![]() |
|
Uwielbiam chrumkanie śniegu o poranku. - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Tatry (/forumdisplay.php?fid=19) +--- Temat: Uwielbiam chrumkanie śniegu o poranku. (/showthread.php?tid=10537) |
Uwielbiam chrumkanie śniegu o poranku. - Łukasz - 13-01-2021 07:30 AM Dobry wieczór. Jest zima - nie da się tego ukryć. A jak ktoś siedzi tylko na nizinach to jego problem. A jak jest zima to zazwyczaj jest też śnieg. W odpowiedniej ilości śnieg jest fajny i przydatny. Uwielbiam jak chrumka pod nogami ! I dlatego raz za czas wybieram się na zimowe wycieczki górskie. Tym razem ( 10.1.2021 ), o dziwo, w Tatry. Tym bardziej dziwne gdzie dokładnie - w Dolinę Chochołowską, na Kończysty przez Trzydniowiański. Dawno tam nie byłem w okolicy ? Wyruszamy z Żywca o 5.45. Przez Jeleśnie, Krowiarki, Jabłonkę, Czarny Dunajec na Siwą Polanę. Skład osobowy : Małgorzata, Monika, Łukasz i Łukasz. Na miejscu dołączył Krzysztof. Bilety wstępu ( 6 zł ) nabywamy o 7.45. Wcześniej Giewont popatrzył na nas i zapytał po co nam to. Na takie pytanie odpowiedzi są różne ? ![]() Początek jest tak nudny , że nie ma co o nim pisać. Dopiero po Polanie Huciska zaczyna być ciekawie. Pojawiają się skalne zwężenia doliny. ![]() ![]() I tak to docieramy do odbicia z zielonego szlaku na szlak czerwony. Czy ja tu nie byłem dwa tygodnie temu ? Byłem ! Nawet masyw Bobrowca jest podobny. ![]() Skalne iglice na zboczach Kominiarskiego też tam dalej mieszkają. ![]() Wnikamy rozciągniętą grupą w Krowi Żleb. Kolejny raz nie wiem czemu wiele osób mówi, że ten odcinek jest "morderczy dla kolan". Podejście jak podejście. Jak i zejście. ![]() Las oddaje pole kosodrzewinie. Czas na mały odpoczynek. ![]() Mało znany szczyt. ![]() Rzut oka na zachód. W końcu jesteśmy w Tatrach Zachodnich. Osobita, Jamburowa Czuba i Bobrowiec. ![]() Dwa Rohacze i Wołowiec. Dostojne szczyty. ![]() A przed nami pierwszy z naszych trzech dzisiejszych szczytowych celów. Trzydniowiański ! ![]() Pogoda jest tak "widokowa", że po prostu nie ma sensu iść szybko - podziwianie okolicy ma sens. Tak więc Małgorzata, Monika i ja idziemy krokiem dostojnym, prowadzimy dysputę górską i uwieczniamy fotograficznie okolicę. Krzysiek i Łukasz reprezentują inne podejście do tego tematu. A tam , po prawej w głębi, Bystra. Po prawej całkowitej Starorobociański vel Klin vel Stary Robot vel Bocian Wiekowy. ![]() Widok międzynarodowy - Łopata, Rohacze, Wołowiec i Pachoł ( chyba ). ![]() A tutaj widać najwyższy szczyt Polski i górski symbol Słowacji. ![]() Szczyt wzięty. Panie przodem ! ![]() Aż boję się domyślać co tam się działo ? ![]() Pisząc krótko - Rohacze. ![]() Razem z Wołowcem. ![]() Słońce nad celem nr 3. ![]() Bardzo ciekawe ułożenie bardzo znanych szczytów. ![]() Te same z samotnym ludzikiem. ![]() Błogosławione pomiędzy Łopatą a Wołowcem. ![]() Ten na środku nie był wczoraj naszym celem. ![]() Rohacze nadal są w centrum uwagi. ![]() W sumie to zasługują na to. Piękne to szczyty i wymagające. Idźcie tam, podziwiajcie, wspinajcie się, Konia ujeżdżajcie i nie spadajcie. ![]() W Polsce też mamy fajne szczyty. Trapezowata Świnica i Kozi Wierch, ten po prawej. Jak widać na zdjęciu jest on niższy od głównego wierzchołka Świnicy o 10 metrów - 2301 m i 2291 m. Trójka turystyczna ubarwiła fotografię. ![]() Wężowy szlak. ![]() Słońce świeci nad nami. ![]() Do czego może służyć Łopata ? Do działalności narciarskiej. ![]() Taaaa ? Aureole ? Raczej parujące napoje ? ![]() ![]() Słońce dalej świeci nad nami. ![]() Granty ! Kościelce ! Świnice ! Kozi Wierch ! I inne. ![]() Częściowo zniszczona murawa śnieżna. ![]() Podobno po takim machaniu nogami i rękami po śniegu człowiek młodnieje o 10 lat. Nie zrobiłem tego bo bym znowu stał się niepełnoletni. ![]() A co tam widać na osobności ? ![]() Przyszedł czas na zdobycie celu nr 2. Panie i Panowie - Czubik ! Jak widać podejście na niego jest przerażające, długie, strome i pełne zasadzek. ![]() ![]() Za to jak się na niego wyjdzie to można pomachać osobom na Barańcu. To ten w oddali. ![]() I temu na Płaczliwym Rohaczu też. ![]() Majestatyczne Tatry Zachodnie. ![]() Tatry Wysokie. ![]() Lodowy Szczyt, Lodowa Kopa i Mały Lodowy. Od lewa do prawa. ![]() Po lewicy Polskie Wysokie, po prawicy Słowackie Wysokie. Na środku , chyba, Czerwone Wierchy. ![]() Widzicie budynki na Kasprowym ? ![]() Sielanka na Czubiku się skończyła ? A trasa się zwężyła. ![]() ![]() ![]() Rohacze trochę się "rozeszły". ![]() Chmury nad Osobitą i samotny wędrowiec. ![]() Na szlaku było z - 16 stopni. Ile mogło być na wysokościach ? ![]() Od najwyższego do najniższego - Baraniec też był tego dnia odwiedzany. ![]() Trochę strome te Tatry. Po lewej Jarząbczy. ![]() To prawej to nie góry. To chmury, a nie Pałac Kultury. ![]() Prawie jak w Egipcie. Po prawej stronie Starorobociańskiego przepiękna Zadnia Kopa vel Niżna Bystra. ![]() Znajduję się tuż pod celem nr 3. Tym razem Panie nie poszły przodem. ![]() Straszliwe zerwy śnieżne na wąskiej i przepaścistej grani szczytowej olbrzymiego wierchu - Kończysty nad Jarząbczą. Całe 2002 metry. ![]() Kolejny raz widać Rysy i Krywań. ![]() Po lewej piramida Kołowego. ![]() Łukasz wita przypadkowych przechodniów. ![]() Piramida Starorobociańska, wiek nie znany. ![]() Znane i lubiane - albo i nie lubiane - Raczkowa Czuba vel Jakubina i Jarząbczy. ![]() Poza Rohaczami widać też np. Banówkę. Ten zestaw to tzw Słowacka Orla Perć. ![]() Podoba mi się ta panorama Tatr Wysokich. A Wam ? ![]() Droga na Jarząbczy jest wąska. ![]() Mięguszowieckie, Rysy, Wysoka, Gerlach, itd. ![]() Jako , że już zdobyliśmy ( w dobrym, młodzieżowym stylu ) nasze cele to przyszedł czas na powrót. Przykład dał Łukasz. ![]() Widzicie odbicie w lewo ? Nim zejdziemy do Doliny Jarząbczej. ![]() Główny szczyt Trzydniowiańskiego. Po prawej widać znak na niższym wierzchołku. ![]() Auuuuu ? !!!! Jakoś takoś poczułem zew co by zawyć ? ![]() Jak człowiek schodzi to mu Rohacz widok zdobi. ![]() Tak szybko schodziliśmy, że dotarliśmy już na dno Doliny Jarząbczej. Mnichy jak rano stały, to po południu też stały. ![]() Niech "żyje" Wspólnota 8 Wsi. Wielkie "dzięki" za nowe widoki. ![]() ![]() Po chwili wróciliśmy na zielony szlak. Przed nami przejście całej Chochołowskiej - w sumie 25 kilometrów. Było po prostu pięknie. Bardzo dziękuję za świetne towarzystwo. Kultura w górach ponad wszystko ! Do kolejnego ! A Wam, drodzy Forumowicze, życzę takiej pogody w górach. Nawet w Beskidzie Żywieckim. Do boju ! RE: Uwielbiam chrumkanie śniegu o poranku. - kasssia99 - 27-06-2025 11:44 AM Jaki ładny widok.. Wiesz może ile teraz kosztuje bilet wstępu? Bo podejrzewam, że od 2021 trochę ceny wzrosły
|