - KasiaA - 18-11-2008 08:52 AM To zależy. Podobno na podejściach trzymają lepiej syntetyczne. I są trwalsze. Ale moherowe są bardziej "uniwersalne". Na syntetycznej jak masz mały zjazd, takie jakieś przewyższenia po drodze, to ciężko zjechać. Za to moherowa na takie małe zjazdy jak najbardziej tak. Poza tym zwróć uwagę na taliowanie. Narte masz lekko taliowaną, nie wiem czy nie powinnaś mieć i tak dociętych fok. Majka, jaka z Ciebie zielona w temacie a kto co rano mierzy buty i zamiast w kapciach to w tourowych do łazienki chodzisz ![]() Dlaczego Cię nie było na sekcji wczoraj? RE: Skitoury - marycha - 18-11-2008 02:45 PM KasiaA napisał(a): To zależy. Podobno na podejściach trzymają lepiej syntetyczne. I są trwalsze. Ale moherowe są bardziej "uniwersalne". Na syntetycznej jak masz mały zjazd, takie jakieś przewyższenia po drodze, to ciężko zjechać. Za to moherowa na takie małe zjazdy jak najbardziej tak.
Poza tym zwróć uwagę na taliowanie. Narte masz lekko taliowaną, nie wiem czy nie powinnaś mieć i tak dociętych fok.
o, to az tak zalezy? (hehe, to inaczej - jakie foki miala Aga? KasiaA napisał(a): Majka, jaka z Ciebie zielona w temacie
a kto co rano mierzy buty i zamiast w kapciach to w tourowych do łazienki chodzisz ![]()
no wlasnie, hehe, skad wiedzialas KasiaA napisał(a): Dlaczego Cię nie było na sekcji wczoraj?
bylam u lekarza i w sumie doszlam do wniosku, zeby dac odpoczac troszke tym moim oskrzelom.. ale itak doopa bo moja 'lek. 1. zetkniecia' nie dala mi zwolnienia i itak musialam zapierniczac dzis na zajecia RE: Skitoury - paaulo - 18-11-2008 03:35 PM Pytanie o foki spowodowane jest zakończonym sukcesem rozbijaniem butów?
RE: Skitoury - marycha - 18-11-2008 04:23 PM pytanie tak po prostu, bo nie wiem - ale co do butow podjelam decyzje kopciuszka albo Ajka pomoze i bede miec skitourowe sandalki ![]() [zawsze moge pomyslec dla otuchy o wspinaczkowych kierpcach ]a powaznie - jeszcze sobie posiedze w nich chwile i pomysle, ale chyba zostawiam
RE: Skitoury - Mallaidh - 26-11-2008 03:03 PM Cześć. Od jakiegoś czasu też się zastanawiam nad taką opcją odwiedzania gór zimą, ale po lekturach różnych opinii oraz własnych obserwacji chyba bardzie potrzebne mi są śladówki ? na w miarę przetarte beskidzkie pagórki powinny wystarczyć. Stad pytanie ? czy ktoś też ma jakieś doświadczenia w tej kwestii? Może wie, gdzie dostać używany sprzęt? (na razie w necie nic nie było, a giełdy jeszcze stoją). PZDR RE: Skitoury - KasiaA - 09-12-2008 09:14 AM Nadciąga sezon zimowy, w rejonie Hali Gąsienicowej można już pojeździć ![]() Wiele osób łączy narty skitourowe z nartami zjazdowymi. Tylko że na nartach tourowych jeździ się poza przygotowanym szlakiem. A wcale tak nie jest Dwa lata temu gdy patrzyłam na ludzi chodzących na nartach po Tatrach to patrzyłam na nich z niepewnością: jak im się tak chce, co to za przyjemność tak z tymi nartami. Jak patrzyłam na zjazdy choćby z przełęczy Świnickiej, to myślałam jakie trzeba mieć umiejętności aby móc tak jeździć... Ten rodzaj nart przewidziany jest między innymi do chodzenia w zimie po górach. Jeśli przyjdzie nam iść po nieprzetartym szlaku przez Dolinę Jaworową na Lodową Przełęcz, to wydaje się to być zadaniem prawie niewykonalnym. Na nartach z fokami taka wycieczka to przyjemność można tą trasę przejść nawet szybciej niż w lecie. Na terenie Polski nadal jest to mało popularny sposób wędrowania w zimie po górach. Ale myślę że się to zmieni. Jeszcze 2-3 lata temu nie było wyboru w sprzęcie ski-tourowym. Obecnie coraz częściej w dobrych sklepach sportowych można znaleźć takie narty, wiązania, foki, buty. W ostatnim numerze Gór jest również dodatek o ski-tourach. Coraz częściej w zimowych wydaniach prasy górskiej pojawiają się artykuły o zimowych, ciekawych zjazdach. W Empikach dostępna jest literatura "obcojęzyczna" (mam nadzieje ze tylko na razie , OEAV przysyłając swoje gazetki, całe zimowe numery poświęca wycieczką narciarskim po górach. A sezon właśnie przed nami
RE: Skitoury - paaulo - 11-12-2008 11:30 AM Jak tylko warunki śnieżne i zdrowie pozwolą, to w sobotę otworzymy forumowy sezon. ![]() Szczerze mówiąc doczekać się nie mogę.
RE: Skitoury - Mallaidh - 16-12-2008 08:24 PM No cóż, wypada się zastanowić, a najlepiej wypróbować coś w terenie... Narty jakie widziałem na giełdzie to używki w różnym stanie zużycia, część nawet 10,15 letnia, ale i lepsze deski się trafiały...nie przyglądałem się dokładnie, tyle że ciężkie były jak diabli :/ Pewnie nowe narty są lżejsze, ale tu znów blokada cenowa i kółko się zamyka ![]() Będę obserwował Wasze poczynania (o relację + fotki wielka prośba) i może przed wiosną coś wykombinuję ![]() PZDR RE: Skitoury - Krzysiek - 17-12-2008 08:19 PM Z poczty pantoflowej dotarło do mnie dziś coś takiego odnośnie tego tematu: "(...)Pisze do Pani z prośbą o wsparcie rozmów z TPN w sprawie udostępnienia terenów okolicznych Kasprowy Wierch dla działalności narciarskiej, poza trasowej. Cel ten łączy środowiska Freeride oraz Skitourowe. Aby ograniczyć napływ niekorzystnych elementów mogących i już decydujących o wzmożeniu działań TPN przeciwko freerider'om oraz skitour'owcom, postulować chcemy aby weryfikatorem korzystania z terenów udostępnionych był niezbędny sprzęt lawinowy (detektor, łopatka oraz sonda) a także kask. Wstępnie TOPR przy takich założeniach jest gotowy wspierać ruch, a i być może założyć bramki sprawdzające detektory lawinowe w miejscach wyjazdowych poza trasę, na wzór kurortów w alpach i Stanach Zjednoczonych. Planujemy na styczniowe spotkanie skiturowe zaprosić władze TPN aby przedstawić problem oraz zacząć rzeczową rozmowę. Proszę przesłać to do ludzi którzy mogliby wesprzeć inicjatywę.(...)" RE: Skitoury - KasiaA - 18-12-2008 07:16 AM Przyznam, że szczerze wątpię aby taka petycja coś dała. Akurat w rejonie Kasprowego Wierchu stanowisko TPNu jest bardzo jednoznaczne. Oto cytat ze strony: http://www.naszkasprowy.pl: Cytat: Zero tolerancji dla narciarstwa pozatrasowego
15 grudnia 2008 Na wtorek zaplanowano odbiór trasy narciarskiej w Kotle Gąsienicowym. Tymczasem Tatrzański Park Narodowy zapowiada politykę zero tolerancji dla narciarstwa pozatrasowego w rejonie Kasprowego Wierchu. We wtorek, jeżeli pozwoli na to pogoda, komisja złożona z przedstawicieli Tatrzańskiego Parku Narodowego i Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odbierze trasę narciarską w Kotle Gąsienicowym. Jeżeli grubość pokrywy śnieżnej okaże się bezpieczna dla narciarzy i przyrody, trasa zostanie otwarta. Na pewno w najbliższych dniach nie ruchy wyciąg na Goryczkowej, gdzie pokrywa śnieżna jest jeszcze zdecydowanie zbyt mała. Tymczasem dla kolejki linowej na Kasprowy Wierch rozpoczął się już sezon zimowy ? od dzisiaj wagoniki mogą wywozić na szczyt 360 osób na godzinę. - Pierwszy sezon zimowy potwierdził, że nie ma dramatycznych różnic w natężeniu ruchu narciarskiego na Kasprowym Wierchu. Jest to zasługą tego, że udało się uściślić i bardzo wyraźnie oznaczyć w terenie granice tras narciarskich. Nawet jeśli na Kasprowym jest więcej narciarzy, nie ma to negatywnego wpływu na przyrodę, pod warunkiem że wszyscy jeżdżą w granicach trasy, po odpowiedniej pokrywy śnieżnej ? twierdzi dyrektor TPN Paweł Skawiński. Problem w tym, że od kilku lat w rejonie Kasprowego obserwowany jest coraz większy rozwój narciarstwa pozatrasowego. TPN zapowiada, że nie zamierza tego tolerować. - W nadchodzącym sezonie zimowym powiemy stop narciarstwu pozatrasowemu, szczególnie w rejonie Kasprowego Wierchu. W ostatnich latach obserwujemy nagminne łamanie obowiązujących reguł. W tym roku wszystkie takie przypadki będą karane bardzo wysokimi mandatami. Zwiększamy częstotliwość patroli. Podobnie jak w latach ubiegłych nasze służby będą wspomagane przez policję ? tłumaczy Paweł Skawiński. Dyrektor TPN podkreśla, że narciarze pozatrasowi są nie tylko zagrożeniem dla kosówki, która jest gatunkiem silnym i zawsze sobie poradzi, ale przede wszystkim dla tatrzańskiej zwierzyny. - My po kilku zjazdach wracamy do ciepłego domu lub mieszkania. Zwierzęta zostają w górach, próbując przeżyć kolejną mroźną noc, a ich przetrwanie zależy od tego, czy zgromadziły odpowiednią ilość energii. Śnieg przykrywa pożywienie. Zarówno roślinożercy, jak i drapieżnicy z trudem znajdują cokolwiek do jedzenia i muszą polegać na zapasach tłuszczu zgromadzonych pod skórą. Pożywienia jest niewiele, a zapotrzebowanie na energię ogromne. Konieczność brodzenia w głębokim śniegu, niskie temperatury i wiatr sprawiają, że utrzymanie stałej ciepłoty ciała pochłania mnóstwo energii, a każdy dodatkowy ruch ma swoją cenę. Niepotrzebne zużycie energii, np. podczas ucieczki spowodowanej przypadkowym spłoszeniem, może prowadzić do śmierci zwierzęcia z wyczerpania. Osłabione ciągłymi ucieczkami zwierzę jest też łatwym celem ataku dla drapieżników ? wyjaśnia Paweł Skawiński. Oczywiście obostrzenia nie dotyczą osób uprawiających turystykę narciarską, które mogą się poruszać poza trasami narciarskimi, ale tylko i wyłącznie w nawiązaniu do przebiegu szlaków turystycznych. (kov)
RE: Skitoury - Użytkownik - 18-12-2008 12:02 PM Paweł Skawiński napisał(a): - My po kilku zjazdach wracamy do ciepłego domu lub mieszkania. Zwierzęta zostają w górach, próbując przeżyć kolejną mroźną noc, a ich przetrwanie zależy od tego, czy zgromadziły odpowiednią ilość energii. Śnieg przykrywa pożywienie. Zarówno roślinożercy, jak i drapieżnicy z trudem znajdują cokolwiek do jedzenia i muszą polegać na zapasach tłuszczu zgromadzonych pod skórą. Pożywienia jest niewiele, a zapotrzebowanie na energię ogromne. Konieczność brodzenia w głębokim śniegu, niskie temperatury i wiatr sprawiają, że utrzymanie stałej ciepłoty ciała pochłania mnóstwo energii, a każdy dodatkowy ruch ma swoją cenę. Niepotrzebne zużycie energii, np. podczas ucieczki spowodowanej przypadkowym spłoszeniem, może prowadzić do śmierci zwierzęcia z wyczerpania. Osłabione ciągłymi ucieczkami zwierzę jest też łatwym celem ataku dla drapieżników ? wyjaśnia Paweł Skawiński.
RE: Skitoury - KasiaA - 18-12-2008 01:19 PM Cóż, temat jest o tourach a nie o narzekaniu na decyzje. Co do Kasprowego i jego najbliższych rejonów (Beskid, Liliowe) jestem w stanie zrozumieć taką decyzję. Jeśli skitourowcy, freerajdowcy zaczną jeździć z Beskidu czy Liliowego wtenczas gdy inni będą jeździli na wyznaczonej trasie w kotle Gąsienicowym, to i tak część się przeniesie poza wyznaczony szlak. Nie ma możliwości rozgraniczenia tego. Co do spokoju zwierząt w zimie to kozice nie spią, nie wszystkie gryzonie hibernują. I fakt, ze wchodzimy w ich rewiry. Ale nie powiedziałabym ze przy hałasie i ilości ludzi którzy są w rejonie KW są tam i zwierzęta... RE: Skitoury - Użytkownik - 18-12-2008 05:56 PM Wszak piszę o tourach i doprawdy nie narzekam Rok temu znajomi zostali zrugani pod Świnicką Przełęczą za, tu zacytuję "zbeszczeszczenie śniegu"
RE: Skitoury - marekm - 18-12-2008 07:31 PM Użytkownik napisał(a): Rok temu znajomi zostali zrugani pod Świnicką Przełęczą za, tu zacytuję "zbeszczeszczenie śniegu"
![]()
RE: Skitoury - Użytkownik - 18-12-2008 08:17 PM Ja myślę że takie zdarzenia są związane z częstotliwością wizyt w Tatrach i rodzajem miejsc w które się udajemy, choć tym razem to nie my, a niedawno poznani w piątce koledzy z Olkusza, bardzo miłe chłopaki zresztą ... P.S. Nikt, nigdy nie zrugał mnie w Młynnickiej. RE: Skitoury - KasiaA - 19-12-2008 08:22 AM Maćku, to ze ktoś "opieprzy" kogoś na szlaku o coś tam, to nic, w autobusie może też Ci sie dostać , ot, od jakiejś babci choćby. Ludzie są czepialscy, w górach przy zmęczeniu to sie nasila. Idzie ktoś na nartach, innemu to się nie podoba i już gotowe. Nam kiedyś zwrócił uwagę jakiś Słowak żebyśmy nie szli po śladach narciarzy bo później sie kiepsko po tym jeździ. A śnieg był kopny i nam sie dużo lepiej szło po przejechanym. Wtenczas tochę się wkurzyłam, teraz sama nie lubię jeździć po śladach wydeptanych. ![]() Gorzej jeżeli uwagę zwraca nam człowiek mający do tego prawo i mogący wlepić nam mandat. ![]() Z tego co mi wiadomo to na terenie Tatr Polskich można jeździć tylko tak jak wiodą szlaki. Wszystko ok jeśli jest mało narciarzy, przejazdy są sporadyczne. Ale ten rodzaj aktywności będzie sie rozwijał. I jeśli będzie więcej ski-tourowców i freerajdowców to stanie się to niebezpieczne. Przy podchodzeniu jest ok. Ale przy zjeździe ktoś może nie wyhamować przed pieszymi. Uważam, że takie szlaki powinny zostać rozdzielone. Póki co jest tak, ze podchodzi sie i zjeżdża się wg. zaplanowanej trasy, chyba nie zawsze zgodnie ze szlakiem. Jeśli zacznie to być restrykcyjnie przestrzegane, ze narciarze również po szlaku maja jeździć to dojdzie do tego, że będzie sporo wypadków. RE: Skitoury - marekm - 19-12-2008 08:40 AM KasiaA napisał(a): Z tego co mi wiadomo to na terenie Tatr Polskich można jeździć tylko tak jak wiodą szlaki. Wszystko ok jeśli jest mało narciarzy, przejazdy są sporadyczne. Ale ten rodzaj aktywności będzie sie rozwijał.
RE: Skitoury - KasiaA - 19-12-2008 08:51 AM Ruch zimowy pieszy czy tourowy? RE: Skitoury - marekm - 19-12-2008 09:02 AM KasiaA napisał(a): Ruch zimowy pieszy czy tourowy?
RE: Skitoury - KasiaA - 19-12-2008 09:10 AM ![]() W ostatnim numerze Gór był dołączony dodatek o nartach na górskie wycieczki. Było podane że obserwuje się rozwój z roku na rok tej aktywności górskiej.
RE: Skitoury - marekm - 19-12-2008 09:14 AM tak zmieniając temat - jest coś ciekawego w tym dodatku? bo ostatnio widziałem przez szybę w kiosku, a nie mogę się zebrać do empiku
RE: Skitoury - KasiaA - 19-12-2008 09:19 AM Jak dla mnie to fajnie się czytało. Myślę że warto, póki co jest ubogie połączenie zimy i Tatr. A tam jest troszkę o Tatrach. Jest też trochę o Alpach i o sprzęcie. Za niedługo w Górach będzie cykl artykułów o ski-tourach, głównie wywiady i doświadczenia ludzi
RE: Skitoury - Mallaidh - 28-12-2008 09:23 PM aaaaaaaaaaaa!!! ja też chcę!!!
RE: Skitoury - Pablo - 28-12-2008 10:45 PM oszzz na rany koguta zajefajnie, co za widoki i jak biało!A czy mi się wydaje czy... paaulo zjeżdżałeś bez kasku, nu nu nu nie ładnie... Nie marnujecie czasu piknie!ps. Majka Ty nie za często ostatnio chorujesz? popraw się bo Ci zima ucieknie w łóżku ![]() (czyt. wracaj do zdrówka) RE: Skitoury - marycha - 29-12-2008 01:30 AM Pablo napisał(a): ps. Majka Ty nie za często ostatnio chorujesz?
popraw się bo Ci zima ucieknie w łóżku ![]() (czyt. wracaj do zdrówka)
walcze, Pawle, walcze! RE: Skitoury - Zoe - 29-12-2008 10:23 AM O rany! Ale bosko! RE: Skitoury - KasiaA - 16-01-2009 02:06 PM Jeden z artykułów które bardzo przyjemnie się czyta Ze strony: http://www.skimag.pl "O fokach - żeby zjechać trzeba wejść Jeszcze kilka lat temu przeciętny narciarz zjeżdżający z Kasprowego w którąkolwiek ze stron, widząc postać idącą na nartach POD GÓRĘ zapewne zastanawiał się ?ale o co chodzi?? Kiedy ja sam zacząłem chodzić ?na fokach? w pierwszej połowie lat 90-tych, nieraz ludzie różnie reagowali na mój widok. Ktoś, kto mnie wypatrzył sunącego w górę, spoglądał zgłupiałym wzrokiem i wykrzykiwał: ?... wyciągiem nie łatwiej??, albo dany człowieczyna przystawał w pobliżu i wpatrywał się z mina mówiącą, że jakoby robię coś wbrew prawom fizyki. Bywały tez milsze reakcje, kiedy ktoś przystawał i pokrzykiwał: ?brawo, brawo? - pewnie jakiś intelektualista. Chodzenie na nartach jeszcze wtedy było tematem mało znanym, rozpowszechnionym jedynie w środowisku ludzi, którzy mieli ścisły związek z górami. Stąd te różne reakcje, o których wspomniałem, a których zapewne nie tylko ja doświadczałem. I może to cokolwiek dziwne, bo... Bo tak naprawdę chodzenie na nartach zaczęło się kilka tysięcy lat temu. Świadczą o tym rysunki naskalne znajdowane w Skandynawii i Syberii. Może to było tak, ze jakiś pomysłowy nasz pra, pradziadek zauważył, że ciało upolowanej foki trzeba zawsze położyć pyskiem pod gorę, o ponieważ jeśli położy się je głową w dół, to zaczyna zjeżdżać. Pewnie nie dawało mu to spokoju i po wyprawieniu foczej skóry, sprytnie pomyślał, ze gdyby tak położyć taką skórę na śniegu, a raczej gdyby taki pasek foczej skory przywiązać do dwu desek, te zaś z kolei do nóg, to można by szybciej i łatwiej iść, upolować jakąś fokę... Zapewne proces tworzenia się nart i używania do nich foczej skory był bardziej skomplikowany, jednak faktem jest, że sztuka ta znana jest już bardzo długo i wywodzi się z dalekiej północy. Spoglądając nie tak daleko w przeszłość, narty pojawiły się w Polsce pod koniec XVIII w. i od razu w Tatrach. Pierwsza narciarską wycieczkę notuje się w kwietniu 1891 r., kiedy Władysław Kleczyński jr i Marcin Kozłecki dotarli do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Wielkim zapaleńcem narciarstwa stał się Stanisław Barabasz, który w 1894 r przywiózł narty do Zakopanego i tego samego roku wraz z Janem Fischerem ponownie dochodzą do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Barabasz od roku 1901 na stałe przeniósł się do Zakopanego i zaczął szeroko propagować narciarstwo. Zapewne jego wpływowi uległ Mariusz Zaruski, założyciel i pierwszy naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zaruski, który połyka narciarskiego bakcyla calą duszą i od 1906 r. zaczczyna chodzić na nartach, dokonuje pionierskich przejść przez Przełęcz Tomanową czy przez Zawrat na Kozi Wierch z Józefem Borkowskim. Chodzi sam, organizuje wyprawy i kursy (pierwszy kurs w Tatrach w 1907 r.), pisze przewodniki i podręczniki, propaguje narciarstwo całym sobą - słowem i czynem. A wyjątkowym czynem na owe czasy było wejście i zjazd północna ścianą Kościelca, wraz ze Stanisławem Zdybem, w 1911 r. Zjeżdżali związani liną w rękach dzierżąc bambusowe kije. W prawie sto lat później wciąż niewielu stać na taki wyczyn, być może tym zjazdem otworzyli kartę skialpinizmu w Tatrach? W tamtym czasie ogromnym miłośnikiem Tatr i narciarstwa stał się znakomity kompozytor i fotografik Mieczysław Karłowicz. To on jest pierwszą ofiarą nart. Idąc na łatwą wycieczkę nad Czarny Staw Gąsienicowy, ginie zniesiony lawiną śnieżną na stokach Małego Kościelca. I jakże wymownym jest zdjęcie, które zrobił na krótką chwilę przed śmiercią, właśnie tego miejsca, w którym zginął. Jest jeszcze jedna legendarna osoba, która pokochała całym sercem łażenie na nartach. To Józef Oppenheim, drugi naczelnik TOPR. Legendarne stały się jego wycieczki narciarskie i długie ?wyrypy? z biwakiem na Hali Pysznej. Włóczył się pan Józio całymi dniami po Tatrach, zjeżdżając i fotografując (przepiękne zdjęcia zachowane do dzisiaj), a klimat tego oddają wspomnienia jego przyjaciółki Wandy Gentil-Tippenhauer w przeuroczej książce pt.: ?W stronę Pysznej? autorstwa Stanisława Zielińskiego (Iskry 1975). Cały okres międzywojenny to olbrzymia popularność i rozwój narciarstwa. Jak pisze Rafał Malczewski w ?Pępku Świata?: ?...narty stały się modne, a narty w Zakopanem arcymodne?. Spacerowanie z nartami po Krupówkach stało się towarzyskim obowiązkiem, a wprost z narciarskiego pólka lub wycieczki wchodziło się na dancing do którejś z modnych wówczas knajp. Pokazuję tutaj początki narciarstwa z jednej podstawowej przyczyny: w tamtych czasach nie było wyciągów i ?żeby zjechać trzeba było wejść?, a do wchodzenia używano właśnie fok! No chyba, ze ktoś preferował ?ośle łączki?. Epoka chodzenia w góry na nartach skończyła się w momencie wybudowania kolejek i wyciągów. Powstało tzw. narciarstwo przywyciągowe. Jeszcze przed II wojna światową powoli zapominano o ?foczeniu?, a po wojnie zapomniano prawie całkowicie. Chociaż mój znajomy mówił mi, że po wojnie były jeszcze sklepy w Krakowie czy Zakopanem, gdzie foki można było zdobyć. Rewolucja związana z mnożeniem się wyciągów i ta, w sprzęcie narciarskim, spowodowała, że do lat 80 nikt nie używał sprzętu do ?foczenia?. Zapomniano, że na nartach można było chodzić. Ewentualnie, ktoś miał coś po dziadku gdzieś tam głęboko schowane, ale to przecież ?zabytek nadający się do spalenia?. Sprzęt turowy powrócił w polską część Tatr około 1985 r. Jednym z pierwszych posiadaczy nart turowych był śp. Piotrek Malinowski. Coraz więcej ludzi zdobywa wymarzony sprzęt z zachodu. I coraz więcej ludzi zaczyna na nowo propagować ideę ?żeby zjechać trzeba wejść?. Pojawiają się też ekstremaliści. W 1983 r ekipa w składzie Magda Czanerle, Wojciech Brach, Roman Dawidek, Piotr Konopka i Krzysztof Malzacher wchodzą na Hińczową Przełęcz i zjeżdżają przez Mały Mięguszowiecki Kocioł do Morskiego Oka (dla niewtajemniczonych to te skalne urwiska widoczne spod schroniska). Piotrek Malinowski zjeżdża z Mylnej Przełęczy Kominem Drewnowskiego na Czarny Staw Gąsienicowy w 1988 r., a Piotr Konopka z Długiego Giewontu do Żlebu Szczerby i dalej do Doliny Strążyskiej. To ekstremalne narciarstwo, gdzie oprócz znakomitych umiejętności trzeba mieć, jak ja to nazywam ?atomową psyche?. Inaczej mówiąc, niewielu jest ludzi na świecie, którzy są w stanie zjechać tymi miejscami. Skialpinizm rozkwita, Memoriał Jana Strzeleckiego w Dolinie Chochołowskiej w 1989 r., pierwsze zawody w Polsce. Polacy uczestniczą także w zawodach zagranicznych, po południowej stronie Tatr i we Francji. Piotr Konopka i Piotr Malinowski startują w morderczych zawodach Pierra Menta Tivoly w 1992 r. Zawody te były uważane za nieoficjalne mistrzostwa świata, trasy po około 30 km długości z przewyższeniem około 2800 metrów, i tak przez trzy dni z rzędu! Były uważane za nieoficjalne mistrzostwa, gdyż dopiero w ubiegłym roku odbyły się we Francji pierwsze oficjalne mistrzostwa świata w skialpinizmie. Obecnie w Polsce rozgrywa się sześć zawodów w skialpinizmie, z czego większość jest zaliczana do punktacji Pucharu Polski powołanego do życia od ubiegłego sezonu. W zawodach tych, jak choćby w Memoriale Piotrka Malinowskiego w Tatrach, startuje coraz większa rzesza zawodników, w tym zespoły ze Słowacji - jedne z najmocniejszych na świecie. Od około 1995 r większość zimowych wypraw TOPR odbywa się na sprzęcie turowym. Rośnie rzesza młodych, którzy tą formę sportu traktują bardzo poważnie. Obecnie zimą, gdy jest się na Kasprowym, przez cały dzień nierzadko można doliczyć się parudziesięciu osób idących w górę. Oczywiście nie tylko Kasprowy jest areną do ?foczenia?. Tam po prostu są przygotowane trasy i z tej racji jest to niekiedy jedyne możliwe miejsce na trening czy też rekreacyjne wyjście. Oczywiście skialpinizm to nie tylko Tatry, to także inne pasma górskie w Polsce. Zresztą część zawodów jest rozgrywana w Bieszczadach czy Karkonoszach i są tam całkiem mocne ekipy. Popularność tej dyscypliny wzrasta w szybkim tempie, myślę, że to w pewnym stopniu dlatego, że obecnie sprzęt turowy cenowo jest porównywalny ze sprzętem ?normalnym?. Teraz, kiedy idę na fokach w rejon Kasprowego już rzadziej słyszę: ?a wyciągiem nie prościej??. Coraz więcej osób jest zainteresowanych i pytają mnie: ?jak to działa??, ?gdzie to kupić?? i ?za ile??. Chodzenie po górach na fokach jest dużo łatwiejsze i szybsze niż poruszanie się bez nich. Trasę można pokonać i szybciej, i też w razie np. załamania pogody, dużo szybciej się wycofać. Przemierzanie na nartach tatrzańskich szczytów czy dolin, daje możliwość większego zbliżenia do Gór, do Natury. Choćby dlatego, że tam gdzie latem są setki jak nie tysiące turystów, zimą na nartach jesteś sam, ewentualnie z kompanami. A na czym polega fenomen ?foczenia?? Moim zdaniem na tym, że w przeciwieństwie do narciarstwa przywyciągowego, gdy idziesz na fokach potem zjeżdżasz, możesz się dużo dowiedzieć - o sobie samym. Fot. Columbia Wojciech Mikołajczyk Magazyn NarciarSKI nr 15 - listopad 2002" A ten fragment podoba mi się najbardziej :"Chodzenie po górach na fokach jest dużo łatwiejsze i szybsze niż poruszanie się bez nich. Trasę można pokonać i szybciej, i też w razie np. załamania pogody, dużo szybciej się wycofać. Przemierzanie na nartach tatrzańskich szczytów czy dolin, daje możliwość większego zbliżenia do Gór, do Natury. Choćby dlatego, że tam gdzie latem są setki jak nie tysiące turystów, zimą na nartach jesteś sam, ewentualnie z kompanami. A na czym polega fenomen ?foczenia?? Moim zdaniem na tym, że w przeciwieństwie do narciarstwa przywyciągowego, gdy idziesz na fokach potem zjeżdżasz, możesz się dużo dowiedzieć - o sobie samym." RE: Skitoury - KasiaA - 27-01-2009 08:58 AM Przeglądając prasę górską coraz więcej artykułów pojawia się na temat "turowania" lub "foczenia" Cieszy mnie to że temat ten zaczyna istnieć w polskiej literaturze. Pojawia się również coraz więcej sprzętu na tzw. "rynku wtórnym" a co za tym idzie bo bardziej ludzkich cenach ![]() Czy ktoś z Forumowiczów zastanawiał się czy by nie spróbować takiego sposobu poruszania się po górach? |