Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Zycie kreci sie nie tylko naokolo gor.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Juz w zeszlym roku planowalem ten wyjazd do Europy.ok Wiec postanowilem w tym czasie zarezerwowac bilety na przelot do Europy. Szczegolnie moja zona mi to podpowiedziala. Tylko moja zona chciala miec lepsze siedzenie w samolocie wiec zarezerwowalismy Premium przelot do Wiednia i zpowrotem. Wylecielismy 3 sierpnia z Canaday a powrocilismy 28 sierpnia. Wiec byl to wrzesien i powinno byc lepiej i mniej turystow. Jak sie okazuje to kazdy pragnie aby bylo tych turystow mniej w tym czasieRolleyes . Kazdy szuka mniej ludzi w tym czasie wedrujacych po okolicach. Ale jak sie z orientowalem to kazdy tylko ma to na mysli ze w tym czasie bedzie mniej turystow i bedzie swobodniej. Tak kazdy prawdopodobnie mysli i wrzystcy zjezdzaja sie na ten wrzesienkwasny Dlatego Miejsca turystyczne byly zawalone turystami. W Wiedniu postanowilem sobie znalez Hotel w poblizu Centrum aby sobie pochodzic w tych miejscach i zobaczyc architekture Wiednia. Spedzilismy we Wiedniu 3 nocki. Bylo to troche za malo czasu ale moja zona zobaczyla to co chciala zobaczyc. Chodzenie i zwiedzanie meczy ja. Po Wiedniu podjechalismy do- Zell am see gdzie mielismy zagwarantowana kwatere na 4 nocki. Tutaj nas pogoda zaskoczyla zaczal deszcz padac i po gorach snieg sie pojawil kwasny Dla mnie pozostalo tylko zwiedzanie i zwiedzanie innych miejsc. W tym czasie podjechalismy pod wodospad i nastepny dzien podjechalismy do Saltzburg. Kiedy wyjezdzalismy z tego deszczowego miejsca pogoda sie poprawila nastapilo chlodniej i na szczytach gor widoczny byl snieg. Wybralismy kierunek jazdy na Budapest ok. Po drodze w samochodzie krzyknalem do zobaczenia Alpy ,,DO ZOBACZENIA nastepnym razem,, bez zony,, Kilka zdjec z pobytu w Wiedniu i pobytu w Alpach..[attachment=85963][attachment=85964][attachment=85965][attachment=85966][attachment=85967][attachment=85968][attachment=85969][attachment=85970][attachment=85971][attachment=85972][attachment=85973][attachment=85974][attachment=85975][attachment=85976][attachment=85977][attachment=85978][attachment=85979][attachment=85980][attachment=85981][attachment=85982][attachment=85983][attachment=85984][attachment=85985][attachment=85986] ciag dalszy nastapi ok
Wyjezdzajac z Zell am see pogoda sie poprawila nastapilo slonecznie i cieplo. Droga do Budapestu byla dosyc dluga Sad. Tam mielismy wynajety appartmen na 4 nocki. W Budapeszcie jak zauwazylismy to bylo tam duzo samochodow na ulicach i duzo ludzi. Jest to miasto gorzej zorganizowane dla turystow niz Wieden niz Pragauhm. W Centrum samochody sie poruszaja i ciezko znalez jakikolwiek parking i to nawet z duza oplata. I znowu jak na zlosc wrzystcy turysci przyjechali na wrzesien. Zwiedzilismy centrum i kilka interesujacych punktow turystycznych. Pogode mielismy sloneczna i dosyc ciepla w dzien do 25 stopni. W jeden dzien postanowilismy podskoczyc do Eger i skostowac wino z winiarni. Kilka butelek zabralem do Canady. W Egar tez bylo tlocznoSad W tym samym dniu podjechalismy do Budapestu i na nastepny dzien wyjazd do Polski.ok Kilka zdjec...[attachment=85987][attachment=85988][attachment=85989][attachment=85990][attachment=85991][attachment=85992][attachment=85993][attachment=85994][attachment=85995][attachment=85996][attachment=85997][attachment=85998][attachment=85999][attachment=86000][attachment=86001][attachment=86002][attachment=86003][attachment=86004][attachment=86005][attachment=86006][attachment=86007][attachment=86008][attachment=86009][attachment=86010][attachment=86011][attachment=86012] ciag dalszy nastapi..
Z Budapestu postanowilismy bezposrednio dojechac do Zywca na kilka dni i tam u znajomych spedzic kilka nocy. Po drodze w Slowacji zatrzymalismy sie w kilku miejscach i to jedno znich[attachment=86013][attachment=86014][attachment=86015]. W ty samym dniu dotarlismy do Zywca. W Zywcu spotkalem sie znajomymi z technikum przemyslu drzewnego. Tam w starym Hamburskim zamku uczeszczalem do szkoly. Znalazlo sie kilku na kaweok. Spomnienia i spomnienia. A po spomnieniach troche smutku. Ten i tamten opuscil swiat ten i tamten nie Zyje. Kilka telephonicznych rozmow z innymi znajomymi i tak czas mi przeszedl podczas spotkania przy kawieSmile. Ale jak na zlosc to pogoda sie zmienila zaczelo padac . Jeden dzien padalo rano a po poludniu zrobilo sie pochmurno slonecznie wiec postanowilem ze znajomym wyskoczyc na Pilsko. Wyjechalismy o 230 po poludniu a natrasie bylismy po 3 po poludniu. Doszlismy na Czeska strone Pilska a pozniej stoczylismy sie do schroniska gdzie zamowilem fajny bigos polski i piwko do podlewania. Nie mieli Zywieckiego do zdjecia, wiec wypadlo takie jakie bylo. Bigos byl smaczny a takze piwko. Bylo kilka osob w schronisku na noc . Dotarlismy do samochodu o zmroku i na nastepny dzien podjechalem do Suchej Beskidzkiej aby sie zobaczyc z moja rodzina tam spedzilem kilka dni i wczesniej rano poniedzialek postanowilem dotrzec do hotelu do Pragi i tam spedzic kilka dni zwiedzajac Prageok[attachment=86016][attachment=86017][attachment=86018][attachment=86019][attachment=86020][attachment=86021][attachment=86022][attachment=86023]ok Ciag dalszy nastapi..
O ale była okazja sie spotkać na pilsku pewnie ze Stachem byśmy sie wstawili ,SZKODAkwasny
Widzę, że grizzli dał czadu w Europie. ok

tomtur napisał(a):
O ale była okazja sie spotkać na pilsku pewnie ze Stachem byśmy sie wstawili ,SZKODAkwasny


Wielka szkoda mialem na wrzystko tak malo czasu a do tego Pogoda nie byla najlepsza. Myslalem o tym. Nastepnym razem przyjade bez BABY. Moja narzekala na to wrzystko ze gonie za duzo.

Oj Grizzly, należy Ci się karapokey
Tak blisko byłeś, a nie dałeś się miejscowym ugościć. Sami byśmy Ci tego bigosu uwarzyli, a i jakiś wieczór przy ognisku (bez BABY) by się zdarzyłSmile

Następnym razem prosimy o odpowiednią adnotację w dziale: "Planowane wyprawy":ok
Tak tylko spedzilem 6 nocek w polsce. Odwiedzajac rodzine i kilka znajomych. W poniedzalek rano wyjechalem to Pragi i tam spedzilem 3 nocki. Sad W pierwszy dzien wraz z zona zwiedzilem miasto na nastepny dzien samotnie chodzilem po miescie. Zona juz nie mogla chodzic. W pierwszy dzien dopieklo jej 4.5 godziny chodzenia. Pogode mielismy w plus 19 a na drugi dzien to nam deszcz kropil w Pradze. Po spedzeniu 3 nocek w pradze nastapil wyjazd do Wiednia w Wiedniu przespalismy jedna noc na nastepny dzien mielismy samolot do Montrealu. W Montrealu mielismy jedna nocke I udalo sie nam zwiedzic przez kilka godzin stare miasto w Montrealu.ok[attachment=86051][attachment=86052][attachment=86053][attachment=86054][attachment=86055][attachment=86056][attachment=86057][attachment=86058]? Z Montrealu wylot do Calgary. Kiedy dotarlismy do Calgary zobaczylismy calkowicie inna pogode. Nastapila zima i troche snieg zaczynal pruszyc w Calgary. Wiec zapowiadali ze ma spadnac az do poniedzialku do 30 cm sniegu w Calgary. Sypalo sniegiem az do rana w poniedzialem i nasypalo do 30 cm sniegukwasny[attachment=86059].. Co bardziej ciekawego to sniezyca nadeszla od poludnia USA z Polnocnej Californii Oregon Utah Montana . Na poludniu w Albercie Waterton national Park, Crownest pass. spadlo do 110cm w tym czasie i pobili record opadu sniegu. U nas tak do 30 cm a north od Red deer tylko 5 cm. W wczoraj musialem jechac do Invemere BC a tam wogole nie bylo sniegu. Opad sniegu zatrzymal sie przed Banfff. Gory sa bardzo malo zasypane sniegiem. A w ta sobote i niedziele ma byc + 15 plus 16 stopni. Beda to ostatnie zdjecia mojego wypadu do Europy. Nastepnym razem Mysle na 5 tygodni wypad do Portugali i Hiszpani a swoja kobiete zostawiam w domu. Meczy sie takimi podruzami i zawsze mi mowi ze gonie za duzo. Sad [attachment=86024][attachment=86025][attachment=86026][attachment=86027][attachment=86028][attachment=86029][attachment=86030][attachment=86031][attachment=86032][attachment=86033][attachment=86034][attachment=86035][attachment=86036][attachment=86037][attachment=86038][attachment=86039][attachment=86040][attachment=86041][attachment=86042][attachment=86043][attachment=86044][attachment=86045][attachment=86046][attachment=86050][attachment=86049]...ok

szewczyczek napisał(a):
Oj Grizzly, należy Ci się karapokey
Tak blisko byłeś, a nie dałeś się miejscowym ugościć. Sami byśmy Ci tego bigosu uwarzyli, a i jakiś wieczór przy ognisku (bez BABY) by się zdarzyłSmile

Następnym razem prosimy o odpowiednią adnotację w dziale: "Planowane wyprawy":ok


Nastepnym razem bedzie innaczej. Moja zostaje w domu a ja na wyjezdzie. I bedzie o wiele wiecej dni w polsce..

Tak jest, no i koniecznie daj wcześniej znaćok
witam, dopiero zaczynam przygodę Big Grin
Przekierowanie