Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Kultura w górach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Osobiście jak spotkam kogoś na szlaku mówię dzień dobry... Niestety młodzież tego nie robi, trochę to smutne. Co o tym myślicie?
Dzień dobry.
Nie mam z tym żadnego problemu ja się kłaniam a czy mi kto odpowie to mnie nic nie grzeje ,idąc jakaś dolina to sobie daruje ostatni Chochołowską w gardle by mi zaschloBig Grin
Jakbym spotykał osobę(y) co godzinę, nie ma sprawy, wręcz samo się narzuca odezwanie się.
Średnio na polskich szlakach (tatrzańskich) wolę, jak mijani turyści do mnie nic nie mówią.
A ja mówię, bo lubię Smile Choć faktycznie bywa z tym różnie, ale nie zraża mnie to do mówienia dzień dobry Smile

szewczyczek napisał(a):
Średnio na polskich szlakach (tatrzańskich) wolę, jak mijani turyści do mnie nic nie mówią.


Wyraziłeś kiedyś, na tym Forum, radość z wypadków śmiertelnych w Tatrach. Teraz takie coś piszesz. Zastrzelisz jak ktoś się do Ciebie odezwie ?

P.s. Bardzo lubię zagadać z ludźmi na szlaku. Dwa, trzy zdania albo długa rozmowa. Sympatycznie czasami bywa.

Moja żona twierdzi że ja też lubię zaczepiać ludzi na szlaku, żaby coś zagadać Big Grin
Zagaduje a potem mi wmawia, że jest małomówny Big Grin
U mnie bywa z tym różnie. Przeważnie raczej staram się wyczuć drugiego człowieka. Jak spotyka się żywą duszę na szlaku raz na jakiś czas to czasem aż miło zamienić kilka słów, z drugiej strony im więcej ludzi tym z czasem ochota jest coraz mniejszą. I chociaż w takich przypadkach nadal rozmowy nie odmówię, to samej pierwszej odezwać się jakoś ciężej.
Mnie osobiście bardzo miło jest pozdrawiać ludzi na drodze.
Lubię też spotykać ludzi na swojej drodze i rozmawiać. Po drodze spotkałem wielu przyjaciół.
ale czasami chcesz być sam, z dala od wszystkich i po prostu spędzić czas w kasynie
W kasynie spotkać miłych ludzi i przyjaciół? Hahahahahaha.

sareda napisał(a):
U mnie bywa z tym różnie. Przeważnie raczej staram się wyczuć drugiego człowieka. Jak spotyka się żywą duszę na szlaku raz na jakiś czas to czasem aż miło zamienić kilka słów, z drugiej strony im więcej ludzi tym z czasem ochota jest coraz mniejszą. I chociaż w takich przypadkach nadal rozmowy nie odmówię, to samej pierwszej odezwać się jakoś ciężej.


Ja zauwazylem kiedy bylem w latach 30-40 to starsze panie 45-55 bardzo mnie pozdrawialy. A czasem zagadywaly dlaczego chodze samotnie.uhm Odpowiedzialem ze zona nie jest hiker wiec sugerowaly mnie znalez ktora uwielbia lazic po gorach. Czyli w tym wypadku dochodzilo do matrymonialnych pozdrowien.Big Grin Obecnie we swoim wieku te mlodsze pokolenia przechodza kolo mnie tylko usmiech pod nosem. ja nie zaczepiam bo znowu mlodsze myslaly by ze ja taki staruszek szukam mloda do gor. Najwyzej odpowiem i powiem kiedy spotkam na trasie kilka osob. Wtedy mlodszym podam mala porade. A przewaznie mlodsze nie chca podrywac starszych panow na szlaku. Musialbym w tym wieku byc transportowym kierowca abym mlodsza podwiozl gdzie sobie zyczy. ok

Moim zdaniem kultura na szlaku to przede wszystkim wyczucie sytuacji i drugiego człowieka. Sam od zawsze mówię ?dzień dobry?, bo tak mnie wychowano i bo w górach to jakoś naturalnie przychodzi. Nie traktuję jednak braku odpowiedzi jako czegoś złego albo niegrzecznego. Czasem ktoś jest zmęczony, zamyślony, idzie z własnym rytmem albo po prostu chce pobyć sam. I to też jest w porządku.

Zauważyłem, że wiele zależy od miejsca. Na mniej uczęszczanych szlakach pozdrawianie jest czymś oczywistym i często przeradza się w krótką rozmowę. Na popularnych trasach, gdzie ludzi są dziesiątki albo setki, faktycznie mówienie ?dzień dobry? każdemu może być męczące i wtedy wiele osób sobie to odpuszcza. Wiek czy ?młodzież? nie zawsze mają tu znaczenie, bardziej styl chodzenia po górach i nastawienie.

Dla mnie ważne jest to, żeby nie narzucać się innym, ale też nie rezygnować z własnych nawyków. Jeśli ktoś odpowie ? super. Jeśli nie ? idę dalej bez urazy. Góry uczą dystansu, także do takich drobnych spraw. Najważniejsze, żeby na szlaku było życzliwie, a forma tej życzliwości może być różna.
Przekierowanie