Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Temat: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja (/showthread.php?tid=1437)


Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Mordimer - 28-09-2008 09:43 AM

Po kilkudniowych przygotowaniach nadszedł czas na pożegnanie sezonu 2008 w Tatrach.
Miało być tydzień wcześniej, jednak pogoda dopiero wczoraj pozwoliła na realizację moich planów.
Z trzech wariantów (a były nimi Krywań, Bystra, Przełęcz Zavory) wybrałem to trzecie.
Teraz wiem, że była to mądra decyzja.
Ale od początku Smile

Sobota 27.09.08
Godzina 3:00 a.m. pobudka. Nieprzytomny pozbierałem co było jeszcze do zabrania, wypiłem herbatkę i w drogę. Zgarnąłem jeszcze brata i wyruszyliśmy na południe. Około trzech godzin zajęło nam dotarcie do Podbanske. Tam, ku mojemu zaskoczeniu obyło się bez żadnych opłat za parkowanie, czy wstęp do Parku Narodowego. Chętnych do uszczuplenia zasobów naszego portfela nie było więc czym prędzej wyruszyliśmy na szlak (7:20)

Po kilkunastu minutach dotarliśmy do rozwidlenia doliny Cichej i Koprowej. Tam w szałasie zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy w lewo na tą pierwszą. Zanim jednak zagłębiliśmy się w jedną z najdłuższych dolin Tatrzańskich, pozachwycaliśmy się narodową górą Słowaków, która odsłoniła się nam w swoim pełnym majestacie.
Za rozwidleniem na Kasprowy Wierch zrobiliśmy postój. 15 minut odpoczynku, kanapka i snickers wystarczyły aby nabrać sił by iść dalej. Dopiero teraz zaczęło się podejście. Delikatne i przyjemne, ale tylko na chwilę. Stopniowo powyżej pasma górnego regla przybywało śniegu. Pośród kosówki nie było jeszcze źle, jednak powyżej otrzymaliśmy wątpliwy zaszczyt przecierania szlaku. Mniej więcej powyżej Ciemnej Cichej ślady się skończyły i wraz z dwójką Słowaków na zmianę przedzieraliśmy się przez zapadający się śnieg aż do samej przełęczy Zavory. Momentami nogi topiły się aż po tyłek, jednak wspólnymi siłami dotarliśmy do celu. Na wielki plus zasłużyła pogoda bowiem warunki były jak najbardziej optymalne. Zmienne zachmurzenie i słaby wiatr z północy. Momentami było tak cicho, że słyszałem tylko swoje kroki i równomierny oddech. Tempo bardzo opadło, a na przełęczy długo jeszcze sapaliśmy zanim zabraliśmy się za kontemplowanie otaczających nas widoków. A było czym nacieszyć wzrok. Po lewej zaśnieżone Walentkowy Wierch, Gładka Przełęcz i Gładki Wierch, dalej Liptowskie Mury poniżej których zachwycały Ciemnosmerczyńskie Stawy oraz Ciemnosmerczyński Wodospad. Dalej na prawo potężny Koprowy Wierch oraz Pośredni Wierszyk, a następnie coś co zawsze wywołuje u mnie dreszcz czyli ogromna Grań Hrubego. Z takiego bliska przypomina ściany Mordoru, przez które przedzierali się dzielni Hobbici Big Grin. Kierując wzrok dalej na prawo ujrzeliśmy grań Świętych Kop , a za plecami mieliśmy w całej okazałości Beskid, Kasprowy Wierch, Goryczkową Czubę, Czerwone Wierchy a nawet szczyt Giewontu z widocznym krzyżem. Porobiliśmy trochę zdjęć i rezygnując z podejścia do Gładkiej Przełęczy ruszyliśmy na dół. Na zmianę, na nogach i tyłkach dotarliśmy do wydeptanej trasy przedzierających się od drugiej strony turystów. Pogoda robiła się coraz ładniejsza. Poniżej Kobylej Doliny otaczające nas szczyty Tatr Wysokich nabrały majestatu. Co chwilę robimy przerwy na ochy i achy oraz cykanie fotek.
Po drugiej stronie śniegu na wysokości kosówki już prawie nie było. Pewnie dzisiaj, a najpóźniej jutro zniknie z hal ale współczuje tym, którzy będą się zmagać z tą ciapą.
Dotarliśmy do Doliny Koprowej w świetnych humorach i w takim samym nastroju doszliśmy do jej wlotu, gdzie zrobiliśmy w tym samym miejscu co na początku ostatni odpoczynek.
Na parking wróciliśmy około 18:oo. Tam szybka przebieralnia, łyk herbaty i mozolny powrót do domu.
Na miejscu byłem około 22:00

Reasumując - fantastyczna wycieczka, cudowne wrażenia i wspaniałe widoki, które będę miał przed oczami na bardzo bardzo długo.

Ja w Dolinie Cichej
[attachment=15320]
Cosik się wyłoniło
[attachment=15319]
Cicha Woda
[attachment=15321]
Tak to się zaczęło
[attachment=15322]
Tomanowa Przełęcz
[attachment=15323]
Bez sanek ani rusz
[attachment=15324]
Hruba Kopa
[attachment=15325]
Koprowa Woda
[attachment=15326]


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Stasiu - 28-09-2008 11:59 AM

No, Mordimerze! Mile mnie zaskoczyłeś. ok Po dłuższym czasie znów jakiś nowicjusz aktywnie przyłączył się do naszej gromady. Relacyjka fajna. Cieszę się na dalszą. Smile. Tak trzymać.
Chyba jedna za wcześnie żegnasz się z Taterkami. Może w październiku nas jeszcze do siebie zaproszą.[/i]


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - dr.Etker - 28-09-2008 09:09 PM

Ładna i dłuuga trasa-i mało uczęszczana ok


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - margit - 29-09-2008 08:57 AM

widzę, że po słowackiej stronie mniej białego - dało się zauważyć z naszej trasy, że u nich bardziej jesiennie niż zimowo Smile Ty to potwierdziłeś Smile Fajna relacja


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Mordimer - 29-09-2008 10:06 AM

Dzięki Smile


a na jakiej trasie w polskich Tatrach byliście?


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - margit - 29-09-2008 10:11 AM

powlekliśmy się przez Grzesia i Rakoń na Wołowiec, a następnego dnia zamiast wracać do domu postanowiliśmy rekreacyjnie skoczyć na Kasprowy Smile ( na całej trasie - na Kasprowy - nie spotkaliśmy ANI JEDNEGO LUDKA)


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Mordimer - 29-09-2008 10:21 AM

Big Grin no niespotykane

Co do Twojej trasy, to planuje ją zrobić w przyszłym roku

tj. Grześ , Rakoń, Wołowiec, Jarzabczy, Kończysty

W lipcu byłem na Starorobociańskim i było tys piknie.

W sumie to zostało mi 4 szlaki w polskich zachodnich do zdobycia

ale zrobię to raczej w sezonach letnich Smile

A jak ogólnie warunki? Podobnie jak na mojej wycieczce czy trudniej?

Przypuszczam że tak, no bo w sumie wyżej i bardziej eksponowanie


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - margit - 29-09-2008 10:36 AM

nie wiem czy trudniej, bo sama na sobie nie sprawdziłam, powiem tak - trudniej było mi wyjść na Kasprowy niż po Zachodnich bujać - dość dobrze się szło, ale dużo śniegu było, bez stuptutów ani rusz... niestety w jednym miesiącu zakupiliśmy z Krzysiem buty, kije i jego ochraniacze na kolana i na stuptuty brakło kasy. Nie było bardzo ślisko, ale za to wietrznie. No śnieg bardzo ruchowy - można pojechać więcej niż by się człowiek spodziewał - trzeba uważać przy schodzeniu. Nie wiem jak teraz, bo słońce piecze niemiłosiernie, jak myśmy szli to słońce tylko na Wołowcu nas powitało, a tak było dość dużo chmur


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - mar.an - 05-10-2008 01:37 PM

[attachment=15444]Byłam z mężem od 13 do 15. września w Tatrach Słowackich.
14.wrzesnia pogoda w górach dopisała - była pierwszorzędna!!! Doliny zasnute warstwą niskich chmur, a z gór roztaczał się niesamowity widok - morze mgieł i wyłaniajace się z nich szczytySmile

Zdaje się, że mielismy dużo szczęścia pogodowego. Dnia poprzedzajacego nasze wyjście w góry ludzie, którzy szli na Wysoką musieli się wycofać z powodu oblodzenia w wyższych partiach góry. Natomiast dzień po naszym wędrowaniu pogoda popsuła się kompletnie - góry schowały się za niskimi chmurami, a z nieba padała jakas paskudna mżawka. Później dostalismy wieści ze Słowacji, że tam w górach panuja już całkowicie zimowe warunki..


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Sokół - 05-10-2008 02:06 PM

Marian, to wciepnij jakieś fotki z tego wyjazdu Smile


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - dr.Etker - 05-10-2008 02:23 PM

Sokół napisał(a):
Marian, to wciepnij jakieś fotki z tego wyjazdu Smile

uhm .... ja bym napisał:
Mary Ann , to wciepnij jakieś fotki z tego wyjazdu Cool


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Stasiu - 05-10-2008 03:48 PM

Sokół napisał(a):
Marian, to wciepnij jakieś fotki z tego wyjazdu Smile


dr.Etker napisał(a):
uhm .... ja bym napisał:
Mary Ann , to wciepnij jakieś fotki z tego wyjazdu Cool


Obydwaj nie czytacie postu o przedstawieniu się. To nie jest ani Marian, ani Maria. To jest Marta z pod znaku Raka giggle


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Sokół - 05-10-2008 03:50 PM

Miło, że zauważyłeś.... cos dzisiaj mi chyba monitor nawala ;p


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Pablo - 05-10-2008 09:16 PM

Doktora to była taka zabawa słowna, a Sokół doskonale wie jak się jego połowa zwie Cool


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Sokół - 06-10-2008 12:54 PM

Zwie sie Marian Toungue


RE: Tatry Słowackie 27.09.08 Relacja - Edyta85 - 06-10-2008 12:58 PM

Dobrze że nie Miriam Toungue