Cześć!
W ostatnim tygodniu wybieram się w Tatry, 2 dziewczyny ze średnim doświadczeniem (Tatry latem, bez większych wyczynów, ja mam małe doświadczenie w chodzeniu w warunkach zimowych). Tak czy inaczej na wyjazd mamy przeznaczone 3 dni. Jeden nocleg w Murowańcu zarezerwowany i plan jest taki, że pierwszego dnia idziemy do Doliny Pięciu Stawów (z nadzieję, że przenocujemy na glebie, bo na rezerwację już za późno-brak miejsc) i drugiego dnia chcemy przejść do Murowańca. I tutaj najważniejsze pytanie: Którędy?
Dodam, że żadna z nas nigdy nie szła przez Orlą Perć, będziemy szły z całym bagażem na plecach, więc rozważamy przejście przez Krzyżnez żółtym szlakiem i Dolinę Pańszczyca jeśli okaże się, że pogoda nie będzie sprzyjająca.
Jednak jeśli uda nam się trafić na całkiem dobre warunki to chcemy zejść do Czarnego Stawu Gąsienicowego. I tutaj dylemat-którędy? Na pewno odpada przejście przez Kozią Przełęcz.
Proszę zatem o poradę osoby doświadczone.
Wyjście na Krzyżne "z całym bagażem na plecach" będzie lekką rzeźnia.
Idźcie na Zawrat ( od 5 Stawów kompletnie bez trudności ). Zejście do Zmarzłego owszem jest trudne ale w miarę krótkie ( odcinek z ubezpieczeniami ).
Jest jeszcze wersja wyjścia pod Kozi Wierch, przejścia najłatwiejszym odcinkiem Orlej na stronę Żlebu Kulczyńskiego i nim w dół - odcinek trudny technicznie jest w miarę krótki. A potem już tylko spacer do Zmarzłego i potem Czarnego.
Darz Szlak i Grzyb !
Łukasz dziękuję ślicznie za odpowiedź.
Pojawia się więcej kolejny dylemat-czy jak pogoda będzie słaba (mam na myśli tutaj oblodzenie na szlaku czy sporo śniegu-nie posiadamy raków itd. ) czy jest sens pchać się w tamte rejony Tatr Wysokich?
Wtedy pewnie będziemy celować w nocleg w Zakopanem, pójdziemy na Kasprowy (tutaj ja zimą już szłam) przez Dolinę Kasprową i zejdziemy do Murowańca. Wtedy świetnie byłoby porwać się na Przełęcz Świnicką, odbić na Karb i zejść do Stawu Gąsienicowego.
We wrześniu może być różnie i jeśli przymrozi Dolinę Pańszczyca (północno-zachodnia strona) to będzie ciężko. Przez Krzyżne szedłem 2 tygodnie temu (z piątki do Murowańca), szedłem na ciężko w słoneczny dzień i miałem na niektórych odcinkach czasy prawie 2 razy dłuższe niż mapowe (choć w części to była sprawka tłoku na szlaku)
Zejście z Zawratu na północną stronę też może być oblodzone...
A w piątce gleba to jeden syf i malaria

I sto osób chodzących po Tobie
Co do śniegu - byłem kiedyś na początku października na dwóch szczytach tatrzańskich mających sporo ponad 2 500 metrów - zero śniegu. Byłem też końcem września na Kozim Wierchu - sporo świeżego śniegu - bez szans na użycie raków, a wiele szans na poślizgnięcie się na lodzie pod tym śniegiem. Czyli jak napisał creamcheese - może być różnie.
To zejście z Kasprowego może być pewniejsze. Idźcie potem sobie obok Zielonego Stawu od razu na Karb.
P.s. Jak Ty chciałaś odbić ze Świnickiej Przełęczy na Karb ? Starym szlakiem ?

P.s. Jak Ty chciałaś odbić ze Świnickiej Przełęczy na Karb ? Starym szlakiem ?

Stary szlak (onegdaj zielony) z )( na Karb istnieje w terenie do dziś (ścieżka) ale niesie ze sobą ryzyko mandatu. Chodzą nią bezkarnie taternicy. Może zatem wystarczy kask na głowie i lina na ramieniu? 
Wiem, znam, szedłem.
A koleżanki będą zakaskawione i zalinowane ?

Nie będziemy zakaskowane ani zalinowane, patrzyłam na mapę z 2016 roku i szlak jest zaznaczony, więc przy planowaniu trasy, nawet nie przyszło mi do głowy, że może to być stary szlak.
Dziękuję wszystkim za pomoc.

Masz zapewne na myśli czarne a potem niebieskie znaki z Przełęczy Świnickiej na Karb. Tu koledzy się popisali swoją tatrofilią

. Łukaszu nie wszyscy maja po sto lat i mapy z połowy zeszłego wieku

Tak jest, miałam na myśli tutaj przejście kawałek czarnym szlakiem od Przełęczy i później odbicie na niebieski szlak i schodzenie dalej od Karba czarnym szlakiem, tym "od Kościelca".

I zapewne przy tej opcji wyprawy zostaniemy, bo wybieramy się za tydzień, a pogoda nie zapowiada się najkorzystniej.
Masz zapewne na myśli czarne a potem niebieskie znaki z Przełęczy Świnickiej na Karb. Tu koledzy się popisali swoją tatrofilią

. Łukaszu nie wszyscy maja po sto lat i mapy z połowy zeszłego wieku

Do setki brakuje mi około 75 lat.
Ale jak już posądziłeś mnie o podeszły wiek to masz takie coś w prezencie :
http://maps.mapywig.org/m/Polish_maps/va...K_1931.jpg
Edyto - rozsądnie wybrałyście. I pamiętajcie, że zawsze są po drodze schroniska co by się schronić 
Tak wiem, że Ty młokos jesteś.
Fajna mapa, 31r. takiej starej to nie mam, ale mam skany wojskowych map, z poziomnicami co 10m

Z polskimi Tatrami, z nagle uciętymi terenami ?
Z polskimi tylko, tak, czy uciętymi po czechosłowackiej stronie sprawdzę.
Edit.
Nie są ucięte, są tylko mniej dokładne, mniej nazw i szczegółów.
Łukasz mamy nocleg w Murowańcu, więc powrotem bardzo się nie przejmujemy, bo właśnie to schronisko będzie naszym celem w dzień, kiedy najwięcej chcemy chodzić.
